Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mistrz zagadek z Hed

Tłumaczenie: Jacek Manicki
Cykl: Mistrz zagadek (tom 1) | Seria: Andrzej Sapkowski Przedstawia
Wydawnictwo: Mag
6,79 (317 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
31
8
43
7
91
6
61
5
47
4
5
3
11
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Riddle-master of Hed
data wydania
ISBN
9788387968502
liczba stron
281
język
polski

Dawno, dawno temu z powierzchni ziemi zniknęli czarodzieje, pozostawiając po sobie ukrytą w zagadkach wiedzę. Morgon, książę prostych kmieci z wyspy Hed, okazał się mistrzem w ich rozwiązywaniu, kiedy to rzucając na szalę własne życie, wyzwał na pojedynek Pevena, zmarłego lorda Aum, i wygrał od niego koronę. Ale oto przeciwko Morgonowi sprzysięgły się starożytne siły zła. Zmiennokształtni...

Dawno, dawno temu z powierzchni ziemi zniknęli czarodzieje, pozostawiając po sobie ukrytą w zagadkach wiedzę. Morgon, książę prostych kmieci z wyspy Hed, okazał się mistrzem w ich rozwiązywaniu, kiedy to rzucając na szalę własne życie, wyzwał na pojedynek Pevena, zmarłego lorda Aum, i wygrał od niego koronę. Ale oto przeciwko Morgonowi sprzysięgły się starożytne siły zła. Zmiennokształtni zajęli miejsce przyjaciół, nikomu nie można już ufać. Tak więc Morgon ucieka z wrogich mu królestw i wyrusza w drogę do tajemniczej Góry Erlenstar, w której rządy sprawuje Najwyższy. Podczas wyprawy towarzyszy mu Deth - Harfista Najwyższego. Przed nimi mrożące krew w żyłach przygody i osobliwe spotkania. Nie odstępuje ich też największa z nierozwiązanych zagadek - zagadka znamienia w postaci trzech gwiazdek na czole Morgona, w których, jak wszystko wskazuje, zapisane jest jego przeznaczenie.

 

źródło opisu: [Wydawnictwo Mag]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (671)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1183
Kasiag | 2014-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jak było? Na pewno nie lekko Przyzwyczaiłam się do tego, że fantastyka mnie zazwyczaj ‘wciąga’ i nawet jeśli mam jakieś zastrzeżenia, to zazwyczaj ‘samo się czyta’. Tutaj niestety tak nie było...
Początek szedł mi wyjątkowo topornie. Pewnie głównie specyficzny styl autorki, do którego trzeba się przyzwyczaić. U mnie to przyzwyczajanie troszkę trwało, a konsekwencją było to, że mniej więcej do połowy książki czytałam tylko i wyłącznie z ‘obowiązku’, a nie z ciekawości. Nie za bardzo mnie interesowały poczynania Morgona, jego miotanie się z samym sobą i ze swoim przeznaczeniem, piętrzące się na jego drodze trudności i zagadki. Nic mi się nie zazębiało, miałam wrażenie, że jest zbyt papierowo – chciałam żywych, pełnokrwistych ludzi i jakichkolwiek emocji. A tu guzik, nic z tych rzeczy.
I mam wrażenie, że kiedy to zrozumiałam, to odblokowała mi się chyba jakaś zapadka, bo dalej było już nieco lepiej. Momentami miałam wrażenie, że czytam baśń – może nie do końca dla mnie zrozumiałą ...

książek: 60
powgun | 2014-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2014

Na trylogię Patricii A. McKillip trafiłem 15 lat temu, w ramach cyklu „Sapkowski poleca”. Powróciłem do tej książki po wielu latach i jestem trochę rozczarowany. Nie czytałem książki w oryginale, ale mam wrażenie, że jest słabo przetłumaczona na język polski- roi się w niej od błędów ortograficznych (kalibru „weszłeś”), gramatycznych i stylistycznych i chyba z tego powodu niektóre akapity są niezrozumiałe, chociaż nie tłumaczy to wszystkich sztywnych dialogów, niestworzonych epitetów (przykładowo „zapach ciszy”) i irracjonalnych decyzji bohaterów.
Książka ma swoje dobre strony, a największym atutem jest główna zagadka, z którą musi zmierzyć się mistrz zagadek. Świat jest umiarkowanie rozbudowany, rządzą nim ciekawe prawa. Opowieść jest przyzwoita, chociaż kiedyś dużo bardziej mną zawładnęła.

książek: 1085
Ola | 2015-03-13
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

Ze wstydu winnam się spalić.

Książkę wypożyczyłam już raz z rok temu, leżała i leżała na półce i z braku laku ( zdaje się termin gonił ) oddałam. Jako, że jednak w Swym osobistym kajeciku odfajkowałam, że przeczytałam - uznałam, że czas wprowadzić czyn do życia i dla świętego spokoju wypożyczyłam po raz drugi i zaczęłam czytać.

Kochany świat fantasy utrzymany w klimacie średniowiecza. Choć tu, w tej pierwszej części magii jak na lekarstwo. Ot prosty chłopak z wyspy, która zajmuje się głównie uprawę - wyrusza w świat by odkryć Swe przeznaczenie - a te ma wyryte od urodzenia na Swym czole - trzy gwiazdki.

Książka porywa od pierwszych stron. Zwrotów akcji w sam raz, by nie przysnąć - a w tle wątek miłosny.

książek: 1139
Silje | 2011-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2011

Niesamowita książka.

Po tytule spodziewałam się bajki, i z radością oznajmiam, że się pomyliłam ;) Fabuła niby prosta, a jednak skomplikowana, zagadki w zagadkach podparte kolejnymi zagadkami. Przeczytałam ją za jednym posiedzeniem i po raz pierwszy od dawna trafiłam na książkę, przy której totalnie wyłączyłam się ze świata zewnętrznego.

Jedno ostrzeżenie - nie czytajcie jeżeli nie macie pod ręką drugiej części - pierwsza kończy się w jednym z punktów kulminacyjnych i szału można dostać czekając na rozwiązanie :)

książek: 227
Grzegorz | 2014-09-24
Przeczytana: 17 lipca 2014

Tak naprawdę wszystko co dało się napisać o tej książce, ujął Andrzej Sapkowski we wstępie do polskiego wydania. "Kobiece" fantasy w najlepszym tego słowa znaczeniu - subtelne, liryczne, na swój sposób tajemnicze. Przepiękne.

Ciężko rozkładać Mistrza... na czynniki pierwsze. Najlepiej go po prostu przeczytać, gdyż opowieść ma swój niepowtarzalny klimat, delikatnie osnuwający ją niczym mgiełka. Chyba lepiej go nie psuć suchą analizą. Historia, jak zauważyło już wielu, może na pierwszy rzut oka wydać się banalna. Jednak sposób jej opowiedzenia zmienia postać rzeczy. Mistrz zagadek z Hed to dobry przykład na to, iż w literaturze fantastycznej równie mocno co sam pomysł, liczy się jego wykonanie. Ile było książek, w których świetny ogólny zarys został spaprany poprzez urzeczywistnienie go, opowiedzenie, ubranie w szczegóły zupełnie bez wyobraźni, sprowadzając do poziomu tandetnego filmu made in Hollywood? Tutaj mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym - pozornie oklepany pomysł,...

książek: 522
Anunu | 2015-08-02
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2015

Sapkowski poleca.
To nie jest tak, że jeśli Sapkowski ceni jakąś powieść, to biorę w ciemno. Ale słyszałam o tej książce już wcześniej i jawiła się jako jedna z tych pozycji w światowej fantastyce, której nie mogę pominąć.
No cóż, zawiodłam się. W momencie, w którym dociera do mnie, że za nic nie potrafię wczuć się w akcję i przeżycia bohaterów, książka jest dla mnie stracona. Nieważne, jak dobra byłaby fabuła. Nie jestem pewna, czy ta niemożność wczucia się wynika bardziej ze stylu autorki czy faktu, że czytałam Mistrza Zagadek prawie wyłącznie podczas różnego rodzaju podróży wakacyjnych. Zapewne jedno i drugie po trochu.

książek: 1120
Tirindeth | 2011-05-05
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Trylogia ta, choć przeczytana przeze mnie bardzo dawno temu, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Już sam fakt, że polecana jest przez Sapkowskiego, powinno o czymś świadczyć - chociaż sama książek Sapkowskiego nie lubię, ale to kwestia gustu.

Historia Mistrza Zagadek opowiada o pewnym mężczyźnie, któremu dano na imię Morgon. Mogę już teraz powiedzieć, że to postać niesamowita. W pierwszym tomie Mistrz Zagadek z Hed, poznajemy jego życie, jego rodzinę. Wydaje się być człowiekiem całkowicie normalnym, a jednak... Znamię trzech gwiazdek na jego czole to nie jest rzecz przypadkowa... To zarówno postać nietuzinkowa, jak i jednocześnie mężczyzna, którego nie da się rozgryźć. W pewnym pojedynku na zagadki zdobywa on rękę księżniczki Readelle, która gotowa jest wyjść za mąż za tajemniczego mężczyznę. Warto jednak podkreślić, że wątek miłosny nie jest dominujący w powieści. Może to taka cecha książek fantasy? Subtelność, magia i duże pole manewru dane czytelnikowi, który może puścić wodze...

książek: 259
Skoorses | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane

Nie rozumiem zachwytów Sapkowskiego; czyta się w miarę lekko i przyjemnie, ale cała ta magia zagadek to przerost formy nad treścią, język poprawny, postaci takie sobie.

książek: 871
Alannada | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane

Mistrz zagadek z Hed to jedna z tych książek, które miałam od lat na swojej liście „do przeczytania”. Czekała sobie cierpliwie na swój czas, zaś całkiem niedawno znów wpadła mi w oko. Otworzyłam więc i...
...Do aktywności w Internecie wróciłam, gdy zamknęłam książkę po przeczytaniu ostatniego słowa.
Autorka jest znaną amerykańską pisarką, na oku mam także kilka innych pozycji jej pióra, między innymi Zapomniane bestie z Eldu. Na razie zabrałam się za cykl Mistrza zagadek.
Tytułowym Mistrzem jest Morgon (którego imię wciąż w mojej głowie autokorekta poprawia mi na Morgoth), książę Hed, niewielkiej wyspy, należącej do królestwa Najwyższego - czegoś w rodzaju unii kilku królestw pod rządami tajemniczej, półboskiej istoty. Sam Najwyższy nie opuszczał swej siedziby daleko na pónocy, zostawiając krainom autonomię - jedynym prawem pochodzącym od niego było prawo ziemi - każdy władca był związany ze swoją krainą. W charakterze herolda Najwyższego występował jego harfista, Deth. On to...

książek: 299
Jola | 2011-07-23
Na półkach: MAG, Sprzedane, Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2011

Z jednej strony - niby wszystko to już było. Bohater naznaczony przez fatum, którego przeznaczeniem jest ocalić świat od zagłady. Dodajcie do tego czarodziejów, harfiarzy i zmiennokształtnych, a otrzymacie przepis na standardową, niczym nie wyróżniającą się powieść fantasy.

Nic bardziej mylnego!
P.McKillip odświeża stare, zaśniedziałe motywy fantasy, na nowo dodaje im blasku, dodaje wiele nowych, oryginalnych pomysłów i wszystko robi to za pomocą lekkiego pióra, dzięki czemu książkę czyta się wręcz jak po maśle :)

Z nowych pomysłów najbardziej podoba mi się idea Wielkiego Krzyku, który człowiek jest w stanie wydać w chwilach największego poruszenia wewnętrznego. Jest to krzyk, który strąca owoce z drzew, płoszy zwierzęta, zrywa struny harf a nawet rozbija kamienie.
Jest to pomysł mi tym bliski, że czasem człowieka tak rozsadzają emocje, że aż chce KRZYCZEĆ, gdyż nie mieszczą się one w piersi... Wielki Krzyk w powieści McKillip bardzo mi to uczucie przypomina.

Podsumowując,...

zobacz kolejne z 661 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd