Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Kaga 
kaginbooks.blogspot.com, https://www.facebook.com/kaginbox
NIE JESTEM ZAINTERESOWANA WYMIANĄ KSIĄŻEK. Dziękuję. Zgłaszając książki dajcie PEŁEN opis zgłoszenia. Hasło `dubel` nam nie pomoże. Im więcej szczegółów, tym lepiej. :)
kobieta, status: bibliotekarka, dodała: 8 książek i 1 cytat, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Amulet szalonego Boga
    Amulet szalonego Boga
    Autor:
    Druga część czterotomowego cyklu "Historia Runestaffa". Cykl opowiada o przygodach Doriana Hawkmoona w krainie, która przypomina Europę dalekiej przyszłości.
    czytelników: 142 | opinie: 4 | ocena: 5,79 (80 głosów)
  • Anatomia miłości - nowe spojrzenie
    Anatomia miłości - nowe spojrzenie
    Autor:
    NOWE, ZAKTUALIZOWANE WYDANIE ŚWIATOWEGO BESTSELLERA. Pierwsze wydanie "Anatomii miłości" ukazało się ponad dwadzieścia lat temu i szybko stało się nie tylko bestsellerem, ale i klasyczną ks...
    czytelników: 57 | opinie: 3 | ocena: 7,5 (6 głosów)
  • Book of YOU
    Book of YOU
    Autor:
    Codzienne mikroakcje, dzięki którym poczujesz się lepiej. Twoje życie jest sumą mikroakcji, które podejmujesz na co dzień. Każda decyzja ma znaczenie. Ta książka pomoże ci dokonać dużych zmian – mikr...
    czytelników: 114 | opinie: 9 | ocena: 6,5 (20 głosów)
  • Bractwo
    Bractwo
    Autor:
    W drugiej połowie XIII wieku potężny zakon templariuszy, obdarzony wieloma dobrami i przywilejami, jest w centrum wszystkich ważnych wydarzeń ówczesnego świata. Młody wychowanek rycerzy Świątyni, Will...
    czytelników: 236 | opinie: 15 | ocena: 6,87 (113 głosów)
  • Czarny kielich. Tajemnica templariuszy
    Czarny kielich. Tajemnica templariuszy
    Autor:
    Kontynuacja losów spadkobierców Świętego Graala. W roku 1257 Rosz i Jeza, w dzieciństwie uratowani z twierdzy katarów Montségur, wracają z odległej Azji do rodzinnej Okcytanii. Tam co krok natykają s...
    czytelników: 125 | opinie: 2 | ocena: 6,07 (28 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-26 13:15:50
Autor:
Cykl: Zapadlisko (tom 3)

Opinia do przeczytania na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/102-kazda-magia-jest-dobra-kim-harrison.html

Wracamy do Cincinnati! Znów ramię w ramię z rudowłosą wiedźmą ziemi, ruszajmy w świat przygód i magii! Na okładce czytamy: "W Cincinnati nie ma czarownicy twardszej, seksowniejszej czy bardziej pokręconej od łowczyni nagród Rachel Morgan. Tym razem Rachel musi także zająć stanowisko...
Opinia do przeczytania na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/102-kazda-magia-jest-dobra-kim-harrison.html

Wracamy do Cincinnati! Znów ramię w ramię z rudowłosą wiedźmą ziemi, ruszajmy w świat przygód i magii! Na okładce czytamy: "W Cincinnati nie ma czarownicy twardszej, seksowniejszej czy bardziej pokręconej od łowczyni nagród Rachel Morgan. Tym razem Rachel musi także zająć stanowisko w wojnie szalejącej w podziemiu miasta, ponieważ pomogła w aresztowaniu wampira, który był jego władcą – a także zawarła w tym celu układ z potężnym demonem, co mogłoby ją kosztować całą wieczność bólu, katuszy i upokorzeń." - i mówiąc szczerze, na tym spokojnie można poprzestać. Bo momentami jest za powtarzalnie.[...]

Reszta opinii do przeczytania na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/102-kazda-magia-jest-dobra-kim-harrison.html

pokaż więcej

 
2017-05-26 12:09:13
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, 1. Posiadam w swoich zbiorach
Autor:
Cykl: Prawo Mojżesza (tom 1) | Seria: Editio Red
 
2017-05-26 12:09:13
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, 1. Posiadam w swoich zbiorach
Autor:
Cykl: Prawo Mojżesza (tom 2) | Seria: Editio Red
 
2017-05-23 09:14:45
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-21 18:42:04
Ma nowego znajomego: Katarzyna Matus
 
2017-05-21 18:39:17
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-05-19 21:11:55

Opinia w całości do przeczytania na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/100-kamca-i-szpieg-rebecca-staed.html

Przyznaję szczerze, że to było moje pierwsze spotkanie z panią Rebeccą Stead- ale nie wykluczam, że chętnie sięgnę po inne jej książki. I nie, kompletnie nie odstraszyła mnie grubość tej pozycji - wręcz przeciwnie, 200 stron łyknęłam jak przysłowiowy młody pelikan rybkę. I...
Opinia w całości do przeczytania na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/100-kamca-i-szpieg-rebecca-staed.html

Przyznaję szczerze, że to było moje pierwsze spotkanie z panią Rebeccą Stead- ale nie wykluczam, że chętnie sięgnę po inne jej książki. I nie, kompletnie nie odstraszyła mnie grubość tej pozycji - wręcz przeciwnie, 200 stron łyknęłam jak przysłowiowy młody pelikan rybkę. I przyznam szczerze, że solidnie się zaskoczyłam. Ale bardzo, bardzo pozytywnie. Co jest prawdą, a co tylko zwykłą grą i paskudnym kłamstwem...?
[...]
Opinia w całości do przeczytania tutaj: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/100-kamca-i-szpieg-rebecca-staed.html

pokaż więcej

 
2017-05-18 14:43:08
Cykl: Trylogia arturiańska (tom 1)

Opinia do przeczyta w całości tutaj: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/99-zimowy-monarcha-bernard-cornwell.html

Jeśli "Mgły Avalonu" to spojrzenie na legendę arturiańską oczyma kobiety, to zdecydowanie, "Zimowy monarcha" jest męską, mocną odpowiedzią. Niezwykłe połączenie legendy z nutą historii, miękkie i łagodne zatarcie granic, snute dodatkowo językiem, który uwodzi, przyciąga i...
Opinia do przeczyta w całości tutaj: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/99-zimowy-monarcha-bernard-cornwell.html

Jeśli "Mgły Avalonu" to spojrzenie na legendę arturiańską oczyma kobiety, to zdecydowanie, "Zimowy monarcha" jest męską, mocną odpowiedzią. Niezwykłe połączenie legendy z nutą historii, miękkie i łagodne zatarcie granic, snute dodatkowo językiem, który uwodzi, przyciąga i sprawia, że nie sposób się oderwać od lektury. Lekkość, barwność, magiczność - jeśli zastanawiacie się, czy będzie to powieść, która was zachwyci, to odpowiedź jest tylko jedna: TAK! Zachwyci was! Nie czekajcie na nic, tylko bierzcie i czytajcie, to jest bowiem POWIEŚĆ.
[...]
Reszta opinii do przeczytania tutaj: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/99-zimowy-monarcha-bernard-cornwell.html

pokaż więcej

 
2017-05-18 10:27:17
Ma nowego znajomego: Kasia
 
2017-05-17 14:22:59
Autor:
Cykl: Zapadlisko (tom 2)

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/98-dobry-zy-i-nieumary-kim-harrison.html

Rachel Morgan Powraca! Nasza ulubiona, płaska jak decha rudowłosa wiedźma, będąca jednocześnie łowczynią nagród, mieszkająca z żywą wampirzycą Ivy oraz pixy Jenksem - powraca! I zapewne wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie mały, drobny szczegół, prawie...
//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/98-dobry-zy-i-nieumary-kim-harrison.html

Rachel Morgan Powraca! Nasza ulubiona, płaska jak decha rudowłosa wiedźma, będąca jednocześnie łowczynią nagród, mieszkająca z żywą wampirzycą Ivy oraz pixy Jenksem - powraca! I zapewne wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie mały, drobny szczegół, prawie nieistotny. No do zignorowania. Ktoś wysłał jej demona, by wiedźmę zabić. Czas dowiedzieć się, kto za tym stoi... a przy okazji zaciągnąć dług, który będzie trudny do spłacenia...

Minęło kilka miesięcy od czasu, gdy Rachel została zamieniona w norkę i uwięziona w gabinecie Trenta. Nadal nie pała miłością do "tego złego", który w zasadzie nie wiadomo, kim jest, ale zostaje zmuszona do współpracy. Ktoś bowiem morduje czarownice linii ziemi. Żeby nie było tak prosto, Ivy zdecydowanie robi się coraz bliższa ukąszeniu jej, FBI daje do pomocy młodzika, z którym średnio się dogaduje (o ketchupie nie wspominając!) a na domiar złego, Nick zaprzyjaźnia się nieco za bardzo z demonem. Może być gorzej? Może. Rachel nie ma łatwego życia, co to, to nie. Fundusze się jej topią, wykładowczyni za nią nie przepada. Nie ma co. Cincinnati nie ułatwia życia.

Po skończeniu pierwszego tomu Zapadliska, z jakąś przerażającą radością zabrałam się do kolejnej części. Miło było znów wrócić do kościoła, obserwować Jenksa, Ivy i Rachel. Dobrze było po prostu odpocząć od wszystkiego, leniwie śledząc akcję wydarzeń w powieści już bardziej kryminalnej niż pierwszy tom. Tak, nie bójmy się użyć tu tego słowa: to już urban fantasy kryminalne a nie thriller. Owszem, mamy tu demona, mamy krew i wnętrzności, ale intryga jest zawiązana dobrze i subtelnie, wciąga. ALE - zawsze jest jakieś ale. Główna bohaterka, niestety, robi się zwyczajnie głupsza i bardziej infantylna. Niczym nastolatka, trochę rozwydrzona, skacze z tematu na temat i trochę nie do końca wszystko łapie, co i jak. Autorka nie uniknęła kilku brzydkich błędów, zwłaszcza w momencie, gdy Rachel poszukuje Dana - zakłada okulary, widzi, że Dan jest uwięziony w kociej formie... a potem puff! Nie ma tematu. Wsiąkło, zniknęło, płachta-niewidka. Tak tu tego mi trochę brakowało, tej logiki, pociągnięcia dalej pewnych szczegółów, informacji, wykorzystania ich.


Ale nie narzekajmy. Mogło być gorzej.


Zdecydowanie, "Dobry, zły i nieumarły" to przyjemna pozycja wśród urba-fantasy. Kryminalna nutka i brak romansowania działa na plus. Nie ma tu usilnego trójkącika miłosnego, w którym główna bohaterka rzuca się jak szczerbaty na suchary - na wampira. Albo wilkołaka. Romans jest zarysowany, zasugerowany i zasygnalizowany, jasne, ale dzieje się to całkiem spokojnie i kompletnie na bocznym torze. To plus. Minusem jest jednak zachowanie Rachel jej rozwydrzenie niemalże. Do tego momentami mam wrażenie, że kompletnie nie myśli. Zarówno w chwili, gdy wszyscy mówią, by nie wchodziła na miejsce zbrodni, jak i później, w finałowej walce - trochę to wszystko działo się jakby na siłę, bez udziału myślenia. No i znów kłaniały się szczegóły, o których wyraźnie autorka zapominała, albo przypominała sobie "okazjonalnie". Szkoda. Do tego momentami drażni mnie jej zachowanie. Choć nie cierpi faktu, ze Trent manipuluje ludźmi, to sama nie jest od niego lepsza. No i to używanie własnego chłopaka tylko po to, by uzyskać od demona informacje...


Ale nie jest tak źle. Powieść czyta się szybko, lekko, bezproblemowo. Świat przedstawiony jest lekki i przyjemny, fabuła wciąga mimo braków, a Kim Harrison pokazuje, że potencjał posiada - tylko musi nieco podszlifować umiejętności. Jak to zrobi, jej kolejne pozycje absolutnie wkupią się w urban fantasy jako coś odmiennego, bardzo dobrego i wciągającego. Wątki z pierwszego tomu zostają nieco rozwinięte i rozjaśnione (zwłaszcza wątki Trenta i Ivy!), ale jest jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi.


Co do postaci - jak już mówiłam, Rachel jest momentami naiwna jak nastolatka. Sytuację ratuje wyrachowana Ivy, którą możemy nieco poznać, oraz - może nade wszystko - Jenks. Tak, ten mały, sarkastyczny pixy absolutnie podbija moje serduszko. Raz po raz. Pozostałe postacie drugoplanowe są w większości nakreślone dość ciekawie. W większości - Nick wyraźnie się wybija z tego wszystkiego. Nie wiem, czy autorka chciała podkreślić to, że jest człowiekiem, a może nie miała na niego specjalnie pomysłu, a uznała, że romans być musi? Nie wiem. Wiem, że on po prostu pasował mi jak świni czepek. Nie urażając czepków. Ani wieprzowiny. No i główny "zły". Nie, nie zdradzę, kim jest, ale powiem tylko, że finałowa walka mnie zwyczajnie rozczarowała. No... ludzie no, jak tak można?! Serio? Już po walce? Eh.

Okładka przyciąga uwagę, amulety tworzone są często, magia wręcz iskrzy, zagadka kryminalna goni zagadkę kryminalną. Druga częśc "Zapadliska" staje się wciągającą fabularnie pozycją, która pokazuje, że można osiągnąć w urban fantasy bardzo dużo, jeśli tylko się chce. I liczę na to, że kolejne części spełnią moje oczekiwania.

Czy polecam? Bardzo. Wszystkim. Nawet tym, którzy za urban fantasy nie przepadają specjalnie.

pokaż więcej

 
2017-05-16 10:31:21
Autor:
Cykl: Zapadlisko (tom 1)

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/97-przyniescie-mi-gowe-wiedzmy-kim.html

Czterdzieści lat temu, w wyniku badań genetycznych nad modyfikowaniem żywności, z laboratorium wymknął się wirus, który zabił część ludzkiej populacji, ale jednocześnie pozwolił na wyjście z ukrycia Inderlanderom (Inderlander to istota magiczna w tym świecie) - wiedźmom, łakom,...
//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/97-przyniescie-mi-gowe-wiedzmy-kim.html

Czterdzieści lat temu, w wyniku badań genetycznych nad modyfikowaniem żywności, z laboratorium wymknął się wirus, który zabił część ludzkiej populacji, ale jednocześnie pozwolił na wyjście z ukrycia Inderlanderom (Inderlander to istota magiczna w tym świecie) - wiedźmom, łakom, wampirom, pixy i całej magicznej ferajnie. Nazwano to "Zmianą". Teraz ludziom przeszkadzają pomidory, a pewna ruda wiedźma z hukiem wylatuje z pracy, zamieszkuje z wampirzycą... Ta noc robi się coraz ciekawsza.

Rachel Morgan. Rudowłosa, płaska jak deska wiedźma, która podpadła swemu szefowi tak bardzo, że teraz zajmuje się najbardziej podłymi zajęciami. Właśnie takie jedno zastaje czytelnika: ma dorwać leprechauna. Bardzo poniżające zajęcie. W efekcie tego z hukiem odchodzi z pracy w ISB - Inderlandzkiej Służbie Bezpieczeństwa, wraz z nią jej była partnerka, najlepsza agentka i dość specyficzna przyjaciółka - wampirzyca Ivy. I tu zaczyna się cała seria mniej i bardziej niefortunnych wydarzeń, które sprowadzają się tylko do jednego - Rachel ma być martwa. Jej były szef, Denon, wydał na nią list gończy. Nikt bowiem nie odchodzi bezkarnie z ISB. Dodajmy do tego bogatego, tajemniczego pana Trenta, trochę pościgów i masę humoru - oto przepis na interesującą fabułę.

Nie ukrywam, że do urban fantasy podchodzę nieco ostrożnie. Jasne, że są pozycje, które mnie absolutnie kupują (Grobowa Wiedźma) ale były pozycje, które średnio mnie zauroczyły. Na fali popularności takie książki powstają niczym grzyby na deszczu. Dlatego długo zastanawiałam się, czy zaczynać cykl "Zapadliska", czy nie. Ostatecznie uznałam, że spróbuję - najwyżej, nie spodoba mi się, nie przeczytam kolejnych 5 części, jakie mam. W efekcie... dwa dni spędziłam nad czytnikiem, dusząc się momentami ze śmiechu (co wcale nie było wesołe, zwłaszcza, że przechodzę zapalenie krtani). Przyznać też muszę, że autorka dobrze wybrnęła z wątku zabijania głównej bohaterki - do tego dołożyła kilka pobocznych, które w zakończeniu powieści wciąż były otwarte... i to wzbudziło apetyt na więcej!

Fabuła jest w sumie prosta jak budowa cepa. Oto na ziemi pojawił się w wyniku badań genetycznych wirus, który wybił ludzi, ale pozwolił za to pojawić się Inderlanderom i żyć obok nich. Nie wszystkim się to jednak podoba; w końcu kto by chciał żyć, mając w sąsiedztwie łaka, wampira albo pixy? W Cincinnati, gdzie akcja się rozgrywa, istoty magiczne żyją w Zapadlisku - dzielnicy po drugiej stronie rzeki. Tam też mieszka Morgan. Wprawdzie mieszkanie ma dość nietypowe, ale z drugiej strony, dodaje tylko nutki smaczku do całości. Rachel jednak musi zaufać żyjącej wampirzycy, zdecydowanie niebezpiecznej, oraz 10-cm pixy, Jenksowi. Jest to tym trudniejsze, że Rachel była uczona ufać tylko samej sobie. Nie ma to jak trochę problemów!


"Przynieście mi głowę wiedźmy" to taki trochę miks: sensacja, thriller, trochę fantastyki. przyznaję, że autorka zgrabnie połączyła wszystko, rzuciła nieco odświeżenia na nurt urban fantasy. Czyta się dobrze, lekko, wciągająca szybko (prawie jak Bonda, TEGO Bonda!), ale... nie ma co ukrywać. Świat przedstawiony nie jest wolny od błędów. Przede wszystkim: 40 lat od Zmiany, a ludzie wciąż panicznie boją się pomidorów? Ludzkość została przetrzebiona, istoty magiczne wyszły na światło dzienne, więc (znów) ludzie nie zostali zamienieni w rolę bydła hodowlanego? Są jeszcze inne nieścisłości, ale jeśli zależy nam tylko na doskonałej zabawie, śmiało przemilczeć można ten problem i czytać. Nie ma skomplikowanej i ciężkiej fabuły, wszystko jest całkiem jasne i klarowne a wątki wciągają. I robię spojler: wątek romansowy, tak wydawałoby się, "oczywisty" w tego typu lekturach, tu jest znacząco przesunięty na bok. I ciężko dojść do tego, kogo ostatecznie Rachel wybierze... ;)



Jeden z nielicznych zgrzytów - to wciąż narracja pierwszoosobowa. Na litość boską! niektóre sceny były wręcz niemożliwe do opisania z TAKĄ precyzją, a całość utrzymana była niemal w rodzaju pamiętnikowej narracji. Nie ukrywam, że wciąż nie przekonuje mnie taki sposób prowadzenia akcji, bo sporo na tym się traci, bohaterowie też. Ale - podobno - nie można mieć wszystkiego.


A skoro już tak, o tych wyborach mowa, to może słów kilka o bohaterach? Nie jest ich wielu, ale przedstawieni są dobrze. Moją olbrzymią sympatię od początku wzbudza Jenks, dodatkowo jeszcze opisywany przez autorkę jako "miniaturowy Piotruś Pan". Ivy mnie denerwuje ze swoim zachowaniem, ale nie na długo. Kiedy w końcu zaczyna się wszystko klarować i wyjaśniać, zaczynam spoglądać na nią znacznie, hm, łaskawiej. A Rachel? Rachel to postać, z którą ciężko mi się było utożsamić, i nie chodzi o to, że ona jest czarownicą a ja nie. Owszem, polubiłam ją, ale... brakowało mi "tego czegoś" w niej. Jakiejś iskry, cholera, czy czegoś w ten deseń. Nie mniej, muszę przyznać, że w większości postacie nakreślone są dobrze i jasno - od razu wiadomo, kogo mamy lubić, a kogo nie lubimy. jest za to plusik.


Okładka, trochę rozmazana i pastelowa w niczym nie przypomina tych z kolejnych części książki, może poza rudowłosą główną bohaterką. Ale przyznaję. Przyciąga wzrok i zdecydowanie sprawia, że nie da się jej minąć obojętnie. Biorę to na plus. Tak, kolejny.


Podsumowując? "Przynieście mi głowę wiedźmy" to lekki thriller w klimatach urban fantasy. Czyta się go szybko, wybuchy śmiechu są gwarantowane, a kolejne, równolegle prowadzone wątki sprawiają, że ciężko oderwać się od lektury i niemal natychmiast chce się dostać kolejne części w swoje dłonie. Interesujące pomysły autorki, nietuzinkowa trójka przyjaciół oraz lekki, przyjemny styl sprawiają, że ochoczo sięga się po kolejne części. Ja polecam. Szczerze.

pokaż więcej

 
2017-05-15 21:13:15
Ma nowego znajomego: Marcin
 
2017-05-15 11:38:50
Cykl: Alex Craft (tom 1)

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/96-grobowa-wiedzma-kalayna-price.html

Nie zrażajcie się tą paskudną, polską okładką. Bo JEST paskudna. W dodatku wydano w Polsce tylko 1 tom, więc... trzeba czytać w oryginale, albo szukać w internecie tłumaczeń. Jeśli jednak zaryzykujecie i poznacie Aleksis Craft... sądzę, że spędzicie kilka godzin na niezłej...
//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/05/96-grobowa-wiedzma-kalayna-price.html

Nie zrażajcie się tą paskudną, polską okładką. Bo JEST paskudna. W dodatku wydano w Polsce tylko 1 tom, więc... trzeba czytać w oryginale, albo szukać w internecie tłumaczeń. Jeśli jednak zaryzykujecie i poznacie Aleksis Craft... sądzę, że spędzicie kilka godzin na niezłej rozrywce. Bo ja przynajmniej bawiłam się nieźle. Co przyznać muszę - czasem urban fantasy przyjemnie mnie zaskakuje ;)


Alex Craft to grobowa wiedźma - może rozmawiać z umarłymi i przywoływać ich Cienie. Pracując jako konsultantka w policji, a jednocześnie jako prywatny detektyw, bada sprawę dziwnego morderstwa. nieoczekiwanie zaatakowana przez cień, wplątuje się w ryzykowne śledztwo, stawką którego może być jej życie. Życia nie ułatwia jej fakt, że jej przyjaciel został postrzelony zamiast niej, Śmierć - wpadający na kawę - milczy jak zaklęty i nie chce pomóc, a na dokładkę, współpracować musi z irytującym detektywem, Falinem Andrewsem, który najwyraźniej zamierza zrobić wszystko, by odsunąć ją od tej dziwnej sprawy. Co gorsza - ciała, z jakimi Alex musi sobie radzić, noszą dziwne ślady czarnej magii, a znajome (albo i nie) fae, jakie stają na jej drodze, zdając się kompletnie nie pomagać. A czasu jest coraz mniej - Krwawy Księżyc nadchodzi wielkimi krokami. Albo jeszcze większymi, gdy spędzisz przypadkiem kilka dni wśród Faerie, planując co najwyżej szybki lunch...

Tak w skrócie można opisać fabułę "Grobowej wiedźmy", lekkiego, prostego i raczej nie wnoszącego wielkiego zaskoczenia w urban fantasy. Znawcy tematu i miłośnicy takich serii zapewne już kiwają nade mną głowami, uznając mnie za przypadek na tyle krytyczny, że wymagający uderzenia w głowę - ale co tam. Ja tam byłam zadowolona z tej powieści i ochoczo powęszę za kolejnymi... 4? Jeśli się nie mylę. Mniejsza zresztą z tym. Ważne, że było ciekawie, wesoło i wciągająco.

Mówiąc uczciwie, gdy przeczytałam opis książki, uznałam, że trafiłam właśnie na kolejną, nudną i powtarzalną opowieść, tylko umieszczoną w innym gatunku (nie romans ale urban fantasy). O, jakże mile się rozczarowałam! Autorka szczerze zaskakuje świeżością pomysłu na coś, co wydaje się być oklepane, wszystko jest wyjaśniane na bieżąco, a akcja gna w przód jak w świetnym thrillerze. Odświeżające jest zachowanie głównych bohaterów - kompletnie ich do siebie nie ciągnie, nie pchają się sobie w łóżko z miejsca, a idea Śmierci pijącego kawę po prostu rozłożyła mnie na łopatki. Konstrukcja książki jest bardzo prosta, akcja gna pod górkę, by w finale zjechać w dół, a my z radosnym okrzykiem: "ŻE CO JA PROSZĘ?!" dobiegamy do końca, niczym w zwariowanej kolejce górskiej. Jest dobrze. A nawet bardzo dobrze, bo już dawno nie miałam okazji czytać wprawdzie w tak klasycznym wydaniu akcji, ale podanej odświeżająco.

Tytułowa wiedźma, Alex, od początku zmaga się z własnymi problemami - przede wszystkim umiejętnościami, które wcale nie są dla niej tak dobre, jak można sądzić. Alex to postać uparta, trochę naiwna i prosta. Roztrzepana, łatwo się denerwuje, nie rozumie wielu rzeczy i posiada psa - swoją osobą ubarwia całą historię i sprawia, że szybko się z nią można zaprzyjaźnić. Kolejne wątki i sytuacje, w jakich się znajduje sprawiają, że wyobraźnia działa i dopowiada sobie kolejne szczegóły, których Kalayna Price zdawała się celowo unikać. Czego chcieć więcej do zachęty? Nie ukrywam, że i wątki poboczne jak i finał mnie solidnie zaskakiwały. Nie spodziewałam się tego - zupełnie, jak nie spodziewałam się całkiem sympatycznego Śmierci w czarnym podkoszulku, pijącego kawę. kto powiedział zresztą, że Śmierć to tylko "Ponury Żniwiarz" z czaszką i kosą?

Postacie są wykreowane sympatycznie. Główna bohaterka ma swoje wady i zalety, które śmiało są wykorzystywane w opowieści. Postacie poboczne, choć zarysowane są ledwo zauważalnie z charakterów, również są zauważalne i do zapamiętania. Wpasowują się w całość wykreowanego przez autorkę świata naprawdę dobrze, stanowią konkretną całość, która wyraźnie zaczyna się i kończy na kartach powieści w sposób przemyślany. Podobnie jest ze stylem -
Kalayna Price faktycznie, bardzo starała się zachować współczesny styl wypowiedzi i zachowania, mimo narzuconego wymogu urban fantasy. łatwy, prosty styl, z wciągającą fabułą to przepis na sukces wśród zalewu tych samych pozycji, w których tylko imiona bohaterów się różnią. Bardziej thriller, bardziej kryminał, niż fantastyka, ale z elementami fantastyki? Kupuję to!

Jedynym mankamentem jest... zwyczajnie, brzydka okładka. Nie ukrywajmy, okładka jest po prostu brzydka i tyle. Jasne, nawiązuje do treści książki stylizacją, ale... Copernicus Corporation tu się nie popisało. Nie mniej, wciąż łudzę się, że jakieś inne wydawnictwo pokusi się o wydanie (ponownie w Polsce) "Grobowej Wiedźmy". Wówczas z ochota i przyjemnością zakupię tą pozycję, by mieć ją na półce. Bo zdecydowanie, warto!



Z czystym sercem - polecam.

pokaż więcej

 
2017-05-14 15:34:28
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Komisarz Wallander (tom 2)
 
2017-05-14 14:11:15
Ma nowego znajomego: Minax
 
Moja biblioteczka
6478 491 3339
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (48)

Ulubieni autorzy (50)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (116)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd