Iliana 
Zakręcona do sześcianu psiara, która kocha książki, spacery i leśne drogi - bo swoich też ma kilkadziesiąt:)
36 lat, kobieta, Bory Tucholskie, status: Czytelniczka, dodała: 3 książki, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-21 21:33:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Dotyk Twoich słów (tom 2)

"Wiesz, ja też czasami boję się jutra. Mam tak wiele pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Szukam odpowiednich słów, żeby nazwać emocje, ale stale błądzę we własnym umyśle. Chciałabym odzyskać części siebie, które nie wiedzieć czemu - gdzieś przepadły."


Odnosiłam momentami wrażenie, że autorka w swych miniaturach literackich przemawia do nas niczym Pan Cogito z wierszy Herberta, pokazując...
"Wiesz, ja też czasami boję się jutra. Mam tak wiele pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Szukam odpowiednich słów, żeby nazwać emocje, ale stale błądzę we własnym umyśle. Chciałabym odzyskać części siebie, które nie wiedzieć czemu - gdzieś przepadły."


Odnosiłam momentami wrażenie, że autorka w swych miniaturach literackich przemawia do nas niczym Pan Cogito z wierszy Herberta, pokazując różne kierunki życiowych doznań, skupiając się na tym, co namacalne i prawdziwe, bo właśnie takie są uczucia. Szczerze i prawdziwie. Autorka skrupulatnie opisuje zawiłości ludzkiej natury, poddaje się całej palecie odczuć tworząc konstelacje bezpośrednich zwrotów, miniaturowych opowieści o bycie, naszych ułomnościach, wadach i zaletach, a wszystko owiane poetycko - lirycznym oniryzmem, który znakomicie współtworzy specyficzną aurę indywiduum.

Tom II podzielony na dwie kolejne pory roku: zimę i wiosnę. Obok swoich osobistych przeżyć i odczuć autorka niezwykle dojrzale poddaje się refleksjom, sentymentalnym nastrojom i kolejnym przepływającym codziennościom: "Życie jest za krótkie, żeby z drobnych problemów robić wielkie dramaty i zdecydowanie za długie, żeby nie dostrzegać małych radości, z których można zbudować wielkie szczęście." Trafnie opisuje obrazy rzeczywistości, używając bezpośrednich fraz, dostosowując klimat zimowej aury do tonu delikatnych ulotności i miłosnych uniesień przez pryzmat zakochanej kobiety. Wiosna zaś, to spostrzeżenia bardziej wyostrzone, wyraziste, które poddają się rozbudzonym chwilom. Bo wiosna sprzyja rozkwitaniu uczuć, budowaniu nowych fundamentów, intensyfikacji: "Trzeba spełniać marzenia, mierzyć wysoko, a trudności traktować jak wyzwania." Autorka tworzy nowe definicje, ubogaca obserwacje, ale nigdy nie moralizuje: "Prawdziwi przyjaciele się nie obrażają. Prawdziwi przyjaciele się kłócą, złoszczą i czasem mają siebie serdecznie dość, ale nigdy się nie odwracają i nie odchodzą. Nie ma co ukrywać - jeśli komuś na nas zależy, wcale nie jest tak łatwo zerwać znajomość i po prostu odejść na zawsze."

Dotyk Twoich słów to przemyślane i trafne spostrzeżenia, które wprawiają w ogrom refleksji. Niby takie proste, bezpośrednie, zwyczajne, ale niezwykle bliskie i swojskie. O marzeniach, pragnieniach, uczuciach, bliskości, zawiłości, o życiu pięknym i trudnym, o przeciwnościach, targanych uniesieniem codzienności prawdziwościach. Szczerze polecam!


"Stwórzmy sobie własne, piękne czasy"


https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/dotyk-twoich-sow-tom-ii-aleksandra-stec.html?fbclid=IwAR3rIlwJQgh5pRBIf2JQGCjE3WNDv4ECjWHfmtvKoD0Wpksomxr_sU_sNP4

pokaż więcej

 
2018-11-21 21:32:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Autor:

Bezpretensjonalny ton opowieści Borowika jest tylko dodatkiem do suspensusu, jaki autor pokazuje nam w każdej swojej historii. Bo w żadnej nie ma miejsca na zbędne kompromisy, przypudrowane maski, czy fałsz. Autor jest bezwzględnie bezpośredni, prawdziwy i szczery, przez co szybko znajduje w nas zaufanie. Takie powieści darzę szczególnym wyrazem fascynacji. Bo do mnie przemawia właśnie to, co... Bezpretensjonalny ton opowieści Borowika jest tylko dodatkiem do suspensusu, jaki autor pokazuje nam w każdej swojej historii. Bo w żadnej nie ma miejsca na zbędne kompromisy, przypudrowane maski, czy fałsz. Autor jest bezwzględnie bezpośredni, prawdziwy i szczery, przez co szybko znajduje w nas zaufanie. Takie powieści darzę szczególnym wyrazem fascynacji. Bo do mnie przemawia właśnie to, co nie przerysowane, nie napompowane obłudą, a odzierające nasze ludzkie słabości, namacalne, prawdziwe aż do bólu. Borowik umiejętnie lawiruje między emocjami swoich bohaterów, a przy tym widać, że sprawiają mu przyjemność takie kąpiele w błocie, gdzie ewidentnie próby charakterów odzwierciedlają nasze myśli, pragnienia i uczucia.

Strawiński to wyjątkowo dziwny człowiek, aczkolwiek i tacy się zdarzają, bo co można myśleć sobie o kimś, kto do pracy przychodzi tylko po to, by spać pod biurkiem? Pomyśleć, albo po prostu zadać pytanie - co robił przez całą noc? Kiedy szef wreszcie nie wytrzymuje i wzywa na rozmowę swojego pracownika, ten postanawia zawalczyć o swoje miejsce w firmie. Opowiada mu historie, która zaważy na jego dalszej ścieżce zawodowej. Niecodzienna historia opowiedziana przez Strawińskiego staje się powodem do wielu refleksji, a jej bohaterowie zaskakują swą autentycznością, podkreślając i dowodząc tezie, iż w życiu nie ma zbiegów okoliczności. Prawdą jest, iż takim Jackiem czy Moniką może być każdy, jednak ludzie, którzy stają na naszych ścieżkach życia mają na nie dużo większy wpływ i nie są tylko sumą przypadków. Zachowania postaci z opowieści Stawińskiego dają wiele powodów do myślenia, są nie tylko niczym pierwowzory wyciągnięte z życia codziennego, ale i bajek z całą gamą emocji, zalet, wad.


Czym jest zatem ta nietypowa powieść? Podróżą w nieznane. W tej powieści emocje przeplatają się z wyrazistymi charakterami bohaterów, którzy nie są pionkami przesuwanymi po planszy życia, ale konkretnymi sylwetkami zapadającymi nam głęboko w pamięć. Fabuła elektryzuje nieprzewidywalnością, afektami ukrywanymi pod poduszkami codzienności. Wątki zaskakują aktualnymi problemami, odsłaniają nasze zwyczajne, ludzkie słabości i możliwości do osiągnięcia obranych celów. Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/z-gory-widac-tylko-nic-mocna-rzecz-o.html?fbclid=IwAR1KpadbGWaWHYqoxmNR0gJJdnOSQGb5-LzGXfexCm3shI3vfW752a5C7PE

pokaż więcej

 
2018-11-21 21:31:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

"Łatwo ludzi ustawić. Wmówić im, że są zdrowi albo chorzy, szczęśliwi albo smutni. Wszystko można ludziom powiedzieć, a oni uwierzą. We wszystko potrafią uwierzyć."

Za każdym razem, kiedy czytam książki Sabiny zastanawiam się na czym polega fenomen Jej opowieści. Emocjonalność tych historii kryje się według mnie w prostocie i swojskości, bezpośredniości, szczerości i prawdziwości poruszanych...
"Łatwo ludzi ustawić. Wmówić im, że są zdrowi albo chorzy, szczęśliwi albo smutni. Wszystko można ludziom powiedzieć, a oni uwierzą. We wszystko potrafią uwierzyć."

Za każdym razem, kiedy czytam książki Sabiny zastanawiam się na czym polega fenomen Jej opowieści. Emocjonalność tych historii kryje się według mnie w prostocie i swojskości, bezpośredniości, szczerości i prawdziwości poruszanych problemów. I chociaż wydawałoby się, że akurat przy tym tytule mowa o kompletnie odrzuconych przez czas i przemiany stereotypach, śmiem twierdzić, iż wiele jeszcze jest spraw aktualnych do dzisiaj. Owszem wieś się zmienia, ale mentalność ludzka, głęboko zakorzeniona w kulturze pokoleniowej, pozostaje często niezmienna. Wiele tajemnic kryje się pod wiejskimi strzechami, wiele jeszcze niezmiennych rytmów, opornie przyjmujących, otwierających się na nowe światopoglądy.

Piękna, ale też dramatyczna i bardzo tragiczna historia opisana w tej powieści dotyka kilku warstw psychologiczno - społecznych, które można odczytywać na różne sposoby. Historia Krysi - siódmej córki Pecynów to opowieść o zakorzenionych w świadomości małej społeczności stereotypach, trudnych relacjach rodzinnych, szczególnie początkowych na linii matka - córka, ale także powieść o samotności, borykaniu się z odrzuceniem, strachu przed innością. Według wierzeń ludowych siódma córka przynosi nieszczęście rodzinie mogąc zamienić się w zmorę. Krysia w samotności przeżywała swoje położenie, żyła ze świadomością, że wieś Dobra odrzuca ją mimo, że dziewczyna wyrosła na piękną kobietę. Z biegiem lat nauczyła się funkcjonować tak, aby nikogo nie spotkać na swojej drodze. Los jednak stawia przed nią trudne wyzwania i chłopaka o imieniu Jura.


"Dobra - Noc" stawia przed czytelnikiem wiele pytań i wątpliwości, nie pozostawiając przy tym zbyt wiele miejsca na refleksje. Te nachodzą w trakcie lektury, narastając tuż po. Sabina znana jest z historii niezwykle afektywnych, poruszających. Nie inaczej jest tym razem. Jej bohaterka postawiona została przed faktami dokonanymi, a jeszcze jak się okaże trudne schody przed nią. Emocjonalna, obok której nie sposób przejść obojętnie, a przyznacie, że już sama okładka wzbudza ciekawość. Takie książki uwielbiam i z wielką przyjemnością polecam każdemu, kto ceni polską prozę pełną uczuć, trudnych tematów, aktualnych problemów. Wbrew pozorom, mimo rozwoju wielu dziedzin życia na gruncie psychologicznej mentalności ludzi zmienia się niewiele. Szczerze i bardzo polecam!


https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/dobra-noc-sabina-waszut.html?fbclid=IwAR0bHrovBE58gtHNtAwjdXShuFyAyol8D9G09Zekg0i0PKLLMvMIceFjfhQ

pokaż więcej

 
2018-11-21 21:29:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Skazaniec (tom 6) | Seria: Skazaniec

Szczerze przyznaję, że przyzwyczaiłam się do charakterystycznego głosu Leszka Wojtaszaka i nie wyobrażam sobie nawet, aby kto inny mógł ten cykl czytać i interpretować. Po raz kolejny otrzymałam znakomitą prozę, która swą sugestywną wymową daje nam możliwość wejścia w świat otoczony wronieckimi murami i spojrzenia na ówczesną, zaprzeszłą rzeczywistość wchłoniętą w pamiętniki człowieka, który... Szczerze przyznaję, że przyzwyczaiłam się do charakterystycznego głosu Leszka Wojtaszaka i nie wyobrażam sobie nawet, aby kto inny mógł ten cykl czytać i interpretować. Po raz kolejny otrzymałam znakomitą prozę, która swą sugestywną wymową daje nam możliwość wejścia w świat otoczony wronieckimi murami i spojrzenia na ówczesną, zaprzeszłą rzeczywistość wchłoniętą w pamiętniki człowieka, który jako naoczny świadek i uczestnik relacjonuje nam wszelkie wydarzenia i sytuacje, jakie miały wówczas miejsce. Szósty tom i szóste spotkanie ze Stanisławem Żabikowskim, to ogrom emocjonalnych wyzwań, jakie nie tylko przed nim, ale i towarzyszącymi mu postaciami stoją z całym pakunkiem przemian i tajemnic.

Rok 1952 i dalej. Na korytarzach wronieckiego więzienia zaczyna kwitnąć popkultura grypserska. Tajniki której, dla starzejącego się Żabikowskiego, stają się niezrozumiałe i dosyć kontrowersyjne. Nie chodzi tutaj nawet o samo słownictwo, ale zachowanie grypsujących i ich organizowanie się w zuchwałe, czasem wręcz buńczuczne grupy skłonne do działań anty więziennych (jeśli tak to mogę ująć). W kraju zaś totalne zmiany i przemiany. Z dostępnych w bibliotece gazet i zasłyszanych informacji Stefek dowiaduje się, że min. w Stanach Zjednoczonych nowo wybranym prezydentem zostaje J.F. Kennedy, a dla Polski nastał czas nadziei. Umiera Stalin, a wraz z nim budzi się zastygła w sercach rodaków wiara w przyszłość. Jak te przemiany wpłyną na funkcjonowanie jednostek penitencjarnych?


Przyznam też, że dałam się wciągnąć w tę "liczbę życia". Rzeczywiście coś w tym musi być. A dałam się ponieść do tego stopnia, że obliczyłam ją wszystkim najbliższym. Jaka jest moja liczba życia? Nie zdradzę. Ale ten wątek został w powieści poruszony bardzo obrazowo.


Po raz kolejny Leszek Wojtaszak nie zawiódł moich oczekiwań. Interpretacja w Jego wykonaniu to po prostu mistrzostwo. W niej jest wszystko, co potrzeba. Doskonała intonacja, ewidentny podział na role, i ta barwa głosu - charakterystyczna, idealna do tej serii. Sama powieść jest na tyle przejmująca i frapująca, że już czekam na kolejną część. Sugestywna, a jednocześnie bardzo zwięzła i powściągliwa w emocjonalnych nośnikach. Wielowarstwowa fabuła znakomicie nakreślona od strony portretów psychologicznych bohaterów, od strony społecznej, funkcjonowania w rzeczywistości więziennej, czy wpływu zmieniającego się tła. Idealna! Szczerze polecam!


https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/audiobook-skazaniec-tom-vi-liczba-zycia.html?fbclid=IwAR2GmqUwk5Q8rJ1_sOyzaaNa2GEW-VeIcqiXeKL92vRbEnEzmgzu4DMFkSA

pokaż więcej

 
2018-11-21 21:27:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Patronat medialny :), Posiadam, Rekomendacja :), Ulubione
Autor:

Ile razy wspomnienie wakacji przywołuje refleksję i ma się zwyczajnie ochotę sięgnąć po zdjęcia? Okazuje się jednak, że nie zawsze wakacje są czasem wymarzonym, szczególnie jeśli zamiast odpoczynku wybiera się pracę na niemal pełnych obrotach. Kiedy zaś spotyka się na swojej drodze kogoś, kto umiejętnie nas słucha, a dodatkowo staje się bratnią duszą do konstruktywnych rozmów, na bok odchodzą... Ile razy wspomnienie wakacji przywołuje refleksję i ma się zwyczajnie ochotę sięgnąć po zdjęcia? Okazuje się jednak, że nie zawsze wakacje są czasem wymarzonym, szczególnie jeśli zamiast odpoczynku wybiera się pracę na niemal pełnych obrotach. Kiedy zaś spotyka się na swojej drodze kogoś, kto umiejętnie nas słucha, a dodatkowo staje się bratnią duszą do konstruktywnych rozmów, na bok odchodzą wszelkie konwenanse i odczucie, że robi się coś nieprawidłowego. Ta opowieść, prawdziwie szczera i głęboko poruszająca przystopuje rwący potok gorzkich słów, trudnych wspomnień oraz namacalne uczucie, jakiego szuka się gdzieś poza horyzontem i na wyciągnięcie ręki.


Bohaterka tej historii Marta to kobieta silna, niezależna, niezwykle charakterystyczna. Zdecydowana, wie czego chce od życia i co ona chce życiu dać w zamian. Jednak kiedy poznaje Tomasza świat odwraca się na inną stronę. Romans burzy poczucie pozornie spokojnego sumienia. Czy powodem i impulsem do do uwikłania się w emocjonalną płaszczyznę jest toksyczny związek?

Jedna decyzja i jedno wydarzenie zmieni wszystko. Kruszy się budowane latami bezpieczeństwo i otoczka normalności. Narastają wątpliwości i pytania.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to prosta, schematyczna opowieść. Tymczasem autorka pokazuje swoich bohaterów w nieprzypudrowanych maskach codzienności. Młodzi, piękni, niezależni, intrygujący, prawdziwi w swej szczerości. Świat biznesu, silnych osobowości, które w całej tej otoczce przychodzą z bagażem uczuć i emocji, stoją w progu z samotnością serca i próbują zwrócić na siebie uwagę, dać nam do zrozumienia, że to, czego nie mamy na co dzień szukamy w zupełnie innym kierunku.


Sara Taylor daje nam się poznać z nowej, interesującej strony. Jest mocno, bezpośrednio i z przytupem. „Tamte wakacje” zapadają w pamięci, budują psychologiczne sylwetki bohaterów, którzy co prawda otwierają nam swoje drzwi, dzielą się z nami swoimi obawami, uczuciami i marzeniami, ale nieustannie skrywają sekrety i tajemnice, o których woleliby szybko zapomnieć. Poznajcie je i Wy. Warto! Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/10/patronat-medialny-tamte-wakacje-sara.html?fbclid=IwAR1mrLq1ChktHzeIw0mijVFxP2Ybay05DqV66P6fuD0S4GyAxZwTiAsuUo0

pokaż więcej

 
2018-11-09 18:05:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Głównymi zaletami tej nietypowej i zupełnie niecodziennej, fabularyzowanej opowieści jest prosty, czytelny język, bezpośredniość i niczym nieukrywana prostolinijność. Dzięki temu otrzymujemy historię niezwykle autentyczną i mocną w odbiorze. Ważnym aspektem przy tego typu książkach jest również jej wydźwięk i charakterność, które mimo wszystko zapadają na dłużej w pamięci. Prawdziwe fakty,... Głównymi zaletami tej nietypowej i zupełnie niecodziennej, fabularyzowanej opowieści jest prosty, czytelny język, bezpośredniość i niczym nieukrywana prostolinijność. Dzięki temu otrzymujemy historię niezwykle autentyczną i mocną w odbiorze. Ważnym aspektem przy tego typu książkach jest również jej wydźwięk i charakterność, które mimo wszystko zapadają na dłużej w pamięci. Prawdziwe fakty, wydarzenia zostały tutaj oplecione w specyficzne wątki, co jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę.

Przyznam szczerze, że momentami byłam dosłownie zniesmaczona. Co niektóre fragmenty wywołują zdziwienie, jakiś wewnętrzny bunt, albo wprawiają w totalne osłupienie i zdziwienie. Książka ta po części przełamuje pewne narosłe stereotypy wokół zawodu policjanta. Tylko trzeba jeszcze go rozgraniczyć. Dzisiaj służba i nabór do policji wygląda zupełnie inaczej niż w czasach PRL, co opisuje bohater Ćwieka. Pewne elementy pozostają niezmienne. Służba ta, to w oczach zwykłych obywateli rodzaj prestiżu i społecznego szacunku. Owszem, jak wszędzie zdarzają się wyjątki. Kiedy jednak otrzymujemy od autora sugestywne - od podszewki opisy ponad trzydziestoletniej służby policjanta, dla którego to coś więcej niż praca, który przez różne okresy transformacji ustorjowej i sytuacji politycznej kraju walczył z przestępcami, zastanawiamy się, czy te coniektóre wydarzenia nie są jakimiś wycinkami z filmów. Zresztą, jestem pewna, że po lekturze wielu czytelników pozostanie w stanie czytelniczego stuporu. Wizerunek medialny znacznie różni się od tego, którego mamy okazję poznać właśnie dzięki wspomnieniom Bigaja.



Tu na pewno jest ostro, mocno, z przytupem. Szczerze aż do bólu. Od milicjanta do policjanta. W tej książce poznacie kulisy tego zawodu, interesujące fakty z życia prywatnego policjantów, ich słabości, relacje wobec kolegów, czy po prostu budowanie związków. Jedno jest pewne – o tej książce długo będziecie pamiętać. Trudne wybory, jeszcze bardziej skomplikowane decyzje, popełnianie błędów, czyli zwykła proza życia w połączeniu z zawodowymi kombinacjami, albo udaje się, albo i nie. O służbie z wielobarwnych płaszczyzn, nie zawsze w pełni satysfakcjonującymi i oczywistymi obrazami. Konkretnie, charakternie, czasem zadziornie. Bezpośrednio, bez manipulacji i udawania. Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/10/bezpanski-ballada-o-byym-gliniarzu.html?fbclid=IwAR3LdjVcCFVz6UEZYs4_xMDJgKJN_fl4Q-hPsh0eocnvBDwHLiqCx_PkUhA

pokaż więcej

 
2018-11-09 18:04:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Patronat medialny :), Posiadam, Rekomendacja :), Ulubione
Autor:

Tylko pozornie i na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż to historia jakich wiele. Miłosne oblicza bohaterów przykrywają pierwszą warstwę rzeczywistości, jaka ich oplata. Nie ulega wątpliwościom, że Ania Kasiuk pisze o uczuciach pięknie, wymownie, sugestywnie, sensualnie. Ale pod tą drugą warstwą kryje się jeszcze jedna. Ta najważniejsza – by odciąć talon przeszłości i skupić się na tym, co... Tylko pozornie i na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż to historia jakich wiele. Miłosne oblicza bohaterów przykrywają pierwszą warstwę rzeczywistości, jaka ich oplata. Nie ulega wątpliwościom, że Ania Kasiuk pisze o uczuciach pięknie, wymownie, sugestywnie, sensualnie. Ale pod tą drugą warstwą kryje się jeszcze jedna. Ta najważniejsza – by odciąć talon przeszłości i skupić się na tym, co teraz i przed nami. To bez wątpienia powieść z konkretnym przesłaniem. Autorka przypomina, co ważne. Jej bohaterowie to postaci niezwykle autentyczne, zaskarbiają sobie naszą uwagę i czytelniczą przyjaźń swą bezpośredniością i szczerością.




Sabinie trudno przerwać wpływ dawnych czasów. Kobieta po wielu życiowych zakrętach zaczyna dostrzegać co i jak wiele uciekło jej przez pryzmat stabilizacji, którą musiała zapewnić sobie i córce po śmierci męża. Dopiero, kiedy w jej domu pojawia się młody mężczyzna odkrywa, że o wielu barwach i odcieniach zapomniała. Czas zatem zawalczyć o siebie.

Przyznam, że Jakub wywoływał we mnie skrajne emocje. Momentami miałam ochotę go wyeliminować z życia Sabiny, wręcz można było odczuć przytłoczenie jego osobą. Jednak miłość kieruje się zupełnie innymi zasadami. To właśnie on obudził w Sabinie na nowo kobiece instynkty i otworzył serce zapatrzone w dawne zdarzenia i fragmenty.

Sensualna Anna Kasiuk otrzepuje swojej bohaterce pyłek przeszłości z ramienia i delikatnie szturcha przypominając o życiu. Wystarczy wyjść z pudełka wspomnień, żeby poddać się prawdziwym emocjom i uczuciom. Obrazowe opisy i sugestywne wątki pogłębiają pewne refleksje i skłaniają nas do wydobycia z siebie nienazwanych emocji. Bohaterowie tej powieści muszą przejść jeszcze wiele dróg, by dojść do porozumienia z samymi sobą, by odrzucić rozważny rozum, a może dać się ponieść całkowitemu zapomnieniu i miłosnemu zatraceniu?

Trzyma w napięciu i zaskakuje. Momentami wywołuje dreszczyk z wypiekami na twarzy!

Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/przedpremierowo-patronat-medialny.html?fbclid=IwAR2_E1EOVIYpccnKU3p32VjmzFscIECu0K0eLLLWRfEO-W598icsdnK5kgY

pokaż więcej

 
2018-11-09 18:03:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Prawdziwa przyjaźń wystawiana jest na wiele prób, potrafi przetrwać najgorsze burze, czy chwiejne nastroje. Prawdziwa przyjaźń to taka, która trwa - mimo wszystko, niezależnie, wobec wszelkich zmian. Właśnie o takiej przyjaźni pisze Roma Fiszer. Autentycznie nakreślona historia dwóch kobiet, dla których przyjaźń to coś więcej niż tylko nic nieznaczące frazesy. Jedno mi się nie podoba –... Prawdziwa przyjaźń wystawiana jest na wiele prób, potrafi przetrwać najgorsze burze, czy chwiejne nastroje. Prawdziwa przyjaźń to taka, która trwa - mimo wszystko, niezależnie, wobec wszelkich zmian. Właśnie o takiej przyjaźni pisze Roma Fiszer. Autentycznie nakreślona historia dwóch kobiet, dla których przyjaźń to coś więcej niż tylko nic nieznaczące frazesy. Jedno mi się nie podoba – okładka. W ogóle nie oddaje klimatu książki. Bardziej pasuje do tkliwego romansu niż do powieści o prawdziwości wartości przyjaźni.

Dwie kobiety, dwa indywidua. Przyjaźń, która w pewnym momencie zaczyna się kruszyć, a stosunki między kobietami stają się być napięte. Iwona ufa Ewie, jednak ta czuje się emocjonalnie zagubiona. Życie bywa nieprzewidywalne. Choroba jednej z nich wyzwala wiele afektywnych zachowań, pod wpływem których kobiety powracają wspomnieniami do przeszłości. Refleksyjny wymiar tych wątków nie jest bez znaczenia. Wizja końca staje się przyczynkiem do podróży na Kaszuby. Poznajemy mnóstwo interesujących obrazów i ciekawostek o kaszubskich miejscach i kulturze. A kiedy przychodzi czas wewnętrznych rozrachunków, podejmuje się istotne decyzje.



„Listy z przeszłości” to ciekawie poprowadzona opowieść podkreślająca wartość przyjaźni i znaczenia samego słowa, która w dobie szalejących życiowych zakrętów i wstrząsów potrafi stracić na intensywności. Ale to też opowieść o szukaniu właściwych ścieżek przeplatanych nostalgią dawnych lat, wpływu wspomnień i chęci odzyskania tego, co zostało odcięte niedopowiedzeniem. Roma J. Fiszer pokazuje, że czasami warto o siebie zawalczyć, by osiągnąć spokój wewnętrzny i stabilizację emocjonalną. Polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/listy-sprzed-lat-roma-j-fiszer.html?fbclid=IwAR2IK05MoOTkWCwHE5avwvN4E22b2v8YRwrZJaHWHAbvOt2gp2QO5DnZaUI

pokaż więcej

 
2018-11-09 18:02:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

„Życie każdego to zbiór elementów. Elementy to osoby, miejsca, hobby, smaki, rzeczy, uczucia, kaprysy, polubienia... mnóstwo tego. Niektóre zbiory, jak w matematyce, mają części wspólne.”


Wielość traumatycznych, dramatycznych, trudnych sytuacji jest w tej opowieści na tyle przytłaczająca i niewyobrażalna, że podczas czytania odkładałam książkę na kilka godzin, by psychicznie odpocząć....
„Życie każdego to zbiór elementów. Elementy to osoby, miejsca, hobby, smaki, rzeczy, uczucia, kaprysy, polubienia... mnóstwo tego. Niektóre zbiory, jak w matematyce, mają części wspólne.”


Wielość traumatycznych, dramatycznych, trudnych sytuacji jest w tej opowieści na tyle przytłaczająca i niewyobrażalna, że podczas czytania odkładałam książkę na kilka godzin, by psychicznie odpocząć. Emocjonalna, poruszająca, bo chyba nikt nie przeszedłby obojętnie obok cierpienia i potwornego bólu fizycznego i duchowego dziecka. Powieść, w której bohaterka próbuje rozliczyć się z traumą dzieciństwa, która próbuje wreszcie odciąć się od nękających ją koszmarów. Jakby tego było mało, los potwornie z niej zadrwił, kiedy za początkowe miejsce do życia wybiera to obok swych prześladowców.

Główną bohaterką tej specyficznej opowieści jest Gabriela, która opowiada o swoim życiu. O ciągłym strachu, bezgranicznie zachwianym poczuciem bezpieczeństwa. O takich sytuacjach i zdarzeniach nie mówi się łatwo i z przyjemnością. Mało tego. Potrzeba do tego psychicznie dojrzeć, nabrać wewnętrznej odwagi, by otworzyć serce i opowiadać historie, w których mało wypowiedzianych pochwał, słów wypełnionych miłością rodziców do dzieci. Ojciec alkoholik, matka tkwiąca w toksycznym związku i czwórka dzieci, dla których rodzice powinni być wzorem, oparciem. Przez lata dzieci stają się świadkami pijackich awantur, przemocy. Przez te wszystkie lata narasta w nich poczucie winy i pretensji.

„I znowu codzienność przeplata się z wielkimi radościami. Jak proza z poezją, żeby nie wpaść w monotonię. Nie narzekam na chwile prozy, nasza przeplatanka to samo życie.”

„Powiedz, że mnie kochasz, mamo” to powieść z wieloma portretami psychologicznymi, pełna bólu, cierpienia, afektów. To opowieść, w której bohaterka próbuje rozrachunku z przeszłością, dzielnie stawia czoła codziennościom. To powieść o szukaniu własnej tożsamości, kruszeniu latami narosłych wątpliwości, poczuciu niezrozumienia, buntowaniu się przeciw rzeczywistości. Historia dziecka, które w dorosłym życiu odkrywa prawdę o sobie i usilnie stara się wyjść spod pręgierza stereotypu. Mocna, prawdziwie szczera i niezwykle autentyczna! Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/powiedz-ze-mnie-kochasz-mamo-grazyna.html?fbclid=IwAR3_gAvYTbQw4C_ZGHhq1zl8_7GMVW0AMNFfz5QGuheO8II2Vy0bc_DuD-4

pokaż więcej

 
2018-11-09 18:01:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Autor:

Pate to wyjątkowy chłopiec. Wyjątkowy pod względem pomysłów, jakie wręcz na zawołanie wpadają mu do głowy, a wszystko to urasta do niebotycznie fantastycznych nieraz rozmiarów. Tuż przed wakacjami nauczyciel podarowuje mu zeszyt do różnych, wszelakich zapisków w formie dziennika - pamiętnika. Jednak czym jest zeszyt w dobie komputerów i możliwości, jakie oferuje nam internet? No właśnie.... Pate to wyjątkowy chłopiec. Wyjątkowy pod względem pomysłów, jakie wręcz na zawołanie wpadają mu do głowy, a wszystko to urasta do niebotycznie fantastycznych nieraz rozmiarów. Tuż przed wakacjami nauczyciel podarowuje mu zeszyt do różnych, wszelakich zapisków w formie dziennika - pamiętnika. Jednak czym jest zeszyt w dobie komputerów i możliwości, jakie oferuje nam internet? No właśnie. Odpowiedź nasuwa się sama. Zanim Pate odkrył, że tradycyjna forma pamiętnika to totalny obciach, kolega zakłada mu jego własną stronę internetową, gdzie będzie mógł dokonywać wpisów wszelakiej tematyki. Tak więc, wakacje zapowiadają się hiper. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale sporo powodów do pisania dostarczy mu także stryj Stuś, który postanawia spędzić u rodziny Patego całe wakacje.


Pełna zabawnych sytuacji i ciekawych zwrotów akcji, niesamowicie energiczna, z bardzo aktywnymi bohaterami opowieść o tym, jak można czynnie spędzić czas wolny od nauki, nawet w towarzystwie starego kawalera - wuja. Obok świetnych, żywych dialogów, pomysłowości, autor stawia na dobrą zabawę, radość i kreatywność. Prosty, zrozumiały język pozwala na czytanie dzieciom samodzielnie. Poza tym uroku dodają ilustracje Pasi Pitkänen - czarno białe, pełne energii, idealnie spinają całość.


"Pate pisze bloga" to idealna propozycja dla wszystkich, którzy nie lubią się nudzić. Autor pokazuje jedną z możliwości spędzania czasu - prowadzenie bloga, które wymaga od dzieci kreatywności, poprawności językowej, systematyczności, co uczy obowiązkowości. Ciepła, optymistyczna, nieco zwariowana opowieść, która mojemu młodszemu synowi przypadła bardzo do gustu. Zaśmiewał się i czytał z wielkim zainteresowaniem. Więc szczerze książkę polecamy!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/pate-pisze-bloga-timo-parvela.html?fbclid=IwAR3kP-JbeLnz7geC1Gvym7buDkKt8-UTXpAJY4zmG3aHr--EJAKJAuJDDnE

pokaż więcej

 
2018-11-09 17:59:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Patronat medialny :), Posiadam, Ulubione

"Ludzkie losy są jedną wielką tajemnicą. Podobno nic w życiu nie dzieje się dwa razy ani przypadkowo."

Przeszłość potrafi opleść nas niczym pajęczyna w sieć fałszywych jazgotów, otaczając kłamstwem, ułudą, oszustwem. Bywają momenty, w których właśnie przeszłość przeprowadza z nami stanowczy dyskurs przywołując najboleśniejsze obrazy, koloryzuje je i karmi pozornością zdarzeń. To bardzo...
"Ludzkie losy są jedną wielką tajemnicą. Podobno nic w życiu nie dzieje się dwa razy ani przypadkowo."

Przeszłość potrafi opleść nas niczym pajęczyna w sieć fałszywych jazgotów, otaczając kłamstwem, ułudą, oszustwem. Bywają momenty, w których właśnie przeszłość przeprowadza z nami stanowczy dyskurs przywołując najboleśniejsze obrazy, koloryzuje je i karmi pozornością zdarzeń. To bardzo dojrzała proza. Zaskakuje różnorodnością tematyki, sugestywną wymową, znakomicie rozbudowaną fabułą oraz kilkoma przemieszczającymi się wątkami, które łączą się ze sobą w najmniej oczekiwanym momencie.

Główna bohaterka Jola to kobieta po przejściach, podobna do wielu z nas – matka, żona, sąsiadka. Postać niezwykle tragiczna, otoczona bliskimi, których pozornie zna i którzy tylko na pozór są jej bliscy. W pięknym dużym domu, otoczona luksusem. Nieustannie karmiona złudzeniami i marzeniami. Sytuacja Joli jest niezwykle osobliwa. Pierwszy mąż zaginął, zostawiając ją w ciąży, a ponowne wyjście za mąż potraktowała jako dobry los na loterii. Jak się jednak okaże, los ślepy na prawdę. Dorosły syn dojrzewa emocjonalnie. Drugi mąż przywdziewa fałszywe maski, nakładając je zależnie od sytuacji i wydarzeń oraz przyjaciółka, która złamie wszelkie zasady prawdziwej przyjaźni. Jest jeszcze Jakub. Mężczyzna otworzy serce Joli na miłość, sprawi, iż na nowo zacznie ufać mężczyznom i odzyska poczucie bezpieczeństwa. Czy rozdrapywanie ran jest dobrym sposobem na psychiczną równowagę? Podkarpacka wieś uświadomi Joli, że można odnaleźć swoje życie w zupełnie innych priorytetach. Właśnie w owych skrawkach marzeń, przemykających każdego dnia. Można bowiem nie być milionerem, a żyć na właściwym poziomie etycznym, czy moralnym i zgodnym z głosem serca.


"Zagubione życie" to powieść, w której przewija się mnóstwo afektów i frapującej fabuły, w której wartka akcja i następujące po sobie wątki stają się niczym kadry fotografii. Świetnie przedstawione opisy miejsc, sytuacji, czy postaci. Doskonałe dialogi i ciekawa tematyka. Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/patronat-medialny-zagubione-zycie-piotr.html?fbclid=IwAR2H1_uv_uhNGN3Ci_vx8lkdViRVTdk3wkvzkfgLxTpCOOBsikzonX9A6LQ

pokaż więcej

 
2018-11-09 17:58:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Patronat medialny :), Posiadam, Rekomendacja :), Ulubione

Za każdym razem, kiedy sięgam po książki Magdy wiem, że to nie tylko niezapomniana przygoda, ale nade wszystko historia, która zostaje na długo w pamięci. Autorka buduje szereg afektywnych sytuacji i wydarzenia w życiu bohaterów, które idealnie wpasowują się w życiorysy niejednego odbiorcy. Szósta powieść Magdaleny Ludwiczak nie pozostawia złudnych nadziei, jest blisko naszych spraw i... Za każdym razem, kiedy sięgam po książki Magdy wiem, że to nie tylko niezapomniana przygoda, ale nade wszystko historia, która zostaje na długo w pamięci. Autorka buduje szereg afektywnych sytuacji i wydarzenia w życiu bohaterów, które idealnie wpasowują się w życiorysy niejednego odbiorcy. Szósta powieść Magdaleny Ludwiczak nie pozostawia złudnych nadziei, jest blisko naszych spraw i pokazuje, że nie zawsze decyzje podjęte w przeszłości są udanymi, a konsekwencje ponosi się jeszcze dłużej. Magda wielopłaszczyznowość swoich opowieści podkreśla bardzo wyrazistymi charakterami swoich postaci, wciąż aktualnymi problemami, jakie porusza w fabule oraz ważnymi wartościami.


Los nie wszystkich obdarowuje łaskawie, wyznając przy tym zasadę, iż to, co w przeszłości zostało niedopowiedziane często burzy wszelki założony wcześniej porządek przyszłości, stawiając nas w sytuacjach niejednoznacznych. Czy to Marię, czy Jakuba przeszłość okaleczyła głęboko, zostawiając rany i blizny, które po czasie zaczynają sączyć i przypominać o tym, co się wówczas wydarzyło. Ścieżki bohaterów tej sugestywnej opowieści zaczynają przecinać się wywołując falę niekontrolowanych refleksji i powody, by swoim ówczesnym decyzjom przyjrzeć się z perspektywy czasu. Jednak świadomość, iż niczego nie da się cofnąć staje się również pretekstem do tego, aby coś zmienić, stanowczo postawić na swoim, nie patrzeć wstecz, mieć wpływ na to co przed nami.


Słusznie napisała w swojej rekomendacji pani Ewa Błaszczyk, iż książka Magdy ma jakiś magiczny pierwiastek. Autorka pisze o jakby pewnych oczywistościach, ale ta historia posiada tyle poruszających wątków, że nie sposób przejść obok obojętnie. Po raz kolejny Magda buduje afektywną więź między nami a swoimi bohaterami. W życiu jej postaci nie ma miejsca na kompromisy jest za to chęć bycia dostrzeganym i uczuciowo docenionym. Prawdziwie emocjonalna i refleksyjna powieść – porywa, wzrusza, stawia pytania o sens! Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/patronat-medialny-rekomendacja.html?fbclid=IwAR18NLTB8gahuviLzR5sS8qITFMCxV3nJISMF-HlLIwUNH4jo_rIuOWlSi8

pokaż więcej

 
2018-11-09 17:56:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Patronat medialny :), Posiadam

Wydawałoby się, że to prosta, tkliwa historia o miłości, między dwojgiem młodych ludzi, tymczasem Ela pokazuje znaczenie słowa użytego w tytule opowieści. Świat Natalii i Kamila różni się pod wieloma względami. Młoda i wrażliwa studentka zakochuje się w starszym przyjacielu z dzieciństwa. Przyjacielu, który niczym starszy brat chronił ją przed oporami świata, kaleczącego kruche jak porcelana... Wydawałoby się, że to prosta, tkliwa historia o miłości, między dwojgiem młodych ludzi, tymczasem Ela pokazuje znaczenie słowa użytego w tytule opowieści. Świat Natalii i Kamila różni się pod wieloma względami. Młoda i wrażliwa studentka zakochuje się w starszym przyjacielu z dzieciństwa. Przyjacielu, który niczym starszy brat chronił ją przed oporami świata, kaleczącego kruche jak porcelana wizje. Dziewczęce, młodzieńcze pragnienie bycia dostrzeżoną nie tylko przez pryzmat przyjacielskich relacji, Natalia decyduje się na dość odważny krok. Sytuacja sprzed wielu lat pozostawi między przyjaciółmi ogromną przestrzeń niedomówień, urazów, wyrzutów wykrzyczanych pod wpływem emocji. Czy da się to wszystko odbudować po wielu latach?

Ela swoją sugestywną i afektywną opowieścią daje także powód do szerszej dyskusji. Czy da się uciec spod utartego powiedzenia, iż przyjaźń między mężczyzną i kobietą nie jest w ogóle możliwa, że prędzej czy później zacznie między dwojgiem iskrzyć, a ta zamieni się jednak w miłość? Życie pisze różnobarwne scenariusze, co wcale nie oznacza, że mamy biernie czekać na rozwój sytuacji. Można śmiało i odważnie stawiać swoje kroki, baczniej przyglądać się swoim uczuciom. Los da bohaterom jeszcze jedną szansę. Pytanie, czy pomimo wszystko, pomimo pustki i emocjonalnego constansu można odnowić uczucie i uciec schematom?

"Ty i ja dwa różne światy" Elżbiety Kosobuckiej to emocjonalna opowieść o prawdziwych uczuciach, ich zawirowaniach. Powieść, która daje nadzieję, ale też stawia interesujące pytania. Nie kruszy miłości w drobny mak, ale z nadzieję stawia jej nowe fundamenty. Ze specyficzną aurą i nutą refleksyjności. Snuje sugestywne obrazy, nie pozostawia nas obojętnymi. Pozostaje tylko pytanie, czy bohaterowie pozwolili sobie na szanse? Powieść otula w jesienny wieczór chwilą zapomnienia. Polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/11/patronat-medialny-ty-i-ja-dwa-rozne.html?fbclid=IwAR1HmWV6kBMKHGS3Mbdauded0LlZBAJCQ66_fGjMp6dAunWjNMuamrT_Obc

pokaż więcej

 
2018-10-16 13:32:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Patronat medialny :), Posiadam

Krzysztof P. Łabenda to autor, który o miłości pisze nie w formacie ckliwych romansów. W drugiej warstwie swojej opowieści pokazuje, jak uczucia mogą wpływać na naszą sferę uczuciowo – psychologiczną. A o miłości można pisać różnie. Wszak to nie płytki afekt. Miłość to co innego niż zakochanie. Miłość napędza nasze życie, wytycza często życiowe ścieżki, buduje poczucie naszej wartości, wchodzi... Krzysztof P. Łabenda to autor, który o miłości pisze nie w formacie ckliwych romansów. W drugiej warstwie swojej opowieści pokazuje, jak uczucia mogą wpływać na naszą sferę uczuciowo – psychologiczną. A o miłości można pisać różnie. Wszak to nie płytki afekt. Miłość to co innego niż zakochanie. Miłość napędza nasze życie, wytycza często życiowe ścieżki, buduje poczucie naszej wartości, wchodzi do naszego serca i zachłannie przejmuje oddechy. Nie będę ukrywała, że Krzysztof, główny bohater tej opowieści wywoływał mnie wielorakie odczucia. Kiedy się kocha, świat przekracza niemożliwe granice. Dla niej nie liczy się stopień naukowy, pozycja zawodowa, prestiż, czy pozycja. Miłość to namacalne i najszczersze uczucie, jakie człowiek posiada.

Można kochać odruchowo, zastępczo, wizjonersko, ale Krzysztof zakochał się w Natalii prawdziwie, aż do bólu, bo kiedy kobieta umiera, mężczyzna popada w depresję. To, że poznaje pewną kobietę podobną do zmarłej żony, nie oznacza wcale tego, że los postanawia mu pustkę i ból ukoić, zastąpić kimś, w kim usilnie dopatruje się wszelkich podobieństw. Autor zaskakuje nie tylko swojego bohatera, ale przede wszystkim nas, czytelników. Pozwala mu na emocjonalne doznania, wodzi go za nos dostarczając wielu pytań, wątpliwości, ale też podbudowując nadzieję.


„Blizny” to szczera powieść o miłości. Wyraziści bohaterowie, przewijające się obrazy w tle oraz charakterystyczne wątki złożoności ludzkiej psychiki, to tylko niektóre elementy całej układanki. Łabenda nie pokazuje płytkich relacji, nie nakłada masek swoim bohaterom, ale przy całej zwykłości zyskuje autentyczność, co jeszcze bardziej nawiązuje nić porozumienia z czytelnikiem. W tej prostocie jest po prostu coś sugestywnego i intrygującego. Szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/10/przedpremierowo-patronat-medialny.html

pokaż więcej

 
2018-10-09 17:23:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

„Człowiekiem powodują czasami tak proste pragnienia jak nie czuć, nie myśleć, nie uczestniczyć. Ten, kto nie jest w stanie tego pojąć, nie może nazywać siebie jej przyjacielem. Ot i tyle. Krótka piłka.”

Mądra, mocna, trudna i ważna. Autorka odważnie stawia przed nami istotne pytanie. Nie tylko do matek, ale obojga rodziców – czy zawsze i mimo wszystko jesteś w stanie kochać swoje dziecko?...
„Człowiekiem powodują czasami tak proste pragnienia jak nie czuć, nie myśleć, nie uczestniczyć. Ten, kto nie jest w stanie tego pojąć, nie może nazywać siebie jej przyjacielem. Ot i tyle. Krótka piłka.”

Mądra, mocna, trudna i ważna. Autorka odważnie stawia przed nami istotne pytanie. Nie tylko do matek, ale obojga rodziców – czy zawsze i mimo wszystko jesteś w stanie kochać swoje dziecko? Niezależnie od tego, co zrobiło, kim jest z zawodu, jakie są jego pasje, jakiej jest orientacji. Czytałam z wielkim zainteresowaniem, bo dla mnie takie opowieści, z drugą płaszczyzną, która odkrywa wielość relacji, różnorodność komunikacji oraz psychologiczne aspekty sylwetek bohaterów są jednymi z najbardziej intrygującymi. Autorka zostawia nam przestrzeń na własne przemyślenia i oddech, którego momentami możne nam po prostu brakować.


Oś powieści i tło ewidentnie zbudowane na intrydze podgrzewają atmosferę. Standardowe obrazy Bartoń zamieniła na autentyczne problemy i temat, o jakim niechętnie się rozmawia, czy przysłowiowo zamiata pod dywan. Na pierwszy rzut może się wydawać, że to opowieść, w której emocjonalna parabola zamieniła się w constans. Tymczasem z każdym wątkiem otrzymujemy poruszającą sinusoidę, w której nie brak afektywnych rozliczeń z przeszłością. I w tym momencie autorka zadaje nam kolejne pytanie, czy obciążenie przeszłością, wielość niekonsekwentnie poprowadzonych decyzji, czy błędy w wyborze życiowych ścieżek, poplątanie których przysłoniło bohaterce prawdziwość życia nie są wynikiem jej zagubienia i prób ucieczki.

„Ucieczka od życia zwykle udaje się tylko na jakiś czas, życie prędzej czy później upomina się o uciekiniera, a bywa i tak, że czyni to w bardzo brutalny sposób.”

„Drzazgi” to krótka, ale niezwykle przemyślana, konsekwentnie poprowadzona powieść. Z pytaniami, wątpliwościami, nadziejami. Brak w niej gotowych planów i recept, wyraziście zaś o psychologicznym podłożu bohaterów, którzy pogrążeni nałogami odbierają sobie nawzajem to, co najcenniejsze. Powieść z obrazem upadku moralności, gdzie nie brak ewidentnie głośnej narracji, trudnych tematów, jakich nie da się na co dzień unikać, bo przecież one są obok nas. Wystarczy umiejętnie nadstawić zmysły, by poczuć ich ślady w naszych sercach. Jedna z najlepszych, jakie miałam okazję przeczytać, dlatego szczerze polecam!

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/10/drzazgi-joanna-barton.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
606 605 3221
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (30)

Ulubieni autorzy (25)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd