W pułapce

Wydawnictwo: Znak
7,53 (238 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
22
8
67
7
80
6
25
5
7
4
2
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324047963
liczba stron
304
słowa kluczowe
thriller psychologiczny
język
polski
dodała
Książniczka

Klara budzi się rano na klatce schodowej. Nie pamięta, co się działo w nocy, nie wie, jak wróciła do domu. Z przerażeniem orientuje się, że od imprezy, na którą wyszła w sobotę, minęły dwa dni. Odkrywa dziwne ślady na swoim ciele. A później dowiaduje się, że parę miesięcy wcześniej inną kobietę spotkało coś bardzo podobnego. Postanawia się z nią skontaktować. I wtedy ktoś podrzuca jej dziwny...

Klara budzi się rano na klatce schodowej. Nie pamięta, co się działo w nocy, nie wie, jak wróciła do domu. Z przerażeniem orientuje się, że od imprezy, na którą wyszła w sobotę, minęły dwa dni.

Odkrywa dziwne ślady na swoim ciele. A później dowiaduje się, że parę miesięcy wcześniej inną kobietę spotkało coś bardzo podobnego. Postanawia się z nią skontaktować.

I wtedy ktoś podrzuca jej dziwny prezent.

Co stało się z tamtą dziewczyną?
Czy Klara będzie następna?
I co tak naprawdę jej grozi?

Mistrzyni thrillera psychologicznego wraca z nową powieścią,
która przeraża i uzależnia jak nigdy.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2615

Jak uwolnić się z pułapki, czyli książkowy escape room

Boimy się wielu rzeczy i na wiele sposobów. Czasem strach jest irracjonalny, czasem to jedyne, co podpowiada rozsądek, a czasem to nasz wybór. Od obaw przez silną fobię aż do paraliżującej paniki, od zastrzyku adrenaliny do ogłuszającej ciszy, gdy toniemy w strachu… to nadal tylko początek. Zaledwie sygnał. Potem robimy krok i po spojrzeniu w dół, skaczemy na bungee. Szukamy pająka, który niespodziewanie zniknął nam z oczu. Odbieramy połączenie, które zbudziło nas w środku nocy. Osoba idąca za nami w środku nocy przyśpiesza. Czujemy uścisk na ramieniu i zapada ciemność. Gdy odzyskujemy przytomność, ślady na naszym ciele i otoczenie sprawiają, że znów zaczynamy się bać. Bez względu na to, co widzimy, boimy się. Nawet jeśli nie otacza nas urzeczywistniony koszmar, to wcale nie mamy pewności, że nie tkwiliśmy w nim, zanim otworzyliśmy oczy.

Klara budzi się na klatce schodowej w swojej kamienicy i nie ma pojęcia, co się z nią działo przez ostatnie dwa dni. Ostatnie, co pamięta, to impreza ze znajomymi. Zapisem straconych dni są tajemnicze ślady na jej ciele. Próbując odtworzyć kolejne godziny, natrafia na informację, że wcześniej podobna sytuacja przydarzyła się kobiecie mieszkającej w innym mieście, jednak ślad urywa się na kilku doniesieniach o jej zaginięciu i odnalezieniu. Co się z nią stało później? Prywatne śledztwo Klary nie pozostaje niezauważone – ktoś zostawia jej tajemniczą, z pozoru niewinną przesyłkę, która jednak kryje w sobie niewypowiedzianą groźbę. Czy jej...

Boimy się wielu rzeczy i na wiele sposobów. Czasem strach jest irracjonalny, czasem to jedyne, co podpowiada rozsądek, a czasem to nasz wybór. Od obaw przez silną fobię aż do paraliżującej paniki, od zastrzyku adrenaliny do ogłuszającej ciszy, gdy toniemy w strachu… to nadal tylko początek. Zaledwie sygnał. Potem robimy krok i po spojrzeniu w dół, skaczemy na bungee. Szukamy pająka, który niespodziewanie zniknął nam z oczu. Odbieramy połączenie, które zbudziło nas w środku nocy. Osoba idąca za nami w środku nocy przyśpiesza. Czujemy uścisk na ramieniu i zapada ciemność. Gdy odzyskujemy przytomność, ślady na naszym ciele i otoczenie sprawiają, że znów zaczynamy się bać. Bez względu na to, co widzimy, boimy się. Nawet jeśli nie otacza nas urzeczywistniony koszmar, to wcale nie mamy pewności, że nie tkwiliśmy w nim, zanim otworzyliśmy oczy.

Klara budzi się na klatce schodowej w swojej kamienicy i nie ma pojęcia, co się z nią działo przez ostatnie dwa dni. Ostatnie, co pamięta, to impreza ze znajomymi. Zapisem straconych dni są tajemnicze ślady na jej ciele. Próbując odtworzyć kolejne godziny, natrafia na informację, że wcześniej podobna sytuacja przydarzyła się kobiecie mieszkającej w innym mieście, jednak ślad urywa się na kilku doniesieniach o jej zaginięciu i odnalezieniu. Co się z nią stało później? Prywatne śledztwo Klary nie pozostaje niezauważone – ktoś zostawia jej tajemniczą, z pozoru niewinną przesyłkę, która jednak kryje w sobie niewypowiedzianą groźbę. Czy jej przebudzenie bez pamięci było końcem koszmaru, czy zaledwie jego początkiem? Klara zaczyna się bać – a to tylko wstęp do historii. Czas na konsekwencje.

Dla Magdy Stachuli strach nie ma granic, a zbrodni nie da się zamknąć w czterech ścianach. Przechodząc od klaustrofobicznie małych pokoi aż do wielkich, otwartych przestrzeni i miast rozrzuconych na mapie, udowadnia, że niepokój można znaleźć wszędzie. Blisko, daleko, to nie ma znaczenia, zło pokona każdą odległość. Widzieliśmy to już w „Idealnej”, debiucie, który mocno zaznaczył obecność autorki na rynku i nie brakuje tego w najnowszych tytule, „W pułapce”. Autorka zadaje pytanie, jak daleko można się posunąć, dosłownie i w przenośni. Testuje różne miejsca i okoliczności, by przesunąć dalej granice, znaleźć nowy sposób, by opowiedzieć o najciemniejszych zakamarkach ludzkiej natury. Łączenie takich skrajności pozwala ukazać różne oblicza strachu – oraz oblicza samej pułapki. Czy to umysł Klary, uwięziony w niepewności, czy mówimy o fizycznej niewoli? Zawsze mamy do czynienia z próbą spojrzenia na dany element pod różnym kątem. A potem autorka i tak wywraca wszystko do góry nogami. Szukanie skrajności i różne interpretacje są również nieodłączną częścią w relacjach między bohaterami. Widać, że siłą intrygi są u Stachuli ludzie oraz wytwarzające się między nimi więzi. Bez nich nie ma zagadki; bez tajemnic, kłamstw, prawdy i reszty pomniejszych gierek. Co łączy osobę X z Y, dokąd zmierza historia ? A i co ma wspólnego z B – śledzimy plątaninę losów, próbujemy zrozumieć, czego jesteśmy świadkami, a nasza opinia może diametralnie się zmienić wraz z kolejnymi elementami układanki.

Na pierwszy rzut oka, powieściowa intryga wygląda jak pudełko pełne przypadkowych przedmiotów, których nie sposób ze sobą połączyć. Albo jak gra w Story Cubes, gdy musimy ułożyć historię w oparciu o dziewięć obrazków, które wypadły po rzuceniu kostkami. Trzeba autorce oddać, że z fantazją podchodzi do tego zadania i z polotem łączy kolejne elementy, budując sens tam, gdzie wcześniej były same znaki zapytania. Dzięki temu „W pułapce” jest powieścią, którą się wprost pożera – na plaży, w pociągu, w ogrodzie czy domowym zaciszu. W opisie powieści czytamy: „Klara […] z przerażeniem orientuje się, że od imprezy, na którą wyszła w sobotę, minęły dwa dni” – w podobnym stanie znajduje się czytelnik, gdy dociera do książkowych podziękowań i orientuje się, że wcale nie minęło kilkanaście minut, tylko kilka godzin.

„W pułapce” pożera czas i skutecznie pozwala oderwać się od rzeczywistości. A właściwie to przemocą odrywa nas od rzeczywistości, nie dając wyboru. Właściwie nie ma w powieści dobrego momentu na przerwę. Zawsze chcemy wiedzieć więcej, jeszcze jedna strona, jeszcze jeden rozdział. Jeśli przerwiemy lekturę, myślami i tak tkwimy, nomen omen, w pułapce. Świat tej powieści, tak samo, jak escape room, można opuścić dopiero po rozwiązaniu serii zagadek. W tym przypadku pokój ma wielkość książki, która wciąga czytelnika do rzeczywistości wykraczającej daleko poza te cztery ściany. Jednak w pułapkę wpadła też sama autorka. A może nie tyle wpadła, ile niebezpiecznie się do niej zbliżyła.

Finał w pewnym stopniu został nadszarpnięty przez zabieg, za którym nie przepadam – czy to w powieściach, czy w filmach. Chodzi o rodzaj końcowego streszczenia, które opowiada od początku do końca przebieg intrygi, porządkując wszystkie dowody i elementy. Bez domysłów, bez pola do popisu, wyjaśnia wszystko krok po kroku, od A do Z, jakby upewniając się, czy wszyscy zrozumieli wszystko. To poniekąd niweczy wysiłek czytelnika, który wcześniej próbował na własną rękę rozwiązać zagadkę. Wielu czytelników-detektywów czerpie mnóstwo satysfakcji z prowadzenia własnego śledztwa, a kawę wyłożoną na ławę lubią popijać z kubka, żeby móc dłużej czytać w nocy.
Jeśli strach to dopiero początek, to ja z dużym zainteresowaniem czekam na kontynuację w postaci dalszej twórczości Magdy Stachuli. Jeśli są rzeczy gorsze niż strach, to w tym przypadku mam nadzieję, że kolejne książki będą równie dobre, jak przerażenie.

„Znalazła się w samym środku thrillera, rozwiązuje zagadkę, ale sprawa jej osobiście nie dotyczy. Gwarancja emocji bez ryzyka śmierci. Szkoda, że ja nie mogę się tak wspaniale bawić.” * 

Ależ możesz…

*„W pułapce” Magda Stachula, str. 131

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1125)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 648
Aneta Wiola | 2018-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lipca 2018

„ - Podobno najprzyjemniejsza jest śmierć z zamarznięcia. Halucynacje, stan niebytu - wymienia. - Nie zasługujesz na to - dodaje. – Będziesz cierpieć, każda komórka twojego ciała będzie żałować, że w ogóle została stworzona”.

Klara obudziła się na klatce schodowej. Nie pamięta co jej się przydarzyło, wie tylko, że uciekły jej dwa dni. Co wtedy robiła? Kto wykasował jej wspomnienia i dlaczego?
Prześladowca jednak o niej nie zapomniał. Podrzuca pod drzwi Klary dziwny prezent…
Kobieta wkrótce odkrywa, że podobny przypadek łączy ją z Lisą. Bohaterka planuje się spotkać z nieznajomą.
Kim jest nieznajomy porywacz?
Skąd wie o upodobaniach Klary?

Wow. Owacje na stojąco dla pisarki.
Przyznam, że byłam sceptycznie nastawiona do tej lektury.
To moja pierwsza przygoda z piórem pisarki, nie znałam jej stylu, nie wiedziałam czy jest w stanie mnie zaskoczyć, czy może zanudzić na śmierć.
W PUŁAPCE poznajemy trzy kobiety; Klarę, Lisę i anonimową postać. Możemy poznać ich myśli, dowiedzieć się,...

książek: 376
Angelic | 2018-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

Po tej lekturze, muszę z przykrością stwierdzić, że czuję się wymęczona. Dziwią mnie też trochę tak wysokie oceny, ale po kolei.

Poznajemy historię Lisy, dziewczyny polskiego pochodzenia, mieszkającej na stałe w Berlinie, która po trzech dniach, których nie pamięta, budzi się na ławce w środku lasu. Jest też Klara, której rok później przydarza się coś podobnego, kiedy to po kompletnej utracie pamięci z dwóch ostatnich dni, budzi się na klatce schodowej swojego mieszkania. Czego możemy się dowiedzieć i co łączy te dwie historie?

Po pierwsze, książka jest pisana w najbardziej denerwującej w moim mniemaniu narracji, a mianowicie w pierwszej osobie czasu teraźniejszego - daję minus numer jeden. Lisa jest irytująca, podkochuje się obsesyjnie w swoim terapeucie i siedzi w domu, nic nie robiąc. Druga dziewczyna panikuje i jest ciepłymi kluchami. Obie niezdolne do wzięcia się w garść i działania. Oprócz rozdziałów z pozycji obu kobiet, mamy też fragmentaryczne opisy uwięzienia pewnej...

książek: 603
Arlet | 2018-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2018

Magda Stachula udowadnia, że można napisać dobry i trzymający w napięciu thriller bez konieczności rozwlekania akcji na miliony stron.
Wypadki dzieją się szybko, naprzemienne rozdziały trzech narratorek nie pozwalają się nudzić, a choć do zakończenia miałam pewne podejrzenia, nie odgadłam go i zostałam mile zaskoczona.
Od początku towarzyszymy w wydarzeniach Klarze - młodej dziewczynie, która budzi się na klatce schodowej przy mieszkaniu swoich rodziców z czarną dziurą w pamięci i kompletnie nie wie jak się tam znalazła. Wie, że w sobotę była na imprezie, a gdy dociera do domu i okazuje sie, że od zabawy minęły dwa dni, jest w totalnym szoku. Gdzie była? Co się z nią działo? Zwierza się swojej przyjaciółce, która przypomina sobie podobną historię dziewczyny z Berlina. Czy naprawdę te sprawy może coś łączyć? Klara i Nina rozpoczynają prywatne śledztwo.
Oprócz rozdziałów Klary, mamy też wydarzenia z życia Lisy, które działy się rok wcześniej oraz fragmenty napisane kursywą, które...

książek: 1217
Anna | 2018-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2018

"Są rzeczy gorsze niż strach, bo strach to dopiero początek."

"W pułapce" Magdy Stachuli to thriller psychologiczny.
1-go sierpnia Klara budzi się na klatce schodowej kamienicy w Przemyślu. Tu mieszkają jej rodzice, którzy teraz wyjechali na wczasy. Ona studiuje w Krakowie. Przyjechała do rodzinnego miasta, żeby pilnować mieszkania pod nieobecność rodziców.
Jest obolała i roztrzęsiona. Kręci jej się w głowie. Przypomina sobie, że była na imprezie z przyjaciółmi. W pewnym momencie uświadamia sobie, że od tego czasu minęło dwa dni. Jest przerażona nie wiedząc co się z nią działo w tym czasie. Dlaczego nic nie pamięta? Kto i co jej zrobił? Ubranie, które ma na sobie jest pomięte. Do tego ma zadrapania i siniaki na udach. Prześladuje ją myśl, czy nie została zgwałcona. Możliwe, że zarażona jakimś wirusem. Dlaczego nic nie pamięta?
Kobieta za wszelką cenę musi i chce się dowiedzieć co się z nią działo w ciągu tych 48-u godzin. Cały czas czuje się zagrożona. Szuka wsparcia u Niny z...

książek: 58
magia_stron | 2018-06-14
Na półkach: Przeczytane

Autorka stworzyła niesamowicie realistyczną powieść, wciągającą dosłownie od pierwszej strony.
▶▶▶ Fabuła poprowadzona jest pierwszoosobowo ( tak jak lubię najbardziej ) z perspektywy dwóch kobiet - Klary i Lisy. Na początku poznajemy Klarę - dziewczyna budzi się zdezorientowana na klatce schodowej pod mieszkaniem rodziców. Wróciła z imprezy, okazuje się jednak, że minęły całe dwa dni od sobotniej nocy. Mocno ją to zaniepokoiło, zaczyna snuć domysły. Co się stało z dwoma zagubionymi dniami? Poruszona dziewczyna, postanawia więc odkryć co się wydarzyło w czasie, w którym była w " niepamięci " . Surowe wychowanie wykształciło w niej siłę i mocny charakter - czuje, że musi działać, ponieważ może czekać na nią niebezpieczeństwo. Natrafia w internecie na trop niejakiej Lisy, którą spotkała podobna sytuacja i postanawia dowiedzieć się więcej. Co stało się z tamtą dziewczyną i co je łączy?
▶▶▶ Wydarzenia potoczą się lawinowo, a twoje emocje zostaną wystawione na próbę wytrzymałości....

książek: 355
Ewelina229 | 2018-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2018

Wychodzisz wieczorem na imprezę, pijesz jednego drinka, drugiego, wszystko masz pod kontrolą, jesteś wśród bliskich ci osób. I nagle budzisz się na klatce schodowej, zdziwienie, wstyd, niepewność mieszają się ze sobą naprzemiennie. Kiedy próbujesz sobie przypomnieć co takiego wydarzyło się poprzedniego wieczoru i wtedy w tle słyszysz jak spiker radiowy podaje daje...nie to, musi być pomyłka. Panika i strach sprawiają, że szumi ci w uszach, to wcale nie pomyłka, od sobotniej imprezy minęły już dwa dni.
Klara w tym momencie już wie, że stało się coś bardzo złego, tylko jak poznać prawdę skoro ma się ogromną dziurę w pamięci?
W książce poznajemy trzy osoby, Klarę, Lisę i porywacza, każda z tych postaci przedstawia swoje myśli, możemy zatem zajrzeć do umysłu każdego z nich...
Jesteście gotowi poznać Ich myśli i poznać prawdę co takiego kryje się za porwaniem Klary? i czy oby była jedyną porwaną?

Niesamowita i wciągająca historia Klary sprawi, że pójdziesz sprawdzić czy drzwi na...

książek: 5501
justiiii88 | 2018-07-03
Przeczytana: 03 lipca 2018

Przygodę z autorką rozpoczęłam od "Trzeciej", która mnie zachwyciła i chociaż "Idealna" nie wywarła już na mnie takiego wrażenia to również przypadła mi do gustu i z niecierpliwością wypatrywałam premiery kolejnej książki Pani Magdy.
Jak tylko w zapowiedziach pojawił się tytuł "W pułapce" odliczałam dni do premiery.

Jest to kawał naprawdę dobrego thrillera psychologicznego, który wciąga od pierwszych stron.

Poznajemy Klarę, która budzi się na swojej klatce schodowej i nie pamięta jak wróciła z sobotniej imprezy. Jej zdziwienie jest jeszcze większe, gdy okazuje się, że jest już wtorek, a ona nie pamięta nic z ostatnich paru dni. Pamięta tylko, że po imprezie wsiadła do zielonej taksówki a potem nic - czarna dziura.

Historia Klary przeplatana się z historią Lisy, którą niespełna rok wcześniej spotkało to samo - straciła przytomność na stacji benzynowej, a kilka dni później budzi się w lasku niedaleko wspomnianej stacji i nie pamięta co działo się z nią przez kilka dni.

Klara...

książek: 1046
Sargento_Garcia | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 08 lipca 2018

Dobrze napisany thriller psychologiczny trzymający w napięciu do ostatniej strony.

książek: 528
Bzibzioh | 2018-07-07
Na półkach: Woblink, E-booki, Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2018

Obiecywałam, że jak Stachula nadal będzie TAK pisać, zostanę jej fanką. No i zostaję. To trzecia jej książka, którą przeczytałam z wszystkich trzech, które napisała. I jest rewelacyjna! Kawał niesamowicie dobrego pomysłu i nadzwyczaj dobrego wykonania. Czekam na czwartą.

książek: 830
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Obstawiam, że każdemu z nas urwał się kiedyś film. Ale wiecie, takie totalne ścięcie, zero zdolności logicznego myślenia, czarna dziura. Aż do poranka kiedy budzicie się, np.: z poprzypinanymi do głowy spineczkami, w piżamie (!) i specyficznym (jedynym w swoim rodzaju;)) posmakiem w ustach... =D No niemiłe to. Klara miała gorzej. Budzi się na klatce schodowej i okazuje się, że umknęły jej DWA dni. Co robiła przez dwa dni, co zostało jej zrobione przez te dwa dni? Skąd wzięły się dziwne siniaki na jej ciele? Czy została zgwałcona? Czymś zarażona?


Totalna pucha w głowie. Klara może albo zabarykadować się w mieszkaniu, płakać w poduchę i wyczekiwać ewentualnych prób włamania... albo wziąć się w garść i dowiedzieć się co przeżyła przez te 48 godzin. Mimo nieustannego poczucia zagrożenia wybiera drugą opcję. Doprowadza ją ona na ślad Lisy, którą spotkało dokładnie to samo. Problem w tym, że Lisa mieszka w Berlinie...

Jednak na gros pytań nie udaje jej się uzyskać odpowiedzi. Czy...

zobacz kolejne z 1115 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Czy wy też czujecie już wakacje? Jeśli nie to uświadamiamy, za dwa tygodnie rozpoczyna się lipiec i wspaniały okres wakacyjny. Czas więc zapomnieć o tym, że nieprzeczytane książki piętrzą się niebezpiecznie na regałach i zadbać o to, aby w te dwa, gorące miesiące na pewno nie zabrakło nam lektur do czytania. A jeśli nie macie pomysłu na swój wakacyjny TBR, to przedstawiamy wam nasze patronaty z tego tygodnia!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd