Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Profesjonalny zwierzołak

Tłumaczenie: Ewa Białołecka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,95 (254 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
16
8
24
7
55
6
53
5
47
4
15
3
22
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Профессиональный оборотень
data wydania
ISBN
978-83-7574-118-6
liczba stron
416
słowa kluczowe
Bielanin, Zwierzołak
język
polski
dodał
zbr

Bo na tabuny bestii, wampirów i upiorów potrzeba fachowców. Ona to rekin-ludojad w oceanie męskiego szowinizmu. Z aparycją rozpalającą nawet zombiaki i wdziękiem, od którego iskrzą cyborgi. Tylko, że po kolokwium z kulturoznawstwa dziabnął ją wilkołak i się popaprało. Na szczęście jest On - superheros, który działa na niewiasty z siłą bomby atomowej. Niestety beznadziejnie zakompleksiony z...

Bo na tabuny bestii, wampirów i upiorów potrzeba fachowców.

Ona to rekin-ludojad w oceanie męskiego szowinizmu. Z aparycją rozpalającą nawet zombiaki i wdziękiem, od którego iskrzą cyborgi. Tylko, że po kolokwium z kulturoznawstwa dziabnął ją wilkołak i się popaprało. Na szczęście jest On - superheros, który działa na niewiasty z siłą bomby atomowej. Niestety beznadziejnie zakompleksiony z powodu imienia i mało komunikatywny - rozprawiać z nim o miłości to jak całować się z parowozem. Zatem cała nadzieja w Agencie 013, kocie ze słabością do intelektualnej dominacji, który chodzenie w butach uważa za pretensjonalne.
Możesz spodziewać się wszystkiego. Krwiożerczy rabin, niema gejsza, eskimos-spacerowicz - grunt to profesjonalny kamuflaż.

Ta historia nie wywoła mrówek na plecach - one też zemdlały z wrażenia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 562
Gosia_6 | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane

Alina Safina wraca zdenerwowana po kolokwium z kulturoznawstwa. Wie, że oblała, a do tego nawymyślała profesorowi, więc jej szansę na poprawę oceny są znikome. Kiedy wydaje jej się, że jest w fatalnej sytuacji, okazuje się, że może być gorzej. Napada na nią dziki zwierz, jak się okazuje wilkołak. Uratowana z opresji przez dwóch agentów - przystojnego Aleksa oraz dumnego Kota. Dosłownie KOTA. Mówiącego profesora, dokładniej rzecz biorąc. Sprawa oczywiście nie mogła zakończyć się w 100% pozytywnie, bo o czym miałaby być książka? Zanim wilkołak został poskromiony przez dzielnych agentów, zdążył zranić Alinę. Dziewczyna w ciągu miesiące stanie się potworem. Jest przerażona, chociaż początkowo kryje wszystko pod maską rozbawienia.

Aby uratować Alinę przed transformacją, potrzebna jest specjalna surowica. W jej skład ma wchodzić krew bądź inna wydzielina pochodząca od potworów. Dziewczyna dołącza do Aleksa i Agenta 013 na czas zbierania niezbędnych materiałów. Trzeba przyznać, że więcej im przeszkadza i denerwuje niż pomaga, jednakże wkrótce obaj zaczynają pałać do niej sympatią, oczywiście skrzętnie ukrywaną. Z każdą kolejną misją Alina powinna zdobywać doświadczenie i stawać się pomocna, jednakże ona wciąż tylko narzeka, drażni się z profesorem i Aleksem oraz naiwnie wystawia na niebezpieczeństwo. Chociaż trzeba przyznać jej jedno - dzięki niej wilkołak terroryzujący całą wieś nawrócił się na wegetarianizm i pojechał odpoczywać w ciepłe kraje. Na ich drodze, oprócz wspomnianego wilkołaka, stają latające głowy, angyak (wredne niemowlę), wampiry wraz ze złym czarownikiem oraz duch. Dni lecą na walce z potworami oraz odpoczynku po misjach, czas nieubłaganie leci, zaczyna go brakować Alinie. Co prawda kocie oczy zapewniają jej lepszą widoczność w ciemnościach, ale czy ona aby na pewno chce przejść całą przemianę?

Historia opowiadana jest przez Alinę. Dziewczyna jest wygadana i marudna, broni swoich opinii, nawet jeśli nie ma racji. Prowadzi narrację w sposób zabawny, wciskając swoje własne powiedzonka, ironiczne teksty. Cała książka jest jedną wielką zabawą. Nie ma być poważna, podniosła ani czarować językiem. Jest lekka, przyjemna. Chociaż spodziewałam się, iż rozbawi mnie bardziej, nie uważam, że zmarnowałam czas czy że się bardzo zawiodłam. Głównie dzięki fantazji głównej bohaterki, która jest prostą dziewczyną, mówiącą co jej ślina na język przyniesie, uwielbiającą być w centrum uwagi. Ogólnie mówiąc jest to książka dobra do czytania po ciężkiej sesji, męczącym dniu. Nie wymaga zagłębiania się w wątki psychologiczne, ciężką akcję. Jest w miarę zabawna, napisana przystępnym, prostym językiem. Czy polecam? Na pewno przeżyjecie, jeśli jej nie przeczytacie. Jak po nią sięgniecie, powinna Wam zlecieć szybko i przyjemnie. Nie jest z gatunku tych, które zostają w głowie na dłużej, które się przeżywa. Ma bawić i odprężać :)

Recenzja pochodzi z mojego amatorskiego bloga: www.licencja-na-czytanie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dawca Przysięgi II

Lepsza niż jedynka. Bardzo wciągająca. Cieniomorza się nie spodziewałam plus wielka przemiana Dalinara. Warto bez dwóch zdań. A jeśli ktoś liczy na ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd