Murder Park. Park morderców

Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann
Wydawnictwo: Initium
6,26 (247 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
15
8
41
7
50
6
49
5
34
4
25
3
16
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Murder Park
data wydania
ISBN
9788362577620
liczba stron
432
język
polski
dodała
Sophy

Zodiac Island − samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Cukrowa wata, rozbawione rodziny, diabelski młyn, kolejka górska, strzelnice. I maniakalny morderca, który szczególnie upodobał sobie młode kobiety. Mija dwadzieścia lat. Park, zamknięty po serii brutalnych morderstw,...

Zodiac Island − samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: dwanaście tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Cukrowa wata, rozbawione rodziny, diabelski młyn, kolejka górska, strzelnice. I maniakalny morderca, który szczególnie upodobał sobie młode kobiety.

Mija dwadzieścia lat. Park, zamknięty po serii brutalnych morderstw, ma zostać ponownie otwarty. Wesołe miasteczko ze znakami zodiaku zmienia się w upiorny skansen słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza na długi weekend starannie wyselekcjonowaną grupę: ludzi mediów i tych, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwóch dekad. Dwunastka wybrańców przybywa na wyspę, na której straszą jeszcze zardzewiałe karuzele. Ostatni prom odpływa. Nadciąga sztorm. Urywa się łączność. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. A do tego te upiorne pogłoski, że prawdziwy morderca nie został skazany, że wciąż jest na wolności…

Murder Park to mroczny thriller, w wyrafinowany sposób grający z klasyką gatunku. Jonas Winner sprytnie żongluje znanymi motywami, mając w zanadrzu niejedną niespodziankę. Nikt nie odgadnie, jak się zakończy upiorny weekend na wyspie.

 

źródło opisu: http://www.initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/murder-park-park-mordercow

źródło okładki: http://www.initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/murder-park-park-mordercow

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 501

Karuzela z mordercami

Być może nie wszyscy się ze mną zgodzą, ale „Murder Park” to niezwykle ciekawa pozycja. I nie chodzi mi tu o samą fabułę, która jest nieco przerobioną i bardziej współczesną kopią „I nie było już nikogo” Agathy Christie, ale raczej o studium stanu psychicznego człowieka po ciężkiej traumie, który potencjalnie może stać się seryjnym mordercą. I o ile można skrytykować Jonasa Winnera za powielenie znanych schematów – w książce znajdziemy również nawiązania do postaci Zodiaka, autentycznego mordercy, który pod koniec lat 60. i na początku lat 70. był odpowiedzialny za serię zbrodni w Stanach Zjednoczonych – to trzeba szczerze przyznać, że obecnie tak naprawdę niezwykle ciężko jest napisać coś nowego, co nie przywodziłoby na myśl skojarzeń z jakimś wcześniejszym utworem czy wydarzeniem. Bądź co bądź wyobraźnia człowieka ma swoje ograniczenia i w pewnym momencie autorzy osiągają punkt, w którym trudno jest zaskoczyć czytelnika czymś oryginalnym.

Akcja „Parku morderców” ma miejsce na opuszczonej wyspie położonej niedaleko Bostonu, na której postanowiono stworzyć pewien specyficzny park rozrywki poświęcony seryjnym mordercom. Umieszczenie tego rodzaju ośrodka w miejscu okrytego złą sławą wesołego miasteczka, w którym przed dwudziestoma laty zginęły trzy kobiety, wydaje się okrutną ironią. Początkowo byłam bardzo zniesmaczona samą ideą tego przedsięwzięcia, nawet nie samym pomysłem autora, tylko faktem, że ludzie są w stanie zrobić dosłownie wszystko dla rozgłosu i pieniędzy. Na...

Być może nie wszyscy się ze mną zgodzą, ale „Murder Park” to niezwykle ciekawa pozycja. I nie chodzi mi tu o samą fabułę, która jest nieco przerobioną i bardziej współczesną kopią „I nie było już nikogo” Agathy Christie, ale raczej o studium stanu psychicznego człowieka po ciężkiej traumie, który potencjalnie może stać się seryjnym mordercą. I o ile można skrytykować Jonasa Winnera za powielenie znanych schematów – w książce znajdziemy również nawiązania do postaci Zodiaka, autentycznego mordercy, który pod koniec lat 60. i na początku lat 70. był odpowiedzialny za serię zbrodni w Stanach Zjednoczonych – to trzeba szczerze przyznać, że obecnie tak naprawdę niezwykle ciężko jest napisać coś nowego, co nie przywodziłoby na myśl skojarzeń z jakimś wcześniejszym utworem czy wydarzeniem. Bądź co bądź wyobraźnia człowieka ma swoje ograniczenia i w pewnym momencie autorzy osiągają punkt, w którym trudno jest zaskoczyć czytelnika czymś oryginalnym.

Akcja „Parku morderców” ma miejsce na opuszczonej wyspie położonej niedaleko Bostonu, na której postanowiono stworzyć pewien specyficzny park rozrywki poświęcony seryjnym mordercom. Umieszczenie tego rodzaju ośrodka w miejscu okrytego złą sławą wesołego miasteczka, w którym przed dwudziestoma laty zginęły trzy kobiety, wydaje się okrutną ironią. Początkowo byłam bardzo zniesmaczona samą ideą tego przedsięwzięcia, nawet nie samym pomysłem autora, tylko faktem, że ludzie są w stanie zrobić dosłownie wszystko dla rozgłosu i pieniędzy. Na przykład handlowanie murderabiliami związanymi z poszczególnymi mordercami (takimi jak ich własna odzież lub zakrwawione ubrania ich ofiar, obcięte paznokcie i włosy i tym podobne makabryczne pamiątki) to naprawdę poroniony pomysł, ale niestety tak funkcjonuje nasz nastawiony na konsumpcję świat. Jest popyt, jest podaż. Miało to na celu wstrząsnąć czytającym, i to na różne sposoby. Winner poprzez swoją powieść uzmysławia bowiem czytelnikom brutalną prawdę, że nawet na bestialstwie człowieka można zrobić niezły biznes.

W książce zamieszczono dwanaście wywiadów, przeprowadzonych z każdym uczestnikiem przedpremierowego otwarcia „Murder Park”. Oczywiście są one w stu procentach fikcyjne i ich głównym zadaniem jest częściowe przybliżenie postaci Paula Greenblatta, głównego bohatera, który praktycznie jest jedyną wartą wzmianki postacią. Przez całą powieść da się odczuć jego wielki niepokój i niepewność związane nie tylko obecnymi wydarzeniami, ale także z traumatycznym doświadczeniem z wczesnego dzieciństwa. Wyspa działa na niego w wyjątkowy sposób, którego sam nie jest w stanie sprecyzować, ale który stopniowo odsłania mroczniejszą stronę jego osobowości. Każdy człowiek ma jakieś skryte fantazje, które niekoniecznie muszą zostać zrealizowane, jednak kiedy do tego dojdzie, może dojść do wielu tragicznych w skutkach wydarzeń. Jako dziecko Paul został w okrutny sposób złamany i śmiało można stwierdzić, że wydarzenia na wyspie złamią go po raz drugi, tylko w nieco inny sposób.

Faktycznie przewidzenie zakończenia „Parku morderców” jest wyjątkowo trudne – spotkałam się nawet z opinią, że cała powieść bardziej przypomina groteskę niż faktyczny thriller, ale nie ulega wątpliwości, że jest ono dość niepokojące. Bo kiedy wszystko staje się jasne – nagle następuje wielkie BUM! I cała logika idzie w zapomnienie. Czy zakończenie jest za bardzo naciągane? Możliwe, jednak nie powinno ono tak bardzo zaważyć na opinii o całej książce, której lektura była dla mnie ciekawym doświadczeniem.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (865)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1683
Roman Dłużniewski | 2018-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 stycznia 2018

Jednak bardzo mieszane uczucia. Podczas czytania zastanawiałem się jak oceniłaby tę książkę Pani Agatha. Bo fakt, że książka jest karykaturalną, "uwspółcześnioną" wersją "Dziesięciu małych Murzynków" nie ulega dla mnie wątpliwości.
Na plus trzeba zapisać płynną, wartką narrację. Książkę łatwo i szybko się czyta.
A minusy ? Mam wrażenie, że w literaturze sensacyjnej nastała jakaś dziwaczna moda na epatowanie najrozmaitszymi zwyrodnieniami, które koniecznie trzeba szczegółowo opisać. Czasami wychodzi to nieźle a czasami nie. Czy autor piszący o składaniu rybiej ikry w ciele żywej osoby jest na pewno przy zdrowych zmysłach ?
Fenomen A. Christie polegał na konstruowaniu inteligentnych zagadek do rozwiązania przez jeszcze bardziej inteligentnych detektywów lub czytelników. A tutaj... Przeczytajcie i oceńcie sami.

książek: 3214
ZaaQazany | 2018-01-26
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2018

Park Morderców – nie taki wilk straszny jak go malują

Z Jonasem Winerem zapoznałem się, gdy przeczytałem jego pierwszą powieść „Cela”. Przypadła mi do gustu. Posiadała cechy charakterystyczne właśnie dla thrillera „europejskiego” – mroczny, nie oszczędzający czytelnika, sięgający po to, czego przeciętny człowiek się brzydzi i unika. Po skojarzeniu, że autorem „Murder Parku” jest ta sama osoba, stwierdziłem, że pewnie będzie tak samo.
W zasadzie książka spełniła moje oczekiwania i teoretycznie nie powinienem narzekać. Książka otrzymuje sporo gwiazdek, superlatywy bryzgającego zachwytem jak śliną czytelnika w opinii i po temacie. Sprawa prosta, wątek zamknięty, czytamy kolejną.
Scenariusz idealny do siebie ma zazwyczaj to, że życie go weryfikuje. Po zakończeniu lektury pozostałem z wrażeniem zjełczałego tłuszczu w ustach po spożyciu frytek z jadłodajni przy małomiasteczkowym przystanku PKS-u (nie żebym obrażał bary w małych miasteczkach, po prostu jestem jeszcze dzieckiem późnego...

książek: 241

Ciekawy pomysł, kiepska książka.
Co mnie najbardziej raziło? Już nawet nie te toporne dialogi, ale powtórzenia, powtórzenia i jeszcze więcej POWTÓRZEŃ.
Kwiatki w rodzaju:
"Przez drążki barierki widział drzwi. Drzwi do swojego pokoju. Ktoś otworzył drzwi pokoju..."
"ale Glenn... Glenn to nie jest gra. Glenn jest prawdziwy. Tak chce Rupert. Rupert chce..."
Albo autor ma bardzo ubogie słownictwo, albo nie popisała się tłumaczka.
Lektura "Murder Park" to droga przez mękę.
Przereklamowany gniot, nic więcej.
Nie polecam.

książek: 3808
BagatElka | 2018-01-30
Na półkach: 2018, ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2018

"Murder park" to grafomański kicz. I nie mam pretensji do autora o przewidywalność albo wzorowanie się na innych.Chociaż jeśli już ktoś się porywa na klasyków gatunku to przynajmniej częściowo powinien starać się im dorównać.
Bohaterowi zostali topornie uformowani z tego samego wzorca. Wywiady,które upakowano w książce doprowadzały mnie do szału.Niezależnie czy kobieta czy mężczyzna- wszyscy bez wyjątku mówili i zachowywali się tak samo.
Dialogi sprawiają wrażenie napisanych przez nastolatka.W dodatku nastolatka,który oglądał wyłącznie,kiepskie filmy klasy B-.
Nigdy więcej Jonasa Winnera!

książek: 764
Simran | 2018-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2018

Sięgając po Murder Park spodziewałam się, że Winner zabierze mnie na ekscytującą przejażdżkę rollercoasterem, pełną ostrych zakrętów, stromych zjazdów w dół i w górę oraz zwrotnej prędkości. Niestety, tak się nie stało.
Pomysł na fabułę ciekawy, gorzej z wykonaniem. Cała historia dość chaotycznie opisana, bohaterowie wykreowani bezbarwni, mało autentyczni.
Również styl pisania autora niezbyt przypadł mi do gustu. Plusem jest za to konstrukcja książki i rozdziały w formie wywiadu. Jednak to za mało, żebym skusiła się na kolejną książkę tego niemieckiego pisarza.

książek: 1428
paprotkowa | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Lektura z serii "trudno coś napisać, żeby nie spojlerować". Książka ma wszystko, czego można spodziewać się po dobrym thrillerze - klimatyczną odludną wyspę, upiorne opuszczone wesołe miasteczko i niesławną historię mordercy sprzed lat. Do tego pomysł rodem z "I nie było już nikogo" Agathy Christie. A na końcu i tak okazuje się, że nic nie jest takie, na jakie się zanosiło. Ja się dobrze bawiłam, choć momentami miałam wrażenie, że autor chyba zbyt mocno gmatwa, choć ostatecznie wyszło to książce na dobre.

książek: 165
kogellmogell | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2017

Z czym Wam się kojarzy wesołe miasteczko? 🎡 Dla mnie wcześniej wiązało się z karuzelami, diabelskim młynem, kolejkami górskimi, strzelnicami, oraz sklepikami z zabawkami i upominkami. Czym obecnie jest dla mnie lunapark? Miejscem okrutnych zbrodni, które kojarzy mi się już tylko z przejmującym i obezwładniającym strachem! 🔪 Po przeczytaniu "Murder Park. Park morderców" czuję, że moja noga długo nie postanie już w miejscu żadnego wesołego miasteczka!

Zodiac Island - samotna wyspa, na której 20 lat temu mieścił się bardzo popularny park rozrywki, podzielony na 12 tematycznych sektorów poświęconych znakom zodiaku. Po 3 brutalnych morderstwach popełnionych na młodych i samotnych matkach, wesołe miasteczko zostało zamknięte, a zabójca został schwytany i skazany na karę śmierci. Obecnie wyspa wraca do łask i na jej miejsce przybywa grupa 12 starannie wyselekcjonowanych ludzi, którzy mają spędzić na niej cały weekend. Jak się okazuje każda z tych osób jest spod innego znaku zodiaku, po...

książek: 2165
emindflow | 2018-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2018

To miał być jeden z hitów minionego roku.
Początkowo sądziłem, że mam do czynienia z klasycznym pomysłem we współczesnych dekoracjach, ale szybko pozbyłem się złudzeń. Prawdopodobnie z założenia miał to być thriller, tyle tylko, że prawdziwy thriller musi być mocno osadzony w rzeczywistości, żeby czytelnik czy widz mógł poczuć realny strach czy zagrożenie.
Tu nic takiego nie ma. Fabuła jest kompletnie z czapy, postaci bez żadnych właściwości, zamiast strachu mamy groteskę, a wyjaśnienie i motywy działania sprawcy są co najmniej wątpliwe, żeby nie powiedzieć absurdalne.
Niestety, lektura tej książki to kompletna strata czasu. O wiele lepiej po raz dziesiąty przeczytać którąkolwiek z powieści Agathy Christie, bo oryginał zawsze jest lepszy od nieudolnej podróby, a na razie pana Winnera od Mistrzyni dzielą lata świetlne.
Zdecydowanie odradzam, polscy debiutanci piszą lepsze książki.

książek: 276
Megan Jameson | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane

Zodiac Island jest samotną wyspą u wybrzeży USA, a na niej umiejscowiono park rozrywki, którego atrakcje inspirowane są dwunastoma znakami zodiaku. Wspaniałe karuzele, wata cukrowa, roześmiane rodziny. To jest typowy obraz, jaki możemy sobie wyobrazi, myśląc o parku rozrywki. Lecz ten, ma swoją mroczną tajemnicę. Zamknięty po serii brutalnych morderstw po dwudziestu latach zostaje otworzony ponownie. I staje się upiornym skansenem słynnych zabójców i zbrodni, które wstrząsnęły światem. Manager parku zaprasza starannie wyselekcjonowaną grupę na długi weekend. Są wśród nich ludzie mediów i ci, którzy pamiętają to miejsce sprzed dwudziestu lat. Gdy przybywają na miejsce, zaczyna się rozgrywka. Kto przetrwa? Czy faktycznie zabójca sprzed dwudziestu lat jest nadal na wolności i tylko czeka na odpowiedni moment by zaatakować? Tego będziecie musieli się dowiedzieć, czytając tę niezwykle wciągającą książkę. Jonas Winner zaserwował mi niezłą jazdę. Jest to kolejny thriller, który...

książek: 1075
Ania | 2018-04-25
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Moim zdaniem nie warto.
Autor pełnymi garściami czerpie ze sprawdzonych pomysłów innych. I nie uznałabym tego za wadę, gdyby robił to dobrze. Bo historia ma potencjał, tylko zawiodło wykonanie.
Ta książka przypomina mi filmy, w których gra Cuba Godding Jr. Niby wszystko się zgadza, a wychodzi z tego kino klasy B i jedyne na co mam ochotę, to przełączyć na inny kanał.

zobacz kolejne z 855 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zapraszamy do Parku Morderców

Lubicie parki rozrywki? Szczególnie takie tematyczne? To dajcie się zaprosić Jonasowi Winnerowi do Parku Morderców! Powieść ma swoją premierę 30 listopada! Aby czytelnik mógł się przekonać, jak wciągająca to lektura, wydawnictwo Initium udostępnia bardzo obszerny fragment powieści.


więcej
Patronaty tygodnia

Listopad powoli zbliża się do końca i można odnieść wrażenie, że prawie cały wydawniczy świat wstrzymał oddech w oczekiwaniu na Święta i sprzedażowy boom. W tym tygodniu mamy dla was tylko dwa patronaty - piąty tom cyklu Joanny Jax i mroczny kryminał, który dzieje się w parku rozrywki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd