Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Crescendo

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Szeptem (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,65 (11878 ocen i 967 opinii) Zobacz oceny
10
2 400
9
1 797
8
2 319
7
2 446
6
1 562
5
765
4
265
3
198
2
78
1
48
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crescendo
data wydania
ISBN
978-83-7515-132-9
liczba stron
400
słowa kluczowe
szeptem, crescendo, becca
język
polski
dodała
Elena

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie. Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż. On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni. Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo… Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach. „Crescendo” to kontynuacja...

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie.

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…

Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.

„Crescendo” to kontynuacja bestsellerowej powieści Becki Fitzpatrick „Szeptem”.

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1545
Inna_odInnych | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 lutego 2013

Po przeczytaniu „Szeptem” stwierdziłam, że jest to "drugi Zmierzch" tylko z aniołami i Nefilami zamiast wampirów i wilkołaków. Jednak uznałam "dzieło" Becci za coś lepszego od "dzieła" Stephenie. Głównie dlatego, że Nora nie była tak beznadziejna jak Bella, Patch nie był tak do bólu słodki jak Edward - jak na upadłego anioła, można było zauważyć w nim dwoistość jego natury i był taki bardziej realny, a zakończenie nie było takie cudowne słodkie...

W trakcie czytania „Crescendo” - kontynuacji „Szeptem” i zaczynałam zmieniać zdanie... Nora dosłownie od pierwszej strony irytuje, mentalnie zachowuje się młodziej niż Bella i w ogóle czytanie tej książki to droga przez mękę... (szczególnie jeśli czyta się ją po czymś tak genialnym jak „Millennium” Larssona) Najbardziej załamało mnie zdanie Nory: "Nie należę do osób, które pogrywają sobie z innymi..." no cóż, ja mam wrażenie, że od początku książki (a to zostało wypowiedziane gdzieś w połowie) właśnie to robi w stosunku do Patcha... Nora przez całą książkę jest denerwującą i irytującą hipokrytką. Mówi i myśli jedno, a zachowuje się inaczej. O ile wzbudziła u mnie sympatię w pierwszej części, o tyle tutaj całkowicie ją straciła.

Sama historia sprawia wrażenie, że pisarka chciała koniecznie napisać drugą część bestselleru, bez większego pomysłu. Ciągnie się to i wlecze, i nie widać końca. Miałam wrażenie, że czytałam cały czas jedno i to samo. Jedynym plusem był fakt, że jednak coś mnie w tej historii zaskoczyło. Ale jestem pewna, że osoby, które mają większą zdolność dedukcji ode mnie bez problemu szybciej domyślą się „kto za tym wszystkim stoi?”. Do tego Becca zastosowała idealny patent, by zdobyć czytelników dla trzeciej książki pt. „Cisza” – ostatnia scena tak się kończy, że większość czytelników z niecierpliwością będzie czekać na kontynuację, by dowiedzieć się, co się stało dalej. Normalnie tego typu sceny też tak na mnie działają, ale nie tutaj...

O ile „Szeptem” przypadło mi do gustu, jako przyjemny odmóżdżacz na jeden czy dwa wieczory, to przy „Crescendo” się nudziłam. Między obiema częściami jest spora przepaść, a obawiam się, że między drugą a
trzecią będzie również taka przepaść, bądź większa...

Nawet jeśli ktoś stwierdził, że „Szeptem” jest całkiem ok, niech was ręka Boska broni przed sięgnięciem po drugą część... Chyba, że na własne ryzyko...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieodnaleziona

Trochę Dziewczyna z Brooklynu trochę Nie ufaj nikomu, ale koniec inny niż wszystkie. Zaskakujący zwrot i wiele pytań na które nie ma odpowiedzi... Będ...

zgłoś błąd zgłoś błąd