Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przenośne drzwi

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: J.W. Wells & Co (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,18 (237 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
20
8
21
7
52
6
63
5
42
4
14
3
13
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Portable door
data wydania
ISBN
9788376482507
liczba stron
317
słowa kluczowe
Przenośne, drzwi
język
polski

Start w nowej pracy jest zawsze stresujący, zwłaszcza, kiedy tak naprawdę jej nie chcesz. Gdy Paul Carpenter przychodzi do biura, od razu czuje się znudzony. Wkrótce jednak odkrywa, że zarząd, który będzie wypłacać mu pensje, jest w rzeczywistości przykrywką dla „lewej” organizacji o niezwykle osobliwym porządku dziennym. Paul widzi, że dookoła dziwnie się dzieje, a w sobie (o zgrozo!) odkrywa...

Start w nowej pracy jest zawsze stresujący, zwłaszcza, kiedy tak naprawdę jej nie chcesz. Gdy Paul Carpenter przychodzi do biura, od razu czuje się znudzony. Wkrótce jednak odkrywa, że zarząd, który będzie wypłacać mu pensje, jest w rzeczywistości przykrywką dla „lewej” organizacji o niezwykle osobliwym porządku dziennym. Paul widzi, że dookoła dziwnie się dzieje, a w sobie (o zgrozo!) odkrywa niepokojące pokłady czarodziejskich talentów. Nasz bohater odnosi wrażenie, że jego szefowie potrafią czytać w myślach, a przedmioty ot tak, po prostu pojawiają się i znikają. Znajduje też pozornie zwykłe drzwi biurowe...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (421)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 589
Bosy_Antek | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane

Autor powieści „Przenośne drzwi” Tom Holt przypomina gospodarza lunaparku, który z szelmowskim uśmiechem oprowadza nas po swoim królestwie. Uruchamia całą fantastyczną maszynerię. Czeka, aż zabraknie nam tchu w piersiach na widok tych wszystkich labiryntów, w których niechybnie zabłądzimy. Ustawia krzywe lustra, w których głębi dopatrzymy się groteskowych postaci. Może nadepniemy na przygotowaną na naszą cześć zapadnię lub rozbijemy sobie nosy, trafiając na ceglasty mur, jaki znajdziemy tam, gdzie po otwarciu drzwi powinien być przytulny pokój.

Brzmi atrakcyjnie? Tak, ale do czasu. Można kota zagłaskać na śmierć, można również kręcić się na karuzeli tak długo aż się człowiek nie porzyga z rozkoszy.

Tak właśnie sprawy mają się z tą książką. Zabawną, zaskakującą, pomysłową, ale niestety zbyt często grzęznącą na mieliznach dłużyzn; fabuła drętwieje, zaczynamy się nudzić lub, co gorsza, całość błyskawicznie obojętnieje komuś zasypanemu zbyt dużą ilością bodźców.

Gdzie Holt...

książek: 20
algreholt | 2014-04-28
Na półkach: Przeczytane

Podjęcie pracy w firmie J.W.Wells & Co. jako młodszy urzędnik było nie lada zaskoczeniem dla Paula Carpentera. Człowiek nie spodziewa się, że go przyjmą, gdy wśród konkurencji są takie osoby, do których nawet byś nie śmiał się porównać. A jeśli dodać do tego fakt, że razem z Tobą została przyjęta kobieta, która Ci się podoba - to już totalne science-fiction. Tak się przynajmniej wydaje Paulowi - życiowemu nieudacznikowi. Gdy jednak po kilku dniach pracy okazuje się, że pracodawcy nie są dokładnie tym na kogo się wydają, po firmie latają trolle, zszywacze pojawiają się i znikają w przedziwnych okolicznościach, a xero pracuje tylko wtedy, gdy do niego ładnie przemówisz, a Paul odrywa w sobie zdolności magiczne pojawia się tylko więcej pytań. Na domiar złego znajdują się jeszcze przenośne drzwi zdolne przenieść Cię w czasie i w każde miejsce na ziemi.

Książka ciekawa, Tom Holt jest porównywany do Terry'ego Pratchetta. Muszę powiedzieć, że do mistrza mu jeszcze brakuje, ale...

książek: 703
katixd | 2013-06-18

Książkę zaczęłam czytać w dość trudnym dla mnie czasie, mianowicie kilka dni przed maturą z częstotliwością od jednej do dwóch kartek dziennie, czasem z kilkudniowymi przerwami. Jednak teraz, kiedy pozostaje mi czekać na wyniki zabrałam się za nią z postanowieniem zakończenia.

Po zakończeniu tej niecodziennej lektury, muszę przyznać, iż nabrałam ogromnego szacunku dla autora. Porównania oraz humor Toma Holta wielokrotnie mnie zaskakiwał, oczywiście pozytywnie. Były momenty, kiedy książka mnie nudziła, ale jest to być może wina mojej dość długiej przerwy w jej czytaniu. Mimo wszystko główny bohater, jest pełen sprzeczności, jednocześnie posiada to „coś”, co sprawia, że nabieramy do niego sympatii. Branie udziału w jego zaskakującej przygodzie to naprawdę niesamowite doświadczenie. Wraz z Paulem doświadczamy dziwnych sytuacji, w jakich on się znajduje (nota bene on ma niesamowitego pecha) i powoli dochodzimy do sedna sprawy, szukamy odpowiedzi, jakiegoś logicznego wytłumaczenia, na...

książek: 871
Martyna | 2012-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 września 2012

Chociaż Tom Holt, brytyjski pisarz, uznawany jest za jednego z najlepszych autorów „komicznej fantasy”, w naszym kraju pozostaje prawie nieznany. Z ponad dwudziestu książek, które stworzył, na język polski przetłumaczone zostały zaledwie cztery. Pośród nich znalazły się „Przenośne drzwi”, otwierające sagę o niezwykłych przygodach życiowego nieudacznika.

Otrzymanie pracy w solidnej firmie z tradycjami J.W.Wells & Co, to sporo wyzwanie nawet dla wykształconych i inteligentnych kandydatów. Kiedy Paul Carpenter dowiaduje się, że to on, ofiara losu, oferma i osoba z przeciętnym ilorazem inteligencji dostaje propozycję etatu, ma prawo podejrzewać, że coś jest nie tak. Od natychmiastowego porzucenia stanowiska , powstrzymuje go jedynie interesująca dziewczyna Sophie, zajmująca biurko naprzeciwko, oraz potrzebne do życia pieniądze.

Krótko po rozpoczęciu pracy, Paula zaczynają dręczyć dziwne sny, w swoim pokoju znajduje wbity w kamień miecza, natomiast w biurze zastaje scenę niczym...

książek: 223
ilo99 | 2016-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2016

Zacznę moją recenzję odrobinę nietypowo, od uwagi na marginesie. Otóż, krótki opis książki mający nas zachęcić do jej przeczytania, nie we wszystkich szczegółach jest zgodny z fabułą. W których? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam dociekliwym czytelnikom, z detektywistycznym zacięciem.

Jeżeli zaś chodzi o samą fabułę, to jest ona dość sprawnie poprowadzona, czasami zaskakująca. Książka powoli nabiera rumieńców, a zwyczajny szary świat głównego bohatera staje się coraz bardziej kolorowy i nieprzewidywalny. Łatwo się z Paulem Carpenterem (główny bohater) utożsamić, jest to przeciętny, młody mężczyzna, bez specjalnych talentów, który w nowej odkrywa, że drzemią w nim ukryte zdolności. Chociaż wątek rozwoju magicznych talentów Paula został przez autora potraktowany po macoszemu.

To kolejna książka autorstwa Toma Holta, którą przeczytałam i niestety, muszę przyznać, iż mistrz brytyjskiego humoru mnie osobiście nie rozbawił, a wręcz czasami zmęczył. Za to mojego nastoletniego syna...

książek: 971
dilbi | 2015-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2015

Fajna, sympatyczna, bardzo szybko się czyta. Jeśli ktoś lubi klimaty HP to się w niej odnajdzie. Tylko jest sporo gorsza ;)
Kolejna część wpisana w kolejkę do czytania :)

książek: 7552
Beata | 2014-10-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

Inny świat jest tuż... za drzwiami

Paul Carpenter, główny bohater „Przenośnych drzwi” Toma Holta, jest typowym wytworem epoki popkultury: z powierzchownym, „telewizyjnym” zasobem wiedzy (Czechow kojarzy mu się jedynie z postacią ze „Star Treka”, a nie z rosyjskim dramatopisarzem), indyferentny aż do bólu w sprawach politycznych, nie zaangażowany w żadne akcje społeczne, bez wyraźnych pasji czy zainteresowań. Choć w głębi ducha zazdrości kolegom ich sukcesów zawodowych, to sam nie zamierza dołączyć do wyścigu szczurów. Pewnie w ogóle by nie pracował, gdyby nie przykra konieczność zarobienia pieniędzy. Wszak o ileż przyjemniej byłoby – zamiast poddawać się po raz kolejny torturze rozmowy kwalifikacyjnej – obejrzeć kolejny odcinek przygód Buffy. A jednak, mimo tak jawnie okazywanego braku entuzjazmu, zostaje zatrudniony w firmie J.W. Wells & Co. I – co jest punktem wyjścia fabuły – ten fakt okazuje się być przełomowy...
Już od pierwszych chwil firma, w której zdobył posadę młodszego...

książek: 973
majek | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2014

Nie, nie i jeszcze raz nie. Przyrównywanie jednego autora do drugiego to ryzykowna sprawa. A jak już jednym z nich jest mistrz Pratchett to takie próby są przysłowiowym strzałem w kolano.
"Przenośne drzwi" to nudna, szara, przekombinowana opowieść. Wydaje mi się, że autor chciał napisać coś wyjątkowego, ale troszkę przesadził z próbą wtopienia niezwykłości w codzienność. Kto sięgnie po tą książkę będzie wiedział o co mi chodzi. I jeszcze to podejście bohaterów: mam Excalibur w domu, ale zrobię z niego wieszak na ubrania. Masakra!
Nie wykluczone, że po prostu jestem za stara na takie pozycje. Możliwe też, iż po prostu ta historia to jeden wielki gniot ;)

książek: 276
Civril aen-Saevherne | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Książka o tyle niezwykła, że miesza rzeczywistość, magię oraz do pewnego stopnia totalny absurd ;) Nazwałbym ją humorystyczną powieścią fantastyczną. Idealna przed zaśnięciem, albo jako czytadło do środków komunikacji, także dla trochę młodszego, nastoletniego czytelnika.

książek: 868
Temptation | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka jest lekka, łatwa i przyjemna, czyta się dość dobrze, ale są momenty gdy fabuła zaczyna się trochę dłużyć. Główny bohater to nieudacznik i oferma, którego opisy przeżyć i emocji często się powtarzają i w którymś momencie mogą nieco nużyć. Moim zdaniem książka jest nieco przekombinowana i przegadana.
Największy błąd zrobiono jednak porównując autora do Terrego Pratchetta, co spowodowało zwiększenie moich oczekiwań i w rezultacie pewne rozczarowanie. Zawiodłam się, gdyż Świat Dysku zaliczam niemal do arcydzieł literatury, a ta książka nawet nie zbliża się do tego poziomu. Tom Hold używa często dość trafnych, inteligentnych porównań i zgrabnych, giętkich komentarzy (to przede wszystkim wpłynęło na moją ocenę), ale u mnie wywołały one co najwyżej lekki uśmiech, nie ma co porównywać do mistrza.
Podsumowując, książka jest całkiem dobrym czytadłem, jeśli nie mamy wobec niej zbyt wielkich oczekiwań. Jakoś jednak nie skuszę się na następny tom, mam zbyt wiele potencjalnie...

zobacz kolejne z 411 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd