Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jestem tu od wieków

Tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,25 (120 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
13
7
34
6
31
5
20
4
4
3
6
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mille anni che sto qui
data wydania
ISBN
9788374145459
liczba stron
318
kategoria
Literatura piękna
język
polski

1861 rok, włoskie miasteczko Grottole. Bogaty gospodarz Francesco Falcone otrzymuje dwie wiadomości – dobrą i złą. Pierwsza dotyczy narodzin syna. Druga – utraty zapasów: krzyki jego rodzącej żony sprawiły, że popękały dzbany z oliwą. Czy to zwykły przypadek? Wydaje się, że nad rodziną ciąży klątwa... Albina, jedna z siedmiu córek don Francesca, nie może poślubić ukochanego barona, dopóki...

1861 rok, włoskie miasteczko Grottole. Bogaty gospodarz Francesco Falcone otrzymuje dwie wiadomości – dobrą i złą. Pierwsza dotyczy narodzin syna. Druga – utraty zapasów: krzyki jego rodzącej żony sprawiły, że popękały dzbany z oliwą. Czy to zwykły przypadek? Wydaje się, że nad rodziną ciąży klątwa... Albina, jedna z siedmiu córek don Francesca, nie może poślubić ukochanego barona, dopóki najstarsza z sióstr nie wyjdzie za mąż. Ta jednak ucieka z domu i wiąże się z księdzem, co wywołuje skandal. Zdesperowana Albina decyduje się na małżeństwo z szewcem. Nienawidzi siostry i prowadzi cichą wojnę z mężem, którym gardzi. Jej wnuczka Alba będzie obsesyjnie pragnęła odkupić winy swoich krewnych.
Gioia, praprawnuczka Francesca, w latach siedemdziesiątych zaangażowana w działalność radykalnych ruchów lewackich, opuszcza swoją paryską mansardę, by po długoletniej rozłące spotkać się z krewnymi. I opowiada dzieje rodu – historię rodziny, historię kobiet. O skomplikowanych relacjach międzyludzkich, o poszukiwaniu szczęścia, życiowych wyborach, o żartach losu i dziwnych zbiegach okoliczności.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (329)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 815
Joanna | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2011

„Jestem tu od wieków” to pierwsza powieść autorki , za którą otrzymała prestiżową nagrodę Campiello. Książka stała się we Włoszech bestsellerem przetłumaczonym od czasu wydania na dziewiętnaście języków, a prawa do jej sfilmowania zakupiła wytwórnia Warner Brothers Italia. 1861 rok Grottole –maleńkie, malownicze miasteczko na południu Włoch, gdzie lato bywa niezwykle upalne a zimy dokuczliwe dla mieszkańców. Mężczyźni zdolni do pracy uprawiają niezbyt urodzajne pola, kobiety zajmują się dziećmi w domu. Najbogatszy gospodarz i wytwórca oliwy, po śmierci żony żyje z konkubiną , obiecując jej małżeństwo po narodzeniu syna, na świat przychodzą jedynie córki Concetty. Wreszcie długo oczekiwany dziedzic przychodzi na świat . Fakt ten wróży jednak w przyszłości nieszczęścia .Jednym z nich jest utrata zapasów oliwy , drugi to ucieczka jednej z córek z miejscowym księdzem. Powieść jest piękną sagą rodzinną typowej, dużej rodziny włoskiej , której treści nie sposób ująć kilkoma zdaniami....

książek: 2123
JoAnna | 2015-11-30
Przeczytana: 29 listopada 2015

Kluczowe aspekty kultury włoskiej i historia tego kraju w pigułce. Także opowieść o tym, jak zmieniał się świat i ludzie od połowy XIX i przez cały XX wiek. Autorka opisuje historię rodziny w swoim specyficznym stylu. Nie ma tu dialogów. Ale całość czyta się migiem. Książka wciąga już od pierwszej strony.
A w okładce jestem zakochana!

książek: 708
Miss_Jacobs | 2010-02-24
Na półkach: Przeczytane

„Jestem tu od wieków”, czyli historia kobiet napisana przez kobietę.
Zaczynają od początku. Po 1 piękna okładka, uśmiechnięty aniołek z diabłem w oczach. Strasznie lubię czarno-białe zdjęcia. Nic, więc dziwnego, że książka już dawno zwróciła moją uwagę. Akcja to tak naprawdę opowiadanie rzeka o losach kobiet, ich trudach, radościach, smutkach. Przestawia kobiety słodkie niczym miód i kwaśne niczym cytryna. Skromne jak i te lubiące się afiszować swoją pozycją. Interesowne, jak i kochające wiernie. Uczynne i złośliwe. Kobiety we wszystkich odcieniach niczym najpiękniejsza tęcza. Książka jest wielowymiarowa. I tak oprócz historii ( niewątpliwie ciekawej) samych kobiet, możemy zobaczyć jak zmieniała się mentalność kobiet. Jak one same postrzegają siebie oraz jak są postrzegane przez społeczeństwo na przestrzeniu czasowej bowiem akcja książki ma początek w 1861. Autorka nie stroni tutaj od licznych przywar swoich bohaterek. Są one złośnicami, zazdrośnicami, intrygantkami, plotkarami....

książek: 513
Karkam | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2013

Wielowątkowa saga rodzinna w stylu Allende. Kobiety i ich mocne strony, zabawne anegdoty i tragedie rodzinne. Świat kręci się wokół mężczyzn, ale to one - babki, matki, córki - są paliwem dla męskiego świata. Niewielkie miasteczko we Włoszech - festiwale, przygotowania do wojny, targi, śluby i pogrzeby. Wszystko opisane ze smakiem, z humorem lub ironią, która nie kłuje w oczy, ale pobudza krążenie. Dopiero ostatnie pokolenie nie zyskało mojej sympatii - miałam wrażenie, że Venezia śpieszy się i po omacku dąży do wielkiego finału. Książka jest nierówna, bywa wspaniała i bywa nużąca, mimo wszystko jest to klimat bliski memu sercu - kobiety i ich codzienność.

książek: 1794
walkiria | 2014-06-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://nomenomen.blog.pl/2014/06/22/jestem-tu-od-wiekow-mariolina-venezia

książek: 1027
Naia | 2014-09-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2014

Mariolina Venezia tka tę opowieść delikatnymi nićmi, kreśli miękkimi, pastelowymi liniami, trochę miejscami naiwnie, jak dziecko, wiążąc bohaterów miłością od pierwszego wejrzenia, miłością nierealną, lub kształtując ich wizerunki w sposób przejaskrawiony i nieprawdopodobny. To historia, jaka nie mogłaby się zdarzyć.

Ten miękki, marzycielski ton ma swój czar. Po kilkudziesięciu stronach nie sposób już nie wspominać z nostalgią burzliwego don Francesca i pokornej babci Concetty, w których losy tak brutalnie wkroczyła historia. I nie sposób nie przywiązać się do leniwego, spalonego słońcem krajobrazu włoskiego Grottole, nie spoglądać na niego jak na własną utraconą ojczyznę, z jej tradycjami, przesądami, surową prostotą życia.

[http://literackie-skarby.blogspot.com/2014/08/soneczna-bajka-bez-happy-endu-jestem-tu.html]

książek: 872
Anepor | 2010-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2010

Cudowna książka. Polecam wszystkim miłośnikom wszelkich sag, do których i ja się zaliczam. Opowieść o tej rodzinie zaczyna się w zapomnianej, włoskiej wioseczce pod koniec XIX wieku i toczy się aż do czasów współczesnych. Mnóstwo w niej wyrazistych charakterów, ciekawych postaci i niecodziennych wydarzeń, tak że trudno oderwać się od lektury. Polecam gorąco!

książek: 260
znaika | 2010-03-05
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam jednym tchem.Sagi rodzinne to to,co lubię najbardziej:)Historia wielu pokoleń kobiet.Od roku 1861 aż do dziś.A jednak nic się nie zmienia.Te same uczucia,te same małe i duże tęsknoty,te same rozterki i niespełnione marzenia.Mnóstwo bohaterów przeróżnego typu.

I książka ma też jedną osobliwośc...nie ma praktycznie dialogów.
Wprowadzanie krok po kroku w świat bohaterów,szybko,płynnie,niesamowicie ciekawie.I nawet się nie zorientujemy,kiedy wiemy już o nich wszystko i wędrujemy razem z nimi przez ich życie.

książek: 301
Maggie | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2014

Dla mnie nudna i chaotyczna. Nie wciąga ani formą ani treścią. Losy bohaterów opisane powierzchownie i zanim zdąży czytelnik się z nimi oswoić i zaprzyjaźnić, to autorka wprowadza nowe postaci.

książek: 4068
Kaklucha | 2013-05-01
Przeczytana: 01 maja 2013

Książka pobudzająca do myślenia nad zmianą "typowych" losów kobiet. Przynajmniej mnie ;-). Zaczyna się jak typowa saga rodzinna, losy babek, ciotek, stryjów i rozlicznych powinowatych żyjących od pokoleń w małym południowowłoskim miasteczku. Kobiety przywiązane więzami tradycji do swoich domów rodzinnych a potem domów mężów, wracające często na ojcowiznę jako pomarszczone staruszki aby dożyć swych lat. I Gioia, wyrywająca się w czasach nam współczesnych w świat, na wolność. I wracająca jak jaskółka z podciętymi skrzydłami, przywiązana sznurkiem do balustrady tarasu.

zobacz kolejne z 319 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd