Nie ma się z czego śmiać

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Latarnik
7,45 (146 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
18
8
29
7
62
6
14
5
7
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60000-20-5
liczba stron
264
słowa kluczowe
śmiech, wspomnienia
język
polski
dodała
Legs

Są książki, które się połyka, są takie które czyta się płacząc - ze wzruszenia lub ze śmiechu, a czasem i z jednego i z drugiego. Po lekturze NIE MA Z CZEGO SIĘ ŚMIAĆ Stefanii Grodzieńskiej okazuje się, że są też książki, które czyta się... tańcząc. Opisując swoje życie - zawsze z lekkością, wdziękiem i samokrytycznym przymrużeniem oka - Autorka balansuje na linie rozpiętej między twardą...

Są książki, które się połyka, są takie które czyta się płacząc - ze wzruszenia lub ze śmiechu, a czasem i z jednego i z drugiego. Po lekturze NIE MA Z CZEGO SIĘ ŚMIAĆ Stefanii Grodzieńskiej okazuje się, że są też książki, które czyta się... tańcząc.
Opisując swoje życie - zawsze z lekkością, wdziękiem i samokrytycznym przymrużeniem oka - Autorka balansuje na linie rozpiętej między twardą rzeczywistością a nieodpartą potrzebą wydestylowania z niej śmiechu. Zachowuje się niczym zwiewna tancerka udowadniająca nam, że nawet skok nad przepaścią można wykonać udając że to baletowe pas de deux. O ile tylko znajdzie się do niego odpowiedni partner... A Grodzieńska w swym życiowym tańcu miała szczęście do partnerów. Byli wśród nich między innymi: idol - Julian Tuwim, mentor - Fryderyk Járosy, mąż - Jerzy Jurandot, sceniczny partner - Artur Andrus.
Może dlatego świat oglądany oczami Grodzieńskiej wygląda inaczej niż ten który przedstawiają nam codziennie media: jest pogodny, pełen dobrych, sympatycznych ludzi i nadzwyczajnie pomyślnych zbiegów okoliczności. Jest światem z naszego marzenia.
Dla zmęczonych politycznymi swarami i wszechobecną kłótnią mamy receptę: wystarczy przeczytać co najmniej stronę książki Grodzieńskiej przed snem a... obudzicie się Państwo uśmiechnięci. Zawartej w tym egzemplarzu terapii starczy prawie na rok!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (362)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 957
Monika | 2018-03-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Uwielbiam tę książkę. Tak jak i uwielbiam Stefanię Grodzieńską (ubywa, ubywa takich osób).

Dwa pierwsze zdania ujawniają, że nie będę obiektywna w swojej opinii.
Ale...jako czytelniczka rozmaitych recenzji, ja sama doceniam taką nieobiektywność. Wiem wtedy na pewno, że ktoś pisze od serca i szczerze poleca mi książkę, która jest dla niego naprawdę ważna.

Polecam wszystkim, którym niewygodnie w dzisiejszym świecie.

książek: 2194
liaguszka | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 sierpnia 2017

Lubię autobiografie takie jak ta, nieuporządkowane, pełne "aproposów".Czyta się je tak, jakby słuchało się opowieści babci, sąsiadki... Polecam tym wszystkim, którzy w biografiach i autobiografiach szukają czegoś więcej niż tylko smaczków typu : kto z kim, kiedy, dlaczego i za ile.

książek: 721
Mgd | 2010-11-03
Na półkach: Na regale, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2008 rok

Nigdy nie umiałam pisać recenzji. Tego, co za chwilę powstanie, recenzją chyba nazwać się nie da. Będzie to raczej próba podsumowania wrażeń i emocji po przeczytaniu książki Grodzieńskiej. Poza tym gryzło mnie już bardzo sumienie, bo do napisania zobowiązałam się pół roku temu. I to moje przeciąganie sprawy nie wynikało z lenistwa, ale z tego, że trudno było mi się z tą książką rozstać. Pojawiła się w ważnym momencie mojego życia, a skończyłam ją czytać w jeszcze ważniejszym.

"Nie ma z czego się śmiać" było dla mnie (i jest nadal) jak moja ukochana czekolada Nussbeisser, którą się delektuję powoli, rozkoszując się jej smakiem. Tak jak z czekolady wysysam każdy orzech, z książki wysysałam każde słowo, smakując je, delikatnie rozgryzając, i połykając pojedyncze litery.

Miałam kiedyś babcię. Trudno babci nie mieć, każdy chyba takową miał. Miałam babcię, którą śmierć zabrała mi trochę za wcześnie. Pamiętam, jak siadywałam z babcią na kanapie i grałyśmy w karty. Choć ani pisarką, ani...

książek: 2857
betina360 | 2017-03-13
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 13 marca 2017

Nie moje klimaty a ciagle powtarzanie nie ma sie z czego smiac na pewno tej ksiazce nie pomaga. Do mnie nie przemawia jakos zmeczylam i tyle.

książek: 994
Michal Zacharzewski | 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2016

Stefania Grodzieńska napisała kilka książek. Książki oczywiście też czytała, a w ogóle to była satyryczką. A propos satyryctwa (doceńcie neologizm!) - występowała w radiu i kabarecie, a nawet za aktorkę robiła. Przeżyła wojnę, czasy komunistów, świata trochę zwiedziła, więc ma o czym pisać. Jeśli dodać do tego, że wyszła za Jurandota oraz że z Tuwimem i Brzechwą w kierki grywała, to już w ogóle robi się ciekawie. Ale skończmy z tym aproposem i przejdźmy do meritum...

"Nie ma z czego się śmiać" to autobiografia nieuporządkowana. Poznajemy wybrane fragmenty losów autorki okraszone dziesiątkami zdjęć, anegdotek i wspomnianych aproposów. Dowiadujemy się , jak pędziła żywot dziecka tułaczego przed wojną, jak ową wojnę spędziła i jak radziła sobie po wojnie, między innymi jako pierwsza radiowa spikerka. Opowieści te, choć może nieco nieskładne, pełne są humoru, pogody życia i drobnych smaczków, które zainteresują miłośników ploteczek sprzed lat.

Czyta się tę książkę z przyjemnością....

książek: 208
ciarach | 2016-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2016

Jeśli mam się uczyć języka, wartości, zasad, spojrzenia na świat, humoru to chcę od takich autorów jak Grodzieńska. W książce odnajduję to czego szukam w literaturze a co wymieniłem powyżej. Wspaniała lektura do której chcę wrócić jeszcze w przyszłośći bo zawarte są tam dla mnie ważne rzeczy, które chcę utrwalić.

książek: 1959
LenaU | 2013-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2011

Cóż za książka! Była pierwszą jaką przeczytałam tej autorki i oczywiście już nie ostatnią. Cóż za kunszt, wyrafinowanie językowe, malowniczość wypowiedzi. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że pani Grodzieńska siedzi obok mnie w swoim fotelu i snuje opowieści. Powieść pełna humoru i historii z życia autorki. Rozrywka, zaduma i ciekawośćpoznania takiej Osobowości.

książek: 2613
Naila | 2011-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2009

Autorka, mimo licznych 'apropos'ów' wtrącanych w opowieść o swoim życiu, daje się poznać z wielu stron skrzętnie jednak ukrywając te najintymniejsze. Wcale nie mam o to żalu, bo każdy ma we wspomnieniach coś tylko dla siebie. Dużo humoru, gawędziarstwa, ironicznego spojrzenia z dystansem, dużo anegdot, ale również smutnych i ciężkich chwil.. Cóż, samo życie...

książek: 700
bbeti | 2013-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna, nieodżałowana Grodzieńska ze swym przedwojennym humorem!

książek: 276
Jagienka | 2012-09-13

Dla mnie najlepsza ze wszystkich tej autorki(może dlatego że to moja pierwsza książka pani Stefanii).
Jeden z najskuteczniejszych dla mnie środków na chandrę i czarnowidztwo- książka pigułka optymizmu ;) oraz życiowej mądrości.

zobacz kolejne z 352 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd