Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,35 (398 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
69
8
83
7
116
6
53
5
29
4
8
3
7
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clara y la penumbra
data wydania
ISBN
9788374957489
liczba stron
592
słowa kluczowe
malarstwo, sztuka, thriller
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Rok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe płótna można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w Lasku Wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa, czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz Defloracja, autorstwa Bruno Van Tyscha....

Rok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe płótna można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w Lasku Wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa, czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz Defloracja, autorstwa Bruno Van Tyscha. Rozpoczyna się podwójne śledztwo, prowadzone przez policję i towarzystwo ubezpieczeń dzieł sztuki. Intrygujący thriller o silnym ładunku erotycznym zagłębia się w półmrok natury ludzkiej, docierając do pozornie nieprzekraczalnych granic. To również metafora społeczeństwa, w którym życie i godność tanieją, gdy do głosu dochodzą pieniądze lub sława.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1039)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 520
Wicca | 2013-10-01
Przeczytana: 01 października 2013

Świat artystów zawsze wydawał mi się osnuty pewnego rodzaju tajemniczością, dlatego też od zawsze mnie pociągał, fascynował, intrygował. Kiedy moje spojrzenie przykuła wymowna okładka powieści pt KLARA I PÓŁMROK, poczułam, że muszę zgłębić jej zawartość.
Tak też się stało i dlatego teraz po zakończeniu książki siedzę sluchając tykania zegara i rozmyślam nad tym czy jestem w pełni przelać na ekran monitora paletę odczuć jakie towarzyszyły mi przez te wszystkie 586 stron. Czasem była to złość, czasem irytacja a innym razem przerażenie. Uczucie strachu towarzyszy mi do teraz, nie dając za wygraną i zmusza mnie do rozmyślania nad naturą ludzką i obrazem społeczeństwa w którym, życie i godność tanieją, gdy w grę wchodzą pieniądze lub sława. Jak wiemy jest to temat aktualny i nie sposób o nim nie pisać/mówić, zwłaszcza, że Somoza przedstawia wszystko w tak sugestywny sposób, iż niełatwo oderwać się od powieści przed finałem.

Akcja książki toczy się w 2006 roku, w rzeczywistości w...

książek: 587
kroofy | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2013

Jaka może być książka pisana przez psychiatrę? Hmm, ta jest z pewnością fenomenalna. Nie będę pisać o czym jest, bo poprzedni recenzenci napisali już wszystko co było do napisania.
Opisy w książce są tak genialne, że czytając ją trudno odróżnić jego fikcyjny świat od rzeczywistości, są tak przekonujące, że z chęcią wybrałabym się na jakąś wystawę sztuki HD :)
Pewnie większość czytelników szybko domyśla się jakie jest rozwiązanie zagadki, ale pomimo to książka i tak trzyma w napięciu i nie ma się ochoty robić przerw w jej czytaniu. Wciąga i zatruwa nas do głębi.
Ta książka jest sztuką sama w sobie.

książek: 1056
Sunniva | 2010-10-02

Klara…człowiek, istota, która odrzuca swoje człowieczeństwo dla sztuki. Chce stać się płótnem,dziełem. Poddaje się okrutnym zabiegom, pozwala maltretować swoje ciało w imię nieśmiertelności. Somoza wprowadza czytelnika w zadziwiający, szokujący świat malarstwa,tworzenia sztuki na ciele człowieka. Czytając tę książkę włos jeżył mi się na głowie! Myśl, że istota ludzka może sprowadzić drugiego człowieka do przedmiotu, że wypiera jego mózg z ludzkich odczuć w imię sztuki!? Co jest ważniejsze człowiek czy sztuka?Tu sztuka jest biznesem, tu sztuka upadla człowieka dla zysku,pieniędzy i sławy. Somoza w rewelacyjny sposób nakreślił ludzki umysł i duszę. To książka inna. Po prostu inna.Czyta się ją z zapartym tchem. Mi podobała się bardzo.I pozostało we mnie pytanie…Czy tak dopiero będzie? Czy tak już JEST????

książek: 1347
Tomek | 2010-11-22
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 2010 rok

Klara i półmrok ukończona. Przyznam, że Somoza miał wspaniały pomysł. To co zawarł na kartach swojej powieści, daje wiele do myślenia, zawiera ogromny potencjał dla ludzkiej wyobraźni a przy okazji okraszone jest delikatnym erotyzmem. Książka w porównaniu do Trzynastej damy, podobała mi się o wiele bardziej. Wyobrażenie, tego co zaserwował autor przeraża, tym bardziej, że wiadomo iż ludzie zdolni są do wszystkiego. Wizja takiej sztuki, przynajmniej mnie, szokuje. Nie wyobrażam sobie tego w okół siebie. Ludzkie przedmioty. To straszne. Traktowane jak rzeczy. Ludzie - krzesła, na których co dzień sadzamy swoje cztery litery. Niewyobrażalne.
Pomimo tego szoku, nie jest to powieść, nad którą jednak wzdychałem. Przyznam, że czasami nudziła mnie. To raczej nie moje klimaty jeśli chodzi o thrillery.

książek: 1613
aga | 2015-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Ta książka jest mroczna, klimatyczna, zmysłowa, intrygująca,pokręcona, nasycona.... I przerażająco nieludzka. Piękny język opisuje coś co mam nadzieję nigdy nie nastąpi. Rzeczywiście zgadzam się tu z opiniami, że taką opowieść mógł stworzyć jedynie psychiatra. To taka książka sprzeczności - piękny język i obrzydliwa historia. Mimo wszystko warto po nią sięgnąć, aby wyrobić sobie swoje zdanie.

książek: 333
Nikto | 2015-12-24
Przeczytana: 13 września 2015

Kiedy przeczytałam opis tej książki na okładce,kiedy zaczęłam ją następnie czytać ,nieodparcie skojarzyła mi się z inną książką o podobnej tematyce.Mianowicie chodzi mi o " Kiedy byłem dziełem sztuki " Érica - Emmanuela Schmitta.Tam ''sztuką '' z człowieka była rzeźba.Tutaj autor poszedł zdecydowanie dalej i dziełami sztuki uczynił obrazy z ludzi ,z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z bycia obrazem.Czyli z naciąganiem płótna ,gruntowaniem i konserwowaniem.Ba,autor idzie jeszcze dalej ,proponuje nam czytelnikom byśmy wyobrazili sobie ,lampy,stoliki,popielniczki ,krzesła i wiele innych tak zwanych przedmiotów użytkowych wykonanych ,właściwie nawet nie wiem jak to napisać : z ludzi ? na ludziach ? .Bo czy te ''rzeczy'' nadal .są ludźmi.? Ha!na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć.To straszna książka,straszna i niepokojąca.Balansująca na bardzo,bardzo cienkiej granicy obrzydliwości i zwyrodniałości a fascynacji.Niemożliwości i ludzkiej fantazji.Jak bardzo płynna jest...

książek: 643
a_linq | 2012-03-30
Przeczytana: 07 kwietnia 2012

Moje odkrycie! Pisze tak malarsko, to literatura o warsztacie najwyższej próby, mimo, że kryminał.

Pomysł, że ciało ludzkie to materiał malarski w pierwszej chwili szokuje, ale potem zaczynamy pytać siebie: a dlaczego nie? Moje ciało, mój kapitał, mogę z nim robić co chcę. Przywołuje pytania o podmiotowość i przedmiotowość, wynajmowanie łona, sprzedaż nerki i inne równie kontrowersyjne praktyki.

Powieść wciąga w swój dziwaczny świat, a piękne wewnętrzne czyste głosy kobiet - dzieł sztuki zachwyciły mnie. Somoza ma niezwykłą wrażliwość.

Czytam ją powoli, pozostają we mnie pojedyncze zdania

książek: 1387
Marcin | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2015

Zaintrygował mnie opis tej książki i musiałem przeczytać. Żywi ludzie jako dzieła sztuki? Jako obrazy, płótna, meble i przedmioty? Brzmiało to dla mnie jak z jakiegoś futurystycznego science-fiction. O ile pisarze SF często swoimi wizjami przestrzegają przed zagrożeniami tkwiącymi w nauce, o tyle Somoza stworzył coś w rodzaju "art-fiction", bowiem pokazał jak niebezpieczna może być sztuka posunięta do ekstremum, do swoich granic, a nawet przekraczająca je.

W tym świecie sztuka poszła o krok dalej. Hiperdramatyzm. Nowy kierunek w sztuce. Ludzie wykorzystywani (z własnej woli) jako materiały na których powstaje prawdziwa sztuka. Uprzedmiotowienie człowieka (dosłowne!), dehumanizacja i totalne odczłowieczenie. Bardzo niepokojąca wizja. Choć "Klara i półmrok" jest kryminałem (sprawnie poprowadzonym), to jednak znacznie ciekawsze jest tu całe tło. Powieść Somozy zmusza czytelnika do zastanowienia się czym w XXI wieku stała się sztuka i czym jeszcze może się stać. Człowieczeństwo i...

książek: 1541
Triss Velvel | 2013-03-31
Przeczytana: 31 marca 2013

Otwieranie każdej kolejnej książki Somozy i stopniowe zanurzanie się w stworzonej przez niego fabule zawsze jest dla mnie początkiem niesamowitej literackiej przygody. Tak jest również i w przypadku tego dzieła.
W swoim futurystycznym (z perspektywy czasu powstania, bo akcja toczy się w roku 2006) i nieco filozoficznym thrillerze Somoza nie tylko zapewnia czytelnikowi niebanalną rozrywkę na kilka bynajmniej nie dłużących się godzin, lecz również nieco szokującą próbę odpowiedzi na zagadnienie - jakie są granice sztuki? Jak daleko może posunąć się artysta, tworząc swoje arcydzieło? Kiedy następuje dehumanizacja człowieka i jego przemiana w przedmiot?
Co ciekawe, trochę przerażająca wizja świata sztuki ukazana w książce Somozy, w roku 2013 nadal nie stała się rzeczywistością, lecz problem, którego dotyka, wciąż jest aktualny.
"Klara i półmrok" to obowiązkowa pozycja nie tylko dla miłośników hiszpańskiego pisarza - również dla każdego czytelnika rozmiłowanego w inteligentnej,...

książek: 678
Ewa | 2013-10-24
Przeczytana: 24 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tytułowej Klary w powieści niewiele, na tyle mało, że czekałam z niecierpliwością na kolejne rozdziały.
Zdecydowanie za dużo z kolei było nudnej, chudej i pretensjonalnej panny Wood i zakochanego w niej Lothara. A sam wielki Bruno Van Tysch okazuje się ni mniej, ni więcej jak kolejnym psychicznie chorym pseudoartystą.
W trakcie czytania książka mnie zniecierpliwiła.
Sama fabuła trąci surrealizmem.
Wizja autora jest nieco przerażająca i trąci pornografią dziecięcą. Co w dużym stopniu zniesmacza i to już na pierwszych stronach, bo czym że jest praca obnażonej czternastoletniej dziewczynki przed dorosłymi obcymi ludźmi ?

A teraz to co zasługuje na moją uwagę, to piękna oprawa książki. Zawartość też jest bogata literacko- piękny język jakim posługuje się autor potrafi trafić do wyobraźni.
Temat dający dużo do myślenia; notabene niedawno na jednej z naszych portali regionalnych ktoś zamieścił ogłoszenie o dobrze płatną prace w charakterze STOLIKA. I to nie jest żart! Więc myśl,...

zobacz kolejne z 1029 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd