Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wampir z przypadku

Tłumaczenie: I. Wiśniewska-Repeczko
Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,65 (525 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
40
8
30
7
99
6
93
5
105
4
32
3
59
2
18
1
27
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Вампир поневоле
data wydania
ISBN
9788375740035
liczba stron
296
słowa kluczowe
wampir, krew
język
polski

Imaginuj sobie: po imprezie, z której niewiele pamiętasz, widzisz w lustrze swoje górne kły. Długie i zaostrzone, jak z horroru. Nic tylko wyć: Auuu…Wujku Stefciu Kingu, gdzie jesteś! I to nowe towarzystwo: blade typy, wilkołaki, nocni łowcy, dzienni łowcy, facet w czarnym płaszczu, który podaje się za Drakulę i drugi, ze szramą przez całą gębę, który też tak twierdzi… Z drugiej strony - nie...

Imaginuj sobie: po imprezie, z której niewiele pamiętasz, widzisz w lustrze swoje górne kły. Długie i zaostrzone, jak z horroru. Nic tylko wyć: Auuu…Wujku Stefciu Kingu, gdzie jesteś! I to nowe towarzystwo: blade typy, wilkołaki, nocni łowcy, dzienni łowcy, facet w czarnym płaszczu, który podaje się za Drakulę i drugi, ze szramą przez całą gębę, który też tak twierdzi…

Z drugiej strony - nie zabija cię światło, a sam widok krwi odrzuca. Kim więc jesteś? Jeszcze człowiekiem, już wampirem czy może jakimś wampirzym wypierdkiem. Andriej, kandydat na tłumacza i Wowka, student prawa, poczciwe, zabawowe chłopaki z blokowisk, wplątują się w 157 odcinek transylwańskiej telenoweli... Lektura bezcenna w wypadku wampirów z przypadku!

 

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1085)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 887
Michał | 2011-10-04
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 04 października 2011

Oglądając opis i okładkę spodziewałem się książki która będzie zabawną powieścią o wampirach. Niestety, to co dostajemy, to powieść która usiłuje być śmieszna z miernym raczej skutkiem.
Owszem opisy są zabawne, a główni bohaterowie miejscami zachowują się nawet dowcipnie. Lecz przeważnie jednak są żenujący i toną w niekonsekwencji autorki. Fabuła jest niespójna i nie bardzo przekonująca, ma się wrażenie, że istnieje tylko po to, by autorka mogła wpleść do niej kilka gagów.
Polecam tylko jeśli okropnie się nudzicie i nie macie żadnej ciekawszej lektury pod ręką (lub nogą).

książek: 1140
Tirindeth | 2013-07-21

Komedia o wampirach? Czemu nie! Niestety wykonanie fatalne, chociaż nie ukrywam, że pomysł był ciekawy – dwóch młodzieńców po imprezie (z której niewiele pamiętają) odkrywa, że stali się... wampirami. Jak to możliwe, nie wiadomo, muszą natomiast odnaleźć tego, który im to uczynił. Miało być zabawnie, wyszło irytująco i nudno. Bo w sumie mogłabym powiedzieć, że Wampir z przypadku to fajny odmóżdżacz gdyby nie fakt, iż autorka swoim brakiem umiejętności pisarskich po prostu spłaszczyła dowcip. Zapewne chciała w książce zmieścić jak najwięcej zabawnych scen, niestety z opłakanym skutkiem. Poległa nie dlatego, że miała zły pomysł (wszak pomysł był niezły), ale dlatego, że nie umiała zbudować odpowiedniej atmosfery ani tym bardziej opisać wydarzeń tak, by naprawdę były śmieszne, a nie sztuczne.

książek: 495
Solyenna | 2014-08-21
Przeczytana: 2014 rok

Wydawało mi się , że to jedna z przyjemniejszych pozycji, po które sięgnęłam w te wakacje. Chciałam ją sprytnie i wesoło opisać, zarekomendować. I tu przykra niespodzianka- właśnie uświadomiłam sobie, że nie pamiętam zupełnie o co chodziło. Mam słabo uchwytne wspomnienie o dwóch chłopcach i jakimś potężnym wampirze w tle. Biorąc pod uwagę, że od mojego spotkania z tą lekturą minął tylko nieco ponad miesiąc, muszę zaryzykować stwierdzenie, że zrobiła na mnie mniejsze wrażenie, niż sądziłam na początku. Nie zostało we mnie z niej absolutnie nic- to chyba dość słaba rekomendacja.Na swoją obronę mam tylko to, że przy zabijaniu nudy w pekaesie dawała radę.

książek: 1138
magda | 2010-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2010

Rewelacja! Chwilami płakałam ze śmiechu! Mam jednak nieodparte wrażenie, że to nie koniec historii, w przeciwnym razie jestem mocno zawiedziona! Tyle pytań zostałoby bez odpowiedzi...

książek: 151
Guerreiro | 2014-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2014

Gniot. Nie czytać, nie, nie i jeszcze raz nie.
Nie da się. Nie wiem, do kogo kierowana jest książka, ale nie. Nie da się. Obiecujący tytuł, w sumie to nawet początek zapowiadał się dobrze, ale nie. Nie da się.
Sztuczne zapychanie objętości treścią- Bohaterowie gotują, sprzątają, nie lubią swoich młodszych braci, siostry piorą i zaszywają koszule, a rodzice wyjeżdżają na działkę przez połowę książki (nie dałem rady więcej przeczytać). Kilka sytuacji, kiedy pojawia się jakaś totalnie bezsensowna, płaska i blada postać wampira. Ale wampir to ciota, daleko mu do postaci z "Wywiadu z Wampirem", lub też wampirów z tandetnych gierek na internecie (jest jedna taka- Wampir zmienia się w małego nietoperza, gdzieś naokoło biegają pająki i trzeba uważać na pajęcze sieci i zielone czaszki. Sam nie wiem o co tam chodzi- ale gra jest tandetna i wampir jest tam zdecydowanie bardziej wampirzy niż ten z książki). Nie, nie da się. Chyba, że książkę ze słowem "wampir" w tytule, chcecie...

książek: 2328
wiejskifilozof | 2012-08-13
Na półkach: Przeczytane

Moskwa stolica wielkiej Rosji . Około 10 mln , a wśród nich wampiry i wilkołaki .Ale to nie jest straszna książka .Jest zabawna i śmieszna .Dobrze się , przy niej bawiłem .

książek: 1903
foolosophy | 2010-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2010

Siedzę od dobrych pięciu minut i zastanawiam się, co powiedzieć o tej książce. Bo mogę stwierdzić, że jest idiotyczna i nie warta zachodu, ale zarazem powiem, że dialogi prowadzone w tej książce są niesamowicie śmieszne. Sposób, dość złośliwy i ironiczny, wypowiadania się Wowki jest, jak dla mnie, jednym plusem tej oto powieści, gdyż jej reszta to jedna wielka zbieranina rzeczy potrzebnych i niepotrzebnych. Reasumując – nic tu dobrego, nic wartościowego. Ot takie sobie czytadło, dla mało wymagających i ambitnych, bo jeśli pragniesz książki na wysokim poziomie, to tą omijaj szerokim łukiem.
Czasami, chociaż, często porównywałam tę powieść do Zmierzchu, gdyż tak jak tam, tu dialogi były na kiepski poziomie, a styl wypowiedzi bohaterów często zostawiał wiele do życzenia. Sposób wyrażania myśli – banalny – a ubranie ich w słowa jeszcze lepszy. No i jeszcze te wtrącone kawałki tekstów. Do czego to służy? Jaki miało to cel? Pani Basztowa chyba starała się zrobić wielowątkową powieść...

książek: 490
Apolonia | 2014-08-07
Na półkach: Przeczytane

Książka miała potencjał. Chyba. Jakiś. Gdzieś w tym zalewie bełkotu, "żarcików" i niepotrzebnych zapychaczy stron faktycznie przewija się kilka niezłych koncepcji. Gdyby je pracowicie wyłuskać spomiędzy nieśmiesznych żartów, wstawek o niczym i dyskusji bohaterów, które powinny kończyć się frazą "Bo pójdę do pani!!!", i rozwinąć, to byłoby fajnie.
No ale nie jest :P.
Jakim cudem student prawa i tłumacz biegle znający kilka języków i klasyki literatury francuskiej zachowują się całą książkę jak dwa wyjątkowo tępe i rozpuszczone bachory?
Dlaczego kilkusetletnie wampiry zachowują się tak samo?
Bohaterowie podobno są wampirami (a raczej "wampirami".... Bo i z tym tak nie do końca, w sumie nie wiem po co). Jednak i czytelnicy, i bohaterowie zapominają o tym najdalej na stronie 50, i cała akcja zawiązana dzięki tej ich przemianie zaczyna być kompletnie bezcelowa. I - czemu w ogóle zostali "przemienieni"? Tym bardziej, że ich "tatuś" wydaje się ich nie trawić...
Po cholerę "wątek...

książek: 566
kasiek87 | 2014-08-07
Na półkach: Przeczytane

Nie byłam w stanie doczytać do końca,a próbowałam naprawdę...język i ten tak boleśnie wymuszony humor jak gdyby autor postawił sobie za punkt honoru wciśnięcie na każda stronę jakiegokolwiek dowcipu nie bacząc już na jego poziom. A poziom ten nie jest najwyższych lotów. Z każdą z bólem przeczytaną stroną prawa brew unosiła się co raz wyżej i wyżej, a gdzieś w głębi trzewi budził się najzwyklejszy niesmak odbijając się zgagą w momencie uświadomienia sobie odczucia iż autor najwyraźniej nie brał pod uwagę inteligencji potencjalnego czytelnika. Są książki wymagające i książki lekkie i przyjemne oba rodzaje są jak najbardziej w porządku TA książka nie zalicza się do żadnej z tych kategorii. Ani wyzwanie ani błoga rozrywka. Lub przeczytana o dobre 10 lat za późno...

książek: 494
Wiedźma | 2010-09-07
Przeczytana: 13 listopada 2009

Książkę przeczytałam w ciągu niespełna 8 godzin spędzonych w pociągu, można więc wnosić, że historia jest banalna i czyta się ją niezwykle szybko. Cóż, jest w tym sporo prawdy, chociaż jest przy tym niezwykle zabawna, a wampiry zostały ukazane w dość ciekawy i intrygujący sposób.
Dowcipne porównania, humor bohaterów i wizja "przerażającego" Drakuli sprawiają, że książka zasługuje na trzy gwiazdki, mimo że jakimś szczególnym hitem nie jest. Ot, książka idealna do celu, w jakim ją spożytkowałam - do podróży, aby miło i przyjemnie spędzić czas, a później zapomnieć o niej na rzecz lepszej lektury z wyższej półki.

zobacz kolejne z 1075 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd