Jacek Jarosz 
Z wykształcenia - historyk i filozof, z zawodu (obecnie) - nauczyciel, interesuję się historią Europy Wschodniej i Rosji. Pracuję w podlublińskiej wsi. Słucham, czytam, obserwuję, niekiedy komentuję - przeczytane książki, zasłyszaną muzykę, niedorzeczności, paradoksy i fanaberie naszej rzeczywistości społecznej i politycznej.
55 lat, mężczyzna, okolice Lublina, status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę i 2 cytaty, ostatnio widziany 4 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-12 17:24:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2019-01-11 20:01:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Auobiografia Richarda Pipesa, zmarłego w ubiegłym roku amerykańskiego historyka, jest fascynującą literaturą. Przede wszystkim dla tych, którzy się pasjonują polityką i historią najnowszą. Urodzony w polskim Cieszynie R.Pipes był wybitnym znawcą dziejów Rosji i Związku Sowieckiego, chociaż jego tezy budziły niekiedy kontrowersje, ponieważ - wg niektorych opinii - nazbyt schematycznie i... Auobiografia Richarda Pipesa, zmarłego w ubiegłym roku amerykańskiego historyka, jest fascynującą literaturą. Przede wszystkim dla tych, którzy się pasjonują polityką i historią najnowszą. Urodzony w polskim Cieszynie R.Pipes był wybitnym znawcą dziejów Rosji i Związku Sowieckiego, chociaż jego tezy budziły niekiedy kontrowersje, ponieważ - wg niektorych opinii - nazbyt schematycznie i upraszczająco interpretowały wydarzenia, a stawiane prognozy nie zawsze się sprawdzały. Był Pipes także doradcą do spraw ZSRR i Europy Wschodniej u prezydenta Reagana; i ta druga część wspomnień, poświęcona jego doświadczeniu jako wysokiego rangą urzędnika Białego Domu, jest najciekawsza, ponieważ wyjaśnia wiele z tajemnic polityki USA w latach 80. ubieglego wieku, albo przynajmniej przybliża do ich zrozumienia.

pokaż więcej

 
2019-01-05 22:17:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po powieść Głuchowskiego sięgnąłem pod wpływem filmu "Kler". Przeczytałem ją szybko, z zainteresowaniem, wywołanym bardziej tematyką niźli walorami literackimi książki. Po odłożeniu na półkę mam mieszane odczucia. Niewątpliwie, mamy do czynienia z próbą pogłębienia problematyki, podjętej przez Smarzowskiego. Ale też jest w zamyśle Głuchowskiego chęć zdyskontowania popularności filmu. Niby nic... Po powieść Głuchowskiego sięgnąłem pod wpływem filmu "Kler". Przeczytałem ją szybko, z zainteresowaniem, wywołanym bardziej tematyką niźli walorami literackimi książki. Po odłożeniu na półkę mam mieszane odczucia. Niewątpliwie, mamy do czynienia z próbą pogłębienia problematyki, podjętej przez Smarzowskiego. Ale też jest w zamyśle Głuchowskiego chęć zdyskontowania popularności filmu. Niby nic złego w wariacjach literackich na temat filmowy. Przecież wiele wybitnych dzieł muzycznych powstało w oparciu o tę zasadę. Mimo wszystko, oczekuję od literatury oryginalności, poszukiwania nowych sposóbów wyrazu, przekraczania granic gatunków. A pod tym wzgledem Głuchowski mnie nie zaskoczył.

pokaż więcej

 
2019-01-05 22:10:48
Ma nowego znajomego: Nata
 
2019-01-05 22:07:45
Ma nowego znajomego: Monika
 
2019-01-05 22:03:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Dobra, nawet bardzo dobra powieść kryminalna. Solidny warsztat literacki, dobrze skonstruowana fabuła. Ale nie powaliła mnie na kolana. Nie wiem nawet dlaczego. Może dlatego, że miałem wrażenie wtórności tematów i rozwiązań? Może psychologicznie jakoś nie bardzo to przekonujące? Może miałem większe oczekiwania, ponieważ lubię tego autora? W sumie - pozytywnie. Ale pozostał osad rozczarowania.

 
2018-12-28 22:04:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

To prawdopodobnie najlepsza książka Myśliwskiego. A że uważam go za największego żyjącego prozaika polskiego, to ocena "rewelacyjna" nasuwa się jako oczywista. Gorzka, mądra powieść Mistrza, napisana prostym, a poetyckim, językiem. Dla mnie to książka roku 2018

 
2018-11-20 23:42:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Radykalni (tom 2)

W zasadzie o książkach i autorach, trochę jak o zmarłych, powinno się pisać albo dobrze, albo wcale.
Ale...
1. Oklepany, zajeżdżony temat islamskiego podboju Europy. Ta książka niestety nie jest na poziomie "Uległości" ani "Meczetu Najświętszej Panny Marii", które - chociaż w swoim czasie głośne - też przecież nie są arcydziełami.
2. Jeśli się ktoś zabiera za pisanie o islamie, to jednak...
W zasadzie o książkach i autorach, trochę jak o zmarłych, powinno się pisać albo dobrze, albo wcale.
Ale...
1. Oklepany, zajeżdżony temat islamskiego podboju Europy. Ta książka niestety nie jest na poziomie "Uległości" ani "Meczetu Najświętszej Panny Marii", które - chociaż w swoim czasie głośne - też przecież nie są arcydziełami.
2. Jeśli się ktoś zabiera za pisanie o islamie, to jednak trochę powinien przedtem temat zgłębić.
3. A gdy podnosi się tematy geopolityki, to też dobrze byłoby to jakoś sensowniej i, bo ja wiem, nie tak banalnie cudacznie, ogarnąć.
4. Nie przekonała mnie ani intryga, ani sposób prowadzenia opoieści przez autora.
Trzy gwiazdki - za pracowitość. I to byłoby na tyle.
3.

pokaż więcej

 
2018-11-19 11:35:59
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Sulina
 
2018-11-18 00:06:59
 
2018-11-06 18:56:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Dobra polityczna książka

Radosław Sikorski napisał bardzo interesującą książkę, w dwójnasób polityczną. Wspomnienia Sikorskiego opowiadają bowiem nie tylko o polityce zagranicznej Polski w latach 2007-2014, kiedy Sikorski pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych. Lecz również o uwarunkowaniach i sekretach polityki wewnętrznej. A także, i to dla mnie, który na polityce zagranicznej się...
Dobra polityczna książka

Radosław Sikorski napisał bardzo interesującą książkę, w dwójnasób polityczną. Wspomnienia Sikorskiego opowiadają bowiem nie tylko o polityce zagranicznej Polski w latach 2007-2014, kiedy Sikorski pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych. Lecz również o uwarunkowaniach i sekretach polityki wewnętrznej. A także, i to dla mnie, który na polityce zagranicznej się przecież nie wyznaję, jest najciekawsze, najbardziej frapujące - o sobie samym, o ewolucji, jaką przeszedł.

Sikorski może nazwać się dzieckiem szczęścia. Piastował stanowisko szefa polskiej dyplomacji w latach, które były chyba najlepszym, wręcz złotym okresem naszej polityki zagranicznej, szczytowym naszej, na skalę Polski, potęgi i wpływów europejskich. Nasz kraj był już członkiem Unii Europejskiej i NATO. Po socjalistach, którzy rządzili przed nim i po roztropnym ministrze Cimoszewiczu, odziedziczył nakreślone główne kierunki polityki zagranicznej i dobrze ułożone kadry. Dwuletni okres rządów jego bezpośrednich poprzedników nie zdążył zdewastować ani podstaw polityki, zniszczyć dyplomacji. A, oględnie mówiąc, nie zawsze zrozumiałe zachowania jego poprzedniczki i jeszcze dziwniejsze fanaberie koalicyjnego rządu PIS-Samoobrona, stworzyły sprzyjające mu tło, na którym mogły się lepiej wyświetlić zalety Sikorskiego-ministra i prowadzonej przez niego polityki.

W dodatku, Sikorski był dziennikarzem. I umie pisać. Co pokazał i w swojej pierwszej książce o Afganistanie „Prochy świętych”, i w memuarach „Polska może być lepsza”. Polszczyzną wprawdzie nie za bardzo bogatą (daje się odczuć brak polskiego wykształcenia uniwersyteckiego), ale przejrzystą, zwięzłą. I tym samym dość atrakcyjną. W rezultacie otrzymaliśmy przeciekawą opowieść o polskiej polityce zagranicznej, jej szansach i ograniczeniach. Przyznaję, wiele spraw, które dotychczas były dla mnie niezrozumiałe lub niejasne, zrozumiałem lepiej po przeczytaniu tej książki. Może to nie jest jakiś bardzo głęboki wykład teoretyczny, ale wszak pisał to praktyk, a nie profesor. I dzięki temu meandry i podwodne kamienie polskiej polityki tych lat może zrozumieć każdy.

Sikorski zawarł w książce wiele anegdotycznych historyjek, ubarwiając i uatrakcyjniając swoje wspomnienia. Ukazał wiele tajemnic dworu rządzącej partii PO, ludzi ją tworzących a także sporo sekretów dyplomacji. Może, oczywiście, trochę zrażać czytelnika wybujały egotyzm autora, który przebija z kart książki. Jednak podkreślanie własnych zasług i osiągnięć oraz usprawiedliwianie porażek jest nieodłączną cechą gatunku memuarowego, a i sam Sikorski podkreśla, że ambicja i wiara we własne siły jest warunkiem osiągnięcia sukcesu w polityce.

Porównując Sikorskiego takim, jakim się zaprezentował jako dziennikarz na stronicach „Prochów świętych” i jako młody wiceminister obrony w ultraprawicowym rządzie Olszewskiego, z ministrem spraw zagranicznych z lat 2007-2014, widać ogromną ewolucję, jaką przeszedł jako polityk. W „Polska może być lepsza” Sikorski się jawi jako polityk dojrzały, wolny od hurra-patriotycznej tromtadracji, realistycznie oceniający miejsce i międzynarodową rolę Polski, wyraziście dostrzegający bezalternatywność europejskiego wyboru Polski i szanse, które wynikają dla nas z tego wyboru. Niekiedy się przewijają jeszcze ideologizmy i uprzedzenia Sikorskiego, manicheistyczne postrzeganie przez niego historii i polityki, niemniej, generalnie, z książek kartki spogląda na nas ukształtowany, niechimeryczny polityk.

Książka, ładnie wydana przez „Znak Horyzont, w twardej obwolucie i na dobrym papierze, zachęca do wzięcia do ręki. A tym, którzy się zdecydują na wydatek 45 złotych, gwarantowana jest dobra lekcja polityki i dyplomacji.

pokaż więcej

 
2018-10-27 10:49:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Zauroczyła mnie ta książka. Opowieść Wiśniewskiej o Grenlandii, o wyspie Hen - podobnie jak wcześniejsze o północnej Norwegii, o Spitsbergenie - o pięknej, surowej przyrodzie, historii tych ziem i ludziach tam spotkanych urzeka prawdziwością, szczerością. Jest w niej coś czystego, prawdziwego, niczym świeży śnieg. „Lud” jest czymś jednak więcej niż reportażem o krainie północy; jest... Zauroczyła mnie ta książka. Opowieść Wiśniewskiej o Grenlandii, o wyspie Hen - podobnie jak wcześniejsze o północnej Norwegii, o Spitsbergenie - o pięknej, surowej przyrodzie, historii tych ziem i ludziach tam spotkanych urzeka prawdziwością, szczerością. Jest w niej coś czystego, prawdziwego, niczym świeży śnieg. „Lud” jest czymś jednak więcej niż reportażem o krainie północy; jest także opowieścią o samej autorce. Przy czym wszystko napisane ładnym, wciągającym językiem. Oczywiście, jest też coś naiwnego, wręcz infantylnego w tym opisie, jakby mieszczanin, który po raz pierwszy wyjechał na wieś, się dziwił zieloności drzew i ciężkiej pracy ludzi. Zresztą, kiedyś autorka sama przyznała, że chciała pisać książki, ale nie miała o czym i wreszcie znalazła temat. I to trochę na siłę szukanie tematów do pisania się odczuwa. Ale to nie razi. Raczej rozczula.

pokaż więcej

 
2018-10-25 22:29:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Stracone dusze (tom 1)

Powiem krótko tak: Cudem literatury sensacyjnej powieść Pani Orlicz nie jest, ale czyta się dość lekko. Hurra-chwalebne opinie uważam za przesadne. Ale to rzecz gustu.

 
Moja biblioteczka
98 88 997
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (17)

Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd