Dziennik 2007-2010

Seria: Cała Janda
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8 (7 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381238755
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

Czwarty tom pełnego wydania dzienników Krystyny Jandy! Krystyna Janda - kobieta instytucja, a raczej instytucja - kobieta. Na pełnych obrotach w domu, w teatrze, w firmie, w życiu społecznym i politycznym. Z mocnym wsparciem i pomocą rodziny, najbliższych i współpracowników. Aż do dnia, który wszystko zmienił, przewartościował i ułożył od nowa. Do dnia śmierci męża. Wszystko, co potem, było...

Czwarty tom pełnego wydania dzienników Krystyny Jandy!

Krystyna Janda - kobieta instytucja, a raczej instytucja - kobieta. Na pełnych obrotach w domu, w teatrze, w firmie, w życiu społecznym i politycznym. Z mocnym wsparciem i pomocą rodziny, najbliższych i współpracowników. Aż do dnia, który wszystko zmienił, przewartościował i ułożył od nowa. Do dnia śmierci męża.
Wszystko, co potem, było inne. Zmienił się film "Tatarak" robiony z Andrzejem Wajdą, zmienił się Teatr Polonia i choć otworzył się Och-Teatr, to i tak inny, niż miał być z Edwardem.
Dziennik z lat 2007–2010 to nie tylko piękny dowód potęgi miłości, ale też siły, jaką musi wykazać się żona - nie tylko Krystyna Janda, ale każda kobieta, która przez wiele lat tworzyła partnerski, wspierający się związek. Siły, z którą dalsze wyzwania musi podejmować sama. O tym jest ten dziennik.

 

źródło opisu: https://www.proszynski.pl/

źródło okładki: https://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 17
Agnieszka_Lech | 2019-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2019

Kolejne części dzienników pani Jandy łapię w ciemno i z radością, bo wiem, że czytanie będzie przyjemnością. To już czwarta część! Tym razem odrobina niepokoju już patrząc na tytuł - w tomie, w którym zwykle mieściły się dwa lata, tym razem są cztery, co oznacza mniej wpisów i krótszą ich zawartość. A szkoda. Z pewnością prowadzenie Teatru Polonia okazuje się tak pracochłonne, że brakuje czasu na wpisy w dzienniku, a może to choroba męża powoduje, że trudno pisać o wszystkim innym, gdy ta sprawa zajmuje wszystkie myśli, a decyzją autorki nie jest ona przedmiotem wymiany myśli z publicznością internetowego dziennika (który jest poprzednikiem wydań książkowych). Dla porządku dodam, że owszem, krótkim wpisem (14 sierpnia 2007 r.) autorka potwierdza chorobę męża, gdy informacja to ukazuje się w prasie, podstępnie wyciągnięta od niej przez słabej jakości dziennikarzy (szczegóły w Dzienniku) prosząc jednocześnie o nieprzysyłanie adresów cudotwórców, niepocieszanie, powstrzymanie się od...

książek: 1572
kultur-alnie | 2019-03-22
Przeczytana: 21 marca 2019

Nie będę się powtarzała, bo po raz czwarty musiałabym napisać to samo. Jednym słowem: UWIELBIAM. Ten dziennik bogatszy jeszcze o świetne felietony Grzegorza Skurskiego.

książek: 759

Ja Krystynę Jandę kocham, uwielbiam i szanuję. Jako człowieka i jako aktorkę.
Jej pisanie jest dla mnie tak samo ważne, jak Jej aktorstwo.

Myślę, że przekonanych do Pani Krystyny zachęcać do lektury nie trzeba. A nieprzekonani...spuszczam na nich kurtynę milczenia.

Gwiazdkę odejmuję za umieszczenie w wydaniu książkowym felietonów pana Grzegorza Skurskiego. Aktorka udostępniła mu "łamy" swojego dziennika internetowego, ale w książce chyba konieczne nie były.
W końcu to "Cała Janda". Janda. Także, przyznaję, felietony pana Skurskiego skrupulatnie pomijałam.

Ale pozostała część, "część Jandy", zachwyca jak zawsze. Ten tom jest inny od trzech poprzednich. Więcej tu zadumy, nostalgii, wyciszenia. To oczywiste. Aktorka musi zmierzyć się ze śmiercią swojego ukochanego męża. Z bólem serca czytałam fragmenty poświęcone odchodzeniu Pana Edwarda Kłosińskiego.

Jednak Janda to afirmacja życia i po tym niewyobrażalnie trudnym momencie powstanie jak Feniks z popiołów.

Chyba już nie muszę...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd