Kassik 
https://cos-o-ksiazkach.blogspot.com, https://www.instagram.com/zmu_booklover
Uzależniona od herbaty, seriali i odkrywania nowej muzyki. Zakochana we własnym psie, fotografii, jedzeniu, siatkówce i brytyjskim akcencie. Blogerka i recenzentka.
18 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 3 książki i 132 cytaty, ostatnio widziana 4 dni temu
Teraz czytam
  • Kiedy Pan Piecho gryzie
    Kiedy Pan Piecho gryzie
    Autor:
    Poznajcie Pana Piecha. Dylan Mint ma zespół Tourette’a – jego życie to ciągła walka z niekontrolowanymi tikami, wybuchami i przekleństwami. Kiedy podczas rutynowej kontroli w szpitalu przypadkiem p...
    czytelników: 265 | opinie: 27 | ocena: 7,55 (44 głosy)
  • Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę
    Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę
    Autor:
    Odkryj swoją prawdę, wytrwale za nią podążaj i nie wahaj się nią dzielić – oto przesłanie nowej książki Reginy Brett. Mów własnym głosem to 50 porywających lekcji o tym, jaką siłę mają słowa – nie mil...
    czytelników: 744 | opinie: 33 | ocena: 7,27 (209 głosów)
  • Pierwszy róg
    Pierwszy róg
    Autor:
    Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca ban...
    czytelników: 1504 | opinie: 142 | ocena: 7,51 (411 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-18 15:50:08
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Tajemnica Askiru (tom 1)
 
2019-05-14 20:44:41
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-05-13 11:35:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-05-13 11:29:11
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: -- (tom -) | Seria: -
 
2019-05-11 12:27:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Maxton Hall (tom 2)

Maxton Hall to szkoła nie tylko dla elit i bogaczy, ale też dla silnych psychicznie. Po skończeniu relacji z Jamesem Ruby próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości i robić swoje, żeby tę szkołę skończyć jak najszybciej. Marzy o powrocie do czasów, kiedy przemykała się korytarzami nieznana przez nikogo, a już z pewnością nie przez najpopularniejszego chłopaka w szkole. Na liście jej... Maxton Hall to szkoła nie tylko dla elit i bogaczy, ale też dla silnych psychicznie. Po skończeniu relacji z Jamesem Ruby próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości i robić swoje, żeby tę szkołę skończyć jak najszybciej. Marzy o powrocie do czasów, kiedy przemykała się korytarzami nieznana przez nikogo, a już z pewnością nie przez najpopularniejszego chłopaka w szkole. Na liście jej priorytetów najwyżej w tym momencie stoi dostanie się do Oxfordu, o którym myśli właściwie od zawsze. James natomiast przeżywa trudne chwile, ale nie może zapomnieć o Ruby...

"Save you" to druga część trylogii Maxton Hall, którą rozpoczęła książka "Save me" i od razu mogę zaznaczyć, że jest dobrym następcą! Książka porwała mnie już od pierwszych stron, a zdecydowanie potrzebowałam tego w natłoku myśli związanych z maturami. Liczyłam również na odstresowanie, jednak to się nie udało. Historie Ruby i Jamesa zaabsorbowały mnie do tego stopnia, że nie byłam w stanie się od lektury oderwać, a dodatkowo bardzo związałam się z nimi uczuciowo.

W tym tomie widać większą przemianę bohaterów, niż w pierwszej części. Zarówno u Ruby, jak i u Jamesa zmieniają się w pewnym stopniu priorytety. Częściej pojawia się także młodsza siostra Ruby, Ember, która jest naprawdę barwną postacią. Mimo natłoku różnych wydarzeń widać, że autorka skupiła się na kreacji bohaterów pierwszo- i drugoplanowych, co jest wielkim plusem tych książek.

Styl pisania Mony Kasten jest przystępny i prosty, a jednocześnie momentalnie wciąga nas w wir wydarzeń. Szczerze nie mogę się doczekać ostatniego tomu trylogii, ponieważ zaserwowane nam zakończenie jest zastanawiające. Ciekawi mnie na ile uda się zachować relacje z tej części, a ile rzeczy autorka jeszcze poplącze w życiach tych młodych dorosłych, także mam nadzieję, że poznam zakończenie jak najszybciej! Premiera "Save us" o ile się nie pomyliłam jest 26 czerwca, więc już niedługo.

Ze względu na zbliżony wiek i podobne problemy, związane na przykład z wyborem uczelni, zżyłam się z bohaterami w dość dużym stopniu. Byłam w stanie zrozumieć ich pobudki, marzenia i chwile załamań. Cieszę się, że autorka oddała to tak realnie i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Mam nadzieję, że i mnie pomoże on poukładać nieco w swoim życiu, szczególnie, że będę wówczas już po maturach, czekając na wyniki i planując swoją dalszą drogę.

pokaż więcej

 
2019-05-11 12:17:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Maxton Hall (tom 3)
 
2019-04-24 22:10:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

Indigo to młoda, dobra i odpowiedzialna dziewczyna, która mieszka z bratem i jego rodziną. Przez kłopoty finansowe zdecydowała się zostać, na czas trwania trasy koncertowej, opiekunką pewnego gwiazdora, który ma problemy m.in. z alkoholem. Alex Winslow to brytyjska gwiazda rocka, może mieć wszystko i z tego korzysta. Aby zdołał przetrwać trasę koncertową trzeźwy i bez niepotrzebnych substancji... Indigo to młoda, dobra i odpowiedzialna dziewczyna, która mieszka z bratem i jego rodziną. Przez kłopoty finansowe zdecydowała się zostać, na czas trwania trasy koncertowej, opiekunką pewnego gwiazdora, który ma problemy m.in. z alkoholem. Alex Winslow to brytyjska gwiazda rocka, może mieć wszystko i z tego korzysta. Aby zdołał przetrwać trasę koncertową trzeźwy i bez niepotrzebnych substancji w organizmie, musiał pojechać wraz z opiekunką. Odprawił już wiele, jednak Indigo jest uparta i nie planuje nigdzie odejść, przynajmniej do czasu ostatniego koncertu.

L. J. Shen poznałam przy okazji czytania "Skandalu" i zdecydowałam się ponownie sprawdzić jak autorka poradziła sobie z historią, która aż kipi od emocji. Całe szczęście porównując obie historie "Odcień północy" wypadł lepiej, choć nie jest to książka bez wad.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to zarówno Indigo, jak i Alex są postaciami bardzo wyraźnymi. Dziewczyna jest dobra, cierpliwa i poukładana, ale potrafi walczyć o swoje, kiedy sytuacja tego od niej wymaga. Jest też kreatywna, sympatyczna i z miejsca się z nią polubiłam. Indie to bohaterka, której nie da się nie lubić, szczególnie zestawiając ją z Alexem. Jego z kolei autorka przedstawiła jak typowego, stereotypowego gwiazdora, który na dodatek ma manię wielkości. Mimo tego potrafiłam go zrozumieć w niektórych sytuacjach i, o dziwo, nie denerwowała mnie jego osoba, a często tak się dzieje w książkach o podobnej tematyce.

Styl autorki jest przyjemny, prosty i książkę czyta się dosłownie chwilę. W moim przypadku zadziałała idealnie jako odstresowanie przed bardzo ważną dla mnie olimpiadą i cieszę się, że to właśnie za nią się wówczas zabrałam.

Akcja książki rozwija się powoli i napędzana jest wraz z upływem stron. Na początku autorka pokazuje nam Indie i Alexa, którzy jeszcze się nie znają i tak naprawdę dopiero po kilkudziesięciu stronach możemy ich lepiej poznać, a także rozeznać się w całej sytuacji związanej z trasą koncertową, jej urokami i wadami.

"Odcień północy" to przyjemna książka zahaczająca o kilka poważniejszych tematów, która mimo wszystko relaksuje. Historię Indigo i Aleksa pochłania się w jednej chwili i miałam problemy z tym, żeby zrobić przerwę. Pani Shen prowadzi akcję w taki sposób, że z niecierpliwością czeka się na ciąg dalszy i jej kolejne pomysły.

pokaż więcej

 
2019-04-24 15:59:29
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-04-24 00:22:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: The Rush (tom 1) | Seria: Editio Red

Gia w barze znalazła się zupełnie przez przypadek. Zgodziła się zastąpić koleżankę, chociaż nie miała pojęcia o mieszaniu drinków, ale czego się nie robi dla przyjaciół? Szczególnie, gdy kryzys twórczy nie odpuszcza i dziennie udaje się wykrzesać siedem słów do książki, zamiast siedmiu stron... Również przez przypadek poznaje wytatuowanego przystojniaka, który okazuje się być Rushem, szefem... Gia w barze znalazła się zupełnie przez przypadek. Zgodziła się zastąpić koleżankę, chociaż nie miała pojęcia o mieszaniu drinków, ale czego się nie robi dla przyjaciół? Szczególnie, gdy kryzys twórczy nie odpuszcza i dziennie udaje się wykrzesać siedem słów do książki, zamiast siedmiu stron... Również przez przypadek poznaje wytatuowanego przystojniaka, który okazuje się być Rushem, szefem baru, niekoniecznie zadowolonym z widoku nowej twarzy. I to jeszcze takiej, która odstrasza jego dzianych klientów. Wspominałam, że pracownicy za nim nie przepadają?

"Zbuntowany dziedzic" to kolejna książka duetu Keeland i Ward, którą miałam okazję poznać i kolejna naprawdę dobra! Czytając ich wcześniejszą książkę - "Słodkiego drania" polubiłam się z dawką humoru dostarczaną przez autorki i niecodziennymi wątkami, jakie zostały poruszone. Cieszę się, że i tym razem autorki nie poszły w stronę łatwych i schematycznych rozwiązań.

Gia jest młodą i ambitną dziewczyną, która ma od pewnego momentu blokadę twórczą. Dodatkowo udało jej się wydać zaliczkę za książkę, którą dostała od wydawnictwa i znajduje się w niemałym potrzasku. Rush z kolei żyje życiem, o którym marzy wielu. Nikt go nie kontroluje i jest sobie panem, chociaż nie zawsze tak wyglądało jego życie. Bohaterowie różnią się praktycznie wszystkim i gdyby nie to, że sytuacja ich do tego zmusiła, to nigdy by na siebie nie wpadli.

Akcja jest warta już od pierwszych stron, przez co tę książkę czyta się kilka razy szybciej. Fabuła jest ciekawie rozwijana, ale widać tu kilka powielonych schematów. Zdarzały się niekonwencjonalne rozwiązania, które bardzo mi się spodobały, ale też potrafiłam część akcji odgadnąć. Nie jest to spory minus, ponieważ mimo wszystko przy książce bawiłam się dobrze, a nawet odpoczęłam od literatury wymagającej większej ilości skupienia.

"Zbuntowany dziedzic" to historia napisana przystępnym językiem pełnym sarkazmu i humoru, który uwielbiam. Autorki zwinnie prześlizgiwały się po nowych wątkach i wprowadziły wiele ciekawych postaci, jednak prym wiedli Rush i Gia. Perspektywy obojga sprawiły, że lepiej się wczułam w historię i przymykałam oko na niektóre sztampowe rozwiązania. Zakończenie również nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem, ale z pewnością nie odpuszczę sobie kolejnego tomu, ponieważ nie mogę się doczekać smaczków, jakie z pewnością zaserwują nam autorki po drodze do właściwego rozwiązania całej sytuacji, w której znaleźli się bohaterowie. Wierzę, że będzie się działo i szczerze żałuję, że nie mam już drugiego tomu na swojej półce!

pokaż więcej

 
2019-04-24 00:13:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Must Have!, Posiadam, Zrecenzowane

"Tym, co tak naprawdę powstrzymywało nas od samobójstwa, był strach przed wstydem i piekłem."

19-letni Garrard to syn ortodoksyjnego pastora z małego miasteczka w jednym ze Stanów Zjednoczonych, Arkansas. Dokonując przed rodzicami coming outu zostaje postawiony przed wyborem - albo straci rodzinę i cała społeczność się od niego odwróci, albo podda się terapii, która ma na celu wyleczenie go z...
"Tym, co tak naprawdę powstrzymywało nas od samobójstwa, był strach przed wstydem i piekłem."

19-letni Garrard to syn ortodoksyjnego pastora z małego miasteczka w jednym ze Stanów Zjednoczonych, Arkansas. Dokonując przed rodzicami coming outu zostaje postawiony przed wyborem - albo straci rodzinę i cała społeczność się od niego odwróci, albo podda się terapii, która ma na celu wyleczenie go z homoseksualizmu. Rodzina Garrarda wierzy, że homoseksualizm jest chorobą i nałogiem, z którego wyleczyć go może organizacja Love in Action, opierająca się na rygorze i czytaniu Biblii. Młody chłopak nie chcąc tracić rodziny decyduje się na podjęcie leczenia.

Historia Garrarda zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych. Sam temat jest na równi kontrowersyjny, jak i bolesny dla części społeczności. Od 1990 roku homoseksualizm jest powszechnie uznany za orientację seksualną, a mimo tego wciąż istnieje przekonanie, że jest to choroba, z której można pacjentów wyleczyć. Choć nie czuję się personalnie związana ze społecznością LGBT+, to ataki wobec niej niesamowicie mnie smucą, szczególnie jeśli agresja i napaść wobec tej społeczności rozpoczyna się od ich bliskich.

"Wstyd i wściekłość wypełniały mi pierś, zajmując przestrzenie, które poprzednio zarezerwowałem na miłość, i rozniosły się pod skórą jak niewidoczne sińce. [...] nie znałem sposobu, by się z tego oczyścić."

Garrard był młodym chłopakiem, w moim wieku na dodatek, gdy jego orientacja wyszła na jaw, a rodzina zareagowała tak, a nie inaczej. Możliwe, że to przez ten sam wiek odbieram te zapiski mocniej, a niektóre momenty bardziej chwyciły mnie za serce. Reakcji rodziny Garrarda nie będę oceniać, ponieważ należy pamiętać, że w zamkniętych społecznościach pewnych przyzwyczajeń i nazwijmy to wierzeń nie da się ot tak z dnia na dzień zmienić, chociaż niektóre osądy są niesamowicie krzywdzące. Konserwatywne podejście otoczenia chłopaka do wielu spraw wywołało u mnie mnóstwo emocji, niestety głównie negatywnych. Ciężko mi się postawić na miejscu jakiejkolwiek osoby w tej historii, gdyż naprawdę nie wiem jak bym się zachowała mając za sobą pewne przeżycia, ale wiem, że podjęłabym próbę zrozumienia nowej sytuacji, której tu zabrakło.

Zupełnie nie spodziewałam się emocji, jakie "Wymazać siebie" we mnie wzbudziła. Praktycznie się nie śmiałam, moje gardło było ściśnięte i zdarzyło mi się dwukrotnie przerywać lekturę przez płacz. Czytanie historii Conleya nie należało do najprostszych, więc nie wiem czy jestem w stanie sobie wyobrazić co zrobiłabym na jego miejscu. W wieku 19 lat tak naprawdę niczego się nie wie, rodzice są lub powinni być głównym autorytetem, a ich słowo powinno być wsparciem dla nas, młodych, głupich i poszukujących. Braku takiego wsparcia Garrardowi już nikt nie wynagrodzi i ciężko mi jest myśleć jak wiele osób musi borykać się z czymś takim na co dzień. Sam autor zdecydował się spisać swoje wspomnienia i ubrać je w książkę dopiero po jedenastu latach od faktycznych zdarzeń i jak sam przyznaje to wciąż nie było łatwe.

"Wierzyłem, że moje milczenie jest zasłużoną karą."

"Wymazać siebie" to bestseller, głównie ze względu na tematykę o jaką zahacza. Historię czyta się powoli, nie ma tu pędzącej akcji, ale jednocześnie autor operuje prostym i przystępnym językiem, przez co każdy powinien się w niej odnaleźć. Książka jest pewnego rodzaju terapią, w której autor porusza tematy związane z odnajdywaniem siebie, wiarą w Boga, ale i przybliża nam radykalną terapię stosowaną przez grupę Love in Action, o której można było usłyszeć już kilka lat wcześniej w dokumencie o tym samym tytule. Historia Garrarda jest poruszająca, pełna emocji, a jednocześnie jest książką, którą będę polecać wszem i wobec, więc jeśli jeszcze o niej nie słyszeliście, to naprawdę gorąco zachęcam do jej poznania. Sama nie czytam zbyt często biografii, a jednak tym razem cieszę się, że wyszłam poza swoją strefę komfortu w zakresie literatury i przeczytałam coś, co wciąż jest w pewnym stopniu dla mnie niepojęte.

pokaż więcej

 
2019-04-21 11:33:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Indygo (tom 1)
 
2019-04-18 21:39:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Jak poderwać drania? (tom 2)

Violet DeLuca to cicha i mądra dziewczyna, która po zajęciach udziela korepetycji, pomaga w bibliotece i udziela się w programie pomagającym dzieciom z uboższych rodzin. Jest dobrą i ufną osobą, która najchętniej zbawiłaby cały świat, ale nawet ona nie daje się nabrać na zagrywki Zeke'a. Ezekiel Daniels jest bogatym draniem, który sądzi, że wszystko może zdobyć popularnością i pieniędzmi... Violet DeLuca to cicha i mądra dziewczyna, która po zajęciach udziela korepetycji, pomaga w bibliotece i udziela się w programie pomagającym dzieciom z uboższych rodzin. Jest dobrą i ufną osobą, która najchętniej zbawiłaby cały świat, ale nawet ona nie daje się nabrać na zagrywki Zeke'a. Ezekiel Daniels jest bogatym draniem, który sądzi, że wszystko może zdobyć popularnością i pieniędzmi rodziców, a co najgorsze - rzadko się w tym przeświadczeniu myli. Jedynym co mu nie idzie w życiu jest biologia, oczywiście ta w teorii. Z tego powodu zmuszony jest zatrudnić Violet jako swoją korepetytorkę, chociaż zupełnie nie może pojąć jakim cudem ta dziewczyna zupełnie olewa jego zaloty i docinki. Dodatkowo żeby zatrzymać miejsce w drużynie zapaśniczej musi wziąć udział w programie pomocy uboższym dzieciom, w którym, ku jego niezadowoleniu, znów natyka się na Violet.

"Ezekiel" to drugi tom serii Jak poderwać drania. Książki połączone są jedynie bohaterami, ponieważ w pierwszym tomie poznaliśmy Sebastiana, kolegę z drużyny Zeke'a, dlatego nie ma przeciwwskazań, aby je czytać osobno. Co więcej, ich akcja rozgrywa się równolegle, więc zaczynając serię od środka nic nie tracimy. Dlaczego w takim razie warto poznać historię Ezekiela a nie jednego z jego kolegów? Już tłumaczę!

Znając Zeke'a z pierwszego tomu wiedziałam, że nie będzie z nim łatwo. Jest to bez wątpienia największy drań jakiego udało mi się spotkać w mojej książkowej historii w ciągu kilku ostatnich lat, a mimo wszystko już teraz podejrzewam, że będę do jego historii wracać i to pewnie nie jeden raz. Postać Zeke'a jest na tyle zagadkowa, że nawet po przeczytaniu całej książki można śmiało stwierdzić, że nie do końca dobrze się go zna. Jest to idealny przykład osoby, która otoczyła się twardą skorupą arogancji i sarkazmu, aby nie zostać skrzywdzonym.

Często w książkach młodzieżowych bywa tak, że dziewczyna z dobrego domu ma zbawienny wpływ na niegrzecznego chłopca i już po kilku stronach zmienia go w anioła. Z Ezekielem historia jest o tyle ciekawsza, że on nie daje się zmieniać. Violet jest dla niego zbyt nudna, aby być trofeum, więc nie stanowi obiektu jego zainteresowania, a wspólne korepetycje i udział w programie bardziej go irytują niż cieszą. Aby do niego dotrzeć potrzeba wiele rozmów i czasu, jednak mało kto ma taką możliwość ze względu na jego skorupę. Myślicie, że Violet się to uda? Z tyłu okładki książki jest takie ciekawe zdanie: "Drugi tom serii, w której nawet największy drań ma szansę na szczęście!" Kluczem do zrozumienia historii Ezekiela jest słowo "szansa", z której nie każdy przecież korzysta...

Styl Sary Ney jest prosty i przystępny, dzięki czemu jej książki są idealnym rozwiązaniem, gdy potrzebuje się odpocząć od bardziej wymagającej literatury i od codziennych problemów. Wiele wątków można przewidzieć, ale mimo wszystko udało mi się czerpać przyjemność z historii Zeke'a i Violet. "Ezekiel" pojawił się w moim życiu w odpowiednim czasie, przez co pozwolił mi odpocząć od powtórek maturalnych i choć na chwilę zapomnieć o gorącym przedmaturalnym czasie, niestety połączonym wraz ze strajkiem nauczycieli.

"Jak poderwać drania. Ezekiel" to książka, przy której bardzo szybko i łatwo można się odprężyć. Żałuję, że nie powstał jeszcze film na podstawie tego bestsellera, bo podejrzewam, że mógłby mi się spodobać. Może i nie jest to wybitna literatura, ale uwielbiam raz na jakiś czas przeczytać książkę, przy której nie muszę za dużo myśleć ani doszukiwać się różnych ścieżek, jakimi mogłaby potoczyć się fabuła. Szczególnie teraz takie książki bardzo dobrze mi się czyta, więc ubolewam nad tym, że jeszcze nie ma kolejnych tomów dostępnych po polsku!

pokaż więcej

 
2019-04-18 11:27:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-04-16 16:37:39
Autor:
Cykl: Dożywocie (tom 3)

"Sęk w tym wiło, że ludzkie miłosierdzie, gdy nie ma żadnego przewodnika, może zaślepić równie łatwo co gniew. I wtedy pragnienie czystego, nieskalanego dobra przeistacza się w paniczną ucieczkę przed cierpieniem. Nawet matka, gdy próbuje uchronić młode przed wszelkim ciernieniem tego świata, bez względu na cenę, potrafi wyrządzić mu większą krzywdę, niż zdolny byłby wyrządzić świat."

Oda...
"Sęk w tym wiło, że ludzkie miłosierdzie, gdy nie ma żadnego przewodnika, może zaślepić równie łatwo co gniew. I wtedy pragnienie czystego, nieskalanego dobra przeistacza się w paniczną ucieczkę przed cierpieniem. Nawet matka, gdy próbuje uchronić młode przed wszelkim ciernieniem tego świata, bez względu na cenę, potrafi wyrządzić mu większą krzywdę, niż zdolny byłby wyrządzić świat."

Oda Kręciszewska wybudowała dom na zgliszczach Lichotki marząc o spokojnym życiu na odludziu. Tymczasem z jej kosza na pranie wyszedł Bazyl - uroczy czort z wadą wymowy, a ona sama okazała się być Wiłą - Szaławiłą. Próbując zachować pozory normalności pracuje w przychodni, do której z dnia na dzień przybywa coraz więcej pacjentów z dziwnymi ranami. Roch, przyjaciel Ody, z kolei milknie jeszcze bardziej, choć nigdy nie był znany ze słowotoków, a ich przyjacielskie stosunki się ochładzają. Bazylek również zaczyna się dziwnie zachowywać, m.in. rozpoczynając samotne wędrówki do lasu.

Marta Kisiel to autorka, która co kilka miesięcy u mnie na blogu gości. Jej książki są niesamowicie uzależniające i trzymanie się od nich z daleka przez dłuższy czas powinno być uznawane za pewnego rodzaju rekord, szczególnie gdy w grę wchodzą bohaterowie tak uroczy jak Bazylek. Albo dobrzy jak Roch. Ewentualnie prześmiesznie ciapowaci jak Oda.

Styl pani Kisiel jest przeze mnie zachwalany w każdej recenzji, więc nie pozostaje mi nic innego jak się po raz kolejny powtórzyć. Jej książki napisane są lekkim i przyjemnym językiem z dużą dawką humoru, która zwykle kończy się niekontrolowanymi atakami śmiechu, nawet u mruków! Przystępność języka sprawia, że nie ma tu żadnej bariery wiekowej, a co za tym idzie w książkach zakocha się i młodszy, i starszy odbiorca.

"Wszystko, co ujarzmiamy, prędzej czy później próbuje wyrwać się spod naszej kontroli."

Tworząc tę fabułę autorka przebiła samą siebie, a ja już dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas lektury. "Oczy uroczne" to przezabawna historia wiły-lekarki i czorta Bazylka, pełna odniesień do mitologii słowiańskiej, a także problemów życia codziennego. Oczywiście nie co stronę może polecieć łza ze śmiechu, ponieważ pani Kisiel sprytnie wplotła w fabułę dawkę grozy. Musimy przecież pamiętać, że według słowiańskich wierzeń po świecie chodziły nie tylko przyjazne duchy, ale i takie, których samo wspomnienie wywoływało ogromny strach.

Akcja książki napiera tempa wraz z upływem stron, jednak podczas czytania nie sposób się nudzić. Problemy Ody, marzenia Bazylka, milczenie Rocha, próby pogodzenia całego rozgardiaszu z pracą w przychodni, czyli również funkcjonowaniem wśród ludzi niemartwiących się słowiańskimi bogami i demonami, to zdecydowanie wystarczający materiał na świetną historię. Szczególnie, że wyżej wspomniane wątki są tak naprawdę czubkiem góry lodowej, która powoli wyłania się przed naszymi bohaterami.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2019-04-09 11:52:16
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
1413 348 1933
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (87)

Ulubieni autorzy (13)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (545)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd