Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sztuka pierdzenia

Tłumaczenie: Krzysztof Rutkowski
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
5,72 (157 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
12
8
11
7
26
6
32
5
39
4
10
3
19
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Art de péter
data wydania
ISBN
978-83-7453-935-7
liczba stron
136
kategoria
rozrywka
język
polski
dodał
Snoopy

„Doprawdy wstyd, Czytelniku, że od kiedy pierdzieć począłeś, nie wiesz nawet, jak to robisz i jak to robić powinieneś. Sprawa ta, analizowana przeze mnie rzetelnie, dotąd zaniedbana była wielce nie dlatego, że niegodna uwagi, ale z powodów innych: zdawało się bowiem, iż żadnej metodzie nie podlega, i nowych w tej materii nie poczyniono odkryć. To błąd. Znacznie bardziej, niż zwykliśmy mniemać,...

„Doprawdy wstyd, Czytelniku, że od kiedy pierdzieć począłeś, nie wiesz nawet, jak to robisz i jak to robić powinieneś. Sprawa ta, analizowana przeze mnie rzetelnie, dotąd zaniedbana była wielce nie dlatego, że niegodna uwagi, ale z powodów innych: zdawało się bowiem, iż żadnej metodzie nie podlega, i nowych w tej materii nie poczyniono odkryć. To błąd. Znacznie bardziej, niż zwykliśmy mniemać, potrzebna jest wiedza, po co pierdzimy. Pryncypia owej sztuki przedkładam przeto zainteresowanym”.

"Sztuka pierdzenia" ukazała się we Francji w roku 1751. Szybko zdobyła ogromną popularność, a jej najbardziej rubaszne ustępy czytano na salonach po spożyciu ostatniego dania wystawnej kolacji. Lektura dzieła, wzbudziwszy śmiech, ułatwiała trawienie. Dziś jego przenikliwość docenią nie tylko amatorzy owej pożytecznej sztuki, ale i wszyscy, którzy lubią podróżować po krainie absurdu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 696
Karolina | 2013-01-07
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2013

Po kapuście z grochem, sałatce z fasolką, bigosie i innych doskonałych wiktuałach świąteczno-noworocznego stołu czas zapoznać się ze sztuką eliminacji gazów. Czy też tak od razu, z grubej rury - pierdzenia.

Pozycję tę na pewno należy uznać za interesującą, biorąc pod uwagę datę jej publikacji. Ironiczny uśmieszek wywołuje już pseudo-naukowy styl, którym jest napisana, a także z jednej strony kolokwializmy, a drugiej dystyngowany język. Daleka jednak jestem od potwierdzenia rubaszności treści. Niektóre fragmenty rzeczywiście śmieszą, jednak całość zaczyna dość szybko nużyć. Trudno jest zaintrygować czy zbulwersować współczesnego czytelnika (który wydawać by się mogło potwierdza, że nic co ludzkie nie jest mu obce), zatem wartość książki wyblakła na przestrzeni lat.

W celach profilaktycznych zamierzam jednak włączyć ją do biblioteczki toaletowej - a nuż komuś ulży przy lekturze :)

PS: Shrek opowiadał się jednak z górną drogą - z dwojga złego lepiej w tę stronę

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ścieżki północy

Życie, to nie tylko piękno i dobroć, to również okrucieństwo i niejednoznaczność. Historia lekarza, która splata się z różnymi osobami, spotyka się z...

zgłoś błąd zgłoś błąd