Kassik 
https://cos-o-ksiazkach.blogspot.com, https://www.instagram.com/zmu_booklover
Uzależniona od herbaty, seriali i odkrywania nowej muzyki. Zakochana we własnym psie, fotografii, jedzeniu, siatkówce i brytyjskim akcencie. Blogerka i recenzentka.
18 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki i 132 cytaty, ostatnio widziana 5 dni temu
Teraz czytam
  • Bloger i social media
    Bloger i social media
    Autor:
    Moje pierwsze, ukochane dziecko doczekało się wielkiej aktualizacji! "Bloger" wydany w 2012 roku został poszerzony o kilkadziesiąt zaktualizowanych rozdziałów oraz jeden, ogromny (195 tys....
    czytelników: 420 | opinie: 14 | ocena: 7,49 (145 głosów)
  • Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj
    Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj
    Autor:
    Druga książka znanego blogera Tomka Tomczyka, vel Kominka, poświęcona wszystkiemu, co dotyczy blogowania. O pierwszej, zatytułowanej Bloger, autor pisał: „­ To nie jest książka dla blogerów, którzy ch...
    czytelników: 904 | opinie: 70 | ocena: 6,84 (419 głosów)
  • Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry
    Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry
    Autor:
    W 2014 roku Reni Eddo-Lodge, brytyjska dziennikarka i blogerka, opublikowała na Facebooku post zatytułowany „Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry”. Napisała w nim, że ma już dość wyjaś...
    czytelników: 350 | opinie: 8 | ocena: 6,94 (87 głosów) | inne wydania: 1
  • Międzynarodowe stosunki kulturalne. Podręcznik akademicki
    Międzynarodowe stosunki kulturalne. Podręcznik akademicki
    Autor:
    Współczesne stosunki międzynarodowe charakteryzują się tym, że kultura na równi z innymi dziedzinami życia społecznego podlega procesowi internacjonalizacji. Zarówno współpraca i wymiana, jak i rywali...
    czytelników: 8 | opinie: 2 | ocena: 8 (2 głosy)
  • Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę
    Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę
    Autor:
    Odkryj swoją prawdę, wytrwale za nią podążaj i nie wahaj się nią dzielić – oto przesłanie nowej książki Reginy Brett. Mów własnym głosem to 50 porywających lekcji o tym, jaką siłę mają słowa – nie mil...
    czytelników: 283 | opinie: 12 | ocena: 8,09 (33 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-13 22:06:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Lektury
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Witold Gombrowicz Dzieła". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2018-11-13 22:06:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-13 20:00:21
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-13 15:39:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3.5)

Od wojny i innych wydarzeń z Dworu skrzydeł i zguby minęło kilka tygodni. Feyra wraz z Rhysandem i resztą przyjaciół stara się odbudować Dwór Nocy, jak i zniszczone miasto. Wielkimi krokami zbliża się Przesilenie Zimowe i świąteczna atmosfera powoli się zagęszcza, choć mimo tego wcześniejsze wydarzenia pozostają w pamięci bohaterów. Dla Feyry jest to szczególny czas, ponieważ to jej pierwsze... Od wojny i innych wydarzeń z Dworu skrzydeł i zguby minęło kilka tygodni. Feyra wraz z Rhysandem i resztą przyjaciół stara się odbudować Dwór Nocy, jak i zniszczone miasto. Wielkimi krokami zbliża się Przesilenie Zimowe i świąteczna atmosfera powoli się zagęszcza, choć mimo tego wcześniejsze wydarzenia pozostają w pamięci bohaterów. Dla Feyry jest to szczególny czas, ponieważ to jej pierwsze Przesilenie Zimowe i chciałaby, aby wypadło jak najlepiej, a rodzina i przyjaciele spędzili ze sobą ten świąteczny czas. Nie przypuszcza jednak, że niektóre osoby z jej otoczenia są wewnętrznie poranione i nie będzie im łatwo odsunąć z myśli pamiętnych wydarzeń.

Poprzednie tomy serii bardzo miło wspominam i nie mogłam się doczekać poznania tej historii, nie tylko ze względu na piękną okładkę. Warto jednak zauważyć, że jest to tom dodatkowy, więc nie ma przymusu czytania go, ale kto by się nie skusił na to wydanie? Moja wewnętrzna sroka nie była w stanie się oprzeć ;)

Styl, narracja
Dwór szronu i blasku gwiazd to widocznie tom przejściowy, ponieważ w porównaniu z poprzednimi za wiele się tu nie dzieje. Akcja jest przeplatana różnymi narracjami i spojrzeniami niekiedy na tę samą sytuację, przez co nie bawiłam się tak dobrze, jak miałam nadzieję. Na styl autorki nie mogę narzekać, ponieważ Sarah J. Maas pisze w taki sposób, że przez książkę się płynie, a stron momentalnie ubywa, jednak muszę przyznać, że nie jestem fanką częstym zmian narratora. Jeszcze może gdyby rozdziały były nieco dłuższe, a tak co kilka stron zmieniała się perspektywa i miałam wrażenie, że w końcu się w tym pogubię.

Dla fanów serii ten tom z pewnością może okazać się samą przyjemnością, jednak, jak widać na moim własnym przykładzie, nie w każdym przypadku. Nie zawiodłam się, bowiem ta autorka chyba nie jest w stanie mnie zawieść, ale też nie będę do tej książki wracać równie chętnie w przeciwieństwie do innych Dworów. Zdecydowanie bardziej wolałabym szybciej poznać dalsze losy bohaterów, ale jestem też świadoma, że autorka ich nie napisała, więc trzymam kciuki, żeby nastąpiło to jak najszybciej.
Jeśli chodzi o kolejność czytania to tę książkę najlepiej czytać po uprzednim zapoznaniu się z Dworem cierni i róż, Dworem mgieł i furii oraz trzecim tomem serii - Dworem skrzydeł i zguby. Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że dodatki do serii można czytać w dowolnej kolejności, ale nie jest to prawda, szczególnie nie w tym przypadku i aby uniknąć ewentualnych spoilerów polecam najpierw zaopatrzyć się we wcześniejsze tomy.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-11 11:31:43
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Egzemplarz recenzencki, Posiadam e-book
 
2018-11-08 19:14:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Lato w Warszawie trwa w pełni, a od wydarzeń z "Obsesji" minęło kilka tygodni. Lekarz medycyny sądowej, Marek Zadrożny, ma ponownie mnóstwo pracy, ponieważ wszystko wygląda na to, że do miasta zawitał seryjny morderca, chociaż są to jedynie przypuszczenia Zadrożnego. Według wszystkich są to samobójstwa niezwiązanych ze sobą osób i jedyną osobą, które jest w stanie je połączyć jest właśnie... Lato w Warszawie trwa w pełni, a od wydarzeń z "Obsesji" minęło kilka tygodni. Lekarz medycyny sądowej, Marek Zadrożny, ma ponownie mnóstwo pracy, ponieważ wszystko wygląda na to, że do miasta zawitał seryjny morderca, chociaż są to jedynie przypuszczenia Zadrożnego. Według wszystkich są to samobójstwa niezwiązanych ze sobą osób i jedyną osobą, które jest w stanie je połączyć jest właśnie lekarz. Kto w końcu ma rację? A może do umysłu Marka zawitała paranoja?

Na kontynuację Obsesji czekałam z niecierpliwością od momentu, gdy się o niej dowiedziałam i skłamałabym pisząc, że się na niej zawiodłam. Jak już pewnie wiecie jestem fanką pióra Katarzyny Bereniki Miszczuk i rzadko kiedy coś w jej książkach mi się nie podoba, a seria W lekarskim fartuchu wyjątkowo przypadła mi do gustu. Lekarzem nie jestem i być nie planuję, co więcej w głowie mam zupełnie inne studia, które mam nadzieję rozpocząć od przyszłorocznego października, jednak pani Miszczuk naprawdę mocno zainteresowała mnie medycyną sądową i kto wie, czy kilka lat wcześniej czytając tę serię nie zmieniłabym zaplanowanego kierunku. To jest jedynie potwierdzenie tego, że autorka zna się na rzeczy, z resztą jak pewnie niewielu z Was wie, ukończyła Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Styl pisania
Styl pisania pani Miszczuk jest przyjemny i lekki, przez książkę się płynie, chociaż nie brakuje tu nieco bardziej drastycznych scen. W porównaniu z pierwszym tomem Paranoja pod względem kryminalnym wydała mi się nieco lżejsza i choć podejrzewałam zakończenie, to autorka długi czas wodziła mnie za nos.

W tej części skupiamy się na nieco większej ilości bohaterów, niż w "Obsesji". Autorka dobrze wykreowała nowe postacie, jak i skupiła się na tym, by czytelnik lepiej poznał te, które występowały sporadycznie w poprzednim tomie. Cieszę się, że niektóre wątki zostały rozwinięte, bo w wielu momentach mogłam się pośmiać, jak i zdziwić wraz z bohaterami, chociaż wydaje mi się, że jedna z postaci była niepotrzebnie wprowadzona, ot tak, by zająć miejsce. Nie zdradzę o kogo mi chodzi, by nie odbierać Wam przyjemności z lektury, a może nawet tylko mi się tak wydaje ;)

Warto?
Paranoję, Obsesję, jak i inne książki Katarzyny Bereniki Miszczuk Wam zdecydowanie polecam, bo i sama będę do nich pewnie jeszcze wracać. Jest mi o tyle milej, że kilka lat temu udało mi się poznać panią Kasię na Targach Książki w Krakowie, gdy stawiałam malutkie kroczki w blogosferze i na tej stronie, a rozmowa z nią była na tyle przyjemna, że wspominam ją do dziś. Zachęcam do poznania jej twórczości, nie tylko ze względu na to, że warto czytać, warto poznawać nowych, polskich autorów i tym samym wspierać rodaków, ale też dlatego, że autorka próbowała swoich sił w różnych gatunkach - pisała nieco o Piekle, Niebie i Czyścu w serii z Wiktorią, pokusiła się także o pisanie na nowo historii, czyli co byłoby gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu (seria Kwiat Paproci), ale to nie są wszystkie jej publikacje! Jesteście ciekawi? W takim razie zapraszam do czytania ;)

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-04 11:16:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Czarne Światła (tom 2)

"Książki umierają z godnością i w ciszy, niepostrzeżenie obracają się w proch już od dnia, w którym jeszcze ciepłe i pachnące drukarską farbą trafiają na swoją pierwszą półkę."

Spektrum - fabuła
New Horizon zostaje podzielone na pół - jedną część tworzą obrzydliwie bogaci, a drugą biedni. Wśród ludzi żyją też prawie idealne kopie człowieka - androidy. Bogaci zajmuję się zdobywaniem posad i...
"Książki umierają z godnością i w ciszy, niepostrzeżenie obracają się w proch już od dnia, w którym jeszcze ciepłe i pachnące drukarską farbą trafiają na swoją pierwszą półkę."

Spektrum - fabuła
New Horizon zostaje podzielone na pół - jedną część tworzą obrzydliwie bogaci, a drugą biedni. Wśród ludzi żyją też prawie idealne kopie człowieka - androidy. Bogaci zajmuję się zdobywaniem posad i wszczepów ludzkich, by jeszcze bardziej się do ludzi upodobnić, a ci, których na to nie stać spadają na samo dno. Kryzys pogłębia się coraz bardziej, a fakt wycofania z rynku reinforsyny - leku, który może zapewnić androidom ludzkie uczucia, nie działa na jego poprawę. Magazyny zostają zaatakowane, reinforsyna zalewa ulice - nastaje B-Day, Dzień Buntu. Ten dzień zmienia również Jareda Quinna, który nie może sobie, ani nikomu wybaczyć zdarzeń z pierwszej części serii - Łez Mai. Ale nawet on nie jest do końca pewien co się stało, jak, bowiem wszystko zaczęło się od Mai.

Jak wypada przy "Łzach Mai"?
Pierwsza część historii przypadła mi do gustu, ponieważ styl pisania Martyny Raduchowskiej jest naprawdę dobry, a jej dbałość o szczegóły wykreowanego świata godna podziwu. W tej części główną bohaterką jest Maya, nie, tak jak, wcześniej Jared, i to jej perspektywa wyjaśnia wiele. Jeśli coś dla Was było niezrozumiałe w pierwszym tomie lub jakiś wątek wydawał się pobieżnie zrealizowany, to tu czekają wszystkie odpowiedzi.

"Każda rewolucja prędzej czy później pożera własne dzieci, a ta ucztuje na mózgach duszonych w psychodelicznym sosie. "

W tym tomie akcja nie pędzi, tak jak w pierwszym, jest jej nieco mniej i mam wrażenie, że wszystko odbywa się na jakimś spokojniejszym gruncie. Pozwala to na spokojnie poukładać sobie nowe informacje, poznać lub przypomnieć sobie bohaterów i wydarzenia, ale i jednocześnie mam wrażenie, że zabieg ten jest pewnego rodzaju przygotowaniem przed kolejnym tomem. Już teraz zastanawiam się co pani Martyna wymyśliła i nie wiem czy uda mi się odgadnąć jej tok myślenia - zobaczymy.

Maya czy Jared?
Chociaż częściej wolę czytać książki pisane z kobiecej perspektywy, z silną główną bohaterką, to tym razem raczej skłaniam się ku pierwszemu tomowi. Maya - replikantka walczy ze sobą, by jednocześnie zrozumieć co się z nią dzieje i rozwiązać otaczające ją zagadki, jednocześnie pozostając wierną Jaredowi Quinnowi. Nie zawsze wszystko toczy się po jej myśli, jednak upór i wytrwałość są godne uwagi. Brakowało mi nieco postaci Jareda, którego bardzo polubiłam w pierwszej części.

Zdecydowanie czekam na kolejny tom i mam nadzieję, że zostanie wydany jak najszybciej. Historia androidów i tego jak bliscy człowiekowi mogą się stać, to wielki punkt za oryginalność. Chociaż temat "ludzkich" robotów był niejednokrotnie powielany w filmach, to tym razem spotkałam się z czymś, o czym nawet bym nie pomyślała. Pytaniem pozostaje czy stworzenie androidów na podobieństwo ludzi nie obróci się kiedyś przeciwko tym drugim.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-30 22:55:14
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-29 22:45:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

"(...)zrozumiała, że świat daje to, czego chcemy: przestraszonym nieszczęście, pogodnym przyjemne życie, a przebojowym sukcesy."

Abelie pracuje w wydawnictwie jako redaktorka i korektorka, ale i pisze własną powieść, próbując zająć myśli, ponieważ jej życie uczuciowe zdecydowanie przestało się układać. Z dnia na dzień traci pracę, ale zyskuje możliwość poprawiania nowej książki swojego...
"(...)zrozumiała, że świat daje to, czego chcemy: przestraszonym nieszczęście, pogodnym przyjemne życie, a przebojowym sukcesy."

Abelie pracuje w wydawnictwie jako redaktorka i korektorka, ale i pisze własną powieść, próbując zająć myśli, ponieważ jej życie uczuciowe zdecydowanie przestało się układać. Z dnia na dzień traci pracę, ale zyskuje możliwość poprawiania nowej książki swojego ulubionego autora - Paola Mottoliego. Warunkiem jest przeprowadzka do ekscentrycznego pisarza, jednak fascynacja twórczością pisarza zdaje się przeważać szalę. Po pewnym czasie Abelie odkrywa zadziwiające podobieństwo między obiema powieściami, a to zaledwie początek góry lodowej...

Adam Abler, a właściwie Adam Zaremba-Śmietański, wychowywał się w Ghanie, często pod opieką lokalnego szamana. W Polsce znany jest jako developer i filantrop, który zbudował jeden z najnowocześniejszych szpitali w Katowicach, ale także jako autor książki Na granicy światów. Debiutanckiej książki nie poznałam, jednak mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi.

Mimo moich początkowych obserwacji i domysłów historia mnie niejednokrotnie zaskoczyła, zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Moim zdaniem nie jest to thriller, którego można się spodziewać, jednakże przeplatanie się współczesnej rzeczywistości z przeszłością daje ciekawy efekt i książkę czyta się bardzo szybko, w oczekiwaniu na kolejne zdarzenia. Autor posługuje się przystępnym językiem, jednak historia Abelie nie wciągnęła mnie od pierwszych stron - przeczytałam, odłożyłam, ale po powrocie nie mogłam się oderwać.

Przez klasyfikację Trzeciej księgi do gatunku kryminału i thrillera przez pewien czas czytałam czekając na nagły zwrot akcji lub większe zaskoczenie, jednak zupełnie to odpuściłam mając poczucie, że książka na tym jedynie traci. Nie jest to może historia, w której na każdej karcie dzieje się coś mrożącego krew w żyłach lub zaskakującego, ale drugiej takiej książki pełnej tajemnic i wykraczającej poza schematy nie znajdziecie. Nie wszystkie tajemnice lub wątki rozwinięte zostały tak, jakbym chciała, niektóre z nich autor niestety potraktował dość pobieżnie, ale pomysł na fabułę był zdecydowanie niesztampowy.

Trzecia księga nie jest czymś oczywistym, a zmiany w narracji tylko wzmagają w czytelniku niepewność i chęć dalszego czytania w celu rozwikłania zagadek. Nie jest to również historia, która wciągnie od pierwszych stron, ale jednocześnie przepełniona jest intrygami, informacjami dotyczącymi religii, czy reinkarnacji lub też alternatywnymi sposobami leczenia, a to i tak znaczne uogólnienie. Z pewnością autor wiedział o czym pisał, czy to za sprawą wychowania czy drobiazgowego zbadania niektórych spraw. Moim zdaniem jest to książka dla każdego, kto potrzebuje czegoś zupełnie innego, szczególnie na dłuższy jesienny lub zimowy wieczór.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-29 22:35:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Młodziutka Marlene wychodząc za bogatego kryminalistę, Herr Wegenera, nie sądziła, że będzie musiała od niego odejść. Gdy to następuje, zabiera ze sobą coś, czego mąż nie może jej wybaczyć. Postanawia rozpocząć poszukiwania zbiegłej żony, która ulegając wypadkowi schroniła się w górach, a z pomocą przyszedł jej pustelnik - Simon Keller.

Co najważniejsze w Lissy nie ma głównego bohatera, akcja...
Młodziutka Marlene wychodząc za bogatego kryminalistę, Herr Wegenera, nie sądziła, że będzie musiała od niego odejść. Gdy to następuje, zabiera ze sobą coś, czego mąż nie może jej wybaczyć. Postanawia rozpocząć poszukiwania zbiegłej żony, która ulegając wypadkowi schroniła się w górach, a z pomocą przyszedł jej pustelnik - Simon Keller.

Co najważniejsze w Lissy nie ma głównego bohatera, akcja rozłożona jest na kilku bohaterów i co rusz narracja się zmienia. Jest to książka wielowarstwowa, niejednoznaczna i przede wszystkim bardzo oryginalna, jednak czy jest to coś wartego uwagi?

Autor ma specyficzny styl pisania, ale w historii jest coś takiego, co wciąga i nie pozwala odejść. W tej książce nic nie jest do końca oczywiste, a rzeczywistość, baśniowość i horrory przenikają się, i przeplatają na wszystkich możliwych płaszczyznach. Samego końca historii nie da się przewidzieć, ponieważ autor wprowadza wiele nowych wątków i zwrotów akcji. Jedno jest pewne, ten thriller elektryzuje i już dawno nie czytałam książki w takim napięciu i nie spokoju.

Lissy to historia o miłości, o życiu i śmierci. Autor pogrywa z czytelnikiem od samego początku i dopiero w ostatnich zdaniach książki widać kto zwycięża. Zmusza do refleksji, głównie na tematy egzystencjalne. Co jest w stanie zrobić człowiek dla ochrony swoich bliskich? Ile zło ma twarzy? W trakcie czytania niejednokrotnie musiałam odsunąć książkę i zastanowić się nad tym czy byłabym w stanie poświęcić tyle, ile zostało poświęcone na jej kartach.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-27 21:22:06
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-27 00:10:05
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Autor:
 
2018-10-26 17:50:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Karminowe serce

Laura mając za sobą trudne zdarzenia postanawia się przeprowadzić z zatłoczonej Warszawy do uroczej Bukowej Góry, gdzie czeka na nią świeżo wyremontowana chatka. Przypadkiem trafia też do cukierenki Złote Serce, gdzie poznaje przemiłych właścicieli i ich córkę, Hanię, z którą nawiązuje bliską więź. Nie od dziś jednak wiadomo, że ucieczka nie jest rozwiązaniem, więc czy okaże...
Karminowe serce

Laura mając za sobą trudne zdarzenia postanawia się przeprowadzić z zatłoczonej Warszawy do uroczej Bukowej Góry, gdzie czeka na nią świeżo wyremontowana chatka. Przypadkiem trafia też do cukierenki Złote Serce, gdzie poznaje przemiłych właścicieli i ich córkę, Hanię, z którą nawiązuje bliską więź. Nie od dziś jednak wiadomo, że ucieczka nie jest rozwiązaniem, więc czy okaże się ona dobrym wyjściem w sytuacji Laury?

Tak jak w przypadku poprzedniej książki autorki, Dziewczyny ze sklepu z kapeluszami, mam dość mieszane uczucia. Książka miała swoje wady, jak i zalety, ale czy jest to lektura warta uwagi?

Autorka potrafi kreować bohaterów, nie można zarzucić jej, że nie, jednak tym razem przeważały postacie, które mnie do siebie nie przekonały. Był to osoby przedstawione jako skrajnie złe lub takie, których nie polubiła główna bohaterka, więc automatycznie zostały nam one przedstawione w gorszym świetle. Pojawiły się też takie postaci, za którymi przepadałam jednak nie zawsze mogłam zrozumieć ich postępowanie.

To jak z to było z fabułą?

Fabule niestety mam sporo do zarzucenia. Wiele sytuacji dało się przewidzieć, chociaż autorka skrupulatnie przeplatała wątki, by nie trafić zbyt szybko na rozwiązanie. Jeśli chodzi o wprowadzanie nowych wątków, to tu niestety autorka w pewnym momencie przedobrzyła. Zapowiadało się naprawdę dobrze, w pewnym momencie niemal uroniłam łzę, ponieważ tak szkoda było mi jednej z postaci, ale niedokańczane wątki szybko zmieniły się w coś uciążliwego. Wiele rozpoczętych kwestii miało niemały potencjał i rozwinięcie ich o kilka stron lub o nieco dłuższy dialog mogłoby zadziałać na korzyść książki, ale autorka się na to nie zdecydowała. Nie wiem czy powodem było to, że pani Gąsiorowska nie chciała robić z książki cegiełki, czy to, że miała na tę historię wiele pomysłów a coraz bliżej było do jej zakończenia, ale niestety druga połowa książki wypada o wiele słabiej.

Miałam nadzieję, że po niewielkim zawodzie na "Dziewczynie ze..." autorce jeszcze uda się podbić moje serce, lecz się przeliczyłam. Nie wiem czy zdecyduję się sięgnąć po kolejne historie wychodzące spod jej pióra, bo zakończenie tej historii okazało się dla mnie zbyt proste i w pewnym stopniu banalne, a liczyłam na wspomniane już rozwinięcia pewnych wątków. Mimo wszystko nie bawiłam się zupełnie źle, ponieważ czytanie umilały wszechobecne słodkości wprost wylewające się ze stron. Niejednokrotnie przerywałam lekturę, by pomarzyć o wycieczce do takiej uroczej cukierenki z przecudną panią Rozalią za ladą, która wierzy o zbawiennym wpływie czekolady (który bardzo kojarzył mi się z książką "Miłośniczki Czekolady i ślub").

Ostatecznie: warto?

Sam pomysł na fabułę był dość ciekawy, choć niestety słabiej wypadła jego realizacja. Za zaletę uznaję jednak fakt, że autorka poruszyła kilka dość kontrowersyjnych tematów i wraz z rozwinięciem byłyby to prawdziwe perełki, ale może uda się to w kolejnej książce, których pani Gąsiorowska ma w swoim dorobku wiele.
Dorota Gąsiorowska, szczególnie w tej książce, pisze w przystępny sposób, a Karminowe serce czyta się szybko. Do sięgnięcia po tę książkę zachęcam fanów autorki, jak i fanów powieści obyczajowych, bo według mnie w tę kategorię książka wpasowuje się najbardziej.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-10-25 18:05:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Nietypowa Matka Polka

Anna Szczepanek to Nietypowa Matka Polka mieszkająca w Anglii z mężem - Siarą i czwórką synów: Szeregowym, Stiflerem, Szarą Eminencją i Don Juanem. W swojej książce pokazuje prawdy o życiu - nie ma najczystszych okien, jej syn chce zostać superlesbijką, a ona sama zamiast ćwiczyć za wzór uznała Dorotę z "Moich Wypieków". Jesteście ciekawi?

Już od pierwszych stron...
Nietypowa Matka Polka

Anna Szczepanek to Nietypowa Matka Polka mieszkająca w Anglii z mężem - Siarą i czwórką synów: Szeregowym, Stiflerem, Szarą Eminencją i Don Juanem. W swojej książce pokazuje prawdy o życiu - nie ma najczystszych okien, jej syn chce zostać superlesbijką, a ona sama zamiast ćwiczyć za wzór uznała Dorotę z "Moich Wypieków". Jesteście ciekawi?

Już od pierwszych stron uderzył mnie humor autorki, dzięki któremu od razu ją polubiłam. Do tej pory nie słyszałam o niej, ale wydaje mi się, że dzięki temu przyjemniej mi się czytało, ponieważ znając jej historię i teksty książka mogłaby mnie nudzić. Nietypowa Matka Polka jest bowiem zbiorem tekstów z przeróżnych sytuacji życiowych, m.in. tych, które wymieniłam w pierwszym akapicie.

Styl autorki

Książka napisana jest stylem potocznym, który ma swoich fanów, jak i przeciwników. Mi tę książkę czytało się naprawdę dobrze, po kilka rozdziałów na dzień, jako odskocznię od własnych problemów. Ważnym elementem w książce jest achronologiczność. Autorka dowolnie przeskakuje między wydarzeniami z czasów posiadania czwórki dzieci, przez ciążę z poszczególnymi, mieszkaniem w Anglii lub Polsce, ale i porami roku. Początkowo mnie to dezorientowało, jednak po pewnym czasie przywykłam do świadomości, że każdy tekst stronicowy lub kilkustronicowy to osobna historia niezwiązana z poprzednimi i kolejnymi, mimo tych samych postaci.

Ostatecznie warto?

Anna Szczepanek pokazuje rodzicielstwo z zupełnie innej strony - u niej nie wszystko jest kolorowe, piękne i wesołe, jak chyba każdy ma lepsze i gorsze dni, a tym wszystkim dzieli się z odbiorcami. Choć sama nie mam dzieci i jeszcze przez długi czas nie planuję zakładania rodziny, to uważam, że ta książka z pewnością będzie wsparciem dla matek i ojców, którzy wśród znajomych czy rodziny mogą czuć się obowiązkami przytłoczeni i często niezrozumiani, bo przecież dzieci są cudowne, spokojne, aniołki i przy nich się odpoczywa. Niejednokrotnie słyszałam ten tekst, choć nie był skierowany do mnie, i rozumiem, że w takim przypadku osobom wychowującym małe kochane potworki może być ciężko. Jeśli byliście lub jesteście w takiej sytuacji, albo znacie kogoś, kto może być, to polećcie tę książkę - nie u każdego jest tak kolorowo, a można też i pośmiać się z cudzych przygód. Dodatkowo Nietypowa Matka Polka powinna być reklamowana jako książkowa forma terapii antystresowej! Jest to jedna z książek, którą każdy musi przeczytać - kieruję to nie tylko do dorosłych, ale i młodzieży!

pokaż więcej

 
2018-10-21 11:43:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Święci Grzesznicy (tom 3)

"Koniki morskie przypominają nam o tym, że miłość powinna być nieposkromiona, tak jak ocean."

Skandal?

Tren ma trzydzieści trzy lata i samotnie wychowuje córeczkę, po tym, jak jej matka ich opuściła. To oziębły i wyrachowany mężczyzna, który rzadko kogo uraczy słowem, stąd jego przezwisko - Cichy. Jest także jednym z partnerów biznesowych w firmie Fiscal Heights Holdings. Edie zaś jest...
"Koniki morskie przypominają nam o tym, że miłość powinna być nieposkromiona, tak jak ocean."

Skandal?

Tren ma trzydzieści trzy lata i samotnie wychowuje córeczkę, po tym, jak jej matka ich opuściła. To oziębły i wyrachowany mężczyzna, który rzadko kogo uraczy słowem, stąd jego przezwisko - Cichy. Jest także jednym z partnerów biznesowych w firmie Fiscal Heights Holdings. Edie zaś jest osiemnastoletnią córką innego partnera w tej firmie, w której pod przymusem rozpoczyna staż. Ich spotkanie nie może przynieść niczego więcej niż nienawiści, a spora różnica wieku tylko to pogłębia. Ani jedno ani drugie nie mogą sobie pozwolić na skandal, a on się zbliża wielkimi krokami...

Zacznę od tego, że poprzednich tomów nie znam, jednak słyszałam o nich sporo pozytywów i liczę, że uda mi się kiedyś je nadrobić. Szczególnie, że jestem ciekawa czy wypadły one lepiej od tego tomu. Ale że zaczęłam od końca jestem zdania, że książki można czytać bez kolejności, ponieważ nie odniosłam wrażenia, żeby pojawiające się na kartach "Skandalu" postaci miały osobne historie - przynajmniej autorka nie dała tego odczuć.

Kilka słów o fabule

Fabuła jest dość ciekawa, bo już na początku autorce udało się rozwiać większość moich podejrzeń i uskuteczniała to na kolejnych stronach. Już na początku wplotła wiele wątków pobocznych, poza historią znajomości wspomnianej dwójki, które powoli się rozwijały i tuż przed końcem zostały one rozwiązane, co było ciekawym zabiegiem. W tej historii nie ma niedomówień, wszystkie ważniejsze wątki zyskały ciekawe rozwinięcia, jednak czułam pewnego rodzaju niedosyt w przypadku kilku bohaterów.

"Sonder to słowo wymyślone przez pewnego internautę i oznacza zrozumienie, że każdy mijający cię człowiek ma barwne i skomplikowane życie."

Styl autorki

Styl pisania autorki jest dość prosty i przyjemny w odbiorze. Książkę czyta się naprawdę szybko, co w dużej mierze zapewnia nam pędząca akcja. Nie da się tu nudzić, bo co kilka stron pojawiają się rzeczy, które nie zawsze udawało się przewidzieć, najczęściej myśląc, że nie, że ludzie są dobrzy i jeden drugiemu nie zrobi takiej krzywdy, na co podejrzewam, że autorka w duchu się śmiała. Nie za często udaje się mnie zaskoczyć w książce, szczególnie jeśli chodzi o negatywne cechy bohaterów, ale na kartach tej książki przewinęła się tak zepsuta do szpiku postać książki, że miałam ochotę rwać sobie włosy z głowy. Niby tylko fikcja, a jak człowieka potrafi zirytować!

Poza pozornie ubogą fabułą w "Skandalu" można dojrzeć i kilka ważniejszych wątków, które mogą poruszyć. Nie chcę zdradzać o co dokładnie chodzi, bo byłoby to zbyt duże zdradzenie treści, jednak zaręczam, że autorka nie boi się wchodzić w trudniejszą tematykę, choć uważam, że niektóre wątki miały potencjał i mogły zostać pociągnięte lepiej, tak, by chwycić za serce. Mam nadzieję, że jeśli w kolejnych książkach pani Shen skupi się na takich trudniejszych tematach, to zostaną one bardziej pogłębione i dokładniej pociągnięte.

"Ona jest jak labirynt, z którego nie można uciec."

Kreacja bohaterów była dość różna. Pojawili się tacy, których z miejsca polubiłam i tacy, na potknięcie których liczyłam. Mierziło mnie nieco zachowanie Trenta w stosunku do Edie - zmieniło się ono o 180 stopni na zaledwie kilku stronach, a moim zdaniem stało się to zbyt szybko. Książkę właściwie można podzielić na dwa etapy jego myślenia o głównej bohaterce - przed zmianą i po niej, jednak to co było pomiędzy nie zostało do końca wyjaśnione. Edie zaś zyskała moją sympatię dopiero po pewnym czasie, gdy jej sytuacja życiowa została lepiej nakreślona. Od początku się nie polubiłyśmy, bo miałam wrażenie, że autorka poszła dość stereotypowym torem określania nastolatków, za czym nie przepadam - może dlatego, że jestem w wieku dziewczyny ;)

Ostatecznie: warto się za to zabrać?

Podsumowując "Skandal" to nie była zła historia, jednak zabrakło mi czegoś, co chwyciłoby mnie za serce i wycisnęło łzy, a potencjał na takie sytuacje był... Mimo tego z chęcią zapoznam się z resztą twórczości L.J. Shen i sprawdzę jak radziła sobie w innych książkach, głównie interesują mnie te trudniejsze wątki dotyczące osądzania po pozorach czy chorób (o ile takie się pojawiły), bo to z nimi autorzy mają chyba największy problem. Oczywiście chodzi mi o problem z wiernym odwzorowaniem, co jest dość trudne. Książkę polecam fanom pani Shen, jak i miłośnikom romansów, bo jestem pewna, że losy Edie i Trenta zaciekawią każdego.

cos-o-ksiazkach.blogspot.com

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1227 301 1496
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (86)

Ulubieni autorzy (34)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (545)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd