Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pokalanie

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,62 (354 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
31
8
47
7
107
6
70
5
46
4
13
3
10
2
5
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324717446
liczba stron
256
słowa kluczowe
prl, rp, lata 70, literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść obyczajowa. Błyskotliwy portret współczesnych polskich trzydziestolatków pokolenia dwóch epok, rozdartego między wychowaniem w PRL a życiem w RP. Nieszczęśliwie zakochany bohater popada w alkoholową degrengoladę, podsumowując swoje dotychczasowe życie. Od dzieciństwa lat 70., przez stan wojenny i kobiety, z którymi romansował, festiwale w Jarocinie i szalone wybryki młodości, aż po...

Powieść obyczajowa. Błyskotliwy portret współczesnych polskich trzydziestolatków pokolenia dwóch epok, rozdartego między wychowaniem w PRL a życiem w RP. Nieszczęśliwie zakochany bohater popada w alkoholową degrengoladę, podsumowując swoje dotychczasowe życie. Od dzieciństwa lat 70., przez stan wojenny i kobiety, z którymi romansował, festiwale w Jarocinie i szalone wybryki młodości, aż po wejście w dorosłość i dwuznaczną pracę dziennikarza. Wyraziste tło społeczne.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (672)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1834
kaś | 2010-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2010

Jestem jedną z niewielu osób, którym ta książka się nie podobała. Bo od razu napiszę Wam, że książką jestem zniesmaczona, nie tyle rozczarowana, co trochę zszokowana i jakoś tak pełna niezrozumienia. Zmęczyłam się czytaniem jej, a niestety jestem z tych co, żeby sobie móc pozwolić na opinię o książce- muszą ją do końca przeczytać.
Dodam jeszcze, że niestety nie lubię pisać negatywnych recenzji, raczej wychodzą mi one kiepsko i podejrzewam, że z tą może być podobnie...
W notce wyżej (cytowanej za empikiem) napisano, że książka jest błyskotliwym portretem......dla mnie jest wulgarna, pisana bardzo pretensjonalnym językiem. Nad wyrost pokomplikowana i "zdziwaczona" (tak wiem, że nie ma takie słowa w słowniku...).
Owszem w trakcie czytania prologu powiedziałam do Męża miłego, że książka będzie świetna, ba nawet mu na głos fragmenty prologu czytałam, ale....w trakcie wgłębiania się w nią było coraz gorzej. Jakoś nie lubię czytać samych wulgarnych słów, określeń z rynsztoka... przez...

książek: 5946
allison | 2011-04-26
Na półkach: Przeczytane

Książka bardzo przereklamowana - wbrew recenzji, nie widzę w niej żadnej pasji, tylko pisanie o wszystkim i o niczym. Epatowanie wulgaryzmami miało chyba przyciągnąć czytelników - niestety, w wydaniu autora ten język jakoś razi i wydaje się bardzo naciągany.
Poza tym - wielka szablonowość w pokazywaniu świata i zero odkrywczości.
Jedna z najgorszych książek w moim życiu.

książek: 542
Dobry | 2012-10-23
Na półkach: Przeczytane

Jeśli ktoś rozumie zdanie, które jest też grupą na Facebooku: „Tkliwi nihiliści opanowujący pozycję dystansu”, może śmiało tą książkę przeczytać. Pod warunkiem, że cytowany dystans już został osiągnięty. „Pokalanie” nie jest książką popkulturową, ono jest o „polkulturze”. Trochę dziwnej, lapidarnej. No i można użyć jeszcze wielu trudnych słów, żeby ją opisać. Tylko, po co?

Czerwiński po napisaniu tej książki w dwutysięcznym piątym, został okrzykniętym „nowym Hłasko”. Przez to zaczęli ją czytać ludzie niejako z powinności. Co prawda nie rozumiem tego porównania, ale też nie wszyscy muszą zrozumieć to, że ja tą książkę najwyżej mogę porównać do twórczości Michela Houellebecqa, którego nazwiska nie jestem w stanie nigdy zapamiętać i wymówić poprawnie, a którego „Poszerzenie pola walki” podsunął mi kolega, które z kolei rozbawiło mnie przez to, że spostrzeżenia w niej zawarte z grubsza pokrywają się z moimi. I tutaj jest właśnie „miś na miarę naszych możliwości”, który jest wspólny u...

książek: 478
GrzesiekLepianka | 2011-12-25
Na półkach: Przeczytane

ksiazka niezwykle irytujaca, chociaz swietnie napisana, rytmiczna, bezposrednia, ale... no wlasnie. ciagle zadawalem sobie pytanie: po co ja czytam? nie chcialo mi sie dalej denerwowac, ale polecil znajomy, ktory lubi dobra literature, wiec moze w niej cos jest, myslalem, i meczac sie, brnalem dalej. tekst latwo wchodzil jezykowo, ale swiatopogladowo - to jakis koszmar...
narrator (autor?) krytykuje wszelka terazniejszosc: czy to lata schylku peerelu, czy to rodzacy sie kapitalizm, czy wspolczesnosc zagrozen terrorystycznych, medialnej telewizyjnej sieczki lub korporacyjnego wyzysku. narrator krytykuje tez bycie trendi i wszystko, co jest lajfstajlowe. niestety krytykujac to, sam stara sie byc straszie trendi i jest wlasnie taki, jaki teraz trendipisarz powinien byc: zlosliwy, zadziorny, wulgarny, niepoprawny politycznie, bezczelny i nieznoszacy sprzeciwu. z jednej strony zachwycajaca jest ta bezczelnosc, bo jest w niej wiele spostrzegawczosci i bystrosci, ale z drugiej - sporo w...

książek: 2215
Monika Stocka | 2011-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2010

Książka właściwie o moim pokoleniu, może dlatego niespecjalnie odkrywcza, ale dyskretnie przenosząca do "tamtych" czasów, "tamtych" przeżyć, "tamtych" emocji.
Zdecydowanie nie czyta się z zapartym tchem, choć tytuł brzmi obiecująco, ja też czuję się z tamtego pokalania, z tym, że może czuję coś więcej niż to, co znalazło się na stronach. Nie mniej uważam, że książka warta przeczytania, a w pamięci utkwił mi w szczególności jeden cytat:„(…) Są na świecie dobre kobiety. One istnieją, posłuchajcie mnie. Naprawdę istnieją. Przez całe życie chodzą obok nas, takie dobre, mądre i piękne, a my jak te ciule, nie widzimy ich. Jeden ciul na tysiąc trafia do baru, w którym dobra kobieta, odrywając się od książki, poda mu rękę, a wraz z ręką poda mu siłę, która naprawdę może zmienić świat. (…)

Młodość jest jak te butelki, które rozwaliliśmy o ściany. Nie można ich skleić z powrotem, ale jest jeszcze szansa, dla każdego z nas, marnych ciuli, że przyjdzie ktoś, kto ułoży z nich witraże.(…)”

książek: 2261
zoso | 2012-06-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 czerwca 2012

Powieść,której bohaterem jest wiecznie zbuntowany,sfrustrowany kilkudziesięcioletni facet nie potrafiący wydorośleć.Bohater nie potrafi pogodzić się z tym,że świat jest jaki jest.Innych traktuje z góry,a swoje niepowodzenia topi w morzu alkoholu.Myślę,że całe to
wkurwienie bohatera nie miało by miejsca,gdyby w odpowiednim czasie znalazł sobie odpowiednią towarzyszkę życia.Zresztą próbuje to zrobić,ale nie potrafi.Książka bardzo mi bliska ponieważ pokazuje kim
mógłbym być gdyby...Właśnie.A może jestem taki sam?Odnajduję u siebie wiele cech i zachowań wspólnych z bohaterem powieści.Język powieści bardzo dosadny,ostry,wulgarny,ale przez to prawdziwy.Jest to druga książka pana Czerwińskiego,którą przeczytałem i po raz drugi była to udana lektura.Gorąco polecam!!!

książek: 824
lotosu_kwiat | 2014-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2014

,, Młodość jest jak te puste butelki, które rozwalaliśmy o ściany. Nie można ich skleić z powrotem, ale jest jeszcze szansa (...) że przyjdzie ktoś i ułoży z nich witraże".
Autor subtelnie przemieszcza się po galaktykach symbolizujących kolejne lata jego życia. Konfrontacja młodzieńczych marzeń z codziennością została przedstawiona w sposób pełen autentyczności i buntu, a kontrast współczesności z rzeczywistością PRLu potęguje zagubienie człowieka w otaczającym świecie. Pełne frustracji spostrzeżenia zostały ukazane w sposób bezpośredni, ubrany w niezwykle błyskotliwe zadania, niekiedy dosadnie podkreślone przekleństwami. Trzeba jednak przyznać że język jest adekwatny do poruszonych zagadnień, podkreśla emocje i przez kolejne akapity przebiega inteligentny dowcip. Lektura zdecydowanie warta uwagi. Dla każdego pokolenia, choć dla osób pamiętających opisywane czasy będzie bardziej sentymentalna.

książek: 1106
Avalarte | 2012-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak dla mnie trochę za dużo wulgaryzmów... Momentami było to bardzo męczące. Muszę natomiast przyznać, że wiele fragmentów było bardzo dobrych - zwłaszcza przemyślenia głównego bohatera.

książek: 520
Piotrek | 2014-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lipca 2014

Posłuchałem i przeczytałem parę opinii o autorze i jego, powiedzmy twórczości. Nie wiem czemu tyle osób burzy się na temat tej książki. Albo wiem. Autor obnażył wszystko to co w nas "polskie". Opisał tych którzy ukrywając się dziś pod awatarem (piękni, 30to letni. tak jak autor) rzucają w niego gromy, albo kamienie, albo co tam mają. Mi się "Pokalanie" spodobało. Z bardzo prostego względu - wulgaryzmy to nie chamstwo autora a zabieg literacki i do tego trafiony. Taka forma jaką przedstawił autor trafia do 9/10 czytelników, bo jest prosta w odbiorze i każdy ją zrozumie. Po drugie język i forma jest tu dowolna, bo tak czuje autor. Przecież to jego autobiografia.

Warto wspomnieć, że Czerwiński fantastycznie, i to na swoim przykładzie, sportretował Polaków cwaniaczków podczas transformacji ustrojowej w Polsce. Ci co byli chwaleni "że są kimś" w PRL, w "demokracji" zostali zapytani o umiejętności, wykształcenie. I nastała długa cisza. A potem szereg pytań typu "dlaczego nie ma dla...

książek: 276
loclaith | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2005 rok

Książkę przeczytałam w 2005, jak tylko wyszła, świeżutka,za poleceniem koleżanki. Byłam wtedy dziewczyną między 19 a 20 rokiem życia. Książkę czytałam w autobusach komunikacji miejskiej, którą dojeżdżałam do pracy, a także w pociągach, którymi dojeżdżałam na studia. I przypadła mi ona do gustu wtedy, oj przypadła. Z resztą, żeby sparafrazować klasyków internetowych memów: ta książka made my life. I nie tylko, ona wpłynęła na styl pisania na blogu, wpłynęła na styl moich wierszy, zupełnie je zmieniając, i w końcu wpłynęła na postrzeganie przeze mnie świata.

Nie rozumiem burzy wokół nadmiaru wulgaryzmów - w mojej opinii, jest to zabieg celowy, mający oddać miałkość obecnej - teraz bardziej nawet niż 10 lat temu - popkultury. Jej jałowości i bezsensowności. Tak samo język, którym mówi główny bohater. Niespójny, lekko na haju, jakby z nutą żalu, że można by to inaczej, a jednak się nie udało; z nutą nostalgii, że "tamto" minęło. Magiczne tamto, kiedy miało się jakiś motyw...

zobacz kolejne z 662 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd