Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ruchy

Wydawnictwo: W.A.B.
4,93 (91 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
6
7
11
6
22
5
17
4
11
3
13
2
4
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374144629
liczba stron
263
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
rebel-rebel

Motywem przewodnim książki Sławomira Shutego jest miłość i różne jej aspekty. Nie zabraknie również erotyki – notabene tematyki, którą autor lubi. Shuty chciał skupić się głównie na miłości, a erotyka i seks występują tutaj raczej jako symbol, podkreślenie czysto ludzkich potrzeb drzemiących w ludziach. Ofiarami branymi na celownik są zarówno kobiety jak i mężczyźni, bo przecież każdy odczuwa...

Motywem przewodnim książki Sławomira Shutego jest miłość i różne jej aspekty. Nie zabraknie również erotyki – notabene tematyki, którą autor lubi. Shuty chciał skupić się głównie na miłości, a erotyka i seks występują tutaj raczej jako symbol, podkreślenie czysto ludzkich potrzeb drzemiących w ludziach. Ofiarami branymi na celownik są zarówno kobiety jak i mężczyźni, bo przecież każdy odczuwa potrzebę bycia z kimś „dla samego bycia”. W czasach, gdy seks stanowi temat banalny i przegadany, Shuty postanawia przyprawić go odrobiną humoru, ukazując jego śmieszność, absurdalność, bezsensowność, a także przewartościowanie jakiemu sfera intymnych relacji została poddana wraz z upływem czasu. To, co kiedyś było niezwykłe i magiczne, dziś straciło na wartości. Teraz seks charakteryzuje bylejakość - na łóżku, na podłodze, w ubikacji, szybko, byle gdzie, obojętne z kim – byle tylko. Żeby można było o tym opowiedzieć i pochwalić się innym.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (185)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 323
kosterz | 2013-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Semantyczne wygibasy w oceanie neologizmów + bezpruderyjne opisy rzeczywistości + dość płytka fabuła. Mam bardzo mieszane uczucia co do tej powieści mojego lokalnego krajana. Po rewelacyjnym "Zwale", o którym mówi się jako o najlepszym manifeście pokoleniowym dźgającym w konsumpcjonizm na potęgę, nadeszły ruchy. Nadeszły, przybiegły, poruszyły się na pewno. Czym one są? Ugryźmy fabułę - ruchy to sprytny jednoczłonowy eufemizm hiphopowego (o zgrozo, Pani Bieńczycka) ruchania. W książce aż roi się od opisów stosunków gamoniowo-plaskaczowych. Seks stracił swój magiczny pierwiastek, a ludzie zachowują się jak roboty zaprogramowane na funkcje - żryj, sraj, ale głównie pieprz się (byle jak, byle gdzie). W prowincjonalnym miasteczku, w cudnie nieschludnej klubokawiarni ludzie żonglują instynktami. O uczuciach wzniosłych postaci potrafią tylko pisać (w listach, które są prześmieszne). Ruchy to działanie impulsywne, często pozbawione sensu. Jedna przyczyna ma wiele skutków, jeden skutek ma...

książek: 59
Emiś_J | 2014-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka, którą przeczytałem najszybciej. Shuty jest absolutnym mistrzem słowa. Na prawie każdej stronie 'Ruchów' podkreślałem słówka, zwroty, zdania i wszelkie wygibasy i plątaniny, mówiąc do siebie na głos w parku : JAK ON TO K*** WYMYŚLIŁ !? Niesamowity humor i cała gama nieznanych mi dotąd określeń narządów płciowych (np. ćmocha, huśka, plaskacz) i zabaw erotycznych (obcierka, macanina, zwiuśtać się). Teksty są kultowe i wejdą do mojego codziennego języka. Gdybym chciał ponarzekać, mógłbym powiedzieć, że na takich wulgarnych tekstach i błahych opowiastkach najłatwiej zasłynąć w ostatnich latach. Np. Pustkowiak poszła tą drogą. Jeśli chodzi o fabułę, to trudno się w tym wszystkim połapać. Są różne historie różnych bohaterów. Czasem się one łączą i są opowiadane z perspektywy danego uczestnika wydarzenia (np. Szansonista z kobietą na kolanach vs lecący w samochodzie Paruch). Nie ma tu chronologii. Trzeba wracać do wcześniejszych stron, żeby zrozumieć więcej. Bohaterów jest zbyt...

książek: 376
Marquee | 2015-03-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2015

Dynamizm
Najogólniej powiedzieć można, iż tekst jest o pewnym miasteczku, pewnej zbiorowości, ale w tej powieści nie można być pewnym niczego. Rzeczywistość podlega z każdej strony owym ruchom. RUCH JEST WSZĘDZIE chciało by się rzec. Mi ta wszechobecność dynamizmu nie przypadła do gustu. Może dlatego, ze nie jestem tak wielką fanką groteski. Z trudem dotrwałam do końca i już do niej nie powrócę.

książek: 211
OFF_ka | 2013-03-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2013

miałam odłożyć, bo jednak brutalna, wulgarna i na wiosnę potrzeba czegoś lekkiego, ale oderwać nie można oczu od językowych wygibasów, zakamarki języka naszego w jakie prowadzi autor.. nawet nie wyobrażamy czasem że istnieją. fabuła chowa się w krzakach. proszę państwa język, język na planie pierwszym.

książek: 1506
jabajbaj | 2013-09-12
Na półkach: Przeczytane, Niedoczytane
Przeczytana: 12 września 2013

Zbyt wulgarne i prostackie. Zachciało mi się czegoś współczesnego, to miałam - szkoda, że trafiłam akurat na to, czego najbardziej chciałam uniknąć. Książka wygląda jak pisana przez hipstera - aby tylko na siłę było oryginalnie, inaczej, nowocześnie. Nie, to jednak nie mój typ literatury...

książek: 213
ilo99 | 2016-10-31
Na półkach: Szkoda czasu, Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2016

Niestety, nie byłam w stanie wysłuchać wynurzeń autora do końca i porzuciłam lekturę w trakcie. Możliwe, że w ten sposób pozbawiłam się sposobności poznania kolejnych, należy przyznać, że dość często oryginalnych, określeń narządów płciowych zarówno męskich, jak i damskich. Jednakże kolejne opisy scen erotycznych suto okraszonych alkoholem jakoś nie napawały mnie entuzjazmem do kontynuacji znajomości z prozą autora. Rozumiem jego zamysł, doceniam sposób przedstawienia postaci, lecz treść mnie znużyła. Bohaterowie pojawiający się niczym kukiełki z pudełka, monotematyczność ich rozmów i zachowań, ten niekończący się korowód plaskaczy i gamoni, niskie pobudki działań oraz stawianie na pierwszym miejscu potrzeb fizjologicznych sprawiły, że odłożyłam książkę z ulgą. Lektura dla wytrwałych lub dla tych, którzy uwielbiają słowotwórcze nowinki ponad wszystko.

książek: 32
rotmistrz | 2012-11-04
Na półkach: Przeczytane

Kolejny krok w próbie pojęcia, co się dzieje z literaturą.
Szkoda czasu. Tę książkę można określić trzema słowami.
Ale żadnego z nich nie warto wypowiadać...

książek: 34
eukruk | 2012-07-22
Na półkach: Przeczytane

Może nie ma głębi, ale świetna językowo i przepełniona dobrym humorem.

książek: 74
merdevsky | 2013-08-24
Na półkach: Przeczytane

Puk puk, jest tam kto? Halo? Chyba nikogo nie ma. Pusto.

książek: 247
mamut_ma | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2013

nie przetrwałam początku niestety

zobacz kolejne z 175 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd