Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mistrz pieśni

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,52 (222 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
44
8
50
7
60
6
32
5
13
4
1
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Songmaster
data wydania
ISBN
8371801912
liczba stron
366
słowa kluczowe
pieśń, Słowik, planeta
język
polski
dodała
Camena

Porwany w dzieciństwie Ansset wychowywał się w odosobnionym, mistycznym miejscu, zwanym Domem Pieśni. Mając za towarzystwo tylko pieśni, rozwinął swój głos w niezwykłym stopniu. Potęga jego głosu stała się jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Młody Słowik potrafił odbijać wszystkie uczucia swoich słuchaczy i wzmacniać je - aby uzdrawiać lub niszczyć. Kiedy odkryto, że na taki...

Porwany w dzieciństwie Ansset wychowywał się w odosobnionym, mistycznym miejscu, zwanym Domem Pieśni. Mając za towarzystwo tylko pieśni, rozwinął swój głos w niezwykłym stopniu. Potęga jego głosu stała się jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Młody Słowik potrafił odbijać wszystkie uczucia swoich słuchaczy i wzmacniać je - aby uzdrawiać lub niszczyć.

Kiedy odkryto, że na taki właśnie głos imperator czekał dziesiątki lat, Ansset zostaje wysłany do pałacu na Starej Ziemi. Tam jego pieśni przejdą próbę. Albo głos ukoi znękane sumienie władcy, albo doprowadzi go - i cały wszechświat - do szaleństwa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (499)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 855
moribound | 2014-12-26
Przeczytana: 2000 rok

„Mistrz pieśni” zaskoczył mnie. I nie chodzi mi wcale o dramatyczne zwroty fabuły czy trudne do przewidzenia zachowania postaci, chociaż na ich brak nie można narzekać. Najbardziej zaskakujące i najmocniejsze w tej książce są emocje. Ich siła, natężenie, intensywność. Tytułowy Mistrz Pieśni, Słowik posiada ogromny dar. Potrafi odczytywać w ludzkim głosie wszystkie pragnienia i emocje i oddawać je ze zwielokrotnioną siłą swoim słuchaczom, a poprzez niezwykle sugestywne opisy również i czytelnikowi. Emocje poszczególnych postaci wręcz wylewają się z każdej strony i atakują z obezwładniającą siłą.

Wykreowany przez autora świat jest niezwykły i niepowtarzalny. Gdzie indziej można wyśpiewać bez słów zaufanie czy zrozumienie, zanucić miłość albo zaśpiewać strach. Card słowami przedstawia sposób komunikowania się bez słów, poprzez muzykę, samą tylko melodią swojego głosu i robi to w sposób, który sprawia że ten właśnie język staje bardziej rzeczywisty i zrozumiały niż jakikolwiek inny.

książek: 361
Jola | 2015-03-29
Przeczytana: 29 marca 2015

"Mistrza Pieśni" czytałam będąc jeszcze nastolatką i pamiętam, że wywarł na mnie ogromne wrażenie. Postanowiłam dziś wrócić do tej lektury, żeby sprawdzić, czy po kilkunastu latach zachował tę samą siłę rażenia, co wtedy. I co mogę powiedzieć? Ta książka uderzyła we mnie nawet mocniej, niż wówczas.

Dosłownie, uderzyła. Czuję się poobijana od wewnątrz, jakby mi ktoś skopał wnętrzności. To nie jest powieść, którą czyta się z lekkim sercem, pomimo pięknego, miejscami lirycznego języka, którym posługuje się autor. Te piękne słowa są bezlitosne i nieubłagane niczym ostrze tanto, za pomocą którego samuraje popełniali seppuku.

Sięgając po "Mistrza Pieśni" przygotujcie się na to, że każde czułe uczucie, każdy związek przyjaźni czy miłości głównego bohatera będzie okupiony bólem, zdradą lub goryczą. Ansset, Słowik imperatora, najdoskonalszy śpiewak we wszechświecie - czy to nie brzmi pięknie? A jednak poznając jego losy nie raz wasze serca zostaną złamane, a łzy wyciśnięte z oczu....

książek: 885
Alannada | 2016-02-18
Na półkach: Na własność, Przeczytane

Card wspaniale kreuje swoje światy opisane w książkach. Tu także znajdziemy niezwykłe miejsca, nietuzinkowych ludzi, którzy łatwo mogą zaskoczyć czytelnika i nagłe dramatyczne zwroty akcji.
Ostrzegam - powieść może być nieco za ciężka, głównie z powodu emocji przeżywanych przez bohaterów.
Na dziś to tyle, jeśli chodzi o moją opinię, dopiero co skończyłam czytać i muszę koniecznie pójść znaleźć chusteczki.

książek: 488
Wiedźma | 2010-09-03

Życie nigdy nie oszczędza postaci w książkach Carda i ten młody chłopiec ma podobne problemy, z którymi musi się borykać.
Kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji, rewelacyjny styl, ciekawe postaci - wszystko to sprawia, że książkę czyta się bardzo dobrze i szybko.
Polecam fanom twórczości Carda (a zwłaszcza jego zakończeń).

książek: 399
infrared | 2013-10-24

Ryczałam jak bóbr, czytając. Pochłonęłam w mgnieniu oka. Jedna z najlepszych książek Carda.

książek: 68
Zuldur | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2017

Kolejny majstersztyk sf z mojej biblioteczki warty polecenia. Zacznę od tego, iż miałem pewne obawy podchodząc do tej pozycji, no bo jak może być ciekawa książka sf o śpiewie i śpiewaku? (szczególnie, iż wydawało mi się, że nie jest to jakiś ciekawy temat do opowiadania). Jakże pięknie się myliłem, jak ja lubię się mylić. Pierwszy raz chyba czytałem książkę, gdzie poznajemy bohatera od pierwszych dni życia i towarzyszymy mu przez całe jego życie aż do śmierci. Pierwszy raz chyba zżyłem się z bohaterem tak mocno, iż podczas jego pogrzebu czułem się tak jakbym był na pogrzebie bliskiej mi osoby. Zaśpiewałbym mu moją pieśń miłości gdybym umiał śpiewać. Jedynym minusem (musiałem odjąć za to 1 gwiazdkę) był dość duży wątek homoseksualny, który niestety ciężko mi się czytało (nie moje klimaty). Generalnie można powiedzieć, że jest to przepiękna książka o miłości do ludzi...niemniej jednak krew się leje w niej szerokimi strumieniami. Troszkę może chaotyczna jest ta opinia, ale naprawdę...

książek: 212
Serafin | 2014-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przyznam szczerze, Orson Scott Card tworzy historie zbyt ciężkie jak dla mnie. I Mistrz Pieśni bynajmniej nie jest wyjątkiem. Mimo to jest w nim coś niezwykłego, coś co zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Cała historia głównego bohatera jest niezwykła, ciąg zdarzeń sensowny, ale bynajmniej nie jest przewidywalny. Swój urok moim zdaniem, zawdzięcza wszelkim odcieniom szarości opisanej tu, ludzkiej natury. Dramatyczne i dzięki temu piękne. Z całą pewnością długo rozmyślałam po zakończeniu, a i jeszcze długo o Mistrzu Pieśni nie zapomnę. Czasem warto zaryzykować i przeczytać coś, po co wcześniej nie sięgaliśmy.

książek: 188
Klucznik | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2015 rok

O.S. Card udowadnia, że jest prawdziwym mistrzem sf. Nie będę rozpisywał tu fabuły książki, bo jest zbyt cenna byście poznali ją w ten sposób. Polecam!

książek: 44
rar | 2016-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Pierwsza książka Carda z którą miałem styczność. Jak dotąd - zdecydowanie najlepsza. Czytałem ją dwukrotnie - w obu przypadkach wciągnęła mnie tak samo mocno i w obu, już po jej przeczytaniu, czułem się jakbym dostał czymś ciężkim w głowę. Przedstawiony świat, jego historia, postaci z którymi mamy do czynienia - wszystko tu ze sobą dobrze współgra i jest bardzo wiarygodne. A zakończenie to prawdziwa wisienka na torcie - choć raczej nie takim, jakiego chcielibyśmy dostać w prezencie.

książek: 2488
Matylda Saresta | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane

Magiczna powieść... O wiele bardziej lubię czytać Carda w takim wydaniu, niż w sifi...:-)

zobacz kolejne z 489 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd