Różowe tabletki na uspokojenie

Wydawnictwo: W.A.B.
6,69 (374 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
41
8
28
7
145
6
58
5
74
4
7
3
9
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388221958
liczba stron
256
słowa kluczowe
felieton
język
polski

Wybór felietonów Krystyny Jandy opublikowanych "Urodzie", w latach 1997-2001 i w "Pani" w latach 2001-2002. Pełne ciepła, humoru i zaskakujących spostrzeżeń teksty znakomitej aktorki jeszcze raz potwierdzają jej niezwykłą wrażliwość i dar obserwacji. Janda mówi o sprawach codziennych z taką samą pasją, z jaką opowiada o swych inspiracjach, życiu i sztuce. Nawet w błahych zdarzeniach potrafi...

Wybór felietonów Krystyny Jandy opublikowanych "Urodzie", w latach 1997-2001 i w "Pani" w latach 2001-2002. Pełne ciepła, humoru i zaskakujących spostrzeżeń teksty znakomitej aktorki jeszcze raz potwierdzają jej niezwykłą wrażliwość i dar obserwacji. Janda mówi o sprawach codziennych z taką samą pasją, z jaką opowiada o swych inspiracjach, życiu i sztuce. Nawet w błahych zdarzeniach potrafi dostrzec treści godne uwagi, a te najważniejsze odkrywają przed nią zupełnie nowe znaczenie.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1317)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 597

Pamiętam, jak kiedyś w dzieciństwie, oglądając jakiś polski film pierwszy raz Pani Janda przykuła moją uwagę jako aktorka. Z czasem i kolejnymi rolami Pani Krystyny, byłam już przekonana, że jest to niezwykła artystka, obdarzona wielkim talentem jak się okazuje nie tylko aktorskim.
Dzięki tym felietonom wiem również, że jest to kobieta z niebywałą charyzmą i niedającym umknąć uwadze temperamentem. Kobieta pełna pasji, poczucia humoru i dystansu do siebie i świata.

"Nigdy tak często się nie śmiałam, jak grając moją nieudaną lady Makbet. Raz zapomniałam umrzeć, bo się zagapiłam, a kiedy się zorientowałam, było za późno, krzyknął za mnie za sceną przytomny inspicjent i było po wszystkim."

Mimo tego, że jest powszechnie kojarzoną postacią głównie ze świata filmu i teatru, to w nietuzinkowy sposób potrafi opisywać w swych felietonach zdarzenia życia codziennego. Nie kreuje się przy tym na żadna diwę, chodzącą z głową w chmurach i spojrzeniem o zasięgu niewykraczającym poza czubek...

książek: 2244
Wojciech Gołębiewski | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2017

Lubię Jandę od 1976 r., bo „Człowiek z marmuru”, bo Teatr Ateneum, bo „Guma do żucia”. A teraz zbiór felietonów Jandy z 1997 - 2002, publikowanych wcześniej w prasie kobiecej. Krystyna Janda (ur. 1952) jest uzdolniona wszechstronnie, lecz po raz pierwszy przyszło mnie oceniać jej twory literackie. No i zgodnie z przewidywaniami, i tu najbardziej rzuca się w oczy jej niespożyta energia. Pisząc do „Urody” czy „Pani” nie zamierzała wspinać się na jakieś wyżyny intelektualne czy też silić się na wyszukany język. I odniosła w obu przypadkach sukces. Felietony tchną życiem, czyta się je znakomicie, a że jest to typowa lektura relaksowa, to i dobrze, bo czasem przy książce potrzebne jest wytchnienie i dobra zabawa. Janda dobrze się czuje w formie dialogu (przecież aktorka!!), jest inteligentna, ironiczna i nie boi się narażania się na krytykę i śmieszność....

książek: 911
Queequeg | 2018-12-02
Na półkach: Przeczytane, Krystyna Janda
Przeczytana: 02 grudnia 2018

Jakoś tak nie przepadam za współczesną Krystyną Jandą. Z ikony aktorstwa przemieniła się w jakiś rozhisteryzowany symbol walki z aktualną władzą tego kraju, rozgorączkowaną i rozpolitykowaną. Kiedyś uwielbiałem czytać jej wypowiedzi, dzienniki, słuchać wywiadów, teraz więcej w nich skarg, pretensji, żali. Można być społecznie zaangażowanym, jak najbardziej. Ale we wszystkim są jakieś granice żeby się nie stać groteskowym i absurdalnym. Dlatego tak chętnie sięgam po troszeczkę starszą twórczość literacką Jandy, sprzed tego czasu.

„Różowe tabletki na uspokojenie” to zbiór felietonów będący kwintesencją tego, co lubię w pisarstwie Jandy. Takie małe historyjki o życiu – pełne ciepła, wrażliwości, humoru, inteligentne, subtelne, wyważone. Mnóstwo ciekawych anegdot związanych z ludźmi kina i teatru. W felietonach tych jest czasem poważnie, czasem frywolnie ale autorka nigdy nie przekracza granicy dobrego smaku ani prywatności. Dawkuje ją umiejętnie, nie „sprzedaje” wszystkiego. Wyłania...

książek: 474
Papusza | 2016-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2016

„Różowe tabletki na uspokojenie” Krystyny Jandy to zebrane w książce niektóre felietony znane nam wcześniej z prasy kobiecej. Inteligencja, bystre spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, zdziwienie i zaskoczenie, wszystko to pojawia się w tych felietonach. Krystyna Janda to człowiek czynu, niespokojny duch więc i z nami chce się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Swoje problemy życiowe przedstawia z takim humorem, że i nasze problemy stają się mniej straszne. Sporo możemy dowiedzieć się o zawodzie aktora, teatrze, przedstawieniach bo ten świat Krystyna Janda zna od podszewki. Nie ma w tej książce autoreklamy, jest normalne życie, zwykłe problemy i zdziwienie które ciągle towarzyszy w życiu prywatnym aktorce.

„- Niech pani spojrzy na mnie zalotnie - mówi do mnie fotograf. Jakby pani chciała mnie uwieść.
Oszalał? Myślę. Jego uwieść. A spadaj! Jak coś takiego mogło mu przyjść do głowy?”

Ot, cała Janda, szczera do bólu….

książek: 1054
zuszka | 2018-12-01
Na półkach: Przeczytane, Na wesoło
Przeczytana: 01 grudnia 2018

Uwielbiam Krystynę Jandę jako aktorkę i jako pisarkę. Właśnie taką, jaka jest. Podziwiam zarazem jej kunszt aktorski jak i talen pisarski. Cenię za otwartość, szczerość i charyzmę. Uwielbiam jej błyskotliwość. I taka jest też ta książka. Ten zbiór felietonów to spojrzenie Krystyny Jandy na małe i ciut większe sprawy codzienne. Felietony pisane z wigorem, tryskające energią. Nastrajają optymistycznie i wciągają niesamowicie. Doskonała lektura.

książek: 830
Kris | 2019-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2013

Uwielbiam Krystynę Jandę jako aktorkę i jako pisarkę. Właśnie taką, jaka jest. Podziwiam zarazem jej kunszt aktorski jak i talent pisarski. Cenię za otwartość, szczerość i charyzmę. Uwielbiam jej błyskotliwość. I taka jest też ta książka. Ten zbiór felietonów to spojrzenie Krystyny Jandy na małe i ciut większe sprawy codzienne. Felietony pisane z wigorem, tryskające energią. Nastrajają optymistycznie i wciągają niesamowicie. Doskonała lektura.

książek: 3561

Książkę tę dostałam od terapeutki w szpitalu, gdzie leżałam przez kilka ładnych tygodni z zastanawiającymi widokami na przyszłość... Czy podziałała jak "balsam"? Może nie, ale na pewno pomogła mi oderwać się od czarnych myśli, które kłębiły się w mojej głowie...
Janda zebrała tutaj swoje felietony, które przez kilka lat pisała dla miesięcznika "Uroda". Każdy felieton traktuje o czymś innym, jednocześnie wszystkie są spójne dzięki charakterystycznemu spojrzeniu na świat oczami Pani Krystyny, która z banalnego na pozór wydarzenia potrafi zrobić temat do napisania ciekawej i zastanawiającej historii. Nieraz, już po lekturze kolejnego rozdziału, leżałam i zastanawiałam się, jak wiele w życiu zależy od naszego podejścia do wielu spraw, od wewnętrznego optymizmu, walki o siebie.
Czy książeczka ta działa "uspokajająco"? W pewnym stopniu na pewno, skłaniając nas do refleksji. Jednak na pewno poszczególne rozdziały (felietony) są takie dzięki osobowości Pani Krystyny Jandy, która jest...

książek: 413
Julls | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Felietony Krystyny Jandy zachwyciły mnie swoją prostotą i humorem. Najbardziej podobały mi się te związane z aktorstwem, reżyserami, teatrem. Z resztą, tych jest w publikacji chyba najwięcej, choć nie brakuje w niej również czysto humorystycznych felietonów. Historia z tuszem do rzęs rozbroiła mnie całkowicie.

Autorka udowadnia, że, oprócz talentu aktorskiego, nie można jej również odmówić „lekkiego pióra” i umiejętności pisania ciekawych opowieści. Z przyjemnością przeczytałabym jej książkę, gdyby się jakaś ukazała.

Polecam ten zbiór każdemu, kto, podobnie jak ja, nie miał okazji przeczytać felietonów pani Jandy, zamieszczanych w magazynie „Uroda”. Świetna, lekka lektura na kilka wieczorów. Dobra również do czytania w miejscach publicznych, bo felietony są krótkie (sama czytałam w szkole, dlatego tyle czasu mi to zabrało). Moim zdaniem, można ją również czytać równocześnie z jakąś inną książką, bo każdy felieton jest o czymś innym i nie stanowią razem całego ciągu...

książek: 598

Krótka książeczka, która nieco przenosi mnie w psychikę i postrzeganie świata przez kobietę, z czym zawsze miałem problem. I czego nigdy chyba nie zacznę pojmować. Lektura zdradza znakomitą, barwną i skomplikowaną naturę fascynującej i słodko-emocjonalnej Pani Krystyny Jandy.

Wydaje mi się, że żadna jedna kobieta nie może być jakimś wyznacznikiem, określeniem, wzorem lub nie kobiecości albo anty-kobiecości. W milionach uroków i anty-uroków oraz w milionach charakterków znajdziemy miliony odcieni barwnych kobiecości. Mężczyźni są na pewno dużo prostsi w charakterze - mniej skomplikowani (w tym ja :).
Subiektywizm spostrzegania ludzi, życia...; dla kogoś może ta pani jest ciekawa, fajna; dla kogoś zupełnie już nie; dla kogoś jest nawet irytująca, powoduje alergię, uprzedzenie - i w każdym przypadku dana osoba ma rację... Jandę jakoś lubię i już; ujmuje mnie jako osoba, kobieta. Jako aktorkę cenię ją ogromnie. Zaczynam też cenić jako obserwatora i pisarkę.


Książka do mnie trafia,...

książek: 388
Dziub | 2018-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2018

Że p. Janda poszła na ugodę i dała się namówić redakcji na rezygnację z dialogowych felietonów, to jestem w szoku, bo to właśnie ceniłam, gdy natykałam się na te formy. Na szczęście i w tym zbiorze ich nie brak. Całość czyta się szybko, z błędów technicznych wyłapałam chyba z jedną literówkę, no wstyd, ale cóż, u mnie ten tom nie zagrzewa miejsca na półce, chociaż anegdota o Janku Gajosie, broń Boże wszystkich fanów, nie Kłosie, jest prawdziwą perełką. I tyle, do przeczytania, do przekazania, niekoniecznie do zapomnienia, bo parę zdań było życiowych i dało mi do myślenia, ale to refleksja przejściowa. Nie mniej czasu nie straciłam, aczkolwiek za dużo nie ma co się rozpisywać, lepiej poznać.

zobacz kolejne z 1307 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd