Karuzela z mordercami
Być może nie wszyscy się ze mną zgodzą, ale „Murder Park” to niezwykle ciekawa pozycja. I nie chodzi mi tu o samą fabułę, która jest nieco przerobioną i bardziej współczesną kopią „I nie było już nikogo” Agathy Christie, ale raczej o studium stanu psychicznego człowieka po ciężkiej traumie, który potencjalnie może stać się seryjnym mordercą. I o ile można skrytykować Jonasa Winnera za powielenie znanych schematów – w książce znajdziemy również nawiązania do postaci Zodiaka, autentycznego mordercy, który pod koniec lat 60. i na początku lat 70. był odpowiedzialny za serię zbrodni w Stanach Zjednoczonych – to trzeba szczerze przyznać, że obecnie tak naprawdę niezwykle ciężko jest napisać coś nowego, co nie przywodziłoby na myśl skojarzeń z jakimś wcześniejszym utworem czy wydarzeniem. Bądź co bądź wyobraźnia człowieka ma swoje ograniczenia i w pewnym momencie autorzy osiągają punkt, w którym trudno jest zaskoczyć czytelnika czymś oryginalnym.
Akcja „Parku morderców” ma miejsce na opuszczonej wyspie położonej niedaleko Bostonu, na której postanowiono stworzyć pewien specyficzny park rozrywki poświęcony seryjnym mordercom. Umieszczenie tego rodzaju ośrodka w miejscu okrytego złą sławą wesołego miasteczka, w którym przed dwudziestoma laty zginęły trzy kobiety, wydaje się okrutną ironią. Początkowo byłam bardzo zniesmaczona samą ideą tego przedsięwzięcia, nawet nie samym pomysłem autora, tylko faktem, że ludzie są w stanie zrobić dosłownie wszystko dla rozgłosu i pieniędzy. Na przykład handlowanie murderabiliami związanymi z poszczególnymi mordercami (takimi jak ich własna odzież lub zakrwawione ubrania ich ofiar, obcięte paznokcie i włosy i tym podobne makabryczne pamiątki) to naprawdę poroniony pomysł, ale niestety tak funkcjonuje nasz nastawiony na konsumpcję świat. Jest popyt, jest podaż. Miało to na celu wstrząsnąć czytającym, i to na różne sposoby. Winner poprzez swoją powieść uzmysławia bowiem czytelnikom brutalną prawdę, że nawet na bestialstwie człowieka można zrobić niezły biznes.
W książce zamieszczono dwanaście wywiadów, przeprowadzonych z każdym uczestnikiem przedpremierowego otwarcia „Murder Park”. Oczywiście są one w stu procentach fikcyjne i ich głównym zadaniem jest częściowe przybliżenie postaci Paula Greenblatta, głównego bohatera, który praktycznie jest jedyną wartą wzmianki postacią. Przez całą powieść da się odczuć jego wielki niepokój i niepewność związane nie tylko obecnymi wydarzeniami, ale także z traumatycznym doświadczeniem z wczesnego dzieciństwa. Wyspa działa na niego w wyjątkowy sposób, którego sam nie jest w stanie sprecyzować, ale który stopniowo odsłania mroczniejszą stronę jego osobowości. Każdy człowiek ma jakieś skryte fantazje, które niekoniecznie muszą zostać zrealizowane, jednak kiedy do tego dojdzie, może dojść do wielu tragicznych w skutkach wydarzeń. Jako dziecko Paul został w okrutny sposób złamany i śmiało można stwierdzić, że wydarzenia na wyspie złamią go po raz drugi, tylko w nieco inny sposób.
Faktycznie przewidzenie zakończenia „Parku morderców” jest wyjątkowo trudne – spotkałam się nawet z opinią, że cała powieść bardziej przypomina groteskę niż faktyczny thriller, ale nie ulega wątpliwości, że jest ono dość niepokojące. Bo kiedy wszystko staje się jasne – nagle następuje wielkie BUM! I cała logika idzie w zapomnienie. Czy zakończenie jest za bardzo naciągane? Możliwe, jednak nie powinno ono tak bardzo zaważyć na opinii o całej książce, której lektura była dla mnie ciekawym doświadczeniem.
Natalia Neisser
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.