Pochwała macochy

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Wydawnictwo: Znak
6,33 (1659 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
94
8
209
7
492
6
414
5
209
4
73
3
82
2
26
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elegio de la madrastra
data wydania
ISBN
9788324012114
liczba stron
200
słowa kluczowe
Llosa
język
polski
dodała
malinowy_rum

Mario Vargas Llosa musiał pisać tę książkę z uśmieszkiem wyrafinowanego oszusta, którego nic tak nie cieszy, jak naciąganie czytelnika. W samym środku gęstego od namiętnych uniesień małżeńskiego życia don Rigoberta i doňi Lukrecji, tkwi niewinne pacholę. Mały Fonsito, syn z pierwszego małżeństwa don Rigoberta, nie ma co konkurować o względy ojca z piękną kobietą o ponętnych kształtach, jakimi...

Mario Vargas Llosa musiał pisać tę książkę z uśmieszkiem wyrafinowanego oszusta, którego nic tak nie cieszy, jak naciąganie czytelnika. W samym środku gęstego od namiętnych uniesień małżeńskiego życia don Rigoberta i doňi Lukrecji, tkwi niewinne pacholę. Mały Fonsito, syn z pierwszego małżeństwa don Rigoberta, nie ma co konkurować o względy ojca z piękną kobietą o ponętnych kształtach, jakimi natura hojnie obdarzyła szczęśliwą pannę młodą. Niewinność dziecka tłamszona jest przez moralną rozwiązłość rodziców.

A może dziecko wcale nie jest dzieckiem, a niewinność ma zbyt wiele wspólnego z rozwiązłością?

Kto tu właściwie jest krętaczem…

Foncito, Rigoberto, Lukrecja czy Mario Vargas Llosa?

A może jednak czytelnik, skoro sięga po powieść, której nie powinien czytać?

„Ciotka Julia i skryba” to czysta rozpusta, ale „Pochwała macochy”… Nie, nie czytaj tej książki!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2924,Pochwa%C5%82a%20macochy

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 260
agni | 2012-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

O ile uwielbiam Llosę i pozostałe powieści mi się podobały, to w przypadku "Pochwały macochy" pochwały nie będzie.
O nierzadkich wizytach bohaterów innych książek w burdelach, ich zdradach i innych niegodziwych zachowaniach czyta się bardzo dobrze, to jednak historia Fonsita i jego macochy jest dla mnie niesmaczna. Powiem tak: ci którzy posłuchają się zdania widniejącego na okładce - "NIe, nie czytaj tej książki!", niewiele stracą. Współczuję tym, którzy Llosę zaczęli od tej pozycji, bo zupełnie niesłusznie mogli się do niego zniechęcić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sprzedawca marzeń

Kiedy skończyłam czytać „Ścieżki nadziei” autorstwa Evansa, raczej nie przypuszczałam, że znowu sięgnę po jego książki, poruszające pośrednio temat d...

zgłoś błąd zgłoś błąd