Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cukier w normie z ekstrabonusem

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
5,93 (168 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
19
7
31
6
54
5
27
4
12
3
11
2
5
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374141298
liczba stron
263
słowa kluczowe
opowiadania polskie
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Marek

Dwupokojowe rezydencje w zapyziałych blokach, wypełnione niebiańskim blaskiem hipermarkety, jasełkowa religijność i misteria zakupów, społeczeństwo podzielone na konsumentów i abonentów – uwięzieni w tym świecie bohaterowie opowiadań Sławomira Shutego wierzą już tylko w konsumpcję i opinię publiczną. Tragikomiczne historie, gorączkowe monologi, katalog rytuałów towarzyskich imienin, styp,...

Dwupokojowe rezydencje w zapyziałych blokach, wypełnione niebiańskim blaskiem hipermarkety, jasełkowa religijność i misteria zakupów, społeczeństwo podzielone na konsumentów i abonentów – uwięzieni w tym świecie bohaterowie opowiadań Sławomira Shutego wierzą już tylko w konsumpcję i opinię publiczną. Tragikomiczne historie, gorączkowe monologi, katalog rytuałów towarzyskich imienin, styp, świąt, komunii splatają się w zjadliwą satyrę na panujące w Polsce gusta i obyczaje. Shuty szydzi z siermiężności, cwaniactwa, zawiści, obłudy, podatności na indoktrynację. Jednocześnie kreśli przejmujący obraz nudy, frustracji, duchowej pustki i alienacji, kryjących się w pstrokatym krajobrazie wielkomiejskich osiedli. Posługuje się agresywnym językiem, znakomicie wykorzystuje gwary rozmaitych środowisk, przysłuchuje się przenikaniu reklamowych sloganów do mowy potocznej. Opowiadania zebrane w tym tomie pochodzą z wczesnego zbioru „proroka antykonsumpcji” – Cukru w normie, uzupełnionego o nowe utwory.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (281)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 988
vatha | 2015-10-03
Na półkach: Przeczytane

Czytałam 10 lat temu i płakałam ze smiechu. :D Ciekawe czy teraz też by się obroniła - wiele się zmieniło, no i mamy nowych mistrzów gatunku jak Varga... Mimo wszystko wydaje mi się że to już klasyka. ;) Zdecydowanie wolę od Masłowskiej - obserwacje trafniejsze, sprawniej opisane i mniej protekcjonalnej zgryźliwości. ;)

książek: 1205
Katherina87 | 2012-11-23

Dwupokojowe rezydencje w zapyziałych blokach, wypełnione niebiańskim blaskiem hipermarkety, jasełkowa religijność i misteria zakupów, społeczeństwo podzielone na konsumentów i abonentów - uwięzieni w tym świecie bohaterowie opowiadań Sławomira Shutego wierzą już tylko w konsumpcję i opinię publiczną.

Tragikomiczne historie, gorączkowe monologi, katalog rytuałów towarzyskich imienin, styp, świąt, komunii splatają się w zjadliwą satyrę na panujące w Polsce gusta i obyczaje. Shuty szydzi z siermiężności, cwaniactwa, zawiści, obłudy, podatności na indoktrynację. Jednocześnie kreśli przejmujący obraz nudy, frustracji, duchowej pustki i alienacji, kryjących się w pstrokatym krajobrazie wielkomiejskich osiedli. Posługuje się agresywnym językiem, znakomicie wykorzystuje gwary rozmaitych środowisk, przysłuchuje się przenikaniu reklamowych sloganów do mowy potocznej. Opowiadania zebrane w tym tomie pochodzą z wczesnego zbioru "proroka antykonsumpcji" - Cukru w normie, uzupełnionego o...

książek: 819
Buka | 2015-03-22
Na półkach: 2015, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 22 marca 2015

Smutne to - takie POLSKIE.
Aż normalnie doła załapałam uświadamiając sobie, że taką właśnie mentalność mamy My - Polacy, ile jeszcze wody upłynie zanim coś się zmieni w tych zaściankowych umysłach? A woda w takim Bytomiu coraz droższa ...

książek: 396
desaparecido | 2013-01-31
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 19 lutego 2011

Krótkie, zabawne opowiadanka. Idealne do czytania w kiblu. Nie chcę przez to powiedzieć, żeby były do d... – co to, to nie...

książek: 323

Ostatnio często zdarza mi się czytać książki, w których często widzę siebie - Varga, Czerwiński. Teraz mam wrażenie, że Shuty prześwietlił otaczających mnie znajomych, rodzinę - wady, które są już ich własnością przez zasiedzenie. "Śmiech niekiedy może być nauką, kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa". Shuty mistrz!

książek: 116
grulmlurg | 2015-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2015

Mocna dawka pokręconej groteski. Coś jakby odjeżdżający w absurd Smarzowski, ale z innego punktu widzenia - to nie jest studium zła przez pryzmat dylematów moralnych i historii czy jakaś pogłębiona refleksja nad psychiką. Shuty bierze tych wszystkich stereotypowych Januszów i Staśków, i gotuje w telewizyjnej papce z wódą i parówkami po dwa złote za kilo. Nic dziwnego, że wychodzi mocne. Żeby pokazać, jak często żyjemy na pograniczu absurdu - z zabobonami, kompleksami, wścibstwem, odmóżdżającą telewizją - Shuty zawsze w pewnym momencie każe swoim bohaterom przekroczyć granicę. Czasem nieznacznie, czasem o kilometry - prawie zawsze bez powrotu. A potem raz robi się śmiesznie, raz strasznie, ale zawsze frapująco. Do tego krakowski koloryt i okazjonalne wypady na prowincję.

Książka warta polecenia, zwłaszcza jeśli ktoś chciałby szerzej poznać projekt literacki, który realizuje Shuty. Na pewno nie "ku pokrzepieniu" czegokolwiek w kontekście Polski i Polaków. Pobrzmiewa tu sporo motywów...

książek: 524
ewidencja | 2013-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2013

Może w 2002 r. był to mistrzowski przykład nowatorstwa w kwestii języka i mógł zaskakiwać, być może te obrazki typowo polskich bloków i stereotypowych rodzin zachwycały, ponieważ dopiero wtedy takie prozaiczne, wulgarne tematy stawały się w literaturze popularne... Nie wiem, wydaje mi się, że ta książka nie przetrwała próby czasu. Więcej niż dekada i niestety, nie ma tu niczego odkrywczego, jest głównie nuda. Przy n-tym opowiadaniu nachalny styl, mimo swoistej kunsztowności, zaczyna denerwować. "Dresiarskość" stokroć bardziej lubię u Masłowskiej, gdzie to wszystko sprawia naturalne wrażenie.

książek: 242
Hub | 2011-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2005

Nowa Huta inaczej. Lekki język, banalne (lub nie) opowieści, mozaika blokowiska – same zalety! Jeśli ktoś pamięta krakowskie przedstawienie sprzed lat, ucieszy się powrotem do znanych postaci. Jeśli nie pamięta – niechże te postaci pozna!

książek: 234
COMPOSmentis | 2013-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2007 rok

Przerażające opowiadania o życiu codziennym ludzi bez duszy. Warto czasem zajrzeć, by przypomnieć sobie, w jakim niestety świecie żyjemy.

książek: 0
| 2013-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2013

Lingwistyczna zabawa, bardzo udana zresztą. Mistrzowskie podsłuchiwanie.

zobacz kolejne z 271 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd