ZaczytanaMajka 
Blog:, majkabloguje.blogspot.com, Instagram:, https://www.instagram.com/zaplatanamaja, Twitter:, https://twitter.com/liliannamai, Facebook:, https://www.facebook.com/majkabloguje
Majka. Po prostu i zwyczajnie. Uwielbiam czytać książki. Od zawsze jestem z nimi związana i to taki mój nierozerwalny związek na stałe. Drugim pokrewnym związkiem, z którym nigdy się nie rozstanę jest pisanie własnych opowiadań.
25 lat, kobieta, Rzeszów, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 21 cytatów, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Bad Boy’s Girl 3
    Bad Boy’s Girl 3
    Autor:
    Trzeci tom niezwykle popularnej serii, która wkrótce zostanie zekranizowana. Ponad 200 milionów pobrań na wattpadzie! Książka na międzynarodowych listach bestsellerów. Prawa filmowe sprzedane ‒ Collec...
    czytelników: 198 | opinie: 6 | ocena: 7,14 (22 głosy)
  • Bogini niewiary. Ateiści, którzy klęczą i się modlą
    Bogini niewiary. Ateiści, którzy klęczą i się modlą
    Autor:
    Yary religią jest ból serca. Davida religią jest miłość. Ona to wędrowna bogini. Spotyka mężczyzn, którzy jej potrzebują, ale tylko do momentu, kiedy złapią od niej wiatr natchnienia. Dlatego nigd...
    czytelników: 218 | opinie: 9 | ocena: 7,42 (24 głosy) | inne wydania: 1
  • Twój Simon
    Twój Simon
    Autor:
    Powieść wcześniej ukazała się pod tytułem „Simon oraz inni homo sapiens”. „Twój Simon” podbił serca czytelników na całym świecie, został obsypany nagrodami i przyniósł Becky Albertalli międzynarodową...
    czytelników: 2786 | opinie: 134 | ocena: 7,93 (940 głosów) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-06-21 21:46:25
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-21 21:45:55
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-21 21:44:50
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Bad Boy''s Girl (tom 3)
 
2018-06-21 21:43:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
Cykl: Iskari (tom 1)
 
2018-06-21 21:42:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/sa-rzeczy-o-ktorych-nie-mowi-sie-gosno.html

Tę książkę można pokochać albo znienawidzić. Nie ma innej możliwości. Ta książka, jeśli Wam się spodoba bardzo mocno Was zaskoczy, ale nie jest to też taka lektura, która jest lekka.

Po książkę sięgnęłam z kilku powodów. Po pierwsze okładka, która jest w granatowych odcieniach i takiej...
SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/sa-rzeczy-o-ktorych-nie-mowi-sie-gosno.html

Tę książkę można pokochać albo znienawidzić. Nie ma innej możliwości. Ta książka, jeśli Wam się spodoba bardzo mocno Was zaskoczy, ale nie jest to też taka lektura, która jest lekka.

Po książkę sięgnęłam z kilku powodów. Po pierwsze okładka, która jest w granatowych odcieniach i takiej szarości, która intryguje i nie pozwala o sobie zapomnieć. Po drugie opis, który nie mówi nic o fabule i posysa ciekawość, którą powoduje okładka. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że ta książka jest inna i to bardzo, ale od początku. „Srebrna dziewczyna” jest opowiedziana przez dziewczynę, której imienia nie znamy, co mnie w pierwszym momencie zbiło z tropu, gdy podczas czytania nie wiedziałam, kto tak naprawdę opowiada mi o tej historii. Narratorka książki jest studentką w Chicego, do którego przyjechała z Iowa. Dziewczyna mieszka z Jessicą - piękną i zdolną dziewczyną, która też ma swoje tajemnice.

Cała historia ma miejsce w latach 80., a w tych też latach były przypadki zgonów po zażyciu kapsułek tylenolu w Ameryce. Autorka połączyła ze sobą fikcje z prawdziwymi wydarzeniami, co nie zawsze się udaje. Specyficzną rzeczą w tej książce są rozdziały, które nie są jak te, które znamy i można nazwać to standardowym podziałem. Książka podzielona jest na cztery części i choć ja czytałam te książkę jak za porządkiem to w sumie teraz zastanawiam się nad tym, jak historia ułożyłaby się gdybym przeczytała ją chronologicznie. Czy można rozpocząć historię od środka? „Srebrna dziewczyna” udowadnia, że można, a ten sposób powoduje u czytelnika sporo strachu, niepewności, ale i chęci do dalszego czytania. Chciałabym Wam też powiedzieć trochę więcej o fabule, ale nie chcę zabierać nikomu tej frajdy z czytania, jeśli książka się komuś spodoba.

Jeśli chodzi o bohaterów powieści to tak jak i sama powieść i oni są bardzo oryginalni i specyficzni. Nie poznajemy imienia głównej bohaterki, ale to w niczym nie przeszkadza. Spotykamy w tej książce wiele różnych charakterów, jednak to co łączy ich wszystkich jest to, że mówi ta historia o walce o swoje życie, to jak wygląda otoczenie. A jeśli lubicie tajemnice to przy tej lekturze będzie ich aż nadto. Książka napisana jest bardzo dobrym językiem, ale nie jest on też prosty, a to wszystko dlatego, że jest ona napisana w odmienny sposób i na początku trzeba się przyzwyczaić do tego stylu. Ja na samym początku miałam z tym lekki problem.

„Srebrna dziewczyna” to nie typowa młodzieżowa powieść, która jest lekka i przyjemna. Tutaj trzeba być przygotowanym na to, że więcej w tej książce pesymizmu niż radości. Oczywiście, co nie zmienia faktu, że książka daje nadzieję na lepsze jutro. Jeśli lubicie nietypowe powieści z niejasnym wątkiem, który jest inny i wyrwany z pewnych ram. To ta książka jest dla Was idealna.

pokaż więcej

 
2018-06-19 07:54:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
Cykl: Story of Bad Boys (tom 2)

SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/czy-lili-grozi-niebezpieczenstwo_18.html

Chciałam wierzyć, że drugi tom będzie lepszy niż pierwszy. Chciałam naprawdę dać szansę i dałam, ale niestety było tak samo jak w pierwszej części.

Zmęczyłam się czytając tę książkę. Liczyłam też na to, że w końcu dostanę więcej odpowiedzi niż pytań, a także, że historia będzie naprawdę o...
SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/czy-lili-grozi-niebezpieczenstwo_18.html

Chciałam wierzyć, że drugi tom będzie lepszy niż pierwszy. Chciałam naprawdę dać szansę i dałam, ale niestety było tak samo jak w pierwszej części.

Zmęczyłam się czytając tę książkę. Liczyłam też na to, że w końcu dostanę więcej odpowiedzi niż pytań, a także, że historia będzie naprawdę o niegrzecznych chłopakach. Cóż przeliczyłam się. Lili ma dość spory problem, ponieważ przeszłość, od której uciekła depcze jej po piętach i dziewczyna nie wie co robić, ponieważ Jace ją kontroluje. Na domiar tego ona i Cameron mają się ku sobie, ale i tu napotykają na pewne problemy, ponieważ mimo chemii, która jest między nimi, to z drugiej strony jest pewien dystans i napięcie. Czy w końcu Lili postanowi stanąć i spojrzeć prawdzie w oczy, by zrozumieć, co tak naprawdę przydarzyło się felernej nocy, gdy wypadkowi uległa Rosie?

Fabuła tej książki mnie zabiła... Raz jest dynamicznie i sporo się dzieje, ale nie mija chwila i znów wszystko rozwleczone jest jak ślimaki, które startują w jakiś wyścigach. Przy recenzji pierwszego tomu wspominałam, że pomysł na fabułę mi się bardzo spodobał i dalej tak twierdzę, ale w dalszym ciągu to nie była historia o tytułowych bad boy'ach. Raczej to było Story of an Infantile Girl. Wszędzie tajemnice i niedomówienia, a główna bohaterka trzyma to w sobie i dusi, choć i tu nie do końca jej się to udaje. Jednak to nie wszystko, bo gdy w odwiedziny przyjeżdża jej przyjaciółka ta również nie ma ochoty wyjaśniać swojego zmiennego zachowania i zachowuje się jak niewyżyte dziecko z gimnazjum. Autorka i w tym tomie zastosowała motyw z poprzedniego czyli urywała wątek w połowie. Było też kilka błędów logicznych takich jak np. zabicie Rosie na początku książki, a z tego co pamiętam, dziewczyna żyła, tylko była w śpiączce.

Bohaterowie się nie zmienili. Wielka szkoda. Lilianna uciekła od złych doświadczeń, ale złe doświadczenia dalej się o nią dopominają. Najgorszym było to, że nie zmieniła się ona ani trochę, a jej zachowanie jak było infantylne i rozchwiane emocjonalne - takim zostało. Dziewczyna w przeciągu sekundy miała trzy różne stany zachowania, a i tak nie rozumiała zbytnio co się wokoło niej dzieje. Najbardziej chyba rozbawiła mnie sytuacja, w której Lili kłóci się z Cameronem i chłopak nazywa ją dziwką. Jej reakcja to oczywiście wymierzony policzek *prawidłowo* zaprzeczenie i pokazanie, żeby sobie nie myślał Bóg wie co, że może ją sobie od tak obrażać. Jednak nie mija sekunda i zamiast czekać na przeprosiny od niego to ona go przeprasza (!) i zaczyna wyć, że jego policzek jest czerwony i że ona jednak nie chciała tego zrobić: (W RECENZJI POJAWIAJĄ SIĘ GIFY ILUSTRUJĄCE MOJE ZIRYTOWANIE :D)

Jeśli chodzi o Camerona to był on bardziej ludzki niż w pierwszym tomie i nie aż tak arogancki, ale i tak jego zachowanie względem Lilianny było niekiedy bardzo przesadzone. Chciał ją chronić. OK. Chciał jej dobra. OK. Jednak robienie coś wbrew jej woli i wyrywanie jej np. telefonu z ręki... Cóż. Gdzież tu prywatność, a potem zamiast dopytać o to, to nie drążył tematu. Za to moim niezmiennym i ulubionym bohaterem jest Evan. Tak uroczy jak taki chłopak z sąsiedztwa, gdzie każda nastolatka chciałaby mieć takiego przyjaciela i przystojniaka pod nosem. Oczywiście plusem tej powieści jest styl, jakim została ona napisana, ponieważ to lekkie pióro i książkę czyta się szybko. Jedyny minus to niekiedy błędy przy zmianie narracji, ale mogę przymrużyć na to oko.

Czy sięgnę po trzeci tom i zakończenie serii Story of Bad Boys? Nie. Nie chcę znów dzielić skóry na niedźwiedziu, bo wątpię, że trzeci tom mnie usatysfakcjonuje skoro dwa pierwsze tomy tego nie zrobiły. Fabuła drugiego tomu trochę nam powiedziała o wydarzeniach z przeszłości Lili oraz Amber, ale mam wrażenie, że to bardzo powierzchowne dotknięcie tematu bym czuła się usatysfakcjonowana i na tyle zaciekawiona, by kibicować finałowi tej serii.

pokaż więcej

 
2018-06-18 18:01:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
Autor:
Cykl: Raven (tom 1) | Seria: Young

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zachęciła mnie do niej okładka. Od dnia premiery chodziła za mną i musiałam tylko znaleźć kilka chwil, aby ją przeczytać. Czy opowieść stworzona przez J.L. Weil mi się spodobała?


Piper to siedemnastoletnia nastolatka, która mieszka w Chicago, jednak jej spokojne życie zostało wywrócone do góry nogami, ponieważ spotkała ją wielka tragedia - jej matka została...
Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zachęciła mnie do niej okładka. Od dnia premiery chodziła za mną i musiałam tylko znaleźć kilka chwil, aby ją przeczytać. Czy opowieść stworzona przez J.L. Weil mi się spodobała?


Piper to siedemnastoletnia nastolatka, która mieszka w Chicago, jednak jej spokojne życie zostało wywrócone do góry nogami, ponieważ spotkała ją wielka tragedia - jej matka została zamordowana. Nie mając wielkiego wyboru i chęci wraz z bratem jadą do babci na wakacje. Babki, której nigdy nie widzieli na oczy i wcale jej nie znają. Gdy nastolatka przybywa do wyspy u brzegu Nowej Anglii jej nastawienie względem wyjazdu się zmienia, a pewnego dnia poznaje Zane - chłopaka bardzo tajemniczego i przystojnego, który może na nią sprowadzić niemałe kłopoty. Czy przypadkowa znajomość może okazać się niebezpieczną grą?

Akcja powieści wraz z rozwojem wydarzeń nabiera tempa i już od pierwszych stron zostałam bardzo mocno zaciekawiona. Szczerze przyznam, że myślałam o bardziej spokojnej książce, ale autorka zadbała o to, by dawkować wszystkie emocje związane z tą historią. Bohaterowie, a zwłaszcza główna bohaterka, która jest i narratorką opowieści bardzo mi się spodobała i od razu ją polubiłam. W końcu dostałam normalną nastolatkę, a nie rozkapryszoną dziewuchę z wysokim mniemaniem o sobie jak stąd do Australii. Okazało się, że nastolatka była stanowcza i uparta, ale przy tym miała też szacunek do swojej babci i wykazywała się dużą dojrzałością. Jeśli chodzi o staruszkę, której Piper oraz jej brat nie wiedzieli również ją polubiłam. Widać też między nią, a wnuczą podobieństwa w charakterze i to wielki plus. A Zane? Tajemniczy chłopak, który jest tym typem, z którym nie warto się zadawać. Cóż główne bohaterki takich chłopaków lubią najbardziej. Jednak to co mogę powiedzieć o nim to to, że trudno go rozgryźć i jest wielką zagadką w tej książce.


Miejsce akcji, gdy czyta się książę wydaje się być inne, magiczne i które, co najważniejsze samemu chce się odwiedzić. „Biały kruk” został napisany lekkim i przyjemnym stylem pisarskim i książę czyta się szybko i bez problemów. Nie ma luk w fabule przez, co nie ma się wrażenia, że pewne wątki pojawiają się jak te przysłowiowe króliki z kapelusza. Lubię takie nowości wydawnicze, ponieważ takie książki czyta się najlepiej.


Uwierzcie mi też, że chciałabym Wam zdradzić coś więcej z fabuły, ale nie chcę Wam psuć frajdy z czytania, bo ta książka jest świetna. Tajemnice, piękna okolica wyspy to tylko ułamek tego co znajdziecie w powieści „Biały kruk”. Jestem też ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów i czekam z niecierpliwością na kontynuację.

SKOMENTUJ NA: MAJKABLOGUJE.BLOGSPOT.COM

pokaż więcej

 
2018-06-16 17:58:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
Autor:
Cykl: Fallen Crest (tom 2)

Przeważnie z drugimi tomami wiąże się pewna przypadłość. Otóż zazwyczaj nie są one tak dobre i widać widoczny spadek w dynamiczności wydarzeń. Czytelnik traci ochotę na czytanie, ale to się nie dzieje w tej serii. Nie tym razem i wiecie co? Chcę już sierpień. Natychmiast.

Nie sądziłam, że tak Fallen Crest mną zawładnie. Książki Tijan to bez wątpienia książki dla kobiet i jeśli nie jesteście...
Przeważnie z drugimi tomami wiąże się pewna przypadłość. Otóż zazwyczaj nie są one tak dobre i widać widoczny spadek w dynamiczności wydarzeń. Czytelnik traci ochotę na czytanie, ale to się nie dzieje w tej serii. Nie tym razem i wiecie co? Chcę już sierpień. Natychmiast.

Nie sądziłam, że tak Fallen Crest mną zawładnie. Książki Tijan to bez wątpienia książki dla kobiet i jeśli nie jesteście pewni to zaryzykowałabym. Dlaczego? Sama zaryzykowałam i dałam szansę. Można twierdzić, że to już było, że ten schemat powtarza się w co drugiej książce, ale wiecie co? Tego nie da się uniknąć. Jednak nie każdy autor potrafi tak plastycznie i lekko opisywać zdarzenia i do tego zaciekawić czytelnika. Ale od początku. Życie Sam w pierwszym tomie nie należało do najłatwiejszych, ponieważ jej matka postanowiła odejść od jej ojca i związać się z nowym partnerem. Tym samym nastolatka zmuszona była zamieszkać w domu sławnych i zbuntowanych braci Kade'ów. Jednak nie spodziewała się, że ta znajomość może przynieść jej tyle zmian w życiu. Oprócz tego, że jej matka to totalna świruska to dziewczyna zakochała się w swoim przyszłym przyrodnim bracie, ściągając tym samym na siebie gniew całej Akademii Fallen Crest jak i reszty świata. Drugi tom nie zwalnia - on podkręca prędkość i przyszykujcie się na jazdę bez trzymanki.


Tak jak mówię - „Fallen Crest. Rodzina” to jazda bez trzymanki, a fabuła nie zwolniła. Samantha i Manson oficjalnie są razem, ale nikomu ten związek się nie podoba i nie chodzi tutaj o byłych przyjaciół nastolatki, ale jej matkę, która jest w stanie zrobić dosłownie wszystko, aby ta dwójka przestała być razem. Jeśli czytaliście pierwszy tom to wiecie jaką oszustką jest matka Sam, a jeśli liczycie na to, że Analise, jakimś cudem odzyskała choć trochę rozumu - to niestety, ale to się chyba nie stanie. W drugim tomie musiało pojawić się dość sporo problemów - wiadomo, ponieważ akcja musi być pociągnięta. Jednak, to co charakteryzuję serię Tijan to to, że zawsze coś się dzieje i nie ma możliwości na nudę. Nawet mogę powiedzieć, że niektóre wątki bardzo szybko się zaczynają i bardzo szybko kończą, co oczywiście może spowodować dezorientację w połapaniu się, co jest co, ale jeśli ktoś wnikliwie czyta potrafi zrozumieć przekaz.

Bohaterowie to dobrzy nam znani starzy znajomi i oczywiście, że bracia Kade w dalszym ciągu są gorący i przystojni. Sam bardziej zdecydowana i zdeterminowana, by uwolnić się spod władzy apodyktycznej matki. Denerwujący Adam i reszta świty nieprzychylna dziewczynie. W powieści nie brakuje oczywiście też nowych postaci jak i zwrotów akcji. W tej części wiele się dzieje! Styl drugiego tomu w niczym nie różni się od tego, którego poznaliśmy w pierwszym tomie i książkę równie dobrze oraz szybko się czyta, więc z pewnością nie zauważycie tego jak wam mija czas.

Szczerze to nie sądziłam, że drugi tom wywrze na mnie aż tak dobre wrażenie. Ba... obawiałam się, że może mnie rozczarować, ponieważ nie od dziś mówi się o klątwie drugiego tomu. Na całe szczęście Tijan udało się ominąć to przekleństwo i stworzyć ciekawą historię. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu, a osobom, które są ciekawe lub już czytały pierwszy tom, nie pozostaje mi nic innego tylko powiedzieć, że warto przeczytać tę serię. Polecam.

SKOMENTUJ NA: http://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/czy-samantha-bedzie-miaa-rodzine-ktorej.html

pokaż więcej

 
2018-06-13 19:13:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
 
2018-06-12 18:58:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
Autor:
Cykl: Fallen Crest (tom 1)

SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/czy-dziewczyna-ktorej-na-niczym-nie.html

Seria Fallen Crest bardzo mi się spodobała i cieszę się, że mam na półce drugi tom, ponieważ nie muszę rozstawać się z bohaterami. Równie mocno cieszę się, że w sierpniu pojawi się trzeci tom. Wakacje będą udane.

Samantha nie ma łatwego życia, nie dość, że jej rodzice się rozwodzą to chłopak, z...
SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/czy-dziewczyna-ktorej-na-niczym-nie.html

Seria Fallen Crest bardzo mi się spodobała i cieszę się, że mam na półce drugi tom, ponieważ nie muszę rozstawać się z bohaterami. Równie mocno cieszę się, że w sierpniu pojawi się trzeci tom. Wakacje będą udane.

Samantha nie ma łatwego życia, nie dość, że jej rodzice się rozwodzą to chłopak, z którym była związana zdradzał ją, z jej najbliższą przyjaciółką i wszyscy dookoła o tym wiedzieli. Gdy pewnego dnia Sam wraca do domu matka informuje ją, że wyprowadzają się z rodzinnego domu i przeprowadzają się do... jej nowego faceta. Dziewczyna zmuszona przez matkę świruskę musi zamieszkać w jednym domu z Mansonem i Loganem Kade, o których krąży wiele historii, a ich sława niekoniecznie jest dobra. Braci każdy zna, każdy się ich boi i każdy nie ma odwagi im się sprzeciwić, ale nawet jakby do tego doszło to zawsze bracia mają wygraną w kieszeni. Jak potoczyło się życie Sam u boku zbuntowanych przyszłych braci. I co jest kością niezgody pomiędzy Akademią w Fallen Crest, a Liceum Publicznym?

„Fallen Crest. Akademia” już od pierwszych stron wciągnęła mnie w swój świat. Fabuła mimo że jest przewidywalna i wiadomo w pewnych momentach, co się wydarzy jest bardzo dobrze napisana. Okej można też powiedzieć, że wątki np. rodziców głównych bohaterów są wyjęte wprost z brazylijskiej telenoweli, ale mnie akurat to nie przeszkadzało, a wręcz rozbawiło do łez. Samo przedstawienie konfliktu między dwoma szkołami było bardzo interesujące i kłótnie o wszystko. Powieść przypomina trochę zawirowania z nieśmiertelnej Plotkary, której jestem fanką. Może też ta seria mi się spodobała. Jeśli chodzi o bohaterów to autorka skupiła się by pokazać tutaj przeróżne charaktery. Sam to dziewczyna, która jest zagubiona i złamana, a wszystko to wina jej matki. Matki - karierowiczki, która nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Kłamstwo dla tej kobiety to chleb powszedni i przez to nie zauważa jak rani swoją córkę tymi wszystkimi słowami i czynami. Bracia Kade to zagadka. Dwaj zbuntowani chłopcy, którzy są najbardziej pożądani na każdej imprezie i każdy chce się z nimi przyjaźnić. Jednak i oni mają swoje powody, by się tak zachowywać. Trudno jest ich rozgryźć i mam wrażenie, że pierwszy tom do dopiero rozgrzewka.

Oczywiście oprócz tytułowych bohaterów, o których wspomniałam w powieści jest naprawdę sporo innych wątków, które łączą się ze sobą. Rodzice, którzy też zachowują się jak nastolatkowie. Byłe przyjaciółki Sam, Elita z Akademii, Adam oraz Becky. Chyba tylko Becky okazała się być tą najszczerszą osobą, która nie szukała zwady z Sam, a wręcz odwrotnie wspierała ją i chciała dla niej dobrze. Styl, jakim została napisana ta książka jest bardzo dobry, a powieść czyta się przyjemnie i bardzo szybko, więc na pewno nie zauważycie jak szybko zleci wam czas podczas czytania i będziecie już w połowie.

Myślę, że ta historia może spodobać się najbardziej nam - kobietom, ponieważ ta seria, to idealne książki dla kobiet. Cieszę się, że mam możliwość zapoznania się z twórczością Tijan, bo już teraz wiem, że będę musiała popatrzeć za jej innymi książkami. Serdecznie polecam!

pokaż więcej

 
2018-06-12 18:57:32
Ma nowego znajomego: vozn1akhero
 
2018-06-12 18:57:07
Ma nowego znajomego: justynka1987
 
2018-06-08 17:10:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
Autor:
Cykl: Royally (tom 1)

SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/chciabym-dac-jej-cay-swiat-recenzja.html

Z pewnością znacie autorkę serii Tangled i nie muszę jej przedstawiać. Emma Chase mistrzyni, która rozbawiła i rozwaliła na łopatki wróciła do nas z kolejną serią, a ja jestem już po przeczytaniu tej nowości.

Autorkę kilka lat temu odkryłam przypadkiem, gdy w Empiku między regałami zaczęłam...
SKOMENTUJ NA: https://majkabloguje.blogspot.com/2018/06/chciabym-dac-jej-cay-swiat-recenzja.html

Z pewnością znacie autorkę serii Tangled i nie muszę jej przedstawiać. Emma Chase mistrzyni, która rozbawiła i rozwaliła na łopatki wróciła do nas z kolejną serią, a ja jestem już po przeczytaniu tej nowości.

Autorkę kilka lat temu odkryłam przypadkiem, gdy w Empiku między regałami zaczęłam czytać „Zaplątanych” i przepadałam. Bardzo spodobał mi się wtedy jej styl pisarski i historię, którą przedstawiła z perspektywy faceta, który cierpiał po stracie ukochanej. Oczywiście, że jej najnowsza książka z serii Royally mi się spodobała, ponieważ to wciąż dobrze znana mi Emma, ale od początku. Nicholas to zabójczo przystojny mężczyzna, który jest... księciem. Jego przeznaczeniem jest objąć władzę i zapewnić rodowi ciągłość, ale młodemu i buntowniczemu księciu daleko do ustatkowania się. To nie podoba się jego babce, która daje ultimatum swojemu wnukowi, że musi znaleźć żonę i da mu szansę na to, aby mógł ją znaleźć sam, by mógł się zakochać. Pewnego dnia będąc na Manhattanie poznaje uroczą, ale zadziorną kobietę Olivię, która odtrąca jego zaloty, co jeszcze bardziej determinuje księcia, aby dostać to czego pragnie, a nie jest on przyzwyczajony do takich porażek.

Okładka od razu przykuła moją uwagę i wiedziałam, że na pewno nie zawiodę się, jeśli chodzi o treść książki. „Książę w wielkim mieście” to powieść napisana w świetnym stylu, który jest równie zabawny i pełen akcji, tak jak we wspomnianej przeze mnie wcześniejszej serii. Świetnie się bawiłam i to, co charakteryzuje styl pani Chase to poczucie humoru, którego mamy pod dostatkiem. Bohaterów polubiłam od razu i mimo że Nicholas to w gruncie rzeczy rozpieszczony i arogancki facet, to ma on w sobie też nutę czarującego, zdeterminowanego i miłego faceta, jak się postara. Nie było mu łatwo dorastać bez rodziców, a żyjąc w świetle reflektorów, ponieważ każdy przyglądał się jego życiu to z pewnością może mieć prawo do tego, aby być też nieufnym wobec ludzi. Jeżeli chodzi o główną bohaterkę to podobała mi się jej zadziorność i to, że nie była ustępliwa, jeśli chodzi o Nicholasa. Pokazana od strony silnej i niezależnej kobiety, którą była i która jest w stanie poradzić sobie ze wszystkim.

Lubię takie romanse i nie przeszkadzało mi, że autorka w głównej mierze skupiła się na romansie głównych bohaterów, bo w sumie oto w tym chodziło. Ale nie martwcie się nie zabrakło też innych wątków, które doprowadziły do tego, że Nick i Olivia się spotkali. Brat głównego bohatera - Henry, którego trudno było rozgryźć i późniejsze informacje, które dotyczyły jego, były dla mnie przejmujące. W powieści nie brakowało też momentów pełnych uniesień i pożądania i Emma Chase ma talent do opisywania tych wszystkich emocji i uczuć, jakie są w tej książce.

Czekam z niecierpliwością na kolejny tom, bo spędziłam z tą lekturą miło czas i uśmiech nie znikał mi z twarzy podczas czytania. „Książę w wielkim mieście” to powieść obowiązkowa dla fanów autorki i jeśli lubicie bajkowe historie to ta przedstawiona przez panią Chase z pewnością taka jest.

pokaż więcej

 
2018-06-08 17:08:46
Ma nowego znajomego: Woody
 
2018-06-05 10:08:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018/majkabloguje.blogspot.com, Posiadam
 
Moja biblioteczka
517 330 3487
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (203)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (62)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd