Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Baltazar. Autobiografia

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,88 (200 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
19
8
39
7
69
6
37
5
21
4
6
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7392-138-9
liczba stron
260
język
polski
dodał
Piotrek

Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru...

Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru mózgu.

[...]

Ludzie dotknięci afazją, a także pokrewnymi przypadłościami, takimi jak amnezja czy syndrom Alzheimera, zdają się stanowić dla niego zaledwie wyostrzony przypadek... normalnego ludzkiego losu. Chodzi o to, że człowiek, z natury rzeczy przobrażając się w czasie, traci, i to nie raz, samego siebie; wielokrotnie przestaje być tak zwanym sobą. „Tak zwanym”, bo gdy się zastanowić nad sensem tego zaimka, zaczyna się on „rozmywać”; staje się, jak określa to pisarz przy innej okazji, „lingwistyczną ułudą”.

Inaczej mówiąc, Sławomir Mrożek, którego zresztą zawsze zajmowała kwestia tożsamości (narodowej, społecznej, kulturowej), z godną podziwu odwagą i determinacją wykorzystał przypadek własnej choroby do podjęcia zasadniczego problemu człowieka, jakim jest samoidentyfikacja jednostki. Co rozumiemy, mówiąc o sobie „ja”? Co to właściwie znaczy, że czujemy się „sobą”? Czy jest to stan ciągły, czy zmienny, a jeśli zmienny, to, co podlega zmianie? Co jest podstawą naszej tożsamości, którą wiążemy z naszym imieniem i nazwiskiem?

[...] Pisarz mówi o tym najzwyczajniej, jak jest to tylko możliwe.

[...] Pod koniec tego raportu o życiu Sławomira Mrożka jego autor opowiada o śnie, jaki miał w Paryżu w grudniu 2003, w półtora roku po przebytym udarze. To właśnie w tym śnie poznał on swoje nowe imię i „usłyszał” zapowiedź „dalekiej podróży za granicę”. Nie ma powodu wątpić w szczerość tego wyznania; nie wydaje się, aby piszący wymyślił ten sen dla celów kompozycyjnych, a zwłaszcza dobrał sobie imię. Nie jest ono jednak pospolite ani mało znaczące. Nieodparcie kojarzy się z ostatnim królem Babilonii, a przez to ze słynną przepowiednią podczas mitycznej uczty. Chodzi oczywiście o biblijne „mane, tekel, fares”, wypisane na ścianie tajemniczą ręką. Przypomnijmy, co znaczą te słowa:

Policzono, zważono, rozdzielono. Policzył Bóg królestwo twoje i kres mu położył. Zważony jesteś i znaleziony za lekkim. Rozdzielono królestwo twoje i dano je Medom i Persom.



Baltazar vel Sławomir Mrożek dokonuje w tej książce bilansu swego życia („liczy”) i ocenia samego siebie („waży”). Ponieważ zaś nie posiada żadnego królestwa i nie ma czego dzielić, d z i e l i s i ę tym, co ma, czyli swoją mądrością. A mądrość ta powiada: to, co nas scala, to pamięć i mowa. Oto jedyne królestwo człowieka.”

ze wstępu Antoniego Libery

Autobiografia nawiązuje do Dziennika powrotu, opublikowanego w 2000 r. Tym razem jednak pisarz sięgnął do czasów swojego dzieciństwa, młodości aż do chwili emigracji z Polski w 1962 r.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (485)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1379
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2016

Również aktorowi Andrzejowi Zaorskiemu zalecono podobną kurację po udarze mózgu, co doprowadziło do zabawnej autobiograficznej książeczki pt. "Ręka, noga, mózg na ścianie: orzeł, reszka".
Jeszcze przed lekturą książki przeczytałem wiele recenzji tak profesjonalistów, jak i amatorów. Większość z nich kryguje się, zasłaniając chorobą pisarza i unika jasnej odpowiedzi czy książka jest dobra czy zła. No i obowiązkowo przywołuje biblijne słowa "mane, tekel, fares", aby wytłumaczyć pomysł Mrożka z Baltazarem, ale niezbyt przekonująco to wychodzi.
A ja powiem tak: z udarem - przykra sprawa, z rehabilitacją - znojna, stron podobno zapisał sporo, tylko czy musiał je publikować? Albo swoją pamięcią posłużyć się bardziej selektywnie. Np przypomnieć sobie dzieciństwo i młodość do matury, potem całkowita amnezja i już Mrożek jest wziętym literatem walczącym z komuną. Bo ...

książek: 2195
jatymyoni | 2015-01-19
Przeczytana: styczeń 2015

Kompendium wiedzy o młodości Mrożka napisane przez Mrożka. Podziwiać można wielki takt i dyskrecję w opisywaniu osób wokół siebie. Skupia się z wielką inteligencją i błyskotliwością wyłącznie na sobie, przedstawiając swoje wybory i ich motywację. Jeżeli ktoś szuka plotek i skandali, to w tej książce ich nie znajdzie. Natomiast, jeżeli chce lepiej poznać Mrożka i jego twórczość to powinien to przeczytać.

książek: 389
Weltschmerz | 2013-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2013

Mrożek nie lubił maja, Mrożek przeczuwał, że umrze w maju, jednak los zadecydował inaczej. Żywota swego dokonał w sierpniu anno Domini 2013, tym samym dołączając jako światowej sławy dramaturg do licznej drużyny niebiańskich literatów. I jedno, co wyłania się na pierwszy plan po przeczytaniu przeze mnie tej autobiografii, to że twórca “Półpancerzy praktycznych” był w czepku urodzony, o czym sam wspominał, pisząc, że nigdy nie musiał uparcie wizytować wydawnictw ani nawiedzać teatrów, składając swoje dzieła na wysoki stos propozycji dziesiątek debiutantów, licząc, że ktoś życzliwie zainteresuje się jego wypocinami. Los traktował go łaskawie, dając mu możność usadowienia się na dziennikarskim stołku w “Dzienniku Polskim” w pierwszej połowie lat 50. Pisał tam propagandowe chałtury, zanurzając się powoli w marksistowsko-leninowskiej ideologii, a ponieważ było mu mało, zapragnął zostać członkiem PZPR. Z tego snu przebudził się w 1959 roku, zdawszy partyjną legitymację. Już wtedy czuł...

książek: 742
Marzenia | 2013-12-31
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Inteligencja. Wrażliwość. Indywidualizm. Ogromna ciekawość świata. Chęć wolności ponad wszystko. Tłumaczenie z przynależności do partii. Nienormalność Polski i Polaków czasów komunistycznych. Dla mnie osobiście ważne informacje o poszukiwaniu swojego miejsca, swojej własnej drogi jako młodego chłopaka, rola ojca, matki.

książek: 371
wicher_Lab | 2011-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2011

Szkoda, że zaledwie naszkicowane refleksje nad... nawet nie jestem pewien nad czym. Mrożek nie zdradza swojego życia prywatnego ani nie daje czytelnikowi "najeść" się swoją mądrością. Pisze prosto i konsekwentnie pomija to, czego się od niego oczekuje. Powściągliwość godna podziwu.

Chory, rozumiem.

książek: 1448
Kamasz | 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2011

Nie chce się wierzyć, że pisał to człowiek po afazji. Momenty bezradności językowej mieszają się z nieprawdopodobną wrażliwością autora na najmniejsze detale rzeczywistości świadczące o nim samym. Biografią zaś Mrożek, mógłby obdzielić kilkunastu kolegów po fachu i jeszcze zostało by coś dla niego.

książek: 527
Olaf | 2012-04-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 06 kwietnia 2012

Bardzo dobry wstęp do czytania dzienników. Niewielka książeczka, która stanowi podsumowanie życia wybitnego polskiego pisarza. Bardzo trafne, wręcz wynikające z doskonałej znajomości wnętrza refleksje, które na długo zapadają w pamięć. Rzecz rewelacyjna!!!

książek: 913
Artur Schodziński | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 21 stycznia 2013

Świetnie napisane. Doskonały wstęp do dzienników

książek: 569
AniaM | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2014

Z ogromnym dystansem do siebie, z dużym szacunkiem dla innych. Piękna rekompensata dla wielbiących za małomówność.

książek: 618
Siemomysła | 2016-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

Karteluszki z tytułami, które wyciągam ze słoika podrzutków, potrafią mnie totalnie zaskoczyć. Dawno nie czytałam żadnej autobiografii i powiem szczerze: czułam lęk, mimo zaufania do osoby, która mi tę akurat rzecz podrzuciła.
Tymczasem wciągnęła tak bardzo, że zajęła wieczór i poranek. Podoba mi się to bezkompromisowe opisywanie swego życia i delikatność w sprawach, które zahaczają o innych ludzi. Ucieszył mnie też spokojny opis "normalności" lat wojennych i powojennych. Bez epatowania czymkolwiek, a przecież treściwie. Znów się czegoś nauczyłam, czego znać z autopsji nie mogę.

Więcej: http://ziarnomysli.blogspot.com/2016/04/sawomir-mrozek-baltazar-autobiografia.html

zobacz kolejne z 475 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Mrożek w Warszawie

Jednym z wydarzeń rozpoczynającego się w sobotę Big Book Festival będzie maraton czytania dzieł Sławomira Mrożka, a rozpocznie go sam pisarz opowiadaniem „W podróży”. Już jutro będzie okazja do spotkania autora w stołecznej księgarni Matras. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd