Moja walka. Księga 6

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Moja walka (tom 6)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,73 (75 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
15
7
23
6
18
5
2
4
2
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Min kamp. Sjette bok
data wydania
ISBN
9788308064016
liczba stron
1112
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
L_Settembrini

Ostatnia część międzynarodowego fenomenu wydawniczego. Moja walka 6, czyli opowieść o cenie sukcesu i portret młodego Hitlera. Na tę chwilę dziesiątki tysięcy polskich czytelników czekało od lat. Po pięciu znakomicie przyjętych częściach autobiograficznej powieści Karla Ovego Knausgårda nadszedł czas na ostatnią odsłonę dzieła, o którym mówił cały literacki świat. Ale spokojnie, przed nami...

Ostatnia część międzynarodowego fenomenu wydawniczego.

Moja walka 6, czyli opowieść o cenie sukcesu i portret młodego Hitlera.

Na tę chwilę dziesiątki tysięcy polskich czytelników czekało od lat. Po pięciu znakomicie przyjętych częściach autobiograficznej powieści Karla Ovego Knausgårda nadszedł czas na ostatnią odsłonę dzieła, o którym mówił cały literacki świat. Ale spokojnie, przed nami jeszcze ponad tysiąc stron do przeczytania…

W szóstej części Mojej walki – bodaj najbardziej osobistej – wyłania się najpełniejszy obraz pisarza, męża i człowieka. Karl Ove Knausgård, autor a zarazem bohater powieści, stoi u progu największego przełomu w swoim życiu — właśnie ukazuje się pierwszy tom Mojej walki, powieści, która na zawsze odmieni życie jego i jego najbliższych, choć nie wiadomo jeszcze z jakim skutkiem… Zanim świat uzna jego książkę za międzynarodową sensację, przyjdzie zmierzyć mu się ze skandalem, pozwem sądowym oraz załamaniem nerwowym żony. Oto cena sukcesu.

Moja walka. Powieść 6 nie jest jednak tylko zapisem zmagań pisarza z zastaną rzeczywistością, ale również powieścią, która rzuca światło na tytuł serii. Wszystko za sprawą opowieści o młodości Adolfa Hitlera…

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4593/...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (237)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 319
panmrl | 2018-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 marca 2018

Prawdziwą bohaterką ostatniego tomu "Mojej walki" jest tłumaczka, Iwona Zimnicka, która ma doświadczenie w przekładaniu norweskich kobył (Saga o ludziach lodu!), ale z Knausgardem musiała mieć naprawdę trudne przejścia.
W pewnym momencie, gdy nasz dzielny (i taki przystojny!) Karl Ove zaczyna rozwlekle analizować wiersz Paula Celana (bo jest taki mądry, słuchajcie, nie tylko czyta Celana, ale potrafi o nim coś powiedzieć, choć ma tyle na głowie!), tłumaczka nie wytrzymuje i w przypisach zaczyna punktować nieścisłości i zwykłe błędy merytoryczne autora, łaskawie nazwanego narratorem. Złośliwych przypisów nie ma wiele, jest ich może kilkanaście na 1100 stronach książki, wprost rojącej się od nazwisk wielkich pisarzy i od list zakupów w supermarkecie. Stanowią jednak najjaśniejszy punkt całego cyklu. Brawo, pani Iwono, ta gwiazdka jest dla pani.

książek: 447
Paweł | 2018-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2018

Pełna recenzja: http://przymuzyceoksiazkach.pl/2018/03/karl-ove-knausgard-moja-walka-ksiega-6-recenzja/

Szósty tom „Mojej walki” to pozycja bez wątpienia godna uwagi. To kawał literatury i jestem przekonany, że przyszłe pokolenia będą mówiły o Knausgardzie jako o klasyku, który wytyczył innym zupełnie nowe ścieżki. Nawet jeśli jego wybory i próby nie zawsze są trafione w punkt. Zakład?

Gdyby nie ten esej w środku, byłaby dycha!

książek: 479
Alex | 2018-08-23
Na półkach: Przeczytane

Uczta czytelnicza rozłożona na ponad tysiacu stron, do tego wywody filozoficzne i zero nudy. Wielkie brawa dla autora za odwagę, a zarazem podziękowania, bo rzadko zdarzają się takie fenomenalne książki. Po lekturze takich zawsze mówię, że szkoda czasu na lekkie kryminały, po czym i tak do nich wracam, bo później tym większe zadziwienie. Gorąco polecam też tym, którzy chociaż przez chwilę myśleli o napisaniu czegoś, chociażby do szuflady. Sześć upadłych tomów i żal, że nie ma siódmego.

książek: 272

W tomie szóstym: bezimienny ojciec i nieustępliwy wuj, dzieci jak drzewa, Gombrowicz na Kanarach, delfiny silniejsze niż rekiny, googlanie siebie o poranku, 400 stron Hitlera, czyli „Mein Kampf” w „Mojej walce”; analiza i interpretacja wiersza Celana, „Shoah” Lanzmanna, zasypywanie ekskrementów w ogródku działkowym, „Odyseja” u wybrzeży Norwegii, Szwecji i Danii oraz północnej Polski, „Wściekłość i wrzask” oraz „Ulisses”, nazwiska Christiny Aguilery i Mariah Carey, polscy robotnicy na dachu, hipsterski koszmar (podczas wycieczki do Pragi Linda wykonuje na ukulele piosenkę napisaną dla KO w ramach urodzinowego prezentu), pierwsze kotlety rybne dopiero na stronie 945, niepewność i wątpliwości.

O sześciu tomach.
Brak potrzeby generowania dodatkowych słów. Tych wywodzących się od czytelnika Knausgård nie potrzebuje - sam opisze się siebie, przedstawi, wyjaśni, zredaguje, przeanalizuje, odniesie do źródeł oraz innych tworów kultury. Niezaproszony, wykluczony z uczestnictwa w dziele,...

książek: 103
Gajusz | 2018-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2018

Zachwycać się nie będę, robiłem to przy poprzednich 5 tomach. Nie trzeba chyba? Wszyscy wiedzą, co to jest. Każdy odrobinę wymagający i otwarty na nowości czytelnik wie że to zżera każdą godzinę wolnego czasu w sposób nieprzyzwoity.

W kilku słowach, skrótowo: inspirujące, wciągające. Przekonujące, prawdziwe ale nie prozaiczne tylko fantastyczne. Jedna kąśliwa uwaga z mojej strony. Czy aby na pewno nie warto było zostawić tych ponad 400 stron esejów o Hitlerze i analizie wiersza/języka zawartych w 6 tomie na nową książkę? To pozostawiam do dyskusji, dla mnie cenny treściowo i merytorycznie zaskakująco inny ale na siłę umieszczony rozdział. Rozdział który aż krzyczy "Wydawco! Mam obiecane 1000 stron!".

Reszta magiczna. Polecam po raz szósty!

książek: 732
Grzybek | 2018-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2018

"W połowie drogi naszego żywota/ W pośród ciemnego znalazłem się lasu" - słowa pierwszej pieśni "Boskiej Komedii" Dantego idealnie pasują do podsumowania sześciu tomów "Mojej walki" Knausgarda. Karl Ove, tak jak bohater "Boskiej komedii", musiał zejść na samo dno piekła, by zrozumieć, co jest dla niego ważne. Piekłem Knausgarda jest jego życie i jego rodzina. Poznaliśmy to życie na stronach sześciu tomów jego powieści autobiograficznej.

Szósty tom to opis walki o ukazanie się kolejnych książek z jak najmniejszą ilością ingerencji. Karl Ove toczy boje z częścią rodziny, która zarzuca mu kłamstwa i manipulacje. A tuż obok przez swoje piekło przechodzi jego żona, Linda.

I trudno się dziwić, że z takim bagażem, ucieczką od tego piekła jest deklaracja zawarta w ostatnim zdaniu szóstego tomu: "Później wrócimy pociągiem do Malmoe, wsiądziemy do samochodu i pojedziemy do naszego domu, a ja przez całą drogę będę się rozkoszował, naprawdę rozkoszował myślą, że już nie jestem...

książek: 318
patsy_thebooklover | 2018-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2018

Jestem na Knausgarda trochę zła. Czekałam z wypiekami na twarzy na tę ostatnia już część cyklu. "Spotkania" z Karl Ovem zawsze traktuję odświętnie. Celebruję czas, kiedy czytam kolejne części. Zatapiam się w świecie Norwega, w jego codzienności, chłonę jego refleksje i przemyślenia. Ostatniej części tego czegoś brakuje. Nie wiem, czy wynika to z tego, że jest to trochę taka "książka po książce", czy może temat się wyczerpał. Ostatnia część traktuje o tym, co się działo w życiu pisarza bezpośrednio przed, w trakcie i po wydaniu cyklu. Mam wrażenie, że przez to książka ma inną perspektywę. Czytamy książkę o książce. O tym, jak to miało wyglądać, jakie były reakcje oraz konsekwencje. I brakuje już tu tej świeżości i luzu, jaki towarzyszy pozostałych częściom. Ostatnia część opisuje już historię na tyle osobistą i intymną dla osób z najbliższego otoczenia pisarza, że wydaje mi się, że została przekroczona granica. Wolałabym, by tej części nie było. Podczas gdy Karl Ove mógł nie myśleć...

książek: 474
Prez | 2018-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2018

Knausgard przegiął. Jedna gwiazdka więcej za mocne zakończenie. Ale wstawienie w środek powieści siedmiuset stron eseistytki, napisanej koszmarnym heideggerowskopodobnym językiem, w znacznej części poświęconym szczegółowemu streszczeniu "Mein Kampf" Hitlera, wspartemu trzema biografiami, analizującym każde jego pierdnięcie, czyni tę książkę nieznośną. Nie znalazł się najwyraźniej nikt w wydawnictwie, kto ośmieliłby się przekonać Knausgarda, że tekst wymaga zredagowania, ewentualnie napisania osobnej książki, eseistycznej (której nie tknąłbym kijem nawet). Nie, Knausgard uznał, że można sobie redakcję tekstu darować i wrąbać tam wszystko, co spłynie spod pióra. Szkoda, bo gdyby tych 700 stron wywalić, zostałaby porządnej jakości, wciąż ponad czterystustronicowa "Moja walka", do jakiej Knausgard czytelników przyzwyczaił. I oceniałbym ją, jak zwykle, wysoko.
Ah, jeszcze jedno. Pisanie książki o pisaniu książki, którą się właśnie pisze, to prawdziwe perpetuum mobile.

książek: 672
Kasia Kulik | 2018-03-29
Przeczytana: 21 marca 2018

Księga 6 „Mojej walki” to najbardziej osobista część z wszystkich napisanych. Knausgard daje nam się poznać całym; pokazuje swoje wady, ale też zalety. Mówi, że czasem się mylił i był niemiły. Pokazuje siebie z najbardziej intymnych stron, kiedy czuje się źle. Puszcza do czytelnika oko i przyznaje się, w której części kłamał. Przyznaje się do wszystkiego, a że prześladuje go koszmar procesu, staje przed nami, jak przed sądem. Jego walka dobiegła końca. Przygotujcie się, bo będzie mówił długo, ale gwarantuję Wam jedno: nie raz Was rozbawi, nie raz wzruszy do łez i nie raz – jak to ma w zwyczaju – postawi Was w niekomfortowej sytuacji.

książek: 690
Turekxaxa | 2018-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

Trudno ocenić ten ostatni tom. Z jednej strony Karl-Ove jest wybitnym prozaikiem, a z drugiej raczej marnym eseistą. 400-stronicowa rozprawa na temat Hitlera, literatury i sam nie wiem czego, to zdecydowanie najsłabsza część Mojej Walki 6.
Jednakowoż to wciąż stary dobry Knausgard którego opisy poruszają jak zawsze. Nowością w tym tomie jest jednak poznanie konsekwencji upublicznienia życia swojego i bliskich. Czy warto było? Czy za cenę wolności osobistej i literackiej można było posunąć się tak daleko?

zobacz kolejne z 227 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Szejnert, Tokarczuk, Auster i Hustvedt w najnowszych „Książkach”

Od tego roku magazyn „Książki” zmienił formułę, z kwartalnika stając się dwumiesięcznikiem. Sprawdźcie, co znajdziecie w najnowszym numerze, który właśnie trafił do kiosków.


więcej
Lektury na zimę

Jakie nowości przygotowały polskie wydawnictwa na zimowy czas? Poniżej prezentujemy przegląd zapowiedzi na nadchodzące miesiące, a wśród nich finałowy tom monumentalnej „Mojej walki” Karla Ove Knausgårda, powrót Martína Caparrósa, autora cenionego „Głodu”, a także kolejna powieść niezwykle popularnej B. A. Paris, autorki bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd