rozwińzwiń

Nie mówcie, że nie mamy niczego

Okładka książki Nie mówcie, że nie mamy niczego Madeleine Thien
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Nie mówcie, że nie mamy niczego
Madeleine Thien Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
584 str. 9 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Do Not Say We Have Nothing
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2017-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-26
Data 1. wydania:
2016-10-11
Liczba stron:
584
Czas czytania
9 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308064245
Tłumacz:
Łukasz Małecki
Tagi:
Chiny emigracja literatura kanadyjska Mao Zedong poszukiwanie prawdy przemoc relacje rodzinne rodzina saga śmierć w rodzinie terror totalitaryzm ucieczka wspomnienia
Inne
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Literatura Na Świecie nr 3-4/2017 (548-549): Nowa Kanada Bill Gaston, Mark Anthony Jarman, Lisa Moore, Madeleine Thien
Ocena 7,5
Literatura Na ... Bill Gaston, Mark A...

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Bach przygrywa rewolucji



1956 14 299

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
315 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
503
434

Na półkach:

Wyjątkowo, jak na mnie, nie wystawiam oceny.
Po prostu nie chcę dalej zanurzać się w przytłaczająco-wstrząsająco-sentymentalno-dusznej atmosferze powieści, w jej szkatułkowej konstrukcji i przewidywalnej historii.
Znudziły mnie powtarzające się co i rusz: "blady cień smutku", "rozbite serce", "wszechogarniająca, mdląca cisza", "poranny szelest otwieranych tornistrów', "sekretne, nierozpoznane części duszy", "Gęste niebieskie powietrze przypominało papier.", "irracjonalny strach, że jej palce rozbiją się w drobne kawałki" itd.itp. Znużyły ciągłe depresyjne stany, w których bohaterowie chcą zniknąć, zagubić się, wtopić w tło, ogłuchnać, rozproszyć, wykreślić się ze słów i odciąć od dźwięków.
Oczywiście rewolucja kulturalna w Chinach i jej ofiary mają prawo do naszej pamięci. Konfrontacja wysublimowanej sztuki Zachodu (Bach, Beethoven),wysokiej kultury i tradycji chińskiej z opresyjnymi akcjami chińskich towarzyszy Mao - będą zawsze dobrym tematem na powieść, są wstrząsające i nie powinny być zapomniane. Ale, w tym przypadku, atmosfera tej powieści była zbyt ciężka jak na moje skołatane serce.
Nie przeczytałam.

Wyjątkowo, jak na mnie, nie wystawiam oceny.
Po prostu nie chcę dalej zanurzać się w przytłaczająco-wstrząsająco-sentymentalno-dusznej atmosferze powieści, w jej szkatułkowej konstrukcji i przewidywalnej historii.
Znudziły mnie powtarzające się co i rusz: "blady cień smutku", "rozbite serce", "wszechogarniająca, mdląca cisza", "poranny szelest otwieranych tornistrów',...

więcej Pokaż mimo to

avatar
566
90

Na półkach: , ,

Wyjątkowo trudna, lecz zarazem niezwykła powieść. Trudna jednocześnie na gruncie samej opowiadanej historii - pełnej bólu, życiowych zawirowań i niespełnionych marzeń, jak i w samym czytelniczym odbiorze, bowiem wymaga dużych pokładów uwagi i skupienia, aby nie pogubić się we wszystkich wątkach i liniach czasowych. Rzeczywiście początek był dla mnie wielkim wyzwaniem, już miałam zniechęcona porzucić lekturę, gdy wreszcie wyczułam jej rytm i już nie mogłam pozostawić jej niedokończonej. Pomimo początkowych trudności, które odjęły dwie gwiazdki z mojej oceny, powieść stanowi wyjątkową literacką partyturę.

Wyjątkowo trudna, lecz zarazem niezwykła powieść. Trudna jednocześnie na gruncie samej opowiadanej historii - pełnej bólu, życiowych zawirowań i niespełnionych marzeń, jak i w samym czytelniczym odbiorze, bowiem wymaga dużych pokładów uwagi i skupienia, aby nie pogubić się we wszystkich wątkach i liniach czasowych. Rzeczywiście początek był dla mnie wielkim wyzwaniem, już...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1018
641

Na półkach: , ,

Lubię takie powieści, w których niby niewiele się dzieje, bo akcja jest tak mocno skupiona na detalach, a jednak za tymi detalami jest mnóstwo istotnych wydarzeń. Gdy do tego dodamy piękny styl Madeleine Thien, powstaje naprawdę wciągająca lektura. W rytm "Nie mówcie, że nie mamy niczego" musiałam się wkręcić, wyłapać powiązania między bohaterami, ale kiedy to nastąpiło, książkę czytało mi się świetnie. Narratorką jest Marie Jiang, mieszkająca w Kanadzie córka chińskich imigrantów, której ojciec nagle zostawia rodzinę, wyjeżdża do Azji, gdzie popełnia samobójstwo. A wkrótce potem do jej domu trafia młoda chińska (prawie) studentka, córka przyjaciela ojca, która uciekła z kraju po uczestnictwie w protestach na placu Tiananmen. Pod wpływem jej obecności Marie powoli odkrywa przeszłość zarówno swojego ojca, jak i ojca nowej znajomej. A ta przypadła na burzliwą drugą połowę XX wieku, gdy komunistyczne Chiny rozprawiały się z ludźmi, których uważały za zagrożenie. Mamy więc w tle ludzkie tragedie, burzliwe czasy oraz... dużo muzyki. Bo okazuje się, że obaj ojcowie zajmowali się muzyką i ta tematyka przewija się w książce często - dla niektórych może nawet za często, choć mi osobiście takie wątki nie przeszkadzały.
Życiorysy głównych bohaterów są tak zagmatwane, że akcja wielokrotnie zaskakuje czytelnika. Losy wielu z nich są tragiczne, ale oddają to, jak komunistyczne Chiny traktowały ludzi uznanych za "wrogów rewolucji". Akcja się rozkręca, by dojść do punktu kulminacyjnego, którym są protesty na placu Tiananmen - w fascynujący sposób przedstawione z punktu widzenia dwóch pokoleń: studentów oraz ich rodziców, którzy też sporo wycierpieli w poprzednich dekadach. Thien nie próbuje tu zapewnić czytelnikowi lekcji historii Chin, ale raczej zgłębia się w uczucia tych, którzy chcąc nie chcąc w tej historii musieli uczestniczyć. "Nie mówcie, że nie mamy niczego" to lektura, która bardzo mnie wciągnęła i naprawdę zachwyciła, bardzo polecam :).

Lubię takie powieści, w których niby niewiele się dzieje, bo akcja jest tak mocno skupiona na detalach, a jednak za tymi detalami jest mnóstwo istotnych wydarzeń. Gdy do tego dodamy piękny styl Madeleine Thien, powstaje naprawdę wciągająca lektura. W rytm "Nie mówcie, że nie mamy niczego" musiałam się wkręcić, wyłapać powiązania między bohaterami, ale kiedy to nastąpiło,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
530
46

Na półkach: , ,

Niezbyt mnie wciągnęła, przeczytałam 60%, odłożyłam, a potem nie miałam ochoty do niej wracać, więc stwierdziłam, że nie będę.

Niezbyt mnie wciągnęła, przeczytałam 60%, odłożyłam, a potem nie miałam ochoty do niej wracać, więc stwierdziłam, że nie będę.

Pokaż mimo to

avatar
184
44

Na półkach:

Napisana fajnym językiem, mnóstwo cytatów to zapamiętania, ale mniej więcej od połowy zaczęła mnie męczyć. Spodziewałam się więcej po zakończeniu, ale mimo wszystko, nie żałuję, że poświęciłam jej czas.

Napisana fajnym językiem, mnóstwo cytatów to zapamiętania, ale mniej więcej od połowy zaczęła mnie męczyć. Spodziewałam się więcej po zakończeniu, ale mimo wszystko, nie żałuję, że poświęciłam jej czas.

Pokaż mimo to

avatar
707
666

Na półkach: ,

To było niesamowite przeżycie. Zauroczyła mnie ta powieść pod każdym względem. Była piękna ale i porażająca bólem, bezsilnością, miłością i cierpieniem. Tak jak życie tych ludzi, którzy przeżyli chwile swojej miłości, tragedii i wszelkich uczuć jakie możemy sobie wyobrazić. Umieszczenie losów bohaterów w tak trudnym miejscu i czasie, nasycenie emocjami, poprowadzenie ich do końca a jednak nie do końca...po prostu wspaniała historia pisana wspaniałym językiem. Polecam gorąco.

To było niesamowite przeżycie. Zauroczyła mnie ta powieść pod każdym względem. Była piękna ale i porażająca bólem, bezsilnością, miłością i cierpieniem. Tak jak życie tych ludzi, którzy przeżyli chwile swojej miłości, tragedii i wszelkich uczuć jakie możemy sobie wyobrazić. Umieszczenie losów bohaterów w tak trudnym miejscu i czasie, nasycenie emocjami, poprowadzenie ich do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
58
6

Na półkach:

Piękna. Nie byłam jej pewna na początku, ale język i konstrukcja podpowiadały mi, że warto i cieszę się, że dałam jej czas. Troszkę swoją złożonością zależności rodzinnych, ilością bohaterów i intensywnością ich historii przypomina mi Marqueza. A melancholią i nieodwołalnością losu - Dostojewskiego. Chciałabym więcej.

Piękna. Nie byłam jej pewna na początku, ale język i konstrukcja podpowiadały mi, że warto i cieszę się, że dałam jej czas. Troszkę swoją złożonością zależności rodzinnych, ilością bohaterów i intensywnością ich historii przypomina mi Marqueza. A melancholią i nieodwołalnością losu - Dostojewskiego. Chciałabym więcej.

Pokaż mimo to

avatar
125
96

Na półkach: ,

Zazwyczaj podczas czytania zapisuję sobie notatki na temat ważnych dla mnie fragmentów. Jednak tutaj tego nie robiłam i właściwie to nie wiem dlaczego. Chyba nie chciałam wychodzić z tej historii nawet na moment.

Książka jest pięknie napisana. Jest trudna. Czuć ciężar po przeczytaniu jej. Czuć ból tych osób, śmierć, tragiczne warunki życiowe, trudne sytuacje, politykę. Wcale nie jest to negatywne, wręcz przeciwnie, książka robi duże wrażenie i wpływa na emocje.

Opowiada o historii trójki przyjaciół, Zhuli, Kaia i Wróbla oraz ich rodzin, a także Ai-ming oraz Marie, które jak się później okazuje są dziećmi Wróbla i Kaja odpowiednio.

Książka jest gruba, bo ma prawie 600 stron, ale mam wrażenie, że każda strona tej historii jest ważna i potrzebna. Nie jest to ‚lanie wody’ i chciałabym, żeby miała jeszcze więcej!

Książka zostawia czytelnika z wieloma pytaniami, niestety jeden z głównych wątków nie zostaje rozwiązany. Myślę, że zostawia to pole dla wyobraźni.

Przyznam, że nie wiedziałam dużo o historii Chin i ta opowieść jest szokująca i prawdziwa również. Pojawia się bardzo dużo sytuacji z życia bohaterów, na które wpływ miała polityka. W skrócie mówiąc, ludzie nie mogli wybierać gdzie mieszkają, jaką mają pracę, kogo kochają, jakiej muzyki słuchają itp. Jest to bardzo dobrze pokazane w książce oraz daleko sięgające skutki dla bohaterów, gdy chcieli zrobić cokolwiek po swojemu.

Opowieść pokazuje również różnice pokoleń, ale też daje pewne spojrzenie na to dlaczego starsze osoby nie rozumieją sposobu życia młodszych, a mianowicie wpływ na to miały realia w jakich one dorastały i żyły we wczesnej dorosłości.

Pokazuje jak rzeczywistość osób z różnych pokoleń zmieniła się, ale też że historia lubi się powtarzać i niestety doświadczyli wielu podobnych tragedii.

Do tego wszystkiego, jeszcze piękne opisy muzyki, autorów, nut, instrumentów, w których można się zatopić.

Były też wątki miłości i zmysłowości, a były one tak subtelne i piękne, że można się rozpłynąć. Nie było ich wiele, ale może dzięki temu chciało się więcej.

Gdyby bohaterowie urodzili się w innym kraju/czasie/rzeczywistości ich życia mogłyby wyglądać zupełnie inaczej! Jest to ciekawy morał do przemyśleń.

Jeden cytat szczególnie przypadł mi do gustu: ‚Muszę sprawić, żebym była szczęśliwa, pomyślała. Pytanie, co to tak naprawdę szczęście?
Z biegiem czasu doszła do wniosku, że szczęście to bycie tym samym w środku i na zewnątrz’.

Zazwyczaj podczas czytania zapisuję sobie notatki na temat ważnych dla mnie fragmentów. Jednak tutaj tego nie robiłam i właściwie to nie wiem dlaczego. Chyba nie chciałam wychodzić z tej historii nawet na moment.

Książka jest pięknie napisana. Jest trudna. Czuć ciężar po przeczytaniu jej. Czuć ból tych osób, śmierć, tragiczne warunki życiowe, trudne sytuacje, politykę....

więcej Pokaż mimo to

avatar
737
255

Na półkach:

Nie skończyłam, nie podoba mi się, może zbyt nużąca a ja może zbyt mało wyrafinowana?

Nie skończyłam, nie podoba mi się, może zbyt nużąca a ja może zbyt mało wyrafinowana?

Pokaż mimo to

avatar
23
4

Na półkach:

200 stron wgłąb, nadal nie wciągnęli mnie ani bohaterowie ani fabuła, a powierzchowne snobizmy o Bachu i Szostakowiczu już tylko omiatam wzrokiem, choć nie lubię tak robić. Styl który na początku wydawał mi się nieco za poetyczny, ale oryginalny i jak mi się wydaje mógłby być kluczem do tej kultury i języka, teraz mnie głównie nuży. Nie służy niczemu. Moja szczątkowa wiedza o historii Chin wystarczyła niestety bym póki co nie dowiedziała się więcej niż to co już wiem. Nic nie uruchomiło też trybu szukania tej wiedzy.... Tylko fragmenty o Kanji mi się podobają, liczyłam na więcej.
Ta powieść to wydmuszka, dużo obiecuje, prawie nic nie dowozi. Na dodatek jest plaska w budowaniu biało-czarnego świata.
Jeszcze 400 stron, niech ktoś obieca, że się mylę.

200 stron wgłąb, nadal nie wciągnęli mnie ani bohaterowie ani fabuła, a powierzchowne snobizmy o Bachu i Szostakowiczu już tylko omiatam wzrokiem, choć nie lubię tak robić. Styl który na początku wydawał mi się nieco za poetyczny, ale oryginalny i jak mi się wydaje mógłby być kluczem do tej kultury i języka, teraz mnie głównie nuży. Nie służy niczemu. Moja szczątkowa wiedza...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    1 485
  • Przeczytane
    395
  • Posiadam
    122
  • 2018
    29
  • Teraz czytam
    20
  • E-book
    11
  • Ulubione
    11
  • 2019
    11
  • Chcę w prezencie
    10
  • 2021
    10

Cytaty

Więcej
Madeleine Thien Nie mówcie, że nie mamy niczego Zobacz więcej
Madeleine Thien Nie mówcie, że nie mamy niczego Zobacz więcej
Madeleine Thien Nie mówcie, że nie mamy niczego Zobacz więcej
Więcej

Video

Video

Podobne książki

Przeczytaj także