Kod Leonarda da Vinci

Cykl: Robert Langdon (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
6,81 (21461 ocen i 1067 opinii) Zobacz oceny
10
1 225
9
2 720
8
3 273
7
6 414
6
3 245
5
2 647
4
566
3
950
2
140
1
281
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Da Vinci Code
data wydania
ISBN
83-7359-256-3
liczba stron
479
język
polski
dodała
Pistacia

Specjalne wydanie ilustrowane najsłynniejszej książki XXI wieku. Ponad 160 kolorowych zdjęć - dzieł sztuki i architektury, symboli, miejsc historycznych - w pięknej kolekcjonerskiej edycji książki, która urzekła miliony czytelników na całym świecie. W Luwrze zostaje popełnione morderstwo. Jego ofiarą jest kustosz. Zwłoki zostają znalezione w pozycji przypominającej sławny rysunek...

Specjalne wydanie ilustrowane najsłynniejszej książki XXI wieku. Ponad 160 kolorowych zdjęć - dzieł sztuki i architektury, symboli, miejsc historycznych - w pięknej kolekcjonerskiej edycji książki, która urzekła miliony czytelników na całym świecie.

W Luwrze zostaje popełnione morderstwo. Jego ofiarą jest kustosz. Zwłoki zostają znalezione w pozycji przypominającej sławny rysunek witruwiański, na którym renesansowy artysta przedstawił idealne proporcje ludzkiego ciała. W zbrodnię zamieszany jest - według policji - profesor z Harvardu, znawca symboliki religijnej. Sprawy komplikują się, gdyż umierający kustosz pozostawił szereg zagadek, które mają pomóc wskazać winnych tej zbrodni i trzech innych popełnionych tej nocy na wpływowych mieszkańcach Paryża. Ale mają też doprowadzić do czegoś znacznie bardziej istotnego.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (55618)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 169
Pirate_Ship | 2018-05-16
Przeczytana: 16 maja 2018

Kilka lat temu czytałem tę książkę, pamiętam ile wzbudzała kontrowersji, z jaką spotykała się z krytyką, bowiem dotykała spraw tabu, związanych z kościołem katolickim, który dla większości z nas jest nieskazitelny i pozbawiony zła. Z faktu iż lubię powracać do ciekawych powieści po latach, postanowiłem „KOD LEONARDA DA VINCI” przeczytać raz jeszcze, aby przypomnieć sobie fabułę i kluczowe wątki, które niestety ulotniły się z mojej pamięci.

No cóż książkę czytałem z niemniejszym zainteresowaniem niż poprzednio, była nieprzewidywalna, zaskakująca, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, mocno kontrowersyjna i prowokująca jak na bestseller przystało. Dan Brown odwalił kawał świetnej roboty, starannie przygotował fabułę, napisał prostym i zrozumiałem językiem, co sprawia że czytelnik zostaje porwany w wir akcji i dobrze się przy tym bawi. Nie dziwi mnie fakt, że powieść ma status działa kultowego,...

książek: 1637

"Kod Leonarda da Vinci" to pierwsza książka Browna, którą przeczytałam i byłam nią oczarowana od pierwszych scen w Luwrze, kiedy na scenę brawurowo wkroczyła Sophie Neveu. Wiem, że to typowa literatura rozrywkowa, że nic znaczącego do mojego życia nie wniosła, ale i tak będzie zdobiła moją półkę ulubione. Już się przecież publicznie przyznałam, że łasa jestem na takie historie, chociaż fakty w nich aż piszczą od naciągania. Piiii, piiiii :D

Jak już zauważyłam - takie opowieści przypominają mi trochę przygody Pana Samochodzika, a tam jakoś nikt się nie czepiał, że główny bohater śmiga po lądzie i wodzie wynalazkiem domorosłego mechanika, którego rodzina uznawała za niekoniecznie zdrowego na umyśle ;) Pamiętam też jak dziś, że w LO wstyd się było przyznać, że się czytało "Kod", a że się podobało - to już w ogóle. Wszyscy byli tacy oczytani, oryginalni jak Tofik z kabaretu, dolary i kompakty. Nikt takiego literackiego chłamu nie tykał, nawet kijem przez szmatę. Tylko ja byłam taka...

książek: 288
Paco | 2015-08-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Książka – film. Tylko w tej kolejności. Nigdy inaczej.
Z filmem jeszcze nie miałem przyjemności.
Esencja Ludluma, Eco, Cobena – tak reklamują Browna.
Sceptycyzm. To pierwsze odczucie, po zapoznaniu się z tym stwierdzeniem.
Po przeczytaniu książki sceptycyzm zamienił się w uznanie.
Uzananie za gładkie formułowanie myśli.
Uznanie za łatwość intrygowania czytelnika.
Uznanie za operowanie słowem i sposób przekazywania treści.
Właśnie treści...hmm.
Uznać je za mocno kontrowersyjne, to za mało.
Należy je raczej zakwalifikować do literatury science – fiction i praktycznie nie nastawiać się na spotkanie z historią a raczej na tete-a-tete z ET :).
Tak więc przymrużmy oko na treść, a przyjemność z napawania się słowem pisanym Browna, wzrośnie kilkukrotnie.
W trzech słowach ?
Gładko, prosto, przystępnie.
Dobitnie, obrazowo, plastycznie.
Klarownie, przejrzyście, komunikatywnie.
Chyba zrobiło się dziewięć ...
Tyle co twierdzeń satanizmu :)

książek: 666
Aneta Wiola | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2017

NA TROPIE PILNIE STRZEŻONEJ TAJEMNICY
Francuska policja odnajduje w Luwrze zwłoki znanego kustosza. Ułożone ciało na kształt obrazu włoskiego malarza, narysowany krwią pentagram, kod cyfrowy i tajemniczy dobór słów... - to nie zabójca, lecz sama ofiara miała coś ważnego do zakomunikowania. Na miejsce zbrodni zostaje wezwany specjalista od symboliki religijnej Robert Langdon. Wraz z pomocą kryptologa stanie przed obliczem najpilniej strzeżonej tajemnicy w historii ludzkości. Jednak są ludzie, którzy zrobią wszystko, aby sekret nie został ujawniony.

Bardzo długo wzbraniałam się przed lekturą tej książki. Zmieniłam jednak zdanie po wspaniałej ekranizacji "Aniołów i demonów".
"Kod Leonardo da Vinci" jest świetną czytelniczą przygodą. Fantazja Browna nie zna granic. Brown przytoczył kilka legend, poprzeinaczał znaczenie ważnych dokumentów, aby wprowadzić jedną, wielką absurdalną teorię spiskową. Nie będę rozpisywała się o kwestiach spornych; o tym więcej napisał po słowie polski...

książek: 447
kenaz | 2011-01-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wzorowe czytadło rozrywkowe. Wciąga totalnie. Idealne do pociągu, na jeden raz.
Śmieszne są recenzje zarzucające Brownowi naginanie faktów i to, że dużo nazmyślał. Oczywiście, że nazmyślał, tak jak tysiące przed nim.
Mam wrażenie, że spora większość głosów przeciw płynie od tych, którzy chcą być "oryginalni", "nie iść z tłumem", ci ludzie też lubią powtarzać jedno, bezsensowne zdanie: "nie lubię komerchy". Twierdzą też, że to co wypromowały media jest złe. Tak z założenia, w razie czego, żeby być "alternatywnym".
A ja tylko mam nadzieję na więcej tak wciągających, lekkich książek, które idealnie spełniają swoją rolę po prostu lekkiej rozrywki. I polecam mieć własne zdanie, nie sugerować się szumem medialnym ani sukcesem kasowym, bo czy to tak naprawdę jest ważne? Pozostaje pogratulować autorowi dużych zysków i nie pluć z zawiścią.

książek: 616
Aria | 2010-08-15
Na półkach: Przeczytane, Moje! :)
Przeczytana: czerwiec 2008

Dość długo się upierałam przed przeczytaniem tej książki. Jednak życie było bardziej uparte i, kiedy dostałam Kotka Da Vinci w prezencie, nie miałam wyjścia. Zaczęłam czytać. Po pierwszych dialogach, miałam ochotę skoczyć mostu.
Za przeproszeniem, jak Brown z TAKIMI dialogami napisał „bestseller”? Po przeczytaniu pierwszych dwóch wypowiedzi oczywiste było, jak potoczy się dialog i czym się zakończy.

Zamknęłam oczy na dialogi. Przeczytałam całość. Na koniec zachciało mi się śmiać. Kochanego dziadka ma Sophie. Zamiast naskrobać jej gdzieś: „Księżniczko, zadzwoń do babci” i numerek telefonu... On się rozebrał, obłaził cały Luwr, pomazał dzieła sztuki, ułożył się na wzór człowieka witruwiańskiego i zostawił wnuczce tysiąc zagadek i kodów do złamania. Słodko! Tak, tak, z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, ot co!
Ale nie kpijmy. Brown chciał pisać kryminał, wyszedł pseudo kryminał. Trudno.
Czyta się lekko. A jeżeli coś czyta się łatwo i płynnie we współczesnych czasach, to...

książek: 976

„Czymże jest historia jak nie uzgodnioną bajką?”
Przypomnij sobie fizykę, Newtona i spadające na jego głowę jabłko, odkryj nową interpretacje obrazu da Vinciego, uzupełnij swoją wiedzę o liczbę Phi i tajemniczy ciąg Fibonacciego oraz pobaw się z nami w zagadki i anagramy.
„Jesteś ze mną, czy przeciwko mnie, Robercie?”
A jeśli to cię nie przekonuje, to śmiało mogę powabić cię panem Brownem i obietnicą pierwszorzędnej zabawy z książką „Kod Leonarda da Vinci” właśnie jego autorstwa.
Następnie mogę opowiedzieć Ci o Sophie i Robercie, którzy zostają wplątani w poszukiwanie Świętego Graala.
O Zakonie Syjonu i Opus Dei; o ich obrzędach, zwyczajach…
O francuskiej policji, i o tym, jak jedno zdanie „PS. Znajdź Roberta Langdona” napisane przy boku zmarłego, może obarczyć Cię winą za śmierć czwórki ludzi.
A na koniec o rycerzu! Prawdziwym rycerzu! O sir Teabingu i o tym, że każdy z nas ma ciemną stronę mocy.

Ileż ciekawych rzeczy można wynieść z tej lektury, ile zabawy może nam ona...

książek: 1245

Lubię tę książkę. Szybka akcja, całkowicie mnie pochłonęła. Podobały mi się opisy różnych miejsc, takich jak np. Luwr.

Książka na pewno dobra, ale fenomenu nie pojmuję. "Kod" według mnie zyskał taką popularność po przez komercję, nakręcanie przez reklamę, przyczynił się też do tego Kościół.

Co to wszystkich tych treści religijnych, które są dość kontrowersyjne są dla mnie raczej stekiem bzdur w rzeczywistości, ale niewątpliwie dobry pomysł na książkę. Należy to traktować tylko jako fikcję literacką.

Bardzo jednak nie spodobało mi się to, co autor zrobił z jedną z bohaterek- Sophie Neveu- na początku wykazywała się bystrością umysłu i świetnie sobie radziła, kiedy nagle autor zrobił z niej słabą, bezbronną kobietę, która musi trzymać za rękę bohaterskiego Langdona, bo inaczej zginie w świecie.

Po za tym książka ciekawa :)

książek: 485
Joanna | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2017

Ale ksiazka. Czytalam z zapartym tchem. Wiem ze było wiele szumu wobec filmu na podstawie tej książki, ale przeciez nasza wyobraznia nie zna granic. Ja nie bralam aspektu religijnego do siebie. Bo reszta to mistrzostwo. Tyle zagadek, tyle niepewności, ogromne napiecie. Mega pozytyw.

książek: 301
Aria | 2015-04-27
Przeczytana: 03 marca 2014

Długo zabierałam się za przeczytanie tego klasyku i nie żałuje czasu jakiego poświęciłam, gdyż warto było. Powieść Dana Browna czyta się naprawdę szybko, wciąga od pierwszych stron. Przeważnie nie czytam kryminałów, ale ta powieść mająca w sobie wątki religijno - historyczne jest warta przeczytania.

zobacz kolejne z 55608 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Największa księgarnia na świecie jest w Teheranie

Wakacje sprzyjają podróżom - szczególnie tym dalekim i egzotycznym. Dla wielu osób takim krajem, wartym odwiedzenia jest Iran. Jeśli już uda wam się pokonać wszelkie przeszkody formalne, to będąc w Teheranie warto odwiedzić Book Garden - czyli największą księgarnię na świecie!


więcej
Ile pamiętasz z „Kodu Leonarda da Vinci“?

Niedawno informowaliśmy, że w październiku do Polski przyjedzie Dan Brown, aby promować swoją najnowszą powieść „Początek”. Z tej okazji przygotowaliśmy quiz, w którym możecie sprawdzić ile pamiętacie z książki, która sprawiła, że każde dziecko znało nazwisko Roberta Langdona!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd