Najszczęśliwsza

Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,27 (394 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
55
8
93
7
107
6
54
5
23
4
17
3
9
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380755185
liczba stron
420
język
polski
dodała
Ruda

Tamtego dnia być może była najszczęśliwsza w całym swoim życiu. Być może, bo nigdy się tego nie dowiedziałem. Zamiast tego stałem w lepkiej i ciepłej kałuży. Moja żona i dziecko nie żyli... Dawid Kaster dostaje list od byłej żony. Problem w tym, że Ilona została zamordowana cztery lata temu. Mimo to charakter pisma i treść nie pozostawiają wątpliwości. To musi być ona. Krótka wiadomość...

Tamtego dnia być może była najszczęśliwsza w całym swoim życiu. Być może, bo nigdy się tego nie dowiedziałem. Zamiast tego stałem w lepkiej i ciepłej kałuży. Moja żona i dziecko nie żyli...

Dawid Kaster dostaje list od byłej żony. Problem w tym, że Ilona została zamordowana cztery lata temu. Mimo to charakter pisma i treść nie pozostawiają wątpliwości. To musi być ona.
Krótka wiadomość przywołuje demony przeszłości. Na tym jednak nie koniec, bowiem mężczyzna wkrótce otrzymuje kolejny niespodziewany prezent.

Czy zabójca Ilony prowadzi z Dawidem sadystyczną grę? A może kobieta żyje, a cztery lata temu doszło do niewyobrażalnej pomyłki? Z każdą kolejną wskazówką Kaster jest coraz bliżej odkrycia prawdy. A ta zaprowadzi go wprost do piekła.
Thriller psychologiczny autora bestsellerowego GRZECHU.
Sprawdź, jak niewiele dzieli idealne życie od przerażającego kłamstwa.

 

źródło opisu: http://www.mrocznastrona.pl/Ksiazka/291

źródło okładki: http://www.mrocznastrona.pl/Ksiazka/291

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
poczytne książek: 173

(Nie)najszczęśliwsza lektura...

Przyznaję, że po wcześniejszych książkach Maxa Czornyja miałam wobec „Najszczęśliwszej” spore oczekiwania. Niestety, muszę jednak napisać, że lektura tej pozycji nie sprawiła mi żadnej przyjemności. Uważam, że książka ta jest potknięciem Czornyja w jego literackiej karierze.

Znudzony rozmowami z wielbicielami i artystami, Dawid Kaster wymyka się do baru z żoną, Iloną, ze swojego wernisażu, ponieważ kobieta chce mu na osobności przekazać dobrą wiadomość. Ich radość nie trwa jednak długo. Wkrótce po wyjawieniu szczęśliwej tajemnicy mężczyzna znajduje w łazience zamordowaną żonę... Cztery lata po zabójstwie Ilony Dawid układa sobie życie na nowo – nie maluje, ma nowe mieszkanie, jest w związku z młodszą o dziesięć lat Magdą. Mężczyzna nie może jednak zapomnieć o Ilonie, ale nie z powodu dawnej miłości. Dawid dostaje liściki pisane charakterem pisma żony, w dodatku zawierające informacje, o których tylko ona mogła wiedzieć...

Główny bohater, Dawid, jest postacią nijaką. Ułożył sobie życie na nowo i tak naprawdę pogodził się ze śmiercią Ilony. Często odnosiłam wrażenie, że o zamordowanej żonie przypominał sobie tylko wtedy, gdy otrzymywał tajemnicze wiadomości. Wynika to być może z tego, że fragmenty dotyczące jego relacji z Iloną są tylko na początku książki, ale patrząc na opis związku Dawida z Magdą, również otrzymujemy obraz osoby nieciekawej i mało rzeczywistej. Świadczy o tym fakt, że „będąca w szczęśliwym związku” Magda nie wie, ile lat ma jej wybranek, a przecież jest to...

Przyznaję, że po wcześniejszych książkach Maxa Czornyja miałam wobec „Najszczęśliwszej” spore oczekiwania. Niestety, muszę jednak napisać, że lektura tej pozycji nie sprawiła mi żadnej przyjemności. Uważam, że książka ta jest potknięciem Czornyja w jego literackiej karierze.

Znudzony rozmowami z wielbicielami i artystami, Dawid Kaster wymyka się do baru z żoną, Iloną, ze swojego wernisażu, ponieważ kobieta chce mu na osobności przekazać dobrą wiadomość. Ich radość nie trwa jednak długo. Wkrótce po wyjawieniu szczęśliwej tajemnicy mężczyzna znajduje w łazience zamordowaną żonę... Cztery lata po zabójstwie Ilony Dawid układa sobie życie na nowo – nie maluje, ma nowe mieszkanie, jest w związku z młodszą o dziesięć lat Magdą. Mężczyzna nie może jednak zapomnieć o Ilonie, ale nie z powodu dawnej miłości. Dawid dostaje liściki pisane charakterem pisma żony, w dodatku zawierające informacje, o których tylko ona mogła wiedzieć...

Główny bohater, Dawid, jest postacią nijaką. Ułożył sobie życie na nowo i tak naprawdę pogodził się ze śmiercią Ilony. Często odnosiłam wrażenie, że o zamordowanej żonie przypominał sobie tylko wtedy, gdy otrzymywał tajemnicze wiadomości. Wynika to być może z tego, że fragmenty dotyczące jego relacji z Iloną są tylko na początku książki, ale patrząc na opis związku Dawida z Magdą, również otrzymujemy obraz osoby nieciekawej i mało rzeczywistej. Świadczy o tym fakt, że „będąca w szczęśliwym związku” Magda nie wie, ile lat ma jej wybranek, a przecież jest to jedna z podstawowych informacji, jakie się posiada na temat partnera, z którym się w dodatku mieszka.

„Najszczęśliwsza” zawiera dużo zbędnych treści. Max Czornyj napisał wiele zdań, które nie pchają fabuły do przodu, a jedynie wypełniają strony, bo, nie oszukujmy się, porównywanie czasu środkowoeuropejskiego z czasem atomowym nie jest istotne dla fabuły. Czytelnik dowie się też, na czym polega dieta Montignaca oraz jak opiekować się tamagotchi. Dawid poświęca swojemu podopiecznemu o imieniu Snickers bardzo dużo czasu, co autor uznał za interesujące na tyle, że często porusza wątek pociechy, poświęcając mu za jednym razem nawet pół strony.

Kto czytał cykl poświęcony komisarzowi Deryło, ten wie, że Max Czornyj nie stroni od krytycznych opinii na temat Kościoła. W przypadku „Najszczęśliwszej” jest podobnie. Mam wrażenie, że autor wciąż podąża utartymi ścieżkami, trzymając się sprawdzonego schematu i przekazując te same sensacyjne hasła. Trzeba też wspomnieć o nadmiernych przekleństwach, które nie są konieczne dla treści, a kłócą się z wykreowanym wizerunkiem eleganckiego Maxa Czornyja.

Po lekturze mogę doradzić, aby zwrócić uwagę na to, komu autor zadedykował „Najszczęśliwszą” i mieć to w głowie podczas czytania. Generalnie książka została napisana w szczytnej intencji, ale niestety, żeby poznać ją w posłowiu autora... trzeba do niego dotrzeć. Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa, co Max Czornyj ma do powiedzenia na temat tej powieści, a przed ostatnim rozdziałem zastanawiałam się, co ma na swoje usprawiedliwienie, w jakim celu tak właściwie „Najszczęśliwszą” napisał.

Katarzyna Muszyńska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1336)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 416
Angelic | 2018-09-08
Przeczytana: 08 września 2018

Przygodę z literaturą pana Maxa Czornyja, rozpoczęłam od „Grzechu” czyli debiutu rozpoczynającego serię książek o komisarzu Eryku Deryło. Miałam kilka ‘ale’ i byłam niepocieszona, ale odsyłam Was do tamtej opinii, jeśli chcecie wiedzieć więcej. Natomiast znamiennym jest, że zakończyłam tamtą recenzję słowami: „Mimo wszystko postanowiłam dać autorowi jeszcze jedną szansę, być może się zrehabilituje” i właśnie ta szansa nadarzyła się przy okazji nowego utworu „Najszczęśliwsza”, który zapowiadał się jako nowość i hit jesieni.

Po tragicznej śmierci żony, mija kilka lat zanim Dawid jest w stanie względnie poukładać swoje życie z nową partnerką – Magdą. Jednak ich spokój jest zakłócony już pierwszego wieczoru po przeprowadzce, bo pod drzwi apartamentu zostaje podrzucony liścik, skreślony charakterem pisma martwej żony. Śledztwo na nowo zostaje otwarte, a demony powracają, burząc spokój naszego głównego bohatera.

Rozdziały z punktu widzenia Dawida, pisane w pierwszej osobie czasu...

książek: 3546
ZaaQazany | 2018-10-16
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2018

„Ludzie funkcjonują dzięki sekretom. Gdybyśmy wiedzieli wszystko o sobie nawzajem, nadszedłby koniec świata.”

Dawid „Dejw” Kaster, wzięty malarz. Pewnego pięknego wieczoru po własnym wernisażu idzie ze swoją żoną Il do speluny obok galerii. Tego dnia Ilona miała być najszczęśliwsza, a tu – zastaje ją w toalecie z podciętym gardłem. Giną i ona i nienarodzone dziecko. Pewnie w tym momencie można byłoby skończyć opowieść, ale tu wszystko dopiero się zaczyna. Czornyj prowadzi równolegle dwa wątki, a jak się połączą? Oryginalnie, z przytupem… I z moim niezrozumieniem.
Max Czornyj napisał sensowny (do pewnego momentu) thriller z intrygująca fabułą. Może nie porwała mnie postać głównego bohatera. Nijaki malarzyna, który nie wiadomo co robi. Ale Dawid został wkręcony w ciekawą narrację i wiedziony zamysłem autora zmusza czytelnika do śledzenia jego losów i głowienia się nad tym, o co w tym wszystkim chodzi.
Całość nie powala majstersztykiem. Nie jest też gorsza od sporej ilości thrillerów...

książek: 636
Arlet | 2018-09-09
Przeczytana: 09 września 2018

Nie mogę powiedzieć, a w tym przypadku napisać, że książka porwała mnie od samego początku. Owszem, interesowało mnie kto zabił żonę Dawida Kastera, ale sam główny bohater nie budził mojej sympatii. Nie miałam też dla niego przeznaczonych wielkich dawek współczucia. Po prostu facet nie daje się lubić. Nie pomagają też stale noszone przez niego rękawiczki oraz "opieka" nad Snickersem.
Jednak, gdy Dawid dostaje wiadomość od byłej żony, a później nadchodzą kolejne zaskakujące wydarzenia, mimo iż go nie lubię, chcę bardzo odkryć prawdę. Kompletnie nie wiem kto za wszystkim stoi i czuję się wyrolowana jak Kaster.
Obok jego historii toczy się też druga. W rozdziałach "Moje żale" narrarorką jest tajemnicza kobieta. Obstawiałam kim może ona być, czy jest prawdopodobne, że łączy ją coś z główną sprawą, ale nie wpadłam na takie rozwiązanie jakie zgotował autor. Koniec to jeden wielki szok. Naprawdę nie spodziewajcie się, że nie zostaniecie wyrolowani. W życiu nie odgadniecie sensu tej...

książek: 191
Ludwikczyta | 2018-09-17
Na półkach: Przeczytane

Nie mam wątpliwości: hit tego roku i gatunku.
Nie mam wątpliwości, że /Najszczęśliwsza/ długo zostanie na listach bestsellerów.
Nie mam wątpliwości, że gdyby tę książkę wydano w Stanach, na ekrany kin już wchodziłaby ekranizacja z największymi gwiazdami.

Powiało poetyckością? Po prostu cieszy mnie, że nie sparzyłem się na kilku ostatnich lekturach, a do tego złowiłem perełkę.

Od pierwszej strony wpadamy w trans...
Przyznaję, od razu przypadł mi do gustu obrazowy, dosadny sposób pisania Czornyja. Jednak cykl o Deryle to mocne kryminały, a /Najszczęśliwsza/ poza zwrotami akcji wywracającymi fabułę na drugą stronę niesie jeszcze potężny ładunek emocjonalny.
To jedna z tych perełek - książek, od których nie można się oderwać nawet na chwilę, a herbatę pije się nie patrząc na kubek, lecz przewracając kartki - bo czyta się naprawdę błyskawicznie. Czornyj ma niepowtarzalny styl i łatwość opowiadania historii, ale to, co robi z duszą czytelnika, z jego sercem i emocjami zakrawa na...

książek: 955
Luna | 2018-09-09
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2018

NEGATYWY

Powstrzymam się od oceny tej pozycji, bowiem autor trafił w strunę, której unikam w książkach – ideologizacja. Max Czornyj napisał książkę pod określoną tezę – kościół jest be, nienawidzę księży. Jeśli sięgam po thriller, to chciałabym się skupić na fabule, a nie osobistych wycieczkach autora typu: „Weź i zrób z tym, co tylko zechcesz. Najlepiej wsadź w dupę jakiemuś księdzu, niech ma dowód, że celibat to tylko sposób na uniknięcie problemów” - mowa o obrączce. „Polskość” autora aż przebija. To nie jest tak, że tego typu wstawki mnie oburzają – nic z tych rzeczy, ale jeśli nie mają z niczym związku, a jedynie zostają na siłę upychane, żeby „uatrakcyjnić” postać, to wtedy mnie zwyczajnie irytują. Dodajmy do tego „przypadkowe” kanały telewizyjne, które ogląda główny bohater – TVN24 i Polsat News, i mamy jasność sytuacji. Do pełnego obrazu zabrakło mi jedynie sięgania „mimochodem” po „Gazetę Wybiórczą” - a nie, wróć, jednak coś było…

Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie da...

książek: 3183
filozof | 2018-11-16
Na półkach: Przeczytane

Okładka
kto jest ?

skąd
biblioteka

Moja opinia
Zbyt książka ,przegadana.Myślałem,że to będzie taran co rozbija mury.
A tu,większość książki.Myślenie bohatera ,mało dla mnie akcji.
Nie jestem zachwycony.
Na plus,no jakieś tam napięcioe było.

książek: 112
Rudolfina | 2018-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2018

UWIERZ MI NA SŁOWO
Na nazwisko Maxa Czornyja wpadam już od jakiegoś czasu. Wszyscy chwalą, no to może pora, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Niestety, wygląda na to, że znów jest to zdanie odrębne. Chyba pora przestać czytać polskie kryminały. Drodzy czytacze – pomocy! Podpowiedzcie jakiś dobry, nowy tytuł. Tylko trzy warunki muszą być spełnione, ale jednocześnie. Ma być: a) logicznie, b) prawdopodobnie, c) bez przynudzania. I nawet nie próbujcie polecać mi Mroza.

„Najszczęśliwsza” zaczyna się mocno, a potem, przez więcej niż połowę książki akcja kompletnie siada. Obserwujemy z jednej strony zdruzgotanego po śmierci żony głównego bohatera, a z drugiej - historię skrzywdzonej w dzieciństwie dziewczyny. Wątki prowadzone są równolegle, drugi z pozoru nie wiąże się z pierwszym. Jednak średnio wyrobiony czytelnik dość szybko się orientuje, że obie te historie muszą mieć ze sobą coś wspólnego.

Do „Najszczęśliwszej” zarzut mam podobny, jak do „Żmijowiska” Chmielarza (recenzja z 21 maja...

książek: 318
KochamLitery | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane

Zacznę od tego, że Dziewczyna z pociągu przy Najszczęśliwszej to nieskładne i nie dające wrażeń czytadło.
Czornyj urasta do rangi kultowego twórcy książek o emocjach i wywołujących emocje.
Przerażenie, lęk, ulga, nadzieja, radość, smutek... To wszystko czuje się podczas lektury i nie są to odczucia sztuczne lub powierzchowne.
Niewielu podobnie rusza mnie współczesnych prozaikow. (okej, ostatnio przemówił do mnie Musso i Chattam, ale trącili nieco inne struny.)

Najszczęsliwsza to popisowa pozycja - czytając śmiejemy się by zaraz pogrążyć razem z bohaterem w depresji. (Swoją drogą, fenomenalne buzujace od nastroju rozdziały, co już kilkoro przedmówcow zauważyło i których lektura mogłaby robić za obowiązkowa terapię dla zwyrodnialców!)

Podsumować można tak: Boimy się, czujemy ulgę, a potem nagle wpadamy w wir intrygi, z którego wyrzuca nas dopiero piorunująca końcówka.
A w międzyczasie ciekną nam łzy na zmianę ze śmiechu i smutku.

książek: 835
Pistacia_Vera | 2018-10-16
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2018

Czytam dwie równolegle biegnące historie i zastanawiam się czy one się połączą. i kiedy się już łączą to jestem zaskoczona takim rozwiązaniem jakie skonstruował autor. historia mało prawdopodobna ale czyta się dobrze, fabula wciąga, zakończenie zaskakuje. autor zwraca też uwagę jak łatwo można zostać niesłusznie skazanym. być może więzienia pełne są niewinnych.

książek: 1144
ejwa1960 | 2018-09-07
Przeczytana: 07 września 2018

Po przeczytaniu jak narazie dwóch książek Czornyja,liczyłam na również dobrą książkę,może nie koniecznie w tym stylu,ale dobry kryminał.
Dla mnie nie jest to najlepsza książka,ani miesiąca a tym bardziej roku, jak czytam w niektórych opiniach.
Muszę szczerze przyznać, że takiego zakończenia się nie spodziewałam .
Dla mnie ta książka jest dobra,mimo wszystko warto przeczytać.

zobacz kolejne z 1326 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trendy września Lubimyczytać.pl

Jesienne nowości już pukają do naszych drzwi. Jest ich mnóstwo, są dobre, o części z nich pisaliśmy już kilka dni temu i na bieżąco staramy się informować, co tam w literackiej trawie piszczy. Zajrzyjmy więc do zestawienia najpopularniejszych książek września i zobaczmy, ile nowych tytułów się tam znalazło.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd