Zalotnica niebieska

Wydawnictwo: Świat Książki
6,93 (415 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
27
8
74
7
154
6
84
5
38
4
11
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7799-665-2
liczba stron
352
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Tak mogła pisać tylko siostra o siostrze. Z ogromnym uczuciem, niemalże z uwielbieniem: „Była istotą z krwi gorącej i cienkich kości, i kobiecego ciała, które tylko pragnęło kochać...”. Fragmenty listów, poezji, bardzo osobiste, wręcz intymne szczegóły z życia poetki odmalowane na barwnym tle epoki. Klimat Kossakówki – ostoi artystów, rodzinnego domu sióstr, w którym spotykamy przyjaciół...

Tak mogła pisać tylko siostra o siostrze. Z ogromnym uczuciem, niemalże z uwielbieniem: „Była istotą z krwi gorącej i cienkich kości, i kobiecego ciała, które tylko pragnęło kochać...”. Fragmenty listów, poezji, bardzo osobiste, wręcz intymne szczegóły z życia poetki odmalowane na barwnym tle epoki. Klimat Kossakówki – ostoi artystów, rodzinnego domu sióstr, w którym spotykamy przyjaciół rodziny, wybitnych malarzy ludzi znanych i utalentowanych, mających wpływ na świat kultury i nauki dwudziestolecia międzywojennego. Błyskotliwa, pełna humoru i wdzięku opowieść o niezwykłym talencie i przedwcześnie przerwanym życiu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: www.weltbild.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6600

Poetka, siostra pisarki

Dzięki tej książce, po kilkunastu latach przerwy, odświeżyłam znajomość z twórczością Magdaleny Samozwaniec. Przypomniałam sobie, za co tak ceniłam ongiś tę pisarkę – zmysł obserwacji, elegancja stylu, cięty zmysł satyryczny oraz pewnego rodzaju staroświeckość. Elementy wyżej wymienione można – w małych co prawda dawkach – odnaleźć również w tym tomie. Jednak na plan pierwszy wysuwa się postać Poetki – Marii czworga nazwisk: de domo Kossak, primo voto Bzowskiej, secundo voto Pawlikowskiej i tertio voto Jasnorzewskiej. Odmalowana w lirycznie pastelowych odcieniach wrzosu i różu postać poetki, znanej szerzej jako Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to ukochana siostra autorki wspomnień.

Obie pochodziły z jednego z najbardziej uzdolnionych artystycznie klanów polskich – rodziny Kossaków. Sztuka była obecna w ich życiu od samego początku, a przez znajomych poszczególnych członków rodziny - najpierw ojca, potem obu sióstr i ich brata – oraz koligacje rodzinne, w ich życiu nie brakowało najbardziej znanych artystów polskiego dwudziestolecia międzywojennego. W czasie lektury cieszą ciekawostki (również niedyskretne) dotyczące znanych i wielkich twórców m in. Witkacego czy Skamandrytów. W tomie autorka zawarła anegdotki, wspomnienia własne czy innych członków rodziny oraz przyjaciół, fragmenty artykułów prasowych, ale – co najciekawsze – również niepublikowane młodzieńcze utwory poetki oraz listy od niej i do niej, nie tylko pisane do/od rodziny. Dzięki temu, oraz oczywistym...

Dzięki tej książce, po kilkunastu latach przerwy, odświeżyłam znajomość z twórczością Magdaleny Samozwaniec. Przypomniałam sobie, za co tak ceniłam ongiś tę pisarkę – zmysł obserwacji, elegancja stylu, cięty zmysł satyryczny oraz pewnego rodzaju staroświeckość. Elementy wyżej wymienione można – w małych co prawda dawkach – odnaleźć również w tym tomie. Jednak na plan pierwszy wysuwa się postać Poetki – Marii czworga nazwisk: de domo Kossak, primo voto Bzowskiej, secundo voto Pawlikowskiej i tertio voto Jasnorzewskiej. Odmalowana w lirycznie pastelowych odcieniach wrzosu i różu postać poetki, znanej szerzej jako Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to ukochana siostra autorki wspomnień.

Obie pochodziły z jednego z najbardziej uzdolnionych artystycznie klanów polskich – rodziny Kossaków. Sztuka była obecna w ich życiu od samego początku, a przez znajomych poszczególnych członków rodziny - najpierw ojca, potem obu sióstr i ich brata – oraz koligacje rodzinne, w ich życiu nie brakowało najbardziej znanych artystów polskiego dwudziestolecia międzywojennego. W czasie lektury cieszą ciekawostki (również niedyskretne) dotyczące znanych i wielkich twórców m in. Witkacego czy Skamandrytów. W tomie autorka zawarła anegdotki, wspomnienia własne czy innych członków rodziny oraz przyjaciół, fragmenty artykułów prasowych, ale – co najciekawsze – również niepublikowane młodzieńcze utwory poetki oraz listy od niej i do niej, nie tylko pisane do/od rodziny. Dzięki temu, oraz oczywistym związkom pisarki z Marią, książka jest jednocześnie biografią poetki i autobiografią Magdaleny Samozwaniec.

„Zalotnica niebieska” jest jedną z trzech książek pisarki, w których opowiada o swojej uzdolnionej siostrze – obok „Marii i Magdaleny”, fabularyzowanej opowieści o życiu obu sióstr, i „Mojej siostry poetki”, w której opowiada o siostrze przez wybór jej najpiękniejszych wierszy i kilku słów komentarza. Tym razem na pierwszy plan wysunęła autorka wątek miłości w życiu i twórczości poetki, a raczej fakt, iż miłość i poezja były w jej życiu nierozdzielne – jedna wypływała z drugiej, druga rodziła się pod wpływem pierwszej. Śledzimy poetkę jako najpierw zalotną dziewczynę, potem jako kobietę o lirycznej duszy, szukającą miłości. W sposób nieplanowany jednak przez siostrę poetki otrzymujemy opowieść o dwóch obliczach kobiecej miłości: miłości romantyczno-erotycznej kobiety do mężczyzny i miłości siostrzanej. We wspomnieniach o poetce widać ogrom miłości, którą darzyła ją młodsza siostra, Magdalena. Co ciekawe, mimo różnic w urodzie i talencie (na niekorzyść pisarki, o czym ona sama szczerze pisze), w jej słowach nie uświadczymy ani grama zazdrości, wręcz przeciwnie – wielbi ona talent i urodę siostry, przytacza nawet jej listy, w których tamta krytycznie wypowiada się o niej. Dzięki sile uczuć siostrzanych staje się też największą fanką poetki i opiekunką jej spuścizny literackiej.

W książce uderza pewna urocza staroświeckość, która nie razi nawet w sformułowanych przez Samozwaniec kwestiach, nazwijmy to, dyskusyjnych. Mamy zatem wywołujące u czytelnika pobłażliwy uśmiech sądy na temat innych nacji, współczesnych pisarzy i poetów, kwestii tożsamości seksualnej czy wreszcie określenia „dobry mąż”, którym, według pisarki, jest mężczyzna nie tyle wierny żonie, ile taki, który zabezpieczy ją finansowo (mimo wydatków na inne panie). Dodatkowym smaczkiem książki jest fakt, iż była ona pisana pod koniec lat 60. lub na początku 70. (ukazała się zaś już po śmierci autorki, w 1973 roku), a autorka często porównuje czasy swojej młodości z aktualnymi obyczajami czy modą, nie zostawiając, oczywiście, na tych ostatnich suchej nitki. Wypada się więc cieszyć, że nie doczekała obecnych mód na ekshibicjonizm i skąpe odzienie, ponieważ wołałaby co chwila „o tempora! o mores!”.

Najciekawsze jest jednak umieszczenie znanych i nieznanych wierszy poetki w kontekście aktualnych dla nich stanów emocjonalnych poetki, bliskich jej osób (czytaj: mężczyzn) oraz przytaczane przez pisarkę opinie czy relacje przyjaciół poetki z ważnych wydarzeń w jej życiu, które doszły do uszu autorki już po śmierci poetki. Z opowieściami tymi idealnie komponują się zamieszczone w książce zdjęcia (wielka szkoda, że jest ich tylko kilkanaście) oraz piękna okładka, którą zaprojektował Piotr Jezierski.

Warto przeczytać ten tom jako uzupełnienie utworów „poetki miłości”. Może przy tym okazać się, że wieczna jest wcale nie opiewana przez wieki przez poetów miłość romantyczna, ale - siostrzana.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (45)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 124
agaczek | 2019-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2019

"Zalotnica niebieska" to książka o życiu i twórczości Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, napisana przez siostrę poetki, Magdalenę Samozwaniec. Mamy tu przepięknie opisaną epokę dwudziestolecia międzywojennego, otoczenie i styl życia całej rodziny Kossaków, ich przyjaciół, osób znanych zarówno ze świata kultury, nauki i bohemy artystycznej. W książce, autorka umieściła również wiersze Marii, te z lat dziecięcych, wczesnej młodości i tych napisanych już przez dojrzałą poetkę. Możemy więc obserwować rozwijający się talent Kossakówny.

książek: 903
Gwyn | 2019-03-26

Książka jest trochę chaotyczna, egzaltowana i pełna narzekań na "dzisiejszą młodzież" -- co pewnie byłoby nawet zabawne, jako że powstała na początku lat 70. Mogłaby być urocza, to prawda. Ale to, jak został nagrany audiobook, jest fantastycznym przykładem jak nie powinno się tego robić i kompletnie niszczy wszelkie pozytywne wrażenia. Ewa Błaszczyk jest wyraźnie nieprzygotowana i znudzona, często się myli, robi pauzy w dziwnych miejscach, czasem czyta oby jak najszybciej i na odwal się, żeby tylko mieć to za sobą, w dodatku wciąż słychać, jak mlaszcze, kręci się na krzesełku (?) i przewraca kartki... Czy ktoś to w ogóle przesłuchał przed wydaniem?

książek: 309
Jadwiga | 2018-08-08
Na półkach: Przeczytane

Nasza poetka talent wielki miała.Trochę ją lubię,trochę nie.
Posiadam sporo wierszy,które przeczytałam ale miłośniczką nie zostałam.
Od dawna mam jej dwie biograficzne książki autorstwa siostry.
"Maria i Magdalena"była pierwsza w kolejności.Zachwyciła mnie!
"Zalotnica niebieska" czekała na czytanie kilka lat i uplasowała się zdecydowanie niżej!
Co nie umniejsza mojego zadowolenia z kunsztu pisarskiego Magdaleny Samozwaniec.

książek: 164
magda | 2018-05-28
Na półkach: Przeczytane

Zafascynowana rodziną Kossaków przeczytałam wszystko co wydano na temat. Kobiety z rodziny, pisarki. Mężczyźni malarze. Nawet jeśli malarstwo batalistyczne nie jest dla mnie pociągające,nigdy nie widziałam Panoramy Racławickiej.Nieprzeciętne jednostki i indywidualności. "Maria i Magdalena" na mojej domowej półce jest postrzępiona, wytarte kartki. Czytane w całości lub wybrane rozdziały. KOSSAKÓWKA w Krakowie. Dom w Juracie. Muszę zobaczyć kiedyś te miejsca.

książek: 801
Agnieszka Cupak | 2018-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2018

Na półkach księgarskich coraz to nowe pozycje, a mnie się zachciało sięgnąć w przeszłość i odświeżyć książkę, o ukochanej poetce
"Zalotnica Niebieska" Magdaleny Samozwaniec to coś więcej niż wspomnienia o siostrze. To opowieść o miłości. O miłości, która była tak ważną częścią życia Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. O miłości tej pierwszej, tej wielkiej, i tej dojrzałej ostatniej. Ale też o miłości, jaka była podstawą wzajemnych relacji rodziny Kossaków, uczuciu tak wielkim, że wielu adoratorów panien Kossakowskich nie było w stanie się z nimi zmierzyć.
Z kart książki bije też olbrzymie ciepło, jakie było udziałem tej artystycznej rodziny. A sama poetka wymalowana została piórem siostry w obraz błękitno fioletowej wróżki, niemal eterycznej i zwiewnej, a jakże silnej, zabawnej, pełnej humoru.
Podobnie, jak w innych swoich wspomnieniach Magdalena Samozwaniec pięknie i zabawnie ukazuje realia przedwojennej Polski, barwne anegdoty z życia znanych malarzy, literatów, krytyków....

książek: 2019
Efemeryda | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, Nie posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2017

Po pierwszej książce M. Samozwaniec przyszła kolej na inne. W domu u dziadków na półce stała Zalotnica niebieska. Sięgałam, myśląc o jakimś przygodowym romansie. Nie, to nie jest to. To powieść biograficzna, pisana barwnie, z mnóstwem anegdot i pikantnych szczegółów, przedstawiająca szerokie tło dla wydarzeń (Kossakówka, znajomi, życie osobiste), a dotyczy....siostry autorki.
Może i nieobiektywna jest ta biografia, ale ciekawie się czyta prawie jak powieść.

książek: 38
over_the_rainbow | 2017-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka odsłania przed czytelnikiem życie Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Poznajemy pisarkę w jej rodzinnym domu, pełnym tradycji i sztuki. Wojciech Kossak (ojciec) nie ma łatwo z Marią, która wiąże się w swoim życiu z kilkoma mężczyznami, a miłość nie zawsze jest trwała. Zmagania rodziny Kossaków o szczęście Lilki (jak nazywano Marię)są tłem całej biografii. Opowieść o życiu Marii snuje jej młodsza siostra - Magdalena. Przeplata swoją narrację wierszami poetki, fragmentami listów. Pokazuje tym samym, że poezja w życiu Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i cała twórczość pisarska była nieodłącznym elementem jej życia. Książka od początku do końca spójna, napisana rzetelnie, bez chaosu i bałaganu. Samozwaniec uniknęła mnóstwa dygresyjności, które byłyby uzasadnione, gdy pisze się o bliskiej osobie. Jej dzieło jest świetnie napisaną literacką biografią Lilki.

książek: 7015
allison | 2017-10-01
Przeczytana: 30 września 2017

"Zalotnica niebieska" to nietypowa biografia Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Nietypowa, bo pokazana przez pryzmat jej twórczości i z perspektywy młodszej siostry.
Wydawać by się mogło, że taka książka będzie napisana na kolanach, ale tak nie jest. Autorka jest, oczywiście, stronnicza, często odpiera ataki krytyki i nie zostawia suchej nitki na wrogach poetki, lecz jednocześnie pisze z klasą, posługuje się argumentami, a o ukochanej siostrze, zwanej Lilką, mówi z miłością, oddaniem i podziwem.

Interesująca jest forma biografii - Magdalena Samozwaniec przeplata wspomnienia wierszami siostry, fragmentami jej listów i dramatów oraz innych publikacji.
Dla czytelnika znającego twórczość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej ta książka jest niesamowitą podróżą w świat jedynej w swoim rodzaju liryki. Z wielką przyjemnością i sporą dozą wzruszeń przypomniałam sobie wiersze poetki, w której rozczytywałam się jako nastolatka (i nie tylko).

"Zalotnica niebieska" to również barwny...

książek: 387
scarbossa | 2017-08-03
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Tym razem wersja audio, Ewa Błaszczyk świetnie to przeczytała. Znałam chociaż jak dla mnie kilka smaczków odkryłam na nowo. Sporo o Witkacym, cieszyło mnie to. Warto było wrócić. Teraz muszę wrócić do Marii i Magdaleny. I sięgnę też do najstarszych wierszy Jasnorzewskiej.

książek: 535
ardnaskela | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

W moim liceum w szkolnej bibliotece była jedna kopia tej książki. Ponieważ podczas przerw i okienek między lekcjami chętnie pomagałam w bibliotece (tak moja choroba czytelnicza trwa od dawna i jest nieuleczalna) podczytywałam Zalotnicę niebieską w każdej wolnej chwili.

Lata minęły i zapomniałam troszkę o tej pozycji dopóki jej nie zobaczyłam na wystawie księgarni. Wpadłam jak oparzona i zakupiłam od ręki.

Polecam bardzo gorąco. Książka ma wielki urok.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd