Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Preludium Fundacji

Tłumaczenie: Edward Szmigiel
Cykl: Fundacja (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,53 (486 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
83
8
121
7
134
6
67
5
25
4
5
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Prelude to Foundation
data wydania
ISBN
837120924X
liczba stron
351
słowa kluczowe
galaktyka, nauka, przyszłość
język
polski
dodał
szati

Podczas Zjazdu Dziesięcioletniego na Trantorze, stołecznym świecie Imperium, młody matematyk Hari Seldon przedstawia referat, z którego wynika, że wzory psychohistoryczne pozwolą być może kiedyś przewidywać zachowania dużych zbiorowisk ludzkich, a co za tym idzie – przyszłość. Kiedy wieści o tym docierają do Imperatora, Hari Seldon musi uciekać. Ścigany przez wszechwładnego ministra...

Podczas Zjazdu Dziesięcioletniego na Trantorze, stołecznym świecie Imperium, młody matematyk Hari Seldon przedstawia referat, z którego wynika, że wzory psychohistoryczne pozwolą być może kiedyś przewidywać zachowania dużych zbiorowisk ludzkich, a co za tym idzie – przyszłość. Kiedy wieści o tym docierają do Imperatora, Hari Seldon musi uciekać. Ścigany przez wszechwładnego ministra imperialnego Eto Demerzela, próbuje przy pomocy przyjaciół sformułować podstawowe założenia nowej nauki. Przemierza cały Trantor, by w końcu stanąć twarzą w twarz z przeznaczeniem...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1056)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2014-05-27
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 27 maja 2014

Rozpocząłem czytanie cyklu zatytułowanego „Fundacja”. Z zainteresowaniem sięgnąłem po pierwszy tom zatytułowany „Preludium Fundacji” . Jeszcze nie wiem o co tu chodzi z tą fundacją, ale zapewne Asimov i pozostali autorzy, w kolejnych tomach tym się zajmą. A ten tzw. prequelowy tom ma czytelnika nastawić do tego literackiego zamieszania i zorientować się czego można się spodziewać. A sądząc z tego co my tu mamy można się spodziewać bardzo wiele.

W tej książce, jak i zapewne całym cyklu „ Fundacja" jest mowa o procesie upadania potężnego kosmicznego imperium, który zawiera 25 milionów planet, którego stolicą, centralną planetą, jest Trantor. Mamy tutaj refleksję po jasną cholerę ludzie tworzą wielkie imperia?, które i tak upadną wcześniej czy później, bo taka jest kolej rzeczy, upadają wszystkie cywilizacje, a im większe bardziej znaczące, tym upadają z większym hukiem, choć oczywiście zazwyczaj to jest proces. Oczywiście zdarzały się upadki z dnia na dzień takie jak upadek...

książek: 629
keskese | 2016-05-28
Na półkach: Przeczytane

Zawsze podchodzę z taką niepewnością do pisarzy uznawanych za klasyków sci-fi; nie lubię rozczarowań, a te niespodziewane bolą podwójnie. Na szczęście Asimov stanął ze swoim "Preludium..." na wysokości zadania i podarował czytelnikom zgrabnie napisane wprowadzenie do dalszych części "Fundacji" rozciągającej się na siedmiotomowy cykl. W krótkim opisie książki czytamy:

"Podczas Zjazdu Dziesięcioletniego na Trantorze, stołecznym świecie Imperium, młody matematyk Hari Seldon przedstawia referat, z którego wynika, że wzory psychohistoryczne pozwolą być może kiedyś przewidywać zachowania dużych zbiorowisk ludzkich, a co za tym idzie – przyszłość. Kiedy wieści o tym docierają do Imperatora, Hari Seldon musi uciekać. Ścigany przez wszechwładnego ministra imperialnego Eto Demerzela, próbuje przy pomocy przyjaciół sformułować podstawowe założenia nowej nauki. Przemierza cały Trantor, by w końcu stanąć twarzą w twarz z przeznaczeniem..."

Bardzo spodobał mi się zabieg uczynienia...

książek: 1590
Chassefierre | 2014-11-28
Przeczytana: 28 listopada 2014

,,Preludium Fundacji'' jest książką z gatunku tych, które czyta się szybko i przyjemnie, nawet gdy nie wiadomo do końca, co siedzi w głowie głównego bohatera (a nie wiedziałam tego, przyznam, przez dłuższy czas - Hari Seldon momentami był w stanie zirytować mnie niemożliwie naiwnością i ryzykanctwem swego zachowania).

Fabuła rozwija się powoli - w na przestrzeni 350 stron nie uświadczyłam praktycznie żadnych zaskakujących zwrotów akcji, za to zakończenie wprawiło mnie w szok niemały, niedowierzanie, konsternację i wywołało na mej twarzy wyraz określany mianem ,,karpia klasycznego''. Trzykrotnie, w dodatku.

Z tego powodu składam głęboki ukłon w stronę autora.

książek: 1548
radosiewka | 2011-01-28
Na półkach: Przeczytane

„Preludium Fundacji” Isaaca Asimova to pierwsza (pod względem chronologii wydarzeń) powieść z monumentalnego cyklu science fiction o tytułowej Fundacji. Książka została po raz pierwszy wydana w 1988 roku i była prequelem wprowadzającym czytelnika w świat rozpadającego się Imperium Galaktycznego.
Asimov urodził się w Rosji, ale w wieku trzech lat emigrował do Stanów Zjednoczonych i to właśnie tam napisał wszystkie swoje największe dzieła. „Preludium Fundacji” powstało jako jedna z ostatnich książek pisarza, posiada więc doskonały styl i wypracowany przez lata język.

Poznajemy młodego matematyka, Hariego Seldona, który po wygłoszeniu referatu o psychohistorii znalazł się w centrum zainteresowania imperatora, jak i jego przeciwników. Pomocną dłoń wyciąga do niego dziennikarz Hummin. Aby zapewnić bohaterowi spokój i możliwość swobodnego badania swojej teorii, przydziela mu do pomocy historyczkę Dors i znajduje kryjówkę na Trantorze, największym i najbardziej zaludnionym miejscu w...

książek: 1980
Jahty | 2011-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2007 rok

Genialna.

książek: 2204
Malvy | 2013-10-28
Przeczytana: 27 października 2013

Wcześniej, jeżeli chodzi o gatunek sf miałam do czynienia z bajkami o robotach autorstwa Lema (i z tego co pamiętam nie zachęciły mnie wcale do poznania tego gatunku lepiej), Gwiezdnymi Wojnami, czy (mam nadzieję, że nikogo specjalnie nie urażę) tandetnym Star Trekiem. A jednak, niniejsza pozycja Asimova przekonała mnie, że sf to nie tylko walki robotów (choć film "Ja, robot" - wzorowany zresztą na jednej powieści z wczesnej twórczości pisarza jest moim zdaniem jak najbardziej godny polecenia) czy statków kosmicznych należących do konkurujących ze sobą imperiów. Asimov poczynił w powieści bardzo ciekawe i trafne spostrzeżenia nt. społeczności ludzkiej, jak i jej historii, a jeden z jego 'wynalazków' do złudzenia przypomina mi dzisiejsze czytniki książek czy też tablety. Ponadto, pozycja okazała się bardzo wciągająca; także jutro ruszam na poszukiwania kolejnych części 'sagi' o Fundacji jak nie lubił mówić o niej sam Asimov.

książek: 14
Kembrowski | 2015-04-15
Na półkach: Przeczytane

Drętwa. Stara i drętwa. Tak drętwa, że mniej więcej w połowie zacząłem przeglądać ostatnie strony. Tam dowiedziałem się, że ta stara książka została napisana jako prequel do jeszcze starszych powieści. Załamałem się. Co więcej została napisana pod naciskiem, wręcz przymusem ze strony czytelników i wydawców. Załamałem się znowu, zamknąłem, schowałem do torby, oddałem.

książek: 129
Konpos | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Idealne dopełnienie cyklu fundacji dla wszystkich tych, którzy śledzili losy Hariego Seldona oraz bardzo interesujące wprowadzenie i zachęta dla tych, którzy jeszcze nie mieli styczności z cyklem. Isaac Asimov jak zawsze w sposób inteligentny i ciekawy opowiada o dziejach imperium oraz wprowadza nowe fakty, a także dopełnia i zamyka pewne wątki. Bardzo polecam, choć fani cyklu o robotach odczują pewną różnicę w stylu i sposobie prowadzenia narracji.

książek: 104
Jestocost | 2016-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Przyzwoita, choć zaledwie (jak sam tytuł wskazuje) preludium przed właściwą Fundacją. Momentami nieco dziecinna, niemniej jednak dobrze wprowadza w świat Imperium Galaktycznego. Co ciekawe, niektóre objawy upadku Imperium można odnieść do obecnych czasów... Choć to w sumie chyba subiektywne odczucie.

książek: 565
antonina | 2013-07-22
Na półkach: Przeczytane, SF i Fantasy
Przeczytana: 07 lipca 2013

Asimov sprawił, że nabrałam szacunku dla gatunku science-fiction. A gdy przeczytałam, że naprawdę być też naukowcem, zaczęłam traktować jego powieści jak przez duże S w Science!

zobacz kolejne z 1046 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd