Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Narzeczona księcia

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Seria: Nowa Fantastyka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,81 (202 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
25
8
28
7
63
6
35
5
22
4
5
3
6
2
1
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Princess Bride
data wydania
ISBN
8385661743
liczba stron
336
słowa kluczowe
Narzeczona, księcia
język
polski
dodała
kasira_

Buttercup przeżyła już swoją miłość. Nic dobrego z tego nie wyszło, więc kiedy otrzymała konkretną, rzeczową propozycje od następcy tronu swego kraju, zgodziła się. Jednak w swych planach oboje nie wzięli pod uwagę człowieka w czerni... Co będzie, jeśli najpiękniejsza dziewczyna świata zaręczy się z najwspanialszym księciem, który wkrótce okaże się ostatnim łajdakiem? Szermierka. Zapasy....

Buttercup przeżyła już swoją miłość. Nic dobrego z tego nie wyszło, więc kiedy otrzymała konkretną, rzeczową propozycje od następcy tronu swego kraju, zgodziła się. Jednak w swych planach oboje nie wzięli pod uwagę człowieka w czerni... Co będzie, jeśli najpiękniejsza dziewczyna świata zaręczy się z najwspanialszym księciem, który wkrótce okaże się ostatnim łajdakiem?
Szermierka. Zapasy. Tortury. Trucizna. Prawdziwa miłość. Nienawiść. Zemsta. Olbrzymi. Myśliwi. Źli ludzie. Dobrzy ludzie. Najpiękniejsze damy. Węże. Pająki. Zwierz wszelkiego gatunku i pochodzenia. Ból. Śmierć. Śmiałkowie. Tchórze. Siłacze. Pościgi. Ucieczki. Kłamstwa. Prawda. Cuda. Namiętność.... to tylko drobna część tego, co można znaleźć w opowieści o pięknej Buttercup, dzielnym Inigu, mocarnym Fezziku i tajemniczym człowieku w czerni...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (490)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 739
zlatawiecz | 2014-02-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

"To jest moja ulubiona książka, chociaż nigdy jej nie czytałem" Tymi oto słowy rozpoczyna się opowieść i nie jest to wcale najdziwniejsze stwierdzenie w tej pozycji.

Wzorem pisarza mogę powtórzyć- To moja ulubiona książka, chociaż wcale jej nie rozumiem.

Postacie dzielą się pod względem umysłowym na: trochę głupich, głupich i bardzo głupich, i jeszcze specjalna przedziałka dla głównej bohaterki- wyjątkowo głupi. W dodatku autor nie przebiera w środkach stylistycznych( wszechobecne nawiasy) ani nie przestrzega zasad oczywistości. Jeśli zajdzie taka potrzeba to postacie będą wspinać się po 100 m ścianach skalnych przy użyciu wyłącznie rąk, łykać trucizny, a nawet wstawać z martwych( i to parokrotnie).

Jest tu jednak coś, co nie daje się oderwać od lektury. Książka powoduje niekontrolowane ataki śmiechu i lekki uśmiech przy bezsensownych momentach.

Bardzo polecam

książek: 0
| 2013-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2013

"Hello. My name is Inigo Montoya. You killed my father. Prepare to die."

książek: 1272
Shariana | 2013-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2013

Próbowałam czytać tę książkę dobre parę lat temu. Zrezygnowałam, ponieważ wydawała mi się zwyczajnie nudna. Teraz (teraz nie porzuciłabym żadnej książki, chciałoby się dodać) postanowiłam dać jej drugą szansę.

Książka zalicza się do tych "łatwych i przyjemnych" - napisana jest lekko i żartobliwie - wymaga jednak uważnego śledzenia tekstu. Intryga, choć napisana bardzo humorystycznie i wciągająco, jest dość zawiła i przy pobieżnym czytaniu można się zwyczajnie pogubić. Wszechobecne nawiasy nie ułatwiają lektury, nieraz wybijają z tematu. Sprawiają też, że całość jest jeszcze dziwniejsza, o ile to w ogóle możliwe.

Innym tematem są osobiste wtrącenia narratora, twórcy, który... nie jest autorem przedstawionej historii. To jedynie streszczenie książki, którą czytał w dzieciństwie. Pokręcone? Jak i cała ta historia! Momentami napisana naiwnie i nierealnie, ale godna polecenia, jeśli lubicie teksty spod znaku krzywego zwierciadła.

książek: 383
drzejms | 2015-11-09
Na półkach: Zrecenzowane, Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2015

pełną recenzję znajdziecie na blogu: http://castleona-cloud.blogspot.com/2015/11/narzeczona-ksiecia-william-goldman.html

"Narzeczone księcia" zawiera tekst Morgensterna (fikcyjnego pisarza stworzonego przez Goldmana, który przypisał mu autorstwo książki, tłumacząc, że tylko redaguje powieść, czytaną mu przez ojca w dzieciństwie) i komentarze Goldamana, mówiącego co pominął, czemu i jak czuł się słysząc historię pierwszy raz.

Goldman świetnie kreuje postacie, daje im historie i wspomnienia, cele życiowe i ambicje, nie pozostają bezpłciowi, a każdy z nich wnosi wiele do akcji.

Baśń odpowiednia dla prawie każdej grupy wiekowej, niezobowiązująca lektura, dobra na odstresowanie.

książek: 1502
Tellu | 2015-02-06
Przeczytana: 01 lutego 2015

"Szermierka. Zapasy. Tortury. Trucizna. Prawdziwa miłość. Nienawiść. Zemsta. Olbrzymi. Myśliwi. Źli ludzie. Dobrzy ludzie. Najpiękniejsze damy. Węże. Pająki. Zwierz wszelkiego gatunku i pochodzenia. Ból. Śmierć. Śmiałkowie. Tchórze. Siłacze. Pościgi. Ucieczki. Kłamstwa. Prawda. Cuda. Namiętność...."

Gdy tylko dowiedziałam się, że film "Narzeczona dla księcia" powstał na podstawie książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Chociaż między książką a jej filmową adaptacją jest parę różnic, to nietrudno mi było zagłębić się w świat, przejąć się losami bohaterów, czy docenić komiczne sytuacje.

książek: 777
Nateus | 2015-01-30
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Najpierw usiadłam przy stole, gdzie leżała otwarta książka i przeczytałam kilka linijek tekstu. Potem, zamiast sprzątać i prasować, pochłonęłam połowę. Następnie ukradłam tę książkę własnej ciotce, żeby móc ją skończyć w domu (potem oczywiście oddałam i kupiłam sobie własną, ale fakt pozostaje faktem).
To nie jest jakieś wybitne dzieło literackie. To skrząca się humorem historia o wszystkim - o pięknie, o braku higieny, o bełkotaniu, o płonącym płaszczu i grubej kiełbasie. To skuteczny lek na przygnębienie i zły humor, przynajmniej w moim wypadku :)

książek: 421
Alicja | 2016-08-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2016

Nieźle się czyta, polecam.
Sam koncept powieści pozytywne mnie zaskoczył (nie będę zdradzać, o co chodzi:).
Trochę pokręcone, przygodowe fantasy, w którym mamy: miłość, walkę na śmierć i życie, pościgi, szermierkę, truciznę... a wszystko skryte pod niewinnym tytułem, równie dobrze mogącym być harlekinem oraz za okładką z piękną panią na koniku.
Warto znać - moim zdaniem powieść jest jednocześnie satyrą na wspomniane wcześniej sztampowe cechy fantasy.

książek: 1456
Blair | 2015-02-05
Na półkach: *2015*, Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2015

Ależ się uśmiałam! Nawet mi nie przeszkadzało, że główna bohaterka to przez większość czasu taka słodka idiotka, a mężczyzna z czerni mógł trafić lepiej.
:-P Miłość nie wybiera, czyż nie? Poza tym zawarty w książce humor, oj ten humor! Raz, że uśmiałam się do łez, dwa, że już dawno nie miałam do czynienia z tak niewymuszonymi gagami sytuacyjnymi.
Mała perełka! :)

książek: 506
Herbaciarka | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: lipiec 2016

Najpierw obejrzałam film. Potem, jak dowiedziałam się, że film jest na podstawie książki zakupiłam ją, przeleżała trochę na półce, w końcu nadeszła jej kolej i przeczytałam ją. Potem znowu obejrzałam film. I nie wiem co o tym sądzić. Naprawdę nie wiem.

Z jednej strony książka powinna być lepsza, ale ten wstęp, wstawki i tłumaczenie się wewnątrz fabuły - miało być śmiesznie, a jest nieciekawie, bo przypisywanie jakiemuś nieistniejącemu autorowi swojej książki jest żałosne - to tak jakby autor nie chciał się przyznać do napisania książki, jakby się bał, że jak wyjdzie na jaw kto naprawdę jest autorem to straci pracę, przyjaciele się od niego odwrócą, ludzie na ulicy będą się śmiać, a rodzina wyrzeknie. Serio.

Książka, jak już naprawdę się zaczyna właściwa fabuła jest świetna - śmieszna, wciągająca, czyta się ją łatwo, jest lekka i przyjemna.
Film z kolei jest rewelacyjny. Świetnie dobrani aktorzy (ach... ten filmowy Westley :*), ogólnie przedstawienie całej historii jako...

książek: 360
Edik | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Moja radość, gdy wreszcie udało mi się dostać książkę w swoje łapki była nie do opisania. Od razu zaczęłam ją czytać i właściwie z miejsca się zakochałam. Bardzo lubię takie niepoważne potraktowanie tematu baśni i bajek. Postaci mnie urzekły (pewnie taka naiwność w historii innego typu by drażniła i irytowała, ale tutaj była jak znalazł), akcja toczyła się wartko, a sama fabuła, chociaż mało odkrywcza, to przedstawiona tak, że autentycznie kilka razy byłam zaskoczona (a film przecież znam!).
No i tłumaczenie... Ach, cóż za wspaniałe tłumaczenie. :)

zobacz kolejne z 480 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd