Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pokrzepiciel

Tłumaczenie: Irena Makarewicz
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
7,16 (43 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
13
7
19
6
8
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Erősítő
data wydania
ISBN
978-83-03-03248-1
liczba stron
248
język
polski
dodała
Dorota_1988

W powieści „Pokrzepiciel” Sándor Márai podsumowuje swoje poglądy na istotę dyktatury, jej cele, metody i ludzi w nią uwikłanych. Jednocześnie autor oddaje hołd tym, którzy nigdy, nawet za cenę własnego szczęścia czy życia, nie wypierają się wiary w to, że człowiek ma prawo żyć w zgodzie z własnym sumieniem, a każda próba łamania jego przekonań to gwałt zadawany wolności. Powieść osadzona jest...

W powieści „Pokrzepiciel” Sándor Márai podsumowuje swoje poglądy na istotę dyktatury, jej cele, metody i ludzi w nią uwikłanych. Jednocześnie autor oddaje hołd tym, którzy nigdy, nawet za cenę własnego szczęścia czy życia, nie wypierają się wiary w to, że człowiek ma prawo żyć w zgodzie z własnym sumieniem, a każda próba łamania jego przekonań to gwałt zadawany wolności.
Powieść osadzona jest w realiach schyłku XVI wieku. Narrator, młody karmelita inkwizytor, zostaje posłany przez przełożonych z ojczystej Hiszpanii do Rzymu, aby dowiedzieć się, czy można wierzyć w nawrócenie heretyka i jak sprawdzić, czy jest ono rzeczywiste i szczere. Oczami młodego śledczego poznajemy zasady funkcjonowania struktur inkwizycji, poglądy władnych rozstrzygać o losie sądzonych za herezję; obserwujemy praktyki i metody działań przeciw tym, którzy wyrzekli się nauki Kościoła, uczestniczymy w codziennej pracy szeregowych inkwizytorów i wspomagających ich pokrzepicieli, których zadaniem jest próba nawrócenia heretyków w ostatnią noc przed spaleniem na stosie. Spotykamy wreszcie ważne postaci historyczne - Giordana Bruno i Michała Anioła, reprezentantów elit zmagających się z dylematem oporu i posłuszeństwa wobec bieżących wydarzeń politycznych.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 282
Gapcio | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Druga książka Maraia na półce i druga stylizacja. Zastanawiam się, czy kiedykolwiek dane mi będzie poznać własny styl pisarza.
W przeciwieństwie jednak do "Sindbad powraca do domu", gdzie autor skutecznie naśladował wysmakowane pisarstwo Krudiego, tu mamy do czynienia z pozbawioną ozdobników relacją stosunkowo prostego zakonnika. Choć jest to zabieg celowy, lektura "Sindbada" dawała po prostu więcej przyjemności.
Jednak głównym powodem, dla którego uważam "Pokrzepiciela" za dzieło gorsze, jest jego niedoskonałość formy. Marai nie zdołał zawrzeć wszystkiego, co zamierzał, w substancji powieści, toteż ucieka się do odautorskich przypisów, w swej formie bardziej dziennikarskich niż literackich. Irytują również podawane momentami nachalnie i na talerzu paralele do czasów współczesnych.
Powyższe słowa trzeba złagodzić zastrzeżeniem, iż miałem bardzo wysokie oczekiwania wobec tej powieści. Warto ją niemniej czytać, zarówno dla dogłębnie ujętej, interesującej tematyki, jak i dla sprawnego...

książek: 1568
lapsus | 2011-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2011

Inkwizycja jest zjawiskiem zdumiewającym w historii chrześcijaństwa. Pokrętne korytarze ludzkiej logiki stworzyły pomysł na jedność i trwałość jedynej prawdy. Tym pomysłem był stos. Jak można było pogodzić słowa Chrystusa i tortury zakończone haniebną kaźnią na stosie? Szymon Hołownia pisze w swoich "Tabletkach z krzyżykiem" , że "zło jest do przełknięcia tylko pod postacią dobra". Posyłając na stos często niewinnych nieszczęśników przedstawiciele Sante Officio tkwili w silnym przekonaniu o podjęciu jedynie słusznej misji, mającej na celu zwrócenie heretyka Bogu. W gruncie rzeczy czynili oni skazanym nie lada przysługę, gdyż po oczyszczających płomieniach dusza bezbożnika wędrowała do nieba. "Nie sądźcie, byście nie byli sądzeni".

Sandor Marai swoją powieść umieszcza na przełomie XV i XVI wieku w Rzymie. Tam właśnie przybywa z Hiszpanii prosty zakonnik, pragnący poznać najnowsze metody badania uwięzionych i sprawdzania wiarygodności ich nawrócenia. Zabieg ten umożliwia...

książek: 0
| 2015-06-01
Przeczytana: maj 2015

Zwątpienie. Tak można jednym słowem określić stan bohatera - inkwizytora i żarliwego sługi Santo Officio w dniu w którym pisze swój list.

List stanowi dla czytelnika podpowiedź skąd wzięło się to zwątpienie. Jest też treścią "Pokrzepiciela". Oczywiście Sándor Márai nie stara się tu szczególnie przekonać nas, że tak długi list byłby czymś naturalnym, ze znana sobie lekkością bawi się tylko formą, nie przesadnie zresztą pozwalając jej na zdominowanie stylu.

W efekcie otrzymujemy podwójną retrospekcję: z jednej strony wydarzeń związanych z dogłębną nauką profesji, po jaką przybywa do Rzymu hiszpański mnich, z drugiej jego uczuć i doświadczeń duchowych prowadzących do zejścia z jedynej słusznej drogi, po której z taką ufnością uprzednio kroczył.

Dużo tu refleksji o systemach totalnej opresji. Jak w zwierciadle, w katolicyzmie inkwizytorów przeglądają się jego dwaj młodsi bracia: faszyzm i komunizm. Ręce mnichów realizują swe dzieło nie tylko poprzez ostateczne jego zwieńczenie -...

książek: 57
Ahsan | 2015-09-07
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2015

Książka bardzo dobra. Nie jest to jedna z współcześnie pisanych, czy wręcz produkowanych książek, w której kładzie się nacisk na akcję, akcję i przede wszystkim akcję; nie znajdziemy tu też iskrzących od ironii postaci i wypowiadanych przez nie ironicznych słów. Marai napisał powieść, która, można by powiedzieć, napisana jest w sposób nudny. Żadnych wybuchów, drobiazgowy opis, powolna akcja. Ale już po pierwszych stronach te drobiazgowe opisy, ta wolna akcja i ten brak wybuchów wciągnęły mnie w gęsto wykreowany świat tej stosunkowo niedługiej powieści. I nagle na ostatnich stronach następuje zwrot, akcja przyśpiesza i trzyma w ciekawości do końca książki.
Polecam.

książek: 379
Marek | 2015-02-28
Przeczytana: 28 lutego 2015

O decyzji podjętej pośród rzymskich kamieni, co przekrzyczeć potrafią głuchotę ciszy. Po paru latach ten tekst smakuje jeszcze bardziej. To Marai, pisarz znakomity. Jedną jeszcze gwiazdę dodaję.

książek: 466
Dariusz_S Jasiński | 2011-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2011

http://kontury.net/index.php?LinkMenuID=22&ReadPostID=26

książek: 2138
Trithemius | 2016-07-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 761
VeraSonatti91 | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 13
Lilavvati | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok
książek: 52
Staszka | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 103 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd