Impresje emigrantki

Wydawnictwo: Novae Res
4,4 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380838307
liczba stron
172
słowa kluczowe
emigrancja, wspomnienia, Anglia,
język
polski
dodał
NovaeRes

Anglicy często mówią: once in a lifetime opportunity – jedyna szansa w życiu. Postanowiłam więc brać z życia pełnymi garściami. Impresje emigrantki to zbiór wrażeń i wspomnień polskiej emigrantki okraszony solidną szczyptą anegdotek, ciekawostek i żartów sytuacyjnych. Tutaj nie ma zwolnienia lekarskiego na chore dzieci. Kiedyś jak naiwna dopytywałam o takie. Zwolnień na chore dzieci nie ma i...

Anglicy często mówią: once in a lifetime opportunity – jedyna szansa w życiu. Postanowiłam więc brać z życia pełnymi garściami.

Impresje emigrantki to zbiór wrażeń i wspomnień polskiej emigrantki okraszony solidną szczyptą anegdotek, ciekawostek i żartów sytuacyjnych.
Tutaj nie ma zwolnienia lekarskiego na chore dzieci. Kiedyś jak naiwna dopytywałam o takie. Zwolnień na chore dzieci nie ma i nikt nie słyszał o takiej „dziwnej” zachciance matki.
Jest to „normalne”, aby chore dziecko przychodziło do przedszkola i do szkoły. W przedszkolu stała lodówka i nieraz widziałam półki z antybiotykami podpisanymi imionami dzieci. Szkraby chorują tutaj wspólnie w salach przedszkolnych.
Czy otrzymanie zwolnienia lekarskiego na chore dziecko to problem angielskich lekarzy czy rodziców? A może w Polsce jesteśmy rozpieszczeni zwolnieniami i angielskie podejście jest tym właściwym? A może po prostu żyje tutaj tak wiele niepracujących matek, że pomysł zwolnienia na chore dziecko nigdy nikomu nie przyszedł do głowy? Bo po co?

 

źródło opisu: zaczytani.pl

źródło okładki: zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 855
kuzo | 2018-10-24
Przeczytana: 24 października 2018

Autorka wyjechała do uk jako studentka na stypendium naukowe dość dawno temu, kiedy Polska nie była jeszcze w Unii Europejskiej. Wyszła za mąż za Anglika, pracuje w swoim zawodzie po studiach na Uniwersytecie w Birmingham, jest matką dwojga dzieci. Przez to weszła w środowisko angielskie nieco inne niż Polacy wyjeżdżający tam czasowo do pracy i jej obserwacje dotyczą też innych kręgów. Ale pewne problemy pozostają te same, np. poziom nauczania w szkole angielskiej czy opieka dentystyczna.
Wiele z obserwacji autorki zgadza się z moimi obserwacjami z lat, kiedy urlopy spędzałam u angielskich przyjaciół, inne były dla mnie nowe, np. nigdy nie byłam na angielskim weselu. Mnie np. bardzo się w uk podoba, że nikogo nie obchodzi, co mam na sobie i jak żyję - każdy ma swoje życie i nie zajmuje się innymi. Mogę wyjść ubrana kolorowo jak papuga, na głowie durszlak zamiast kapelusza i nikt się za mną na ulicy nie obejrzy. Co innego w Polsce :-)
Niewielka książeczka, zgrabnie napisana,...

książek: 714
Iliana | 2018-04-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 kwietnia 2018

„Dla zaradnych Polaków życie w Anglii jest zdecydowanie łatwiejsze niż w Polsce. Jednak UK to nie kraina mlekiem i miodem płynąca. Jak w każdym miejscu na ziemi, trwa tutaj nieustanna walka o byt.”

Po lekturze książki stwierdzam jednoznacznie, że ja raczej w tamtej, brytyjskiej rzeczywistości bym się nie odnalazła i zdecydowanie nie chciałabym tam żyć. Zbyt wiele nas dzieli kulturowo. Jeśli szkoła miałaby za mnie, jako matki, decydować, co będzie dla mojego dziecka lepsze, bądź najlepsze, to ja tej szkole mówię stanowcze „dziękuję”. Jest wiele podobnych niuansów, które zadecydowały o takim, a nie innym podejściu do sprawy. Przyznam, że autorka dzielnie podjęła się swojemu zadaniu. Dzielnie i odważnie. Nie każdy zdobyłby się na taki rodzaj szczerości.


Zapytacie, jaki to rodzaj literatury? Na okładce wydawca zaznaczył, iż to „garść wrażeń i wspomnień”. Moim zdaniem, pierwsze określenie wpisuje się znakomicie, dodałabym od siebie - spostrzeżeń i licznych obserwacji. Autorka od...

książek: 705
Kosz_z_Książkami | 2018-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Emigracja to bardzo interesujący temat. Jak czują się ludzie w innym kraju? Jak bardzo kultura ich nowego domu różni się od tej do jakiej przywykli? Książek podróżniczych jest na rynku bardzo wiele, ale tych o emigracji jednak nieco mniej. A przecież spostrzeżenia ludzi mieszkających w nowym kraju będą różnić się od tych co pojawiają się tylko na chwilę. O tym właśnie są Impresje emigrantki autorstwa Aleksandry Engländer-Botten. Nazwisko jest mylące Aleksandra jest bowiem Polką. Polką, która zdecydowała się zamieszkać w Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania jest drugim domem dla bardzo wielu Polaków. Autorka jednak wyjechała jeszcze przed tą największą falą emigracyjną – zanim Polska weszła do Unii Europejskiej. Na początku było to stypendium, później studia doktoranckie i tak się to potoczyło. Impresje emigrantki to zbiór jej przemyśleć dotyczących mieszkania w nowym kraju. Jak przyjęto ją na uczelni, o tym, że książę Filip odwiedzał jej wydział, jak wygląda i funkcjonuje prywatna...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd