Preludium Fundacji

Tłumaczenie: Edward Szmigiel
Cykl: Fundacja (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,52 (638 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
98
8
161
7
184
6
91
5
31
4
6
3
7
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Prelude to Foundation
data wydania
ISBN
837120924X
liczba stron
351
słowa kluczowe
galaktyka, nauka, przyszłość
język
polski
dodał
szati

Podczas Zjazdu Dziesięcioletniego na Trantorze, stołecznym świecie Imperium, młody matematyk Hari Seldon przedstawia referat, z którego wynika, że wzory psychohistoryczne pozwolą być może kiedyś przewidywać zachowania dużych zbiorowisk ludzkich, a co za tym idzie – przyszłość. Kiedy wieści o tym docierają do Imperatora, Hari Seldon musi uciekać. Ścigany przez wszechwładnego ministra...

Podczas Zjazdu Dziesięcioletniego na Trantorze, stołecznym świecie Imperium, młody matematyk Hari Seldon przedstawia referat, z którego wynika, że wzory psychohistoryczne pozwolą być może kiedyś przewidywać zachowania dużych zbiorowisk ludzkich, a co za tym idzie – przyszłość. Kiedy wieści o tym docierają do Imperatora, Hari Seldon musi uciekać. Ścigany przez wszechwładnego ministra imperialnego Eto Demerzela, próbuje przy pomocy przyjaciół sformułować podstawowe założenia nowej nauki. Przemierza cały Trantor, by w końcu stanąć twarzą w twarz z przeznaczeniem...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 776
utracjusz | 2017-02-16
Na półkach: Przeczytane

Asimova czytałem kiedyś sporo, ale nigdy nie porwałem się na cykl o Fundacji ze względu na jego monumentalność. Dziś jednak, w jesieni życia, gdy krew ostygła, a wiele uniesień jest już dla mnie dostępnych jedynie w sposób zapośredniczony, postanowiłem dać szansę tej słynnej serii, poczynając od napisanego do niej po latach wprowadzenia w postaci „Preludium”.
I nie doznałem zawodu. To znakomicie skrojona opowieść, która mieści dużo, a jeszcze więcej obiecuje. Dłuższą chwilę zajęła mi tylko adaptacja do języka, bo odwykłem od tak przejrzystej i pozbawionej ozdobników narracji. Gdyby jednak literatura gatunkowa próbowała być bardziej wysmakowana artystycznie, sprzeciwiałaby się swojej konstytutywnej cesze, czyli popularności. Lem nie jest tu, rzecz jasna, żadnym punktem odniesienia, gdyż stanowi na scenie literatury science fiction (i literatury w ogóle) zjawisko odrębne i do niczego niesprowadzalne.
Tymczasem u Asimova to nie język jest najważniejszy, ani nawet nie fabuły pojedynczych książek, tylko całościowa, potężna wizja, która cały czas jest gdzieś w tle, i której klocki można sobie stopniowo, konsekwentnie układać.
Wartkość stylu – i całej akcji - zdają się zatem w kontekście zakładanej popularności konieczne, by pozwolić łatwiej przełknąć umieszczone głębiej, uniwersalne w swej naturze refleksje o perspektywach i ograniczeniach ludzkiej kultury w jej szerokim rozumieniu.
Mnie zaimponował szczególnie intrygujący sposób przetworzenia historii człowieka, dzięki czemu realna przeszłość rzutuje na fikcyjną przyszłość, nadając zleżałemu nieco toposowi cykliczności dziejów świeży powiew.
Choć więc ze wstępu dowiadujemy się, że Asimov nie potrafił pisać o seksie, rozmach jego wizji oraz jej elegancki montaż pozwalają go z tego mankamentu rozgrzeszyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ścigany

Cała historia zapowiadała się ciekawie. Członek grupy specjalnej działający w imię obrony obywateli polskich powinien cieszyć się uznaniem i faktyczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd