Zwał

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
5,72 (458 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
23
8
39
7
90
6
113
5
96
4
23
3
52
2
7
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374140453
liczba stron
248
język
polski

Utrzymana w formie codziennych zapisków opowieść o losach młodego pracownika w dziale obsługi klienta wielkiego zagranicznego banku to namiętny monolog przeciwko światu wielkich korporacji i ludzkim trybikom, przeciwko upokorzeniu i uprzedmiotowieniu. Jej bohaterami są ludzie, którzy stali się towarem na rynku pracy, pionkami w niezrozumiałej grze, oszalałymi uczestnikami wyścigu szczurów,...

Utrzymana w formie codziennych zapisków opowieść o losach młodego pracownika w dziale obsługi klienta wielkiego zagranicznego banku to namiętny monolog przeciwko światu wielkich korporacji i ludzkim trybikom, przeciwko upokorzeniu i uprzedmiotowieniu. Jej bohaterami są ludzie, którzy stali się towarem na rynku pracy, pionkami w niezrozumiałej grze, oszalałymi uczestnikami wyścigu szczurów, znajdującymi wytchnienie tylko w jałowych weekendowych rozrywkach. To brutalna i ostra, pełna zjadliwego humoru opowieść o hipokryzji i cynizmie, frustracji i pogardzie, wyobcowaniu i wielkiej samotności. Sławomir Shuty rejestruje w swojej powieści wiele współczesnych języków: marketingową nowomowę i biurowe small-talks, slang czatów internetowych, reklamowych sloganów, mowę ulicy i prasowych brukowców, oficjalny pusty język sukcesu i szaleńczy, rozpaczliwy bełkot odrzuconych.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (796)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1882

'Zwał' okazał się książką na dłuższą metę ciężkostrawną dla czytelnika. Początkowo zaciekawił mnie początek, ponieważ w niektórych fragmentach odnalazłam swoje doświadczenia. Im dalej brnęłam w powieść, tym czułam, że większa dawka tego języka może mi zaszkodzić...
Na razie chce odpocząć od pana Sławomira.

książek: 3075
nellanna | 2010-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2010

Jak zwał, tak zwał, lecz"Zwał" nie jest powieścią, którą tygrysy i ja lubimy najbardziej. W porywach oryginalna proza, bunt jednak za bardzo udekorowany wulgaryzmami. Czasem myślę, że współczesna, biedna polska proza nie może się bez nich obejść.Gdyby treść była mniej chaotyczna, może niektóre z tych potoków ordynarnej lawy mogłyby się obronić.
Szukam w książkach wrażeń estetycznych.Tu ich nie znalazłam.

książek: 1931
Wojciech Gołębiewski | 2014-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2014

„Przeczytałem „ZWAŁ”; niezłe, szczeg. początek i koniec, środek nudnawy; temat nie przetrzyma próby czasu”. Kuczok o „Zwale”: „ to ładunek wybuchowy, to literacki eksperyment, który mógłby się stać kultową książką „dezerterów ze społeczeństwa konsumpcji”, to dzieło wywrotowe, maniakalne, zarażliwe”.

książek: 655
literackakanciapa | 2012-02-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2010 rok

Istnieją w polskiej literaturze książki, po których przeczytaniu człowiek czuje się jakby dostał w mordę. Nie dlatego, że są dobrze napisane, że są śmieszne albo kontrowersyjne, ale dlatego, że tym co jest w nich zawarte automatycznie pozwalają na autorefleksję oraz utożsamienie się z głównym bohaterem, a nie jest to postać przeciętna. Nie chodzi również o wzorce osobowe a`la Żeromski czy Prus, choć też o przykłady uniwersalne. Świat przedstawiony w tego typu książkach jest do bólu mimetyczny, zawiera w sobie cały ferment i głupotę współczesności, dosadność i zakłamanie, natłok wrażeń oraz totalny dekadentyzm.

Powieść Zwał Sławomira Shutego to coś na kształt literackiego Dnia Świra w reżyserii Koterskiego. Mirek, tak jak Adaś Miałczyński jest sfrustrowanym życiem wyrobnikiem kapitalistycznej korporacji, a równocześnie znudzonym, zwyczajnym, przepracowanym i rozczarowanym swoją egzystencją facetem.

Nasz „Kefajstos” na co dzień pracuje w banku. Nie ma większych perspektyw ani...

książek: 262
Literatka | 2011-11-04
Przeczytana: 2010 rok

Zwał to jedna z tych książek, po które sięga się w ciemno nie wiedząc, co i w jaki sposób nas w niej zaskoczy. Po jej lekturze zostaje zaś coś w rodzaju zdziwienia i niesmaku związanych nie tylko z treścią, ale przede wszystkim z formą Zwału... Ale do sedna.

Książka jest próbą rozrachunku autora ze środowiskiem wielkich firm. Niewielki oddział zagranicznego banku stał się dla niego siedliskiem ludzi głupich i bezwzględnych, zapatrzonych w siebie i dążących za wszelką cenę do zniszczenia przeciwnika. Z tak zarysowanego, i z pewnością przerysowanego tła, wyłania się czytelnikowi obraz spokojnego i względnie sympatycznego Mirka. Jednak ten spokój jest tylko złudzeniem, za którym, a jakże, kryje się swoista gra. Postawa Mirka jest pozorem, próbą okłamania nie tylko rzeczywistości, w której się znajduje, ale przede wszystkim siebie. Z pozoru łagodny mężczyzna to jeden z uczestników wyścigu szczurów, sfrustrowany i upokorzony swoją rolą, cierpiący przez cały tydzień, czekający tylko na...

książek: 25
marzena_f1 | 2017-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2017

Nie jestem w stanie dobrnąć do końca książki. W połowie byłam tak zmęczona tym językiem, że musiałam odłożyć. Język trudny, wulgarny,fabuły mało,wszystko chaotyczne. Tematyka przypomina mi film "Dzień Świra" Marka Koterskiego(który poniekąd bardzo lubię:), ale w realiach pracownika banku. Niestety nie potrafię doszukać się humoru w tym wszystkim, bardziej mnie książka przygnębia
i męczy.Lektura nie dla mnie. Nie da się do niej przysiąść i przeczytać jednym tchem...

książek: 1407

Książka świetna, jeśli chodzi o pokazanie współczesnego swiata w perspektywie postmodernistycznego bełkotu. Potraktowana jako eksperyment literacki potrafi się obronić. Wydaje mi się jednak, że autor przesadził z wulgaryzacją języka i chociaż rozumiem zasadność tego zabiegu, nie jest to książka, do której chciałabym wrócić. Całość wydaje się sztucznie doprowadzona do obecnej formy, jakby na siłę miała eksponować swoją "zwałowość".

książek: 1809
kajdan | 2013-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2013

Powieść o ludziach uwięzionych w trybach korporacji, którzy przez cały tydzień duszą w sobie wszelkie odruchy wstrętu do swojego zajęcia, a w weekendy próbują realizować marzenia. Wciągnęło mnie skutecznie. Rytm beznadziei dominujący przez większość fabuły skutecznie uśpił moją czujność przed końcową katastrofą.

książek: 397
Danielsson | 2018-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2018

"Zwał" to książka, która z jednej strony bawi i jest źródłem czystej rozrywki, jednak z drugiej strony zmusza do zastanowienia się, pokazując punkty wspólne między naszym życiem a życiem głównego jej bohatera. Wynurzenia Mirka, z początku ułożone chronologicznie i składające się w jedną całość, po kolejnych weekendach stają się chaotyczne. Kronika wydarzeń w pracy przeplata się z opisami kolejnych weekendowych "zwałów". Opisy te są uzupełnione przemyśleniami na temat współczesnego społeczeństwa konsumpcjonizmu. Mogą one zostać uznane za przejaw grafomaństwa, jednak dla innych mogą trafiać do sedna. Jest to książka pełna przeciwieństw, co również może się niektórym podobać, a niektórym nie. Dla mnie była to przyjemna, szybka lektura z bardzo mocnym zakończeniem. Jestem pewien, że długo nie zapomnę tej książki i chętnie do niej kiedyś wrócę, dlatego mogę ją polecić także innym.

książek: 46
paquerette | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane

Narkotyczny bunt?

Zwał może nie zwalił mnie z nóg, ale na pewno zainteresował. Nie jest to łatwa powieść, którą możemy poczytać sobie dla relaksu. Sławomir Shuty porusza temat dobrze znany współcześnie. Kto z nas nie zauważa rządzących całym światem układów? Mirek jest zniesmaczony tym, jak Baśka zdobyła swoją posadę, ale czyż nie on sam w identyczny sposób stał się w posiadaniu pistoletu? Od praw rządzących światem nie da się uciec, prędzej czy później sami będziemy tymi, na których teraz patrzymy z grymasem. Kto z nas nie dostrzega ogólnodostępnej hipokryzji? Bohater najwyraźniej brzydzi się jej równocześnie posługując się nią. Odważny potrafi być tylko za plecami danej osoby lub we śnie.
A w reszcie kto z nas nie widzi wszechogarniającego konsumpcjonizmu? Narrator narzeka, jak to nie jest źle przez to, że dążymy do posiadania rzeczy, a przecież on jest jedynym
z trybików tego ogromnego mechanizmu (Oczywiście dostrzegam tutaj ironię, jaką zastosował autor, w takim a nie innym...

zobacz kolejne z 786 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wstydzę się, że nie przeczytałem: Sławomir Shuty

O swojej patologicznej miłości do nałogowych zakupów książek, których potem nie czyta, choć ma je w zasięgu ręki, opowiada Sławomir Shuty, krakowski pisarz znany m.in. ze „Zwału”, „Produktu Polskiego” i pierwszej polskiej powieści hipertekstowej „Blok”.


więcej
5 - 10 - 15 młodych polskich twórców: pisarze

Zestawiamy 30 nazwisk młodych polskich pisarzy, poetów i reporterów. Są wśród nich zarówno autorzy już znani i tacy, którzy dopiero niedawno debiutowali. Dziś na dobry początek - 15 pisarzy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd