Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jesienne ognie

Tłumaczenie: Michał Górny
Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,04 (467 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
68
8
77
7
127
6
65
5
48
4
13
3
13
2
6
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Осенние костры
data wydania
ISBN
9788375740974
liczba stron
528
słowa kluczowe
księżniczka, władza, jesień, krew, walka
język
polski

Jestem Księżniczką. Zabiję, jeśli trzeba zabić. Ułaskawię, jeśli przekonasz, że warto. Jestem obca. Zrodzona z ognia i opadających liści. W moich żyłach płynie złota krew. Moje ciało spowite płomieniem. Unicestwiam, spalam, morduję. Mam swoje powody. Tak zdecydowałam. Dobrze wiedząc w co się pakuję. Usiądź. Opowiem Ci historię Jesiennych Ogni. O nienawiści szaleńczej i namiętnej, o rzezi, co...

Jestem Księżniczką. Zabiję, jeśli trzeba zabić. Ułaskawię, jeśli przekonasz, że warto.

Jestem obca. Zrodzona z ognia i opadających liści. W moich żyłach płynie złota krew. Moje ciało spowite płomieniem. Unicestwiam, spalam, morduję. Mam swoje powody. Tak zdecydowałam. Dobrze wiedząc w co się pakuję.
Usiądź. Opowiem Ci historię Jesiennych Ogni. O nienawiści szaleńczej i namiętnej, o rzezi, co pogrzebała niewinnych i o dziewczynie, której ręce umazane ojcowską krwią.
Rzuć wyzwanie wszystkim prawom. Posłuchaj historii, w której zdarzyć się może wszystko – zabójca zostać ofiarą, a ofiara katem. Historii, w której nawet Tkaczka nie wie, jakie nici splotą się w jej kunsztownej tkaninie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (946)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1132
Vesna | 2013-09-23
Przeczytana: 23 września 2013
książek: 492
Wiedźma | 2010-09-04
Przeczytana: czerwiec 2010

Rey-line jest Księżniczką, która straciła pamięć - brzmi banalnie, jednak fabuła jest poprowadzona w taki sposób, że to ani nie razi, ani nie przeszkadza.
Kessar Wiatr jest magiem, którym szargają sprzeczne uczucia nienawiści i miłości - kolejny pozorny banał, a jednak opisany w taki sposób, że jest w stanie zaintrygować czytelnika.
Do tego kilka dodatkowych, ciekawych postaci jak jednorożec, czarnowłosy elf czy kotołak, które nadają trochę tajemniczości.

Książkę pochłonęłam za jednym dotknięciem - oczarowała mnie bohaterami, ich historią, przesłankami, które nimi kierują oraz, nie ukrywam, przynajmniej jednym szokującym rozwiązaniem wątku. Owszem, chwilami bywa przewidywalna, lecz niezwykle rzadko zdarzają się historie, w których czytelnik niczego się nie spodziewa.
Akcja jest wartka, mimo to odbiorca znacznie wolniej dowiaduje się o faktach istotnych dla rozwikłania kilku zagadek. Dzięki temu każda strona stanowi pewną tajemnicę i aż chce się czytać dalej.

książek: 601
wolfie | 2013-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2013

Do przeczytania książki Walerii Komarowej "Jesienne ognie" zachęciła mnie pani bibliotekarka. Dając mi do ręki, zapewniła mnie, że książka mi się spodoba i cóż, jak się okazało, wcale się nie myliła.

Rey-line jest Księżniczką, zrodzoną z ognia i opadających liść. Jest feyrą o złotej krwi. Przypada jej niełatwa do zrealizowania misja, od której zależą losy świata...

Rey nie jest typową księżniczką - jest pyskata, wyszczekana i woli wziąć los w swoje ręce, niż czekać na księcia na białym koniu. Pokochałam ją od pierwszych stron książki. Pozostałe postaci takie jak Kessar, Kito, Pożogar czy Elmir również są dopracowane i każda z nich posiada swój indywidualny charakter.

Magiczny świat przedstawiony przez autorkę jest niezwykle bogaty i barwny. Nagłe zwroty akcji, domniemany przyjaciel okazuje się wrogiem, przebłyski przeszłości... Czego chcieć więcej?
Jedyne, do czego mogę mieć zastrzeżenia to zakończenie oraz brak kontynuacji... Polecam nie tylko fanom fantasy!

książek: 1277
Ivyll | 2010-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2010

Bardzo wciągająca książka. Fabuła rozbudowana, wątki romantyczne przeplatają się z mordobiciem, chwilami wzrusza, zaraz potem śmieszy a potem budzi refleksje. Bohaterowie nieprzeciętni, ładnie zarysowani, z historią i plastycznie opisani. Polecam serdecznie, zwłaszcza na długie wieczory, gdy palą się jesienne ognie...

książek: 19
burn85 | 2010-09-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka niestety dość słaba.Opis na okładce zachęcający, pomysł niezły.Problem w tym jak cała historia jest opisana.Zgadzam się z Kossakowską,która na jakimś konwencie powiedziała, że nawet dobry pomysł można zabić marnym pisarstwem.Moim zdaniem tak jest w tym przypadku.

książek: 1555
Blair | 2013-10-13
Przeczytana: 13 października 2013

Czyniąc swe prawo

Chyba możemy się zgodzić z tym, że w życiu każdego czytelnika nadchodzi czas tej jednej, jedynej książki, która pojawia się, a niestety niezauważona w odpowiedniej chwili, bądź – o zgrozo! – zignorowana, znika. Na zawsze. Tu wyczerpany nakład, tam biały kruk, gdzie indziej nawet brak pdfa na chomiku (a jak nie ma już jak spiracić to nic, tylko pozostaje schron i powolne oczekiwanie na Armagedon), a załamany Czytelnik wyrywa sobie włosy z głowy i płacze za zmarnowaną okazją.

Ja niestety cały czas na tę wielką chwilę czekam, ponieważ „Jesienne ognie” były…

…jej kompletną przeciwnością. Na wakacyjnym wyjeździe, kiedy to moje środki pieniężne topniały z dnia na dzień, przez co musiałam postawić przed sobą żelazne postanowienie oszczędzania (niestety na książkach), powieść Komarkowej prześladowała mnie na każdym kroku. Przynajmniej jeden egzemplarz (choć częściej były ich stosy) panoszył się w księgarniach, małych kramikach czy targach taniej książki. Wszędzie,...

książek: 1320
MaD | 2012-12-31

Zabrałem się za tą ksiażkę z zapałem. Miałem szczere chęci i dobre nastawienie. Niestety nawet to nie wystarczyło. Co prawda udało mi się dobrnąć do końca, ale łatwe to nie było. Cała historia może nie była zła, ale realizacja niestety już nie. Czytając o ostatecznej bitwie, myślałem, że sam padnę w boju. Zrzućmy to jednak na karb "kobiecej fantastyki". Niestety wątek uczuciowy czy rozterki emocjonalne bohaterów, to niestety podobna katorga. Na dodatek książka jest dość długa, co pognębiło mnie zupełnie. Zdecydowanie nie polecam.

książek: 6510

Ubawiłam się, jak dawno nie. Przyjemna wizja, zmuszająca do myślenia. Zmieniająca pogląd na pewne sprawy, może wyjaśniająca a może.... cóż.
Z pewnością intrygująca, niebanalna, wciągająca - jak typowa książka zza wschodniej granicy, jaka wpadła mi w łapki. Wchłonięta w ciągu kilku godzin, zostawia może niedosyt, chęć na kolejną część... ale jednocześnie zaspokaja mój apetyt i wprowadza mały zamęt, rozbawia, uczy, edukuje.
Z pewnością sięgnę po tą pozycję znów. I to nie raz.

książek: 665
Diana | 2011-07-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jesienne ognie od chwili przeczytania (jakieś 2 lata) są cały czas w mojej głowie. Zakochałam się w tej książce i będą ją kochać aż po wieczność. Fantastyka, w którą wplata się romans. Ale to nie jest romans słodki, który powoduje torsje. Wszystko jest odpowiednio wyważone i kończy się tak jak lubię najbardziej: nie wszystko jest do końca wyjaśnione...

książek: 411
Ispirazione | 2012-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 listopada 2010

Porywająca, klimatyczna, niebanalna, taka, do której z chęcią się wraca - jednym słowem: książka (prawie) absolutna.

Przyznam szczerze, zwątpiłam już po kilkunastu stronach. Komarowa wprowadza w swój świat w sposób wyjątkowo chaotyczny. Historię głównej bohaterki poznajemy wyrwanymi z kontekstu epizodami. Poddałam się - pozycja w zapomnieniu zarastała kurzem na jednej z moich półek przez kilka tygodni. Dopiero któregoś listopadowego wieczoru, najpewniej wiedziona brakiem innych pomysłów na jego spędzenie, wróciłam do niej - i utonęłam. Świat przeobraził się dla mnie w miejsce magiczne. Pachnące igliwem, lejącym się w jednej z karczm, ciemnozłotym piwem i... przygodą.

A teraz od strony technicznej: bo poza klimatem tym, co urzeka najbardziej jest rozwinięta i niesztampowa fabuła - duży plus za pomysł. Co do wspomnianych już chaotycznych opisów (niespójność wydarzeń, ich rozmieszczenie w czasie, narracja w kilku osobach) - okazały się zaskakująco trafnym działaniem. „Jesienne...

zobacz kolejne z 936 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd