7,22 (213 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
22
8
55
7
80
6
29
5
12
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Earth Afire
data wydania
ISBN
9788379610495
liczba stron
504
słowa kluczowe
fantastyka,
język
polski
dodał
salmon

Sto lat przed wydarzeniami przedstawionym w „Grze Endera” na Ziemię przybyli obcy, niosąc jej ogień i śmierć. To historia pierwszej wojny z Formidami. Victor Delgado ledwie zdążył dotrzeć do Ziemi przed statkiem obcych. Nie miał dość czasu, by przekonać sceptycznie nastawione rządy, że istnieje realne zagrożenie. Uwierzono mu dopiero wtedy, gdy niespodziewany ogień zniszczył stacje...

Sto lat przed wydarzeniami przedstawionym w „Grze Endera” na Ziemię przybyli obcy, niosąc jej ogień i śmierć. To historia pierwszej wojny z Formidami.

Victor Delgado ledwie zdążył dotrzeć do Ziemi przed statkiem obcych. Nie miał dość czasu, by przekonać sceptycznie nastawione rządy, że istnieje realne zagrożenie. Uwierzono mu dopiero wtedy, gdy niespodziewany ogień zniszczył stacje kosmiczne, statki i kolonie.
A kiedy to się stało, tylko Mazer Rackham i żołnierze Policyjnego Oddziału Polowego potrafili poruszać się wystarczająco szybko, by stawić czoło najeźdźcy.
By dotrzeć do lądownika obcych, którego załoga pustoszy chińską prowincję, Mazer – wspierany przez chłopca, którego uratował przed obcymi – korzysta z wojskowego urządzenia drążącego tunele. Tymczasem w obliczu bezsilności ziemskich rządów Victor planuje dostać się na pokład wrogiego statku...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bacha85 książek: 2723

Świat u progu katastrofy

Po jakże miłych wrażeniach, jakie wywarła na mnie pierwsza część opisująca spotkanie ludzkości z obcym, inteligentnym gatunkiem, przypominającym przerośnięte mrówki, przyszła pora na zapoznanie się z tomem drugim. Statek Formidów jest już coraz bliżej Ziemi, zagrożenie staje się coraz bardziej realne. W tej powieści dowiemy się, jakie były skutki spotkania z obcymi i jak potraktowali oni błękitną planetę.

Po dotarciu Victora na Lunę, świat dowiedział się, że zbliża się do niego ogromne niebezpieczeństwo, jednak jego reakcja była zupełnie inna od tej, jakiej spodziewał się posłaniec. Niedowierzanie zastąpiło strach, a gdy zbliżający się statek obcych stał się faktem, ludzkość zamiast się zbroić i szykować do wojny, z otwartymi ramionami postanowiła przywitać najeźdźców. Rzeczywistość dość szybko kazała ludziom zweryfikować ich postępowanie, jednak nie byli oni zupełnie przygotowani do zmiany.

W tym tomie akcja zawęziła się do dwóch wątków, wydarzeń na Lunie, oraz tego, co dzieje się na Ziemi. Na księżycu spotykamy Imalę, która pojawiła się już w poprzednim tomie, rewidentkę księgową, która dzięki wytężonej pracy i wybitnemu talentowi odkryła wielkie przekręty w korporacji Juke, a w nagrodę została zdegradowana i odesłana na zupełnie nieodpowiednie dla jej kwalifikacji stanowisko. To właśnie tam poznała Victora i jako pierwsza przesłała w sieć dane o tym, co wydarzyło się pasie Kuipera. Jednak by świat zareagował na to, co się wydarzyło potrzeba była interwencja samego...

Po jakże miłych wrażeniach, jakie wywarła na mnie pierwsza część opisująca spotkanie ludzkości z obcym, inteligentnym gatunkiem, przypominającym przerośnięte mrówki, przyszła pora na zapoznanie się z tomem drugim. Statek Formidów jest już coraz bliżej Ziemi, zagrożenie staje się coraz bardziej realne. W tej powieści dowiemy się, jakie były skutki spotkania z obcymi i jak potraktowali oni błękitną planetę.

Po dotarciu Victora na Lunę, świat dowiedział się, że zbliża się do niego ogromne niebezpieczeństwo, jednak jego reakcja była zupełnie inna od tej, jakiej spodziewał się posłaniec. Niedowierzanie zastąpiło strach, a gdy zbliżający się statek obcych stał się faktem, ludzkość zamiast się zbroić i szykować do wojny, z otwartymi ramionami postanowiła przywitać najeźdźców. Rzeczywistość dość szybko kazała ludziom zweryfikować ich postępowanie, jednak nie byli oni zupełnie przygotowani do zmiany.

W tym tomie akcja zawęziła się do dwóch wątków, wydarzeń na Lunie, oraz tego, co dzieje się na Ziemi. Na księżycu spotykamy Imalę, która pojawiła się już w poprzednim tomie, rewidentkę księgową, która dzięki wytężonej pracy i wybitnemu talentowi odkryła wielkie przekręty w korporacji Juke, a w nagrodę została zdegradowana i odesłana na zupełnie nieodpowiednie dla jej kwalifikacji stanowisko. To właśnie tam poznała Victora i jako pierwsza przesłała w sieć dane o tym, co wydarzyło się pasie Kuipera. Jednak by świat zareagował na to, co się wydarzyło potrzeba była interwencja samego Ukko, właściciela korporacji Juke Limited.

Na Ziemię fabuła ściąga nas do Chin, gdzie poznajemy ośmioletniego Bingwena, inteligentnego chłopca z małej, biednej wioski. On jako jeden z nielicznych potraktował, wrzucony przez Imalę w sieć film poważnie i w miarę swoich możliwości zaczął się szykować na najgorsze. Również na Ziemi ponownie spotykamy Mazera Rakhama, pracującego nad testami nowoczesnej broni, ostatniego wynalazku korporacji Juke. Rozkaz przełożonych dość szybko przenosi go do Chin, gdzie poznaje świdrosanie- sprzęt wynaleziony przez Chińczyków, pozwalający ryć w ziemi niczym kret.

Kilka rozdziałów przenosi nas z powrotem do dalekiego kosmosu, gdzie mamy okazję zobaczyć, co stało się z kobietami z El Cavadora, którym przewodzić zaczęła Rena, matka Victora. Jest to wątek zdecydowanie poboczny, tracący na znaczeniu w świetle wydarzeń na Ziemi i Lunie.

W „Pożodze” spotykamy większość postaci znanych nam z pierwszego tomu oraz kilkoro nowych bohaterów. Przede wszystkim mamy dobrą okazję lepiej poznać samego Mazera Rakhama, Maorysa, wychowanego w Wielkiej Brytanii, który zatracił swoją tożsamość, zmyślnego żołnierza, potrafiącego błyskawicznie wyciągać wnioski ze zmieniających się sytuacji, taktycznego geniusza. Dość ciekawie zapowiada się postać Bingwena i spodziewam się, że on odegra jeszcze dość ważną rolę w trwającej wojnie, zwłaszcza, że okoliczności, mocno splotły jego losy z samym Mazerem.

Akcja drugiego tomu wojny z Formidami naszpikowana jest scenami batalistycznymi, których przedsmak znaleźć można było w tomie pierwszym. W walkach z kosmicznym najeźdźcą swoją rolę odegrał Policyjny Oddział Polowy, pod dowództwem Wita O'Toole'a. W tej części dowiemy się jak obcy gatunek próbuję przerobić Ziemię na swoje potrzeby oraz, w jaki sposób ludzkość, stara się temu przeciwdziałać. Mnogość scen batalistycznych, zarówno tych naziemnych, jak i kosmicznych nie przytłacza, ani nie dominuje całej powieści. Znajdziemy w niej również sporo planowania kolejnych strategii oraz silne rozgrywki między Lemem, a jego ojcem. Wątek Reny i kobiet z El Cavadora pozwala na chwilę oderwać się od dramatycznych wydarzeń i podoba mi się, że nie został on porzucony.

Książkę czyta się bardzo dobrze, szybkie tempo akcji nie pozwala się nudzić, a kolejne wydarzenia, nie wciąż sprawiają dość świeże wrażenie. Uważam, że jest to dobra kontynuacja „W przededniu” i podobnie jak poprzedniczka warta jest przeczytania. Polecam ją fanom „Gry Endera” jak również miłośnikom klasycznego science fiction.

Barbara Sulkowska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (517)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1037
Marta | 2014-11-02
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 02 listopada 2014

Po przeczytaniu Gry Endera byłam bardzo ciekawa wydarzeń, które poprzedziły losy Endera.
W Przededniu było dobrym wprowadzeniem do historii. Zaś Pożoga jest książką, którą czytam z zapartym tchem.
Pokazuje jak polityka, pieniądze, władza, koneksje, myślenie dorosłych ludzi wpływa negatywnie i niszcząco na świat w obliczu wojny z Formidami.
Jak ważniejsze jest zachowanie stanowiska, twarzy, honoru, zysków od przetrwania i walki.

Pożoga nie udziela odpowiedzi na wszystkie pytania, które miałam w trakcie czytania Gry Endera.
Daje wskazówki, pozwala się domyślać. Przygotowuje na to, co będzie w kolejnych częściach.
Gdyż nie sądzę aby udało się to osiągnąć trzecim tomem. Jak dla mnie, powinny być jeszcze 2 lub 3.
Zdecydowanie je kupię, bo zdecydowanie warto.

książek: 425
Ewa | 2018-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2018

W mojej opinii, Pożoga jest już nieco lepsza niż jej poprzedniczka. Od samego początku czytałam z chęcią i zaciekawieniem. Jedyne co psuło atmosferę to przemowy. Typowo amerykańskie, długie, podniosłe przemowy, rodem z filmów familijnych.
"Mimo, że mam tylko X lat, to..." + pół strony argumentów.
"Musimy stanowić jedność! Razem możemy..." + pół strony argumentów.
"Robię to za tych, którzy walczyli i zginęli!" + pół strony argumentów.
"Nie możesz mi zabronić iść z Tobą! Też mam prawo walczyć" + pół strony argumentów.
"-Nie możesz tego zrobić, to niebezpieczne. - Muszę to zrobić, to mój obowiązek wobec..." + pół strony argumentów.
Gdyby taki pompatyczny monolog znalazł się jeden lub dwa, pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi, ale taką przemowę musiał powiedzieć chyba każdy bohater. Dwa razy! Ja rozumiem, że książka musi nieść przekaz, jednak bez przesady...

książek: 524
Tomek Domański | 2016-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2016

Kolejne popłuczyny po cyklu o Enderze. Fabuła na półtora opowiadania rozwleczona na 500 stron powieści. OSC mocno wsparty przez Aarona Johnsona cofa się myślami do czasów przed Enderem i serwuje nam remiks tych samych tematów: utalentowane dzieci, szlachetni prości ludzie, Ci u władzy źli i interesowni a najważniejsza jest rodzina - jak się nie ma, to trzeba do jakiejś szybko dołączyć. Byle było trochę mormońsko, trochę enderowsko, dobrze i szybko się czytało, a fan serii kupi. Fan serii kupił tę oraz następną... ale chyba lepiej by było po prostu przeczytać jeszcze raz 4 świetne powieści oryginalnej sagi.

książek: 98
ender | 2016-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

Niestety, ale czytając tę książkę coś we mnie pękło. Pierwsza książka podpisana przez Carda, która aż tak mi się nie podobała. Czytając początkowe rozdziały myślałem sobie, że to jest książka dla fanów cyku, że oni chcą taką książkę przeczytać. Po czym naszła mnie refleksja, że przecież to ja jest fanem tej serii, a takiej książki nie chcę. Ale po kolei…
Jak na cykl Endera przystało jesteśmy w świecie, gdzie dzieci to geniusze. Super, ale pierwszy raz mam wrażenie, że geniusz głównych bohaterów objawia się odrobiną szczęścia i rozsądku na tle kompletnej głupoty reszty ludzkości. Głupoty wręcz niedorzecznej.
Jeżeli ktoś piszę książkę, to ja zakładam, że chce coś powiedzieć. Jeżeli jest to książka sience fiction to rozumiem, że albo chce nakreślić jakąś innowacyjną wizję przyszłości, albo unaocznić jakąś życiową mądrość na tle nieco zmienionego świata. Tu nic takiego się nie dopatrzyłem. W ogóle nie wiem po co ta książka była napisana.
Fabuła była dla mnie nudna, a zakończenie...

książek: 90
Paulina | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 lipca 2015

Kolejna wspaniała, wciągająca książka Orsona Scott Card'a uzupełniająca historię o Andrew Wigginie, choć opowiadająca o wydarzeniach dziejących się sto lat przed jego urodzeniem. Czytało mi się ją naprawdę wspaniale, nie mogłam się oderwać. Autor skupił się na wielu wątkach: Victorze i Imali, Mazerze Rackhmanie i jego towarzyszach, Witowi i załodze z POP'u, dzielnym Bingwenie, życiu kobiet i dzieci z "El Calvadora" oraz problemach w Juke Limited. Muszę przyznać, że wyszło mu to niesamowicie. Każdy wątek był przemyślany, niektóre z nich łączyły się ze sobą w naturalny sposób. Czytając tą, i praktycznie wszystkie książki z tej serii, czułam się jakbym brała udział w wojnie z Formidami. Było wiele sytuacji podbramkowych, w których myślałam, że nie obejdzie się bez ofiar, a jednak większość z nich skończyła się szczęścliwie. To było dla mnie dużym zaskoczeniem.
Napewno szybko nie zapomnę o tej książce, przedewszystkim poprzez uczucie niedosytu spowodowane końcówką. Nie będę zdradzać o...

książek: 87
balint | 2015-06-28
Przeczytana: maj 2015

Niestety, Card już jakiś czas temu zaczął odcinać kupony od Gry Endera, rozdrabniając sukces powieści na drobne. Pożoga kontynuuje ten trend pozostając powieścią dedykowaną tylko i wyłącznie najtwardszym i najbardziej wyrozumiałym miłośnikom serii. Osoby nie podzielające bezgranicznej fascynacji światem Andrew Wiggina, jak i przypadkowi czytelnicy nie znajdą w tej pozycji absolutnie nic ciekawego. Parafrazując: kończ waść Card, wstydu sobie oszczędź.

książek: 681
Grace Holloway | 2016-02-11
Przeczytana: 2016 rok

„Nie jesteśmy jednym narodem. Jesteśmy podzieleni, zbyt zajęci naszymi własnymi interesami i granicami. Jesteśmy jedną planetą, ale patrząc na nas, nie domyśliłbyś się tego.”

Drugi tom poprzedzający wydarzenia znane nam z „Gry Endera”. Rozpoczyna się prawdziwa walka z Formidami.

Nie mogłam doczekać się powrotu do bohaterów z „W przededniu”, gdyż bardzo się z nimi zżyłam, a zwłaszcza z nieustraszonym Victorem. Muszę przyznać, że nadal uwielbiam tą postać za jego ogromną pomysłowość. Za moje serce chwycił mnie także ośmioletni Chińczyk – Bingwen. Dziecko, pomimo swojego młodego wieku, jest bardziej świadome zagrożeń czyhających podczas wojny niż niejeden dorosły. Ma także błyskotliwe pomysły, które niejednokrotnie są wykorzystywane do walki przeciwko kosmitom.

Autorzy stworzyli naprawdę ciekawą i wciągającą historię, od której ciężko się jest oderwać. Akcja pędzi szybciej niż w pierwszym tomie. Plastyczny język powoduje, że z łatwością wyobraziłam sobie wszystkie makabryczne...

książek: 424
Marta | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane

Jak dla nie cykl o Enderze jest kompletny i wspaniały od początku do samego końca. Bardzo płakałam czytając Ksenocyd i Mówcę umarłych. Obecna saga poprzedzająca Grę Enderea jest jak najbardziej ok nie mam się do czego przyczepić jednak jest pewna sprawa, jedną z przyczyn dlaczego nie czytam fantasy jest niezliczona ilość tomów i tu niestety też natrafiłam na problem "częściowania". W przededniu czytałam zaraz jak wyszedł bo byłam tak niesamowicie napalona i może tu był problem, jak dostałam do ręki Pożogę to, nie tyle ile mało pamiętałam z część pierwszej, ile byłam po prostu strasznie już roztrojona, nastrój minął itp. Teraz skończyłam ją czytać i koniec mnie po prostu rozwalił na łopatki! Książka kończy się tak jak zazwyczaj rozdział, czyli w pół zdania.. uważam, że jest to jakaś kpina. Mam już co prawda w ręku Przesilenie ale sposób potraktowania mnie jako czytelnika jest karygodny, ponieważ gdybym nie miała właśnie w ręku tomu trzeciego to bym się chyba wściekła jak szlag....

książek: 85

Jeśli pierwszy tom był "dobry", to drugi jest bardzo dobry. Nie nudzi, ciekawe historie różnych bohaterów, wartka akcja.
Oceny są bardzo różne, bo nie jest to jakieś wielkie arcydzieło literatury. Jest to bardzo lekka i przyjemna powieść, tak po prostu...i chyba dobrze.

książek: 444
Sebastian Janek | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Zacznijmy od tego, że autorzy zastosowali ten sam zabieg co w poprzedniej książce. Od początku, w każdym kolejnym rozdziale przedstawiają poszczególnych bohaterów. Jest sporo nowych postaci, zatem trzeba się skupić - rozumiem, ale przesadą jest przedstawianie ich przez kolejne 100 stron. Idzie się znudzić. Za to przez kolejne 100 w sumie niewiele się dzieje. Stąd właśnie można wyciągnąć prosty wniosek, że nie pisał tego Card, on wiecznie mieszał wątki i postaci. Druga istotna sprawa - ani w "W przededniu", a teraz i w "Pożodze" nie znajdziemy ani jednej refleksji tak charakterystycznych dla autora w temacie religii czy filozofii. Co jednak godne pochwalenia to napiętnowanie praktyk korporacji czy nie do końca ludzkie podejście do problemu imigracji, który teraz akurat w Europie nabrzmiewa - w USA jest znany od dekad, a do dziś nie znaleziono rozwiązania.

Johnston i Card najwyraźniej stwierdzili, że cykl należy skierować do młodszej widowni. Obecnie na czoło głównych bohaterów...

zobacz kolejne z 507 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd