Czarownice nie płoną

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska
Wydawnictwo: Albatros
7,16 (298 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
25
8
74
7
97
6
56
5
18
4
5
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Foster Child
data wydania
ISBN
9788381253949
liczba stron
416
język
polski
dodał
aleqsia

Ellie jako jedyna ocalała z pożaru, który zabił całą jej rodzinę. Doktor Imogen Reid, pracująca z nią psychoterapeutka, jest przekonana, że to po prostu załamane i wściekłe dziecko, które stara się poradzić sobie ze stratą. Ale zarówno przybrani rodzice Ellie, jak i nauczyciele zaczynają się jej bać. Kiedy dziewczynka traci panowanie nad sobą, dzieją się niewytłumaczalne i złe rzeczy. A Imogen...

Ellie jako jedyna ocalała z pożaru, który zabił całą jej rodzinę. Doktor Imogen Reid, pracująca z nią psychoterapeutka, jest przekonana, że to po prostu załamane i wściekłe dziecko, które stara się poradzić sobie ze stratą. Ale zarówno przybrani rodzice Ellie, jak i nauczyciele zaczynają się jej bać. Kiedy dziewczynka traci panowanie nad sobą, dzieją się niewytłumaczalne i złe rzeczy. A Imogen zaczyna grozić śmiertelne niebezpieczeństwo...

 

źródło opisu: Albatros

źródło okładki: Albatros

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1349)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 640
Arlet | 2018-10-11
Przeczytana: 11 października 2018

"Czarownice nie płoną" Jenny Blackhurst... gdyby ta historia została sfilmowana sądzę, że dostałabym zawału na seansie 😂 Jak zresztą na większości horrorów, których kiedyś byłam fanką, a teraz unikam jak ognia.
Historia rozpoczyna się kiedy do małego miasteczka Lichota wraca po latach - Imogen. Mieszkała tutaj gdy była dzieckiem, ale nie wiąże z tym miejscem szczęśliwych wspomnień. Teraz jest dorosłą kobietą i ma kochającego męża. Zostawiają oni życie w Londynie, by zbudować coś nowego właśnie w Lichocie.
Już pierwszego dnia w "nowym" miejscu los Imogen splata się z losem jedenastoletniej Ellie. Dziewczynka jest postrachem lokalnej społeczności, po tym jak cała jej rodzina zginęła w pożarze domu, ona trafiła do rodziny zastępczej, a plotki o jej dziwnych mocach zaczęły się za nią ciągnąć jak smrodek za skunksem.
W mieście dochodzi do dziwnych zdarzeń, taka samo jak w domu zastępczym i w szkole, do której Ellie uczęszcza. Czy jest to przypadek, a może dziewczyna naprawdę ma tę moc?...

książek: 495
Jolka | 2018-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2018

"Czarownice nie płoną" to doskonały thriller,który w sumie nieźle by wyglądał na szklanym ekranie. Trzyma on w napięciu i dostarcza czytelnikowi sporo emocji.W „Czarownice nie płoną” rozdziały są krótkie,które opisują wydarzenia z perspektywy Ellie lub Imogen, akcja dynamiczna, postaci świetnie nakreślone, a mrok oplatający czytelnika z każdą kolejną stroną jest w pewnym momencie tak gęsty, że od tej powieści nie sposób się oderwać.Pomimo,że to thriller autorka napisała go lekkim piórem co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko.
O czym jest "Czarownice nie płoną"?
To historia jedenastoletniej Ellie,która jest nietypową dziewczynką. Jako jedyna ocalała z pożaru, w którym straciła całą swoją rodzinę. Od tej pory jej życie, to ciągłe zmienianie rodzin zastępczych. Ale oprócz strasznej tragedii, która ją spotkała, jest w niej coś, czego ludzie się boją. Kiedy gdzieś przebywa, w jej otoczeniu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Imogen zostaje jej psychoterapeutką, ale sama nie...

książek: 1183
Izabela Pycio | 2018-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2018

"Nie musi nikogo dotykać, żeby zrobić to, co chce."

Thriller psychologiczny utrzymany w konwencji, która bardzo mi odpowiada, wyśmienicie się przy nim bawiłam. Narracja lekka, przystępna, koncentrująca się na wytworzeniu tajemniczej atmosfery, metafizycznej, zabarwionej barwami mroku i ciemności. Frapująco podgrzewane uczucie niepewności, niepokoju i niewytłumaczalności. Zdarzenia wymykające się zrozumieniu zmysłom, a jednocześnie powiązane kontrastującymi interpretacjami. Lubię grozę szczelnie zaciskającą się wokół kluczowych postaci powieści, duszność otulającą ich życie, gdzie jedna błędna decyzja pociąga za sobą fatalne konsekwencje. Ludzie podobni do nas, osadzeni w zwykłej codzienności, nagle zmierzają się z czymś, co przesiąknięte jest intuicyjnie odbieranym złem, a jednak niewymawianym głośno w obawie przed urealnieniem. Ciekawie przedstawiono aspekty mentalności małomiasteczkowej społeczności, okrucieństwa kryjącego się tam, gdzie byśmy oczekiwali niewinności, uczciwości...

książek: 1671
itysiek_reads | 2018-10-03
Przeczytana: 02 października 2018

Jenny Blackhurst to brytyjska pisarka, wychowywała się w Shropshire, gdzie mieszka do tej pory z mężem i dziećmi. Dorastając, godzinami czytała książki i rozmawiała o kryminałach, tak więc było tylko kwestią czasu, kiedy sama zacznie pisać. Jenny Blackhurst debiutowała świetnie przyjętą powieścią „How I Lost You”, po niej wydała książki „Zanim pozwolę ci wejść” oraz „Czarownice nie płoną”, które na dobre zjednały jej fanów thrillerów psychologicznych [opis pochodzi z książki].

Imogen Reid to psycholog, która po latach postanawia wrócić do rodzinnego miasta, Lichoty, aby zacząć swoje życie na nowo. Nie jest jej łatwo, bo w tym mieście zostawiła wiele przykrych wspomnień. Teraz powraca, aby się z nimi zmierzyć. Ma pomóc Ellie, 11-letniej dziewczynce, która przeżyła pożar, w którym zginęła cała jej rodzina… W niewielkim miasteczku krążą jednak plotki, jakoby Ellie była odpowiedzialna za dziwne rzeczy, które dzieją się w miasteczku. Wszyscy boją się małej dziewczynki i przylepiają jej...

książek: 357
czytanienaplatanie | 2018-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 października 2018

„Czarownice nie płoną” to thriller, który ma w sobie sporo z opowieści grozy. Klimat tworzony przez autorkę sprawia, że książkę czyta się z przysłowiową duszą na ramieniu.

Mała dziewczynka po olbrzymiej tragedii, w której ginie cała jej rodzina i ludzie, którzy zamiast pomóc, oskarżają ją o posiadanie złych mocy. Czy to tylko nastawienie rodem ze średniowiecza, czy rzeczywiście Ellie ma swój udział w niepokojących wydarzeniach mających miejsce w mieście?

Imogen, psychoterapeutka, która po latach wraca do rodzinnej miejscowości zmagając się z własnymi duchami z przeszłości, przekonana o niewinności dziewczynki, próbuje pomóc jej się otworzyć i zaadaptować w tej trudnej sytuacji. Angażuje się w sprawę bardziej, niż pozwala na to etyka zawodowa, a nawet zdrowy rozsądek. Czy będzie trwać murem przy Ellie, czy i ona zwątpi w jej niewinność? Bezsilność i ból dziecka nieakceptowanego przez rówieśników, dziecka, którego boją się dorośli, to emocje, które nie dają o sobie łatwo...

książek: 494
Kaśka | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane

"Ta dziewczyna nie musi nikogo dotykać, żeby zrobić to co chce"

Momentami miałam wrażenie że te niedorzeczne rzeczy jakimi obrzucano jedenastoletnią Ellie ostatecznie okażą się owiane ogromną małomiasteczkową tajemnicą lub czyjąś chorobą - prawie jak "Wyspa tajemnic" :).
Od początku próbowałam zrozumieć dlaczego główna bohaterka tak bardzo przeraża ludzi, dlaczego wielki niepokój budzi również u zastępczej matki i dlaczego każdą osobę która ją zdenerwuje dotyka nieszczęście? Akcja dynamiczna, zaskakująca i niekiedy przerażająca - tak, chwilowo sama się jej bałam. Do tego Imogen jako jedyna kobieta która chce pomóc dziewczynce, broni jej i próbuje rozwiązać zagadkę ogólnej niechęci ale wszystko do czasu...
Zakończenie trochę zaskakujące, ponadto ostatnie zdania w książce są zbędne i trochę psują poznany ogół wydarzeń.

"Może to brzmi niewiarygodnie, ale nieraz wystarczy powiedzieć komuś, jak się czujesz, żeby poczuć się lepiej"

książek: 525
Justyna | 2018-10-11
Na półkach: Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2018

"Czarownice nie płoną" to kolejna propozycja na jesienny wieczór z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Najlepiej zaparzyć sobie wielki kubek gorącej herbaty, przyszykować kocyk i zarezerwować kilka wieczornych godzin. Książka wciąga, jest ciekawa, trudno mi ją było odłożyć, chociaż to o czym czytamy już gdzieś było, już to znamy. Wcale mi to nie przeszkadzało, bo jakby się tak zastanowić dłużej, to nie da się w nieskończoność wymyślać nowych, zaskakujących, zapierających dech w piersiach intryg.
Spędziłam z tą książką kilka bardzo przyjemnych godzin. Tym razem bardzo króciutkie rozdziały bardzo przypadły mi do gustu. Dobry styl, spójna całość, brak zbędnych dygresji. Lubię takie historie, a jak do tego są poprawnie napisane i nie nudzą, to ja jak najbardziej jestem na tak :)

książek: 5198
Wkp | 2018-10-06

THRILLER UDAJĄCY HORROR

Nowy thriller Jenny Blackhurst jest powieścią ciekawie brzmiącą z opisu i całkiem nieźle wykonaną, ale niewyróżniającą się na tle podobnych pozycji. To po prostu dreszczowiec, szybki i łatwy w odbiorze, oferujący kilka ciekawych scen i skupiony (co należy zaliczyć mu na plus) bardzo mocno na warstwie obyczajowej, niż akcji. Psychologicznie rzecz może nie powala na kolana (a powinna), ale jako nieco mocniejsza rozrywka na ponure wieczory sprawdza się dobrze, więc miłośnicy gatunku nie będą rozczarowani, sięgając po nią.

Imogen Reid, psycholożka mająca zacząć pracę w nowej szkole wraz z mężem pisarzem wraca w rodzinne strony. Miasteczko Lichota, jak sama nazwa wskazuje, nie jest spełnieniem marzeń każdego, kto chciałby osiedlić się w atrakcyjnym miejscu, choć po latach wygląda, jakby ktoś chciał dać mu drugą szansę i wydaje się oferować nieco spokoju. Z tym, że kluczowe wydaje się tu słowo „wydaje” i wcale nie chodzi tylko o trudne wspomnienia, jakie się z...

książek: 351
Anna | 2018-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2018

Dobra historia. Niejednoznaczna. Z dreszczykiem i klimatem. Stylizowana na Carrie Kinga, ale - wiadomo: król może być tylko jeden. Poza tym, jest to mylny trop, gdyż opowieść okazuje się thrillerem, nie horrorem. Ale thrillerem z pazurkiem :)
Czytało się dobrze, z zaciekawieniem... Polecam

książek: 1395
Sandra Jasona | 2018-10-26
Przeczytana: 26 października 2018

Tytuł zaciekawił, okładka zauroczyła, fabuła zaintrygowała.
I co … ? i nuda …
Całość oparta na założeniu, to już było, może się czytelnik nie zorientuje. Mamy miasteczko, do którego sprowadza się Imogen, nasza główna bohaterka, ma swoje tajemnice, które się ujawniają w miarę upływu fabuły – nic intrygującego. W tutejszej szkole dzieją się dziwne rzeczy, jest dziewczynka Ellie, kto jej „podpadnie” ulega wypadkom. Miasteczko zaczyna obwiniać Elli o czary. Rozwiązanie zagadki tak prozaiczne, bez zaskoczenia, chociaż autorka pod koniec próbowała zwodzić czytelnika.
Staram się szukać plusów w pozycjach, które czytam, tutaj znalazłam. Jest to postać Imogen, to jak opisuje swoje relacje z matką i z mężem, i z Ellie, bardziej sposób narracji pisarki niż warstwa fabularna. Te fragmenty czytałam z zaciekawieniem. Pozostałe postaci nijakie, w sumie nic o nich nie wiemy, pozostają w ukryciu, wypływając tylko w momentach „wypadków”. Mam wrażenie, że Blackurst miała pomysł na zakończenie,...

zobacz kolejne z 1339 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Polska złota jesień rozgościła się już na dobre, a to oznacza, że przed nami mnóstwo chłodnych wieczorów z gorącą herbatą z miodem i cytryną, grube swetry oraz więcej czasu na czytanie. W taką pogodę czytać można nie tylko pod kocem, ale również w parku wśród czerwonych jesiennych liści. Żeby umilić Wam ten poniedziałkowy poranek, prezentujemy listę książek, którym z dumą patronujemy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd