Cztery łabędzie

Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Cykl: Dziedzictwo rodu Poldarków (tom 6)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,6 (205 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
22
8
70
7
69
6
22
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Four swans
data wydania
ISBN
9788380154643
liczba stron
576
język
polski
dodała
Alia

Szósta część sagi rodu Poldarków. Kornwalia, 1795–1797. Z pozoru wydaje się, że Ross Poldark – obecnie uważany za kogoś w rodzaju bohatera wojennego – może spokojnie cieszyć się zdobytym z trudem bogactwem, lecz nagle staje przed nim nowy dylemat. W jego żonie Demelzie zakochuje się młody oficer marynarki wojennej. Cztery kobiety, których życie jest związane z życiem Rossa – cztery łabędzie –...

Szósta część sagi rodu Poldarków.

Kornwalia, 1795–1797.
Z pozoru wydaje się, że Ross Poldark – obecnie uważany za kogoś w rodzaju bohatera wojennego – może spokojnie cieszyć się zdobytym z trudem bogactwem, lecz nagle staje przed nim nowy dylemat. W jego żonie Demelzie zakochuje się młody oficer marynarki wojennej.
Cztery kobiety, których życie jest związane z życiem Rossa – cztery łabędzie – stają w obliczu kryzysu. Dla żony Rossa, Demelzy, dla jego młodzieńczej miłości Elizabeth, dla Caroline, która niedawno poślubiła jego przyjaciela, oraz dla nieszczęśliwej Morwenny Chynoweth nadchodzi czas niepokojów i konfliktów.
Niezrównany Winston Graham [...] wszystko, co najlepsze, i jeszcze więcej.
„The Guardian”
Winston Graham jest autorem czterdziestu powieści, między innymi The Walking Stick, Angell, Pearl and Little God, Stephanie oraz Tremor. Jego książki przełożono na wiele języków, a głośna saga rodu Poldarków stała się kanwą dwóch seriali telewizyjnych emitowanych w dwudziestu czterech krajach. Na podstawie ósmej części cyklu o Poldarkach, The Stranger of the Sea, powstał dwugodzinny film telewizyjny. Pięcioodcinkowy serial oparty na wczesnej powieści The Forgotten Story zdobył srebrny medal na Nowojorskim Festiwalu Filmowym. Sześć książek pisarza zaadaptowano na potrzeby kina; najbardziej znana ekranizacja to Marnie w reżyserii Alfreda Hitchcocka. Winston Graham był członkiem Królewskiego Towarzystwa Literackiego i w 1983 roku otrzymał Order Imperium Brytyjskiego. Zmarł w lipcu 2003 roku.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/literatura_obyczajowa/czt...(?)

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_obyczajowa/czt...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 639
the_lark | 2018-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kolejny tom sagi rodu Poldarków jest, w moim odczuciu, znaczną poprawą w stosunku do "Czarnego księżyca". Akcja toczy się nieco mniej wolno i trochę zgrabniej, ale "Cztery łabędzie" nie odmieniły mojego ogólnego spojrzenia na całą serię. Historia i postaci mają w sobie wiele potencjału, lecz wykonanie Grahama pozostawia wiele do życzenia, a fabuła robi się tak powtarzalna, jak jest mało zaskakująca.

Mam wrażenie, że jednym z głównych problemów, który pojawił się wraz z "Czarnym księżycem", jest nadmiar wątków i postaci, z którą Graham zwyczajnie sobie nie radzi. W rezultacie tak naprawdę żaden bohater nie dostaje wystarczająco miejsca na rozwinięcie ich historii, perypetii i odczuć, a wiele wątków jest przyspieszonych lub potraktowanych po macoszemu. Chociażby wątek problemów małżeńskich i traumy Dwighta Enysa i Caroline, które uważam za jeden z najciekawszych, został zmarginalizowany do absolutnego minimum.

Centralnymi postaciami tomu mają być rzekomo tytułowe "cztery łabędzie", czyli Demelza, Elizabeth, Morwenna i Caroline, ale trudno uznać, że tak jest w rzeczywistości, gdyż jedyna postać żeńska z wyżej wymienionych, które otrzymuje jakieś wieksze miejsce w powieści na własny punkt widzenia, to Demelza. Caroline, choć napisana z charakterem i jedna z moich ulubionych postaci, pojawia się naprawdę rzadko, zwłaszcza w drugiej połowie tomu. Elizabeth od czasu do czasu przekazuje wydarzenia z własnej perspektywy, ale nadal jest postacią niemal archetypiczną, nadmiernie wyidealizowaną, przeważnie opisywaną męskimi oczami, będącą bardziej popychaną przez los, w którym się znalazła, niż własne, odpowiedzialne decyzje. Z kolei Morwenna to moim zdaniem żadna postać; minimalnie lepsza od swojej telewizyjnej wersji, lecz wciąż pozbawiona osobowości, a jej główną cechą jest bycie nieszczęśliwą. Przez większość czasu dowiadujemy się o jej tragediach i tym, jak źle je znosi z punktu widzenia osób trzecich (przeważnie Osborne'a i Drake'a), sama Morwenna praktycznie wcale nie otrzymuje prawa głosu, a moment jej największej siły polega na odmówieniu mężowi, grożąc zabiciem własnego syna. Tej postaci można współczuć, ale nie potrafię jej ani polubić, ani się z nią identyfikować. Problem w tym wszystkim polega na tym, że Graham próbuje uczynić postaci kobiece centralnymi, ale nie oddaje im głosu i przedstawia je niemal cały czas męskimi oczami, co nie wychodzi zbyt korzystnie.

Wątek romansu Demelzy z Hugh, choć znacznie lepiej poprowadzony niż w serialu, jest...dziwny. Zaczyna się robić subtelny i złożony dopiero pod koniec, od momentu wewnętrznego monologu Demelzy, ale wcześniej wydawał mi się przyspieszony, konflikt i rozdarcie Demelzy pojawia się, w moim odczuciu, nieco za późno. Uważam, że Graham lepiej by zrobił, gdyby przedłużył ten wątek, zamiast poświęcać tyle miejsca na historię Sama i Emmy, która i tak do tej pory prowadziła donikąd.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy rok

Fantastyka młodzieżowa to gatunek, do którego zawsze będę mieć słabość i chyba nigdy z niego nie wyrosnę. Ale wiecie co? To dobrze! Bo gdyby tak się s...

zgłoś błąd zgłoś błąd