Dom składanych obietnic

- Kategoria:
- romantasy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Królestwo Wron (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- House of Striking Oaths
- Data wydania:
- 2024-04-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-30
- Data 1. wydania:
- 2023-06-29
- Liczba stron:
- 676
- Czas czytania
- 11 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383623559
Zostanę królową Luce… albo stracę życie, próbując nią zostać.
Niewiele jest osób, do których żywiłabym większą nienawiść niż do Dantego Regio. Na mojej liście najbardziej odrażających istot obok króla Fae znalazła się jeszcze moja ciotka Bronwen, były dziadek Justus oraz shabbińska babka Meriam – zwłaszcza po tym, jak pomogli władcy o szpiczastych uszach w porwaniu mnie.
Zamknięta w obsydianowych podziemiach, gdzie Wrony, a nawet ich król, nie mają wstępu, odkrywam, jak bardzo pozory potrafią mylić. Nadal próbuję pogodzić fakty z tym, co opowiadano mi przez lata.
Moi nowi sojusznicy mają plan, lecz ja posiadam własny. W jednym punkcie się zgadzamy – Dante musi umrzeć. Jednak najbardziej pragnę powrócić do Lore’a, zanim zrówna z ziemią królestwo, by mnie odnaleźć.
Perspektywa noszenia korony jest bardziej kusząca od spoczywania w trumnie, ale nie chcę żyć w świecie, gdzie mój przeznaczony już na zawsze pozostanie ptakiem.
W książce znajduje się dodatek w postaci nowelki „Dom wznoszących się piasków”.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Kup Dom składanych obietnic w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dom składanych obietnic
Poznaj innych czytelników
1547 użytkowników ma tytuł Dom składanych obietnic na półkach głównych- Przeczytane 1 054
- Chcę przeczytać 472
- Teraz czytam 21
- Posiadam 127
- 2024 61
- 2025 24
- Legimi 22
- Ulubione 21
- Chcę w prezencie 20
- Audiobook 19





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom składanych obietnic
Czas na wielki finał! Fallon musi w końcu zdecydować, czy chce być pionkiem w grze królów, czy sama zasiądzie na tronie. Olivia domyka historię z rozmachem, choć nie szczędzi nam bolesnych ciosów. Emocjonalnie to najmocniejsza część serii. Jest bardziej dramatycznie, momentami brutalniej (nie fizycznie, bardziej psychicznie).
👥 BOHATEROWIE & RELACJE
Wszystkie maski opadają. Widzimy prawdziwe oblicze Dantego (ostrzegam: nie będziecie go lubić) i ostateczne poświęcenie Lore’a. Fallon w końcu staje się królową z krwi i kości, gotową na najtrudniejsze obietnice. Dynamika między nią a Lore’em w tym tomie jest już znacznie dojrzalsza – to partnerstwo oparte na zaufaniu, którego tak brakowało wcześniej. Co mi zgrzytało? Nagłe nawrócenie niektórych wrogów i tempo, w jakim rozwiązano wątek klątwy – niektóre starcia kończyły się szybciej, niż zdążyłam wykrztusić „uważaj!”.
🌙KLIMAT & EMOCJE
Mniej dworskiej gry, więcej konsekwencji. Mniej tajemnicy, więcej prawdy. I ta prawda nie zawsze jest wygodna. Jeśli ktoś czytał serię głównie dla romantycznego napięcia – tutaj dostanie też ciężar odpowiedzialności. Odkrywamy mroczną prawdę o pochodzeniu wron i o tym, co tak naprawdę stało się z dawnymi bogami. podróż pełna momentów, które ściskają za gardło, zwłaszcza gdy Fallon musi wybierać między miłością a losem swojego ludu. Każda obietnica złożona w tej części ma swoją wysoką cenę, a autorka nie boi się jej egzekwować.
🎯DLA KOGO
Obowiązkowa pozycja dla każdego, kto chce zobaczyć, jak Fallon i Lore domykają swój przeznaczeniem pisany los. Idealna dla wielbicieli finałów, gdzie wszystkie luźne wątki w końcu łączą się w spójną (i krwawą) całość, oraz dla osób, które kochają satysfakcjonujące zakończenia wielkich miłości.
📜WERDYKT
Mimo że niektóre rozwiązania fabularne wydają się nieco pospieszne, to ładunek uczuć w finale nadrabia braki. To trylogia, którą warto przeczytać dla samego Lore'a... i dla satysfakcji z patrzenia, jak Fallon w końcu rozpościera własne skrzydła.
Czas na wielki finał! Fallon musi w końcu zdecydować, czy chce być pionkiem w grze królów, czy sama zasiądzie na tronie. Olivia domyka historię z rozmachem, choć nie szczędzi nam bolesnych ciosów. Emocjonalnie to najmocniejsza część serii. Jest bardziej dramatycznie, momentami brutalniej (nie fizycznie, bardziej psychicznie).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to👥 BOHATEROWIE & RELACJE
Wszystkie maski...
🐦⬛Słodko-gorzkie pożegnanie z Królestwem Wron 🐦⬛
Moja przygoda z finałowym tomem „Królestwa Wron” była wyboista. Choroba, migreny i spadki formy sprawiły, że dawkowałam sobie tę historię, ale im dalej w las, tym więcej miałam „ale”. Choć autorka domknęła wątki, czuję pewien niedosyt.
Mimo że książka to grubasek (ponad 670 stron!),miałam wrażenie, że autorka chciała jak najszybciej postawić kropkę w historii Fall i Lore'a. Niektóre kluczowe momenty zostały uproszczone, akcja goniła akcje, a dramatyzm zastąpiono... uśpieniem bohaterki. Trudno mi było współczuć Fallon w jej traumie, skoro dowiadywałam się o niej w szczątkowy sposób. Chciałabym to poczuć razem z nią i zrozumieć bardziej.
W tym tomie moja niechęć do Dantego osiągnęła limit, a biedny Antonio zostawił mnie bez słowa pożegnania - kompletnie tak, jakbym ani ja, ani on nie zasługiwali na chociażby uścisk dłoni z dawnymi przyjaciółmi. Dostałam w zamian parę nowych twarzy, kilka wątków do rozwinięcia w dalszych tomach z tego uniwersum oraz łzy, które pod koniec płynęły mi potokiem.
Ostatnie 40 stron to wstępne rozdziały do nowelki "Dom wznoszących się piasków" historii Cathala, na którą zdecydowanie zasługuje ❤️🩹
Mimo tak wielu sprzecznych emocji jakie miałam podczas czytania to i tak będę tą serię polecać. To świat który ma w sobie magię, a historia napewno jest warta poznanja. Ta seria zostanie ze mną na dłużej.
🐦⬛Słodko-gorzkie pożegnanie z Królestwem Wron 🐦⬛
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja przygoda z finałowym tomem „Królestwa Wron” była wyboista. Choroba, migreny i spadki formy sprawiły, że dawkowałam sobie tę historię, ale im dalej w las, tym więcej miałam „ale”. Choć autorka domknęła wątki, czuję pewien niedosyt.
Mimo że książka to grubasek (ponad 670 stron!),miałam wrażenie, że autorka chciała jak...
Czasami największą walką nie jest pokonanie wroga.
Czasami największą walką jest przeżycie wystarczająco długo, żeby go zabić.
Cios za cios, śmierć za śmierć - bo z tej potyczki nie wszyscy ujdą z życiem.
Recenzja książki “Dom składanych obietnic” – Olivia Wildenstein
Jedna myśl, która trzymała ją przy zdrowych zmysłach.
Zabić Dantego, zanim jej przeznaczony zrówna świat z ziemią, aby ją odnaleźć.
Lub, co gorsza - sam zabije króla Luce, zatracając przy tym swoje człowieczeństwo.
Plan? Improwizacja.
Sojusznicy? Kto by pomyślał, że może być ich więcej, niż ktokolwiek by się spodziewał. I to pod samym nosem Dantego.
Wykonanie? Tutaj jest nieco gorzej.
Bo choć Fallon stara się trzymać, jej stan jest daleki od ideału. Zwłaszcza kiedy król traktuje ją jak własny kałamarz, ćwicząc swoje nowe umiejętności.
Głód.
Zmęczenie.
I myśli pędzące tylko w jednym kierunku - odnaleźć choćby cień ukojenia i nawiązać kontakt ze swoim przeznaczonym.
Dać znać, gdzie właściwie została uwięziona.
I ponad wszystko - zabić Dantego, aby złamać klątwę.
Zamknięta w obsydianowych podziemiach, gdzie żadna z Wron nie ma wstępu, musi zebrać wszystkie siły i pokazać, że choć osłabiona, Fallon nie powinna być lekceważona.
Nigdy.
Tylko czy to wystarczy, żeby pokonać króla gotowego zrobić i poświęcić absolutnie wszystko dla władzy?
Bo chociaż przepowiednia mówiła o zwycięstwie - ile trzeba będzie stracić, aby do niego doprowadzić?
A strat jest wiele.
Czytając ten tom, bądźcie gotowi na pożegnania.
Nie zapomnijcie o chusteczkach i czymś na uspokojenie, bo tutaj zdecydowanie się dzieje.
I chociaż ten tom wydaje mi się najsłabszy ze wszystkich, wcale nie oznacza to, że jest zły - wręcz przeciwnie.
To wcześniejsze tomy pochłonęły mnie w zupełności, zostawiając mnie na końcu z jednym pytaniem:
„Ale jak to?”
Bo ta historia nie tylko opowiada o walce z wrogiem.
Opowiada o poświęceniu.
O miłości, która potrafi być równie niszcząca, co ratująca.
I o tym, jak wysoką cenę czasami trzeba zapłacić za przeznaczenie.
A kiedy przewracacie ostatnią stronę… zostaje tylko cisza.
I świadomość, że nic już nie będzie takie samo.
Czytaliście już „Dom składanych obietnic”?
A może całą serię?
Dajcie znać w komentarzach:
czy byliście gotowi na to, co wydarzyło się w tym tomie? 📚🔥
Czasami największą walką nie jest pokonanie wroga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami największą walką jest przeżycie wystarczająco długo, żeby go zabić.
Cios za cios, śmierć za śmierć - bo z tej potyczki nie wszyscy ujdą z życiem.
Recenzja książki “Dom składanych obietnic” – Olivia Wildenstein
Jedna myśl, która trzymała ją przy zdrowych zmysłach.
Zabić Dantego, zanim jej przeznaczony zrówna...
Powiem jedno - żeby czuć to co ja czuję teraz po tej książce to nie da się tego opisać. Musisz przeczytać i sama to poczuć.
Powiem jedno - żeby czuć to co ja czuję teraz po tej książce to nie da się tego opisać. Musisz przeczytać i sama to poczuć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuża niekonsekwencja jeśli chodzi o kreację bohaterów i kilka dróg na skróty jeśli chodzi o uporanie się z problemami. Nie to że lubię jak autorzy rzucają bohaterom kłody pod nogi, ale miałam wrażenie w trakcie, że te rozwiązania są dość wygodne. Niemniej jednak bardzo przyjemnie się czytało tą serię, pochłonęłam ją w tydzień. Dla samego konceptu było warto.
Plus to zakończenie jest dużą zachęta do śledzenia losów Cathala - you too deserve ypur happy ending ❤️🩹
Duża niekonsekwencja jeśli chodzi o kreację bohaterów i kilka dróg na skróty jeśli chodzi o uporanie się z problemami. Nie to że lubię jak autorzy rzucają bohaterom kłody pod nogi, ale miałam wrażenie w trakcie, że te rozwiązania są dość wygodne. Niemniej jednak bardzo przyjemnie się czytało tą serię, pochłonęłam ją w tydzień. Dla samego konceptu było warto.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlus to...
„Dom składanych obietnic” Olivii Wildenstein to trzeci tom serii Królestwo Wron, który kontynuuje historię pełną mroku, magii i emocjonalnych rozterek. Autorka ponownie przenosi czytelnika do świata, w którym władza ma wysoką cenę, a każda obietnica może okazać się bronią obosieczną.
Główna bohaterka zostaje zmuszona do zmierzenia się nie tylko z politycznymi intrygami i wrogami, ale także z własnymi uczuciami, lękami i konsekwencjami wcześniejszych wyborów.
Powieść skupia się na walce o tron, lojalności i zdradzie, a także na skomplikowanych relacjach między bohaterami. Wątek romantyczny odgrywa tu istotną rolę i z pewnością przypadnie do gustu fanom romantasy.
Jednocześnie książka nie jest pozbawiona wad. Duża objętość sprawia, że tempo momentami zwalnia, a niektóre sceny mogą wydawać się zbyt rozwleczone. Część decyzji bohaterów bywa przewidywalna, co może osłabić zainteresowanie bardziej wymagających czytelników.
Ja osobiście nie potrafiłam zaangażować się w całą historię. Choć seria z pewnością znajdzie swoich fanów, dla mnie okazała się lekturą poprawną, lecz niewystarczającą, by pozostawić po sobie trwałe wrażenie.
„Dom składanych obietnic” Olivii Wildenstein to trzeci tom serii Królestwo Wron, który kontynuuje historię pełną mroku, magii i emocjonalnych rozterek. Autorka ponownie przenosi czytelnika do świata, w którym władza ma wysoką cenę, a każda obietnica może okazać się bronią obosieczną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka zostaje zmuszona do zmierzenia się nie tylko z politycznymi intrygami i...
Aby zachować seriową passę, sięgnęłam po trzeci tom i… jest on na poziomie drugiej części. Ma swoje wyraźne minusy, ale gdy przymknąć na nie oko, potrafi zapewnić przyjemną, niezobowiązującą rozrywkę. Bez fajerwerków, za to z płynną lekturą.
Olivia Wildenstein nie schodzi poniżej znanego już poziomu: styl pozostaje lekki, przystępny i bardzo „czytalny”. To książka, przez którą się płynie. Niestety, zgrzyt — i to wyraźny — pojawia się przy tłumaczeniu scen erotycznych, które momentami wypada niesmacznie i wybija z rytmu opowieści.
Pomijając aspekt erotyczny, fabuła jest naprawdę ciekawa. Z zainteresowaniem śledziłam dalsze losy Fallon, Lora oraz bohaterów drugiego planu. Na pierwszy plan wychodzą polityka, intrygi, konflikty interesów i różne wizje przyszłości — to one napędzają akcję i sprawiają, że historia jest dynamiczna oraz wciągająca. Książka nie nuży, a tempo jest dobrze wyważone.
Niestety, relacje romantyczne wciąż pozostają najsłabszym ogniwem. Jeśli cała seria opiera się w dużej mierze na romansie, aż prosi się o pogłębienie tej sfery emocjonalnie i psychologicznie. Zamiast tego dominują relacje oparte głównie na cielesności, co — po raz trzeci — staje się po prostu przewidywalne. Szkoda, bo potencjał na bardziej dojrzałe rozpisanie tych więzi zdecydowanie tu jest.
Nie będę jednak rozwijać tej krytyki szerzej — większość uwag pokrywa się z moją opinią o drugim tomie. Schematy są podobne, a odczucia niemal lustrzane: im mniej romansu, tym lepiej historia „buja”.
Postacie wypadają poprawnie. Można ich polubić albo pozostać wobec nich obojętnym — wiele zależy od czytelniczych preferencji. Nie są szczególnie pogłębieni psychologicznie, ale spełniają swoje fabularne funkcje.
Trzy pierwsze tomy serii zapewniły mi solidną, lekką rozrywkę, dokładnie taką, jakiej w danym momencie potrzebowałam. To nie literatura ambitna ani wybitna, lecz sprawna i wciągająca w swojej kategorii.
Na tym jednak kończę przygodę z tym uniwersum — nie planuję sięgać po kolejne części, w tym historię rodziców Fallon. Trylogia spełniła swoją rolę, a ja wychodzę z niej usatysfakcjonowana, choć bez potrzeby dalszego ciągu. Czasem i takie zakończenie serii jest najlepszym wyborem.
Aby zachować seriową passę, sięgnęłam po trzeci tom i… jest on na poziomie drugiej części. Ma swoje wyraźne minusy, ale gdy przymknąć na nie oko, potrafi zapewnić przyjemną, niezobowiązującą rozrywkę. Bez fajerwerków, za to z płynną lekturą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOlivia Wildenstein nie schodzi poniżej znanego już poziomu: styl pozostaje lekki, przystępny i bardzo „czytalny”. To książka, przez...
Zakończenie trylogii Fallon było bardzo satysfakcjonujące. Szczególnie finał. Cieszę się, że nie zraziłam się pierwszym tomem. Autorka ma dryg do prowadzenia nas w jakimś kierunku, by za chwilę zaburzyć nasze oczekiwania i pójść w przeciwnym. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, mimo że główni bohaterowie się w nich zmieniają.
Zakończenie trylogii Fallon było bardzo satysfakcjonujące. Szczególnie finał. Cieszę się, że nie zraziłam się pierwszym tomem. Autorka ma dryg do prowadzenia nas w jakimś kierunku, by za chwilę zaburzyć nasze oczekiwania i pójść w przeciwnym. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, mimo że główni bohaterowie się w nich zmieniają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę za długo i za nudno. Nic, co tu się wydarza, nie jest zaskakujące. Wiadomo, że główną bohaterką wygra. Wiadomo, że jej miłość jest silna, wieczna, nie do naruszenia. I jeszcze ten wartki s##s przeszkadza, bo jest go tak dużo i jest taki oczywisty.
Trochę za długo i za nudno. Nic, co tu się wydarza, nie jest zaskakujące. Wiadomo, że główną bohaterką wygra. Wiadomo, że jej miłość jest silna, wieczna, nie do naruszenia. I jeszcze ten wartki s##s przeszkadza, bo jest go tak dużo i jest taki oczywisty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUmeczyłam się tą częścią...
Umeczyłam się tą częścią...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to