Bornholm, Bornholm

Seria: Proza
Wydawnictwo: Znak
6,83 (254 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
23
8
44
7
92
6
50
5
32
4
6
3
2
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324014996
liczba stron
240
język
polski
dodał
Snoopy

Niemcy, początek drugiej wojny światowej. Horst Bartlik jest przeciętnym, niewyróżniającym się mężczyzną, który prowadzi spokojne, pozbawione wybuchów namiętności życie. Dwa wydarzenia zmieniają jego losy. Odkrycie, że nie kocha już swojej żony oraz wyjazd na wojnę. Skierowany do bazy na Bornholmie mężczyzna budzi się powoli do życia, odzyskuje dawną pewność siebie, męskość. Nie spodziewał...

Niemcy, początek drugiej wojny światowej. Horst Bartlik jest przeciętnym, niewyróżniającym się mężczyzną, który prowadzi spokojne, pozbawione wybuchów namiętności życie. Dwa wydarzenia zmieniają jego losy. Odkrycie, że nie kocha już swojej żony oraz wyjazd na wojnę. Skierowany do bazy na Bornholmie mężczyzna budzi się powoli do życia, odzyskuje dawną pewność siebie, męskość. Nie spodziewał się, że wojna przyniesie mu szansę na miłość.

Historia Bartlika przerywana jest opowieścią młodego mężczyzny. Jego jedyną słuchaczką jest pogrążona w śpiączce matka: bohaterka jego historii. Obiekt synowskiej miłości i nienawiści. Obu bohaterów łączy to samo, powtarzane wciąż na nowo i różnymi głosami pragnienie. I coś jeszcze.

Dwie narracje, dwie historie splecione niewidzialną nicią przypadku lub przeznaczenia. Bohaterowie najnowszej powieści Dobrzanieckiego znajdują się w stanie ciągłego napięcia. Walczą. Z instynktami, pragnieniami, emocjami. Walczą o zachowanie godności, o prawo do decydowania o swoim życiu.

"Bornholm, Bornholm" to poruszający i wzruszający obraz osamotnienia i wewnętrznej walki opowiedziany przez autora, który najważniejsze z prawd opowiada stylem balansującym na granicy powagi i żartu. Dobrzaniecki kreuje świat, który obserwujemy z uśmiechem lub grymasem niedowierzania. Jednak ostatecznie odpowiedzi na zadane pytania odnaleźć będziemy musieli sami.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2912,Bornholm.%20Bornholm

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (628)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 843
adb | 2018-04-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

"Bornholm, Bornholm" to dwie prowadzone równolegle opowieści, ale nie warto szukać prostych, fabularnych powiązań między nimi, choć i te można odnaleźć. Znacznie ciekawsze jest porównywanie losów głównych bohaterów w kontekście ich walki o szczęście.

Horst Bartlik w dniu wybuchu II wojny światowej jest 36 letnim nauczycielem biologii, który skrupulatnie pielęgnuje poczucie życiowego niespełnienia. Odtrącony przez żonę, której zresztą nie kocha, buntuje się. Ale to bunt chłopczyka [...] Instynktowną reakcją Horsta jest ucieczka [...]

Drugi z bohaterów też ucieka, z tą różnicą, że od zaborczej, niszczącej matki.[...] Jego historia to historia samotności, niezrozumienia, toksycznych relacji, emocjonalnych szantaży, zawłaszczania człowieka. "Pojedynek z matką" jest jak walka z morzem o dopłynięcie do skały, co dla dziecka było symbolem dorosłości.
[...] znaczenie mają prywatne, rodzinne wojny bohaterów, brak porozumienia z najbliższymi ludźmi i relacje z innymi, które mają to...

książek: 2230
Renax | 2018-04-24
Przeczytana: 23 kwietnia 2018

Książkę wznowiła oficyna Noir sur Blanc 14 marca 2018, czyli bieżącego roku. Jestem bardzo za, bo tak dobre powieści powinny być promowane jak najczęściej. Pierwsze wydanie tej książki pochodzi z 2012 roku w wydawnictwie Znak.
Jak można zobaczyć, tu jest chłopiec, a tam dorosły człowiek, ale obaj są samotni i zagubieni. Obie okładki wprowadzają w czytelniku niepokój i uczucie dziwności.

Narracja w książce jest dwutorowa. Jednym bohaterem jest nauczyciel niemiecki, z roku 1939, żonaty, powiadający 2 dzieci, dosyć niezadowolony z małżeństwa, ale równie niezadowolony z perspektywy powołania do wojska. Rozdziały dotyczące Horsta Bartlika mają formę trzecioosobową. Druga narracja ma formę pierwszoosobową. To monolog skierowany przez syna do leżącej w śpiączce matki, z którą łączyła go toksyczna relacja. Opowiada jej swoje życie, też pełne katastrof. Najbardziej genialnym epizodem narracyjnym, moim zdaniem, była scena, gdy Horst czytał list od żony. Świetna scena! W ogóle powieść ma...

książek: 2018
anya | 2013-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2013

Przyznam że do przeczytania pociągła mnie okładka. Książka nie co nie typowa, dużo plusów i minusów i może tak dokonam oceny.

Plusy:
porusza tematy miłości - małżeńskiej, rodzicielskiej
niekiedy wzrusza
daje do przemyślenia

Minusy:
za dużo intymnych, seksualnych opisów jakoś mnie tak momentami raziły nie wiem dlaczego

Zakończenie - niedokończone, czytający sam musi tą opowieść zakończyć.

Ciągle myślę o tych bohaterach ich losach, postępowaniu.

Polecam bo coś w tej książce jest... we mnie zostało po przeczytaniu

książek: 1765
Molly | 2011-02-22
Na półkach: Przeczytane, Moje własne
Przeczytana: 22 lutego 2011

Wiele spodziewałam się po tej książce, ale to, co dostałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Już pierwsze słowa, pierwsze zdania powieści sprawiły, że pozwoliłam się autorowi czarować i prowadzić przez swój literacki świat. Te słowa pachniały malinami, , przywodziły na myśl ukradkowe, nieśmiałe spojrzenia znane z czasów pierwszej, młodzieńczej miłości; lenistwo letniego popołudnia... Sączyło się z tych słów pożądanie, niewypowiedziane obietnice, buzująca niepewność...
"Bornholm, Bornholm" to powieść rozpisana na dwa głosy. Dwa męskie głosy, które mówią naprzemiennie z dość odległych czasów i miejsc. Dwa głosy, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego, jednak po zagłębieniu się w lekturę okazuje się, iż łączy je znacznie więcej, niż można by sądzić. Po pierwsze obaj bohaterowie borykają się z życiem uszytym jakby nie na ich miarę, tu za długim, tu przyciasnym, a tam uwierającym. Kto zafundował im taki los? Kobiety ich życia, żony i matki.
"Bornholm, Bornholm" to opowieść...

książek: 1048
carac | 2014-01-12
Na półkach: Ebook, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 stycznia 2014

„Bornholm, Bornholm” – ogólnie rzecz ujmując – jest o braku porozumienia między bliskimi, a co za tym idzie – niemożności nawiązania relacji pełnej ufności i wzajemnego zrozumienia. A jest to wręcz konieczne, by np. mąż po iluś latach małżeństwa nie musiał zastanawiać się nad sensem przysięgi małżeńskiej lub syn w odpowiednim momencie miał w sobie dość odwagi, by stanowczo zaprotestować przeciw nadopiekuńczości matki.
Jeśli w takich relacjach jak: mąż – żona lub matka – syn brakuje ufności i wzajemnego zrozumienia, a jedna ze stron jakby odgórnie, a więc w sposób naturalny staje się stroną ważniejszą, dominującą – autor książki zdaje się nas przekonywać, że wówczas człowiek może stać się taką samotną, odizolowaną od reszty świata wyspą. Niby żyje, ale ciągle ma wobec innych jakiś żal, jakieś nieuzasadnione pretensje. Skupiony wyłącznie na sobie nie widzi potrzeb innych, jeśli nawet dostrzega, to nie robi nic, skoncentrowany na zaspokojeniu potrzeb własnych. Totalna izolacja,...

książek: 2285
kasandra_85 | 2011-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/05/bornholm-bornholm-hubert-klimko.html

książek: 6496
allison | 2011-08-29
Przeczytana: 29 sierpnia 2011

Przeczytałam jednym tchem i na tzw. bezdechu. Tak mówimy w rodzinie o książkach, które poruszają i zadziwiają.
Dla mnie to powieść o niszczącej sile ograniczeń i zaborczości. O potrzebie wolności i niezależności. I wreszcie o przeszłości, która zawsze kładzie się jakimś cieniem na tym, co tu i teraz.
Wrażenie zrobiła na mnie nie tylko treść, ale i narracja - często łącząca elementy refleksyjne z humorystycznymi - przez to odpowiadająca kolejom losów bohaterów, których życie składało się i z wzniosłych, i z przejmujących, i z błahych oraz karykaturalnych scen.

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2014-04-20
Na półkach: Przeczytane

Autentyczna, wspaniala, boska. Tyle tytulem wstepu. Po kilku tygodniach ba moze i miesiacach pustyni wydawniczej trafila w rece ciocine niepozorna ksiazeczka. Buch w leb. Bezimienny przychodzi do znajomka slynacego z brudnego trybu zycia. Ten moczy stopy w misce z woda. Prosi o tarke. Bohater wykonuje polecenie ale zaraz biegnie do ogrodu by puscic pawia. Przypomnial sobie, ze ta sama tarka tarl ser na tosty. Dlaczego wyspiarze slyna z oszczednosci. Dlaczego siedza w pubach, mezczyzni zwlasza a kobiety w bibliotekach i dlaczego rury kanalizacyjne znajduja sie po zewnetrznej stronie muru.
Kochani swietna lektura to za malo powiedziane. To biblia pytan i odpowiedzi na tak istotne pytania. To skarbnica wiedzy o Wielkiej Brytfannie. To zycie na Bornholmie. To dwaj rozni bohaterowie ale jakze bliscy kazdemu. Absolutna rewelacja!

książek: 1302
magda | 2011-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2011

Hubert Klimko- Dobrzaniecki, filozof, pisarz, scenarzysta. Nominowany do Nagrody Literackiej Nike, do Literackiej nagrody Europy Środkowej Angelus. W roku 2007 znalazł się na liście kandydatów do paszportu „Polityki”. Aktualnie mieszka w Wiedniu i pisze scenariusz do jednej ze swoich powieści.

Dwóch mężczyzn i dwie z pozoru odmienne historie... Jednym z bohaterów jest Horst Bartlik- nauczyciel biologii. Pewnego dnia dochodzi do wniosku, że to, co łączy go z żoną, to dwójka dzieci i przyzwyczajenie. Gdzieś po drodze, przez te wszystkie lata spędzone razem, pogubili się. Rozmawiają ze sobą bez słów, mijają się nawet na siebie nie spoglądając i tak mija dzień po dniu. Z czasem Horst przestaje się czuć jak mężczyzna, ogarnia go sfrustrowanie i rezygnacja, milczeniem odpowiada na milczenie żony. Nie szuka nawet wyjścia z tej sytuacji, aż w końcu los wyciąga do niego pomocną dłoń…

Drugim bohaterem jest młody mężczyzna, który opowiada o swoim życiu własnej matce, pogrążonej w...

książek: 2834
BetiFiore | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Kolejny raz Hubert Klimko-Dobrzaniecki mnie nie zawiódł. Klimat jego książek jest bardzo szczególny, tak bardzo typowy i pochłaniający czytelnika bez reszty. Ciekawy sposób podwójnej narracji, czasami przechodzącej w następną zwyczajnie w kolejnym zdaniu, po kropce, bez żadnego uprzedzenia. Proza Dobrzanieckiego jest bardzo ludzka, bliska przeżyciom zwykłych ludzi bez różowych okularów, bez kokieterii. W mojej biblioteczce to ostatnia pozycja tego autora, którą posiadam. Muszę rozejrzeć się za następnymi. Warto.

zobacz kolejne z 618 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd