Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Długa droga w dół

Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,11 (499 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
24
8
54
7
120
6
125
5
102
4
20
3
31
2
6
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Long Way Down
data wydania
ISBN
830803733X
liczba stron
364
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Dowcipna i poruszająca powieść Nicka Hornby'ego o życiu i śmierci, przyjaźni i zagubieniu, miłości i bólu, i o tym, że nawet z najgorszych tarapatów można wyjść cało.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1061)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1378
Wojciech Gołębiewski | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2015

Hornby (ur.1957) publikuje od 1995, omawianą wydał w 2005. Zacznijmy od końca od różnorodnej oceny profesjonalnych recenzentów. Książka została oceniona różnie; według Metacritic średnia 32 recenzji wyniosła 55 na 100 możliwych.
Jest to czarna komedia rozgrywana w atmosferze samobójstw, lęków, depresji i związków pozamałżeńskich. Napisana w pierwszej osobie przedstawia punkt widzenia czworga głównych bohaterów, zamierzających odbyć samobójczą "długą podróż w dół" z dachu wysokiego budynku w Londynie, w noc sylwestrową. Ich zamiar popełnienia samobójstwa w samotności jest udaremniony przez obecność pozostałych. Niepowodzenie w samobójstwie zmusza ich do, choćby tymczasowego, życia. Taki powrót desperatów daje nieograniczone możliwości do stworzenia interesujących (lub chociaż śmiesznych) sytuacji, co autorowi wyszło "tak sobie".
W moim odczuciu niezły pomysł, miernie...

książek: 379
Yave | 2016-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2016

Nick Hornby to bardzo sympatyczny pisarz, który w historii mojej literackiej przygody zapisał się za pomocą najlepszej książki ever - "Futbolowej Gorączki". Minął jakiś czas, a tu się nagle okazuje, że miano to przechodzi do "Długiej Drogi w Dół", znów tego samego autora. Niezły wynik!

Sylwestrowa noc w Londynie. Na dachu wieżowca spotyka się czwórka ludzi. Prezenter telewizyjny Martin z zepsutym życiem, Maureen, matka chorego dziecka, nierozumiana, popaprana nastolatka Jess i niespełniony muzyk rockowy JJ. Nie znają się, a łączy ich tylko jedno - dokładnie w tym momencie postanowili rzucić się z dachu, ponieważ ich życia nie mają sensu. Spotkanie to jednak okazuje się dla całej czwórki o wiele ważniejsze, niż się pierwotnie wydawało, postanawiają więc poczekać z samobójczą decyzją aż do Walentynek.

Brzmi całkiem depresyjnie, a nie powinno, bo dzieło Hornby'ego znajduje się tak daleko od depresji jak to możliwe. Pewnie, jest to książka o samobójcach, ale wsystko utrzymane jest w...

książek: 265
ElkaFrelka | 2015-06-17
Na półkach: Filmowe, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2015

Książka świetna jak na Hornby'ego przystało przyzwoita rozrywka intelektualna - czarna komedia obyczajowa czyli brytyjski humor z przekleństwami i z zaskakująco śmiesznymi zwrotami akcji.

Narracja jest prowadzona czteroosobowo, co tylko wzbogaca tą powieść i daje możliwość zastanowienia się, jak tą samą sytuację odbierają inni ludzi o innym usposobieniu.

Nadmienię, że film był raczej "na motywach", niż adaptacją tej powieści - oprócz pomysłu i głównych bohaterów to właściwie nic nie było tak jak w książce, co nie przeszkadza cieszyć się oglądaniem "Nauki spadania".

książek: 1205
Katherina87 | 2012-11-21

Sylwester na dachu wieżowca Domu Skoczka, najbardziej popularnego wśród samobójców miejsca w Londynie północnym. Czworo obcych sobie ludzi odkryje, że skończenie z samym sobą nie jest wcale aktem tak osobistym i prywatnym, jak wcześniej sądzili.
Martin Sharp to popularny prezenter telewizji śniadaniowej, który miał wszystko – dzieci, żonę, karierę – i wszystko stracił, wikłając się w bezmyślny romans z piętnastolatką.
Maureen ma dziewiętnastoletniego syna-roślinę, niewiele pieniędzy i od 19 lat nie była na wakacjach.
Jess to zbuntowana osiemnastolatka, której unika chłopak, a rodzice nie rozumieją.
I jeszcze JJ – niespełniony muzyk ze Stanów Zjednoczonych, który pracuje w Londynie jako dostawca pizzy.
Czworo nie znanych sobie ludzi, przekonanych o swej absolutnej samotności i zdecydowanych na śmierć, na dachu wieżowca zaczyna dzielić się pizzą i … swoimi problemami. Czy zdecydują się na skok?
Zanim się o tym przekonasz, zwariowane perypetie bohaterów powieści rozbawią Cię do łez....

książek: 184
Joanna | 2016-01-26
Na półkach: Nie żałuję, Przeczytane

Cztery zupełnie różne życiorysy, charaktery, problemy. Gdyby nie decyzja o skoku z dachu tego samego wieżowca w ostatni dzień roku, nigdy by się nie spotkali. Podpisują umowę, w której zobowiązują się poczekać z samobójstwem do Walentynek.
Książka traktuje o ludzkich słabościach i odwadze. O małych i wielkich tragediach i pozornie nieistotnych momentach, które pomagają nam stawić czoła życiu. O zagubieniu, zwątpieniu, zmęczeniu, poczuciu winy, wyparciu, porażkach i tych malutkich sukcesach i uśmiechach losu pchających nas do przodu. Stawia też pytanie, czym różni się, co takiego ma, lub czego nie ma, samobójca od człowieka, który nie myśli o zabiciu się.
To nie jest wesoła książka, choć dużo w niej humoru. Akcja nie pędzi na łeb na szyję, choć będziemy obserwować duże zmiany w życiu bohaterów. Nie ma wybuchów ani zaskakujących zwrotów akcji, ale niektóre dialogi są bardzo emocjonujące (przemowa Jess w mieszkaniu Maureen i dyskusja na temat książek samobójców - fantastyczne!). Nie...

książek: 1052
Andzia | 2011-12-13
Na półkach: Przeczytane, Komedia
Przeczytana: 21 listopada 2011

Na początku ta książka wciąga. Bohater już w pierwszym zdaniu ujawnia chęć popełnienia samobójstwa i wyjawia nam swoje powody. Książka jest napisana lekko i z humorem, przy pierwszych stronach uśmiech nie znikał z mojej twarzy, a nawet chwilami zdarzało mi się wybuccnąć niepochamowanym śmiechem. Tak jest na początku, bo po pewnym czasie ten humor zaczyna męczyć, a siarczyste przekleństwa rażą i choć w niektórych miejscach są potrzebne do rozbawienia czytelnika to jednak w większości powodują niesmak. Podoba mi się sposób napisania książki. Są tutaj relacje 4 różnych osób, podoba mi się jak autor wciela się w te bardzo różne postacie i jak gładko opisuje ich splatające się losy. Książka żadna rewelacja i czy poleciłabym ją przyszłemu samobójcy? Chyba tak, choćby ze względu na teorię 90 dni.

książek: 1798
MaratikS | 2014-04-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 marca 2014

Na początku jęknęłam. Samobójcy. Cóż za temat. Nick Hornby kojarzył mi się wyłącznie z filmem "Wierność w stereo", który wywoływał we mnie rozdzierający szloch nudy. Ale nie należy porzucać książki, tylko ze względu na uprzedzenia bez "przetestowania" pierwszych rozdziałów. I wpadłam. Książka wciąga, postaci są prawdziwe, dialogi naturalne (mimo, a dla niektórych z powodu, bluzgów). Lektura tej książki wyciągała ze mnie moje problemy, moje smutki te obecne i te schowane w głębokiej przeszłości. I ku mojemu zdziwieniu odłożyłam tę książkę silniejsza. Zyskałam nadzieje bez głupiego słomianego zapału, który czasem powodują poradniki "zmień swoje życie". I teraz ja również postanowiłam zobaczyć, co przyniesie następne 90 dni.

książek: 73
malinówka | 2015-05-24
Na półkach: Posiadam ebook, Przeczytane

Opowieść zaczyna się całkiem niewinnie, czworo robitków życiowych spotyka się przypadkiem. Na dachu wieżowca, w Sylwestra. Każdy z nich przybył tam z zamiarem skończenia ze swoim marnym życiem, co jednak okazuje się nie takie łatwe, kiedy ma się towarzystwo. No bo jak tu skakać, gdy z tyłu krzyczą i poganiają? Nie ma atmosfery. Samobójstwo zostaje przełożone na inny termin, a bohaterowie muszą jakoś poradzić sobie z nadchodzącym, nieplanowanym Nowym Rokiem.
Wbrew pozorom książka bardzo optymistyczna, przepełniona humorem. Mottem dla niej powinien być cytat z Leca:'Kiedy zna­lazłem się na dnie, usłyszałem pu­kanie od spo­du.'

książek: 217
Bell | 2013-09-21
Na półkach: Przeczytane

Moje odczucia są całkiem podobne jak innych - z początku powieść całkiem mnie zaciekawiła, podobało mi się, że od początku wiadomo było jakie zamiary mają bohaterowie i w napięciu czekałam czy skoczą z tego wieżowca czy nie. Jednak z kolejnymi stronami robi się coraz mniej ciekawie i chociaż akcja wcale specjalnie nie zwalnia, bo toczy się podobnym tempem jak wcześniej, to zaczyna być już nudna. Porzuciłam lekturę w połowie, bo nie miałam już siły zmagać się z losami tych bohaterów, które jakoś przestały mnie śmieszyć, za to drażniły niezliczonymi przekleństwami.

książek: 652
introdukcja | 2016-03-29
Przeczytana: 28 marca 2016

Nie jest mi łatwo ocenić tę pozycję, gdyż patrzę na nią przez pryzmat obejrzanego filmu, który bardzo mi się podobał. Film wywarł na mnie większe wrażenie i bardziej rozbawił, ale być może jest to wynik tego, iż w moim przypadku najpierw był film, a potem książka.

Jest to szybka i lekka lektura, pomimo ciężkiego tematu, jakim jest samobójstwo. Trochę zabawna, groteskowa i abstrakcyjna, a po części refleksyjna. Minusem były niedopracowane dialogi. Momentami nie byłam pewna kto wygłasza poszczególne kwestie.

zobacz kolejne z 1051 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd