Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Julie & Julia. Rok niebezpiecznego gotowania

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Świat Książki
5,36 (363 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
17
8
18
7
74
6
77
5
76
4
24
3
43
2
12
1
20
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Julie & Julia. My Year of Cooking Dangerously
data wydania
ISBN
9788324712205
liczba stron
317
język
polski
dodała
jusola

Julie jest nowojorską sekretarką przed trzydziestką, która sfrustrowana swym nudnym życiem, postanawia przez rok zrealizować 524 przepisy, wypełniające słynną amerykańską książkę kucharską sprzed lat, napisana przez Julię Child (postać autentyczna). Ambitnej kucharce-amatorce kibicują: mąż, przyjaciółki i brat. Przepisy są coraz trudniejsze, a dania coraz dziwaczniejsze, ale nie może się już...

Julie jest nowojorską sekretarką przed trzydziestką, która sfrustrowana swym nudnym życiem, postanawia przez rok zrealizować 524 przepisy, wypełniające słynną amerykańską książkę kucharską sprzed lat, napisana przez Julię Child (postać autentyczna). Ambitnej kucharce-amatorce kibicują: mąż, przyjaciółki i brat. Przepisy są coraz trudniejsze, a dania coraz dziwaczniejsze, ale nie może się już wycofać, bo sprawę nagłaśniają media...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2009

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/julie-i-julia-rok-niebe...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (867)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 695
klarita | 2013-09-26
Przeczytana: 26 września 2013

"Julie & Julia" to rewelacyjna opowieść o blogowaniu, gotowaniu ale przede wszystkim o tym jak zmieniło się życie zwykłej sekretarki, która nagle zaczęła gotować. Jej postawa i zawziętość jest godna podziwu, nie wiem czy dotarłabym do samego końca w takim projekcie szczególnie, że przez niego na włosku wisiałyby moja szkoła i figura ;]

Powieść nawiązuje do niesamowitej kobiety czyli Julii Child, która potrafiła swoim sprytem i poczuciem humoru zdziałać cuda. A dzięki jej programom kulinarnym i książce o gotowaniu nie jeden człowiek nauczył się gotować.

Książkę czyta się z wielką przyjemnością, szczególnie gdy ktoś lubi jeść i gotować :) Perypetie głównej bohaterki dodają powieści humoru ale czasami potrafi także zirytować i znudzić wielkimi opisami. Mimo wszystko jest bardzo sympatyczną postacią .

"Rok niebezpiecznego gotowania" to książka, która jest naprawdę przyjemną lekką lekturą, godną polecenia.!!

książek: 1124
Alicja | 2010-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2010

Ufff...nareszcie skończyłam....to była droga przez mękę. W normalnych warunkach rzuciłabym książkę w kąt i równie szybko o niej zapomniała. ale bardzo chciałam się wypowiedzieć na jej temat więc postanowiłam zafundować sobie darmową męczarnię. Pomyślałam sobie, że to nie byłoby sprawiedliwe oceniać coś po kilkunastu przeczytanych stronach, poza tym miałam nadzieję, że jeszcze mnie coś zaskoczy.
O jakże gorzko się myliłam, nabawiłam się tylko niesmaku i bólu głowy...
Ale może tak od początku...obejrzałam najpierw film i mnie zachwycił, był zabawny, przewrotny i ciekawy, z olśniewającą rolą Meryl Streep. Przeczytałam też kawałki bloga i bardzo mi się spodobały.
Książka, to już inna historia. Uważam, że autorka zrobiłaby lepiej dla siebie i świata pozostając przy blogowaniu, rozwijając posty do rozmiaru książki stworzyła coś na zasadzie papki o wszystkim i o niczym. Nawet nie jest zabawnie, opisy gotowania są nużące a dodatkowo opowiadane historie nie mają ładu i składu. A ten język,...

książek: 904
eduko7 | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane, 2014

Film mnie rozczarował. Myślałam, że książka zmieni moje nastawienie. Niestety, nie zachwyciła mnie. Chyba miałam apetyt na coś innego, niż zaproponowane menu...

książek: 1037
Paula | 2010-05-01
Przeczytana: 01 maja 2010

Najpierw był film "Julie & Julia" w którym się zakochałam... Mam jakieś takie skłonności do programów, filmów i książek o gotowaniu:) No więc, po filmie stwierdziłam, że książkę muszę przeczytać. Nie żałuję jej przeczytania, pomimo drażniącego mnie wulgarnego języka autorki. No, ale taki pewnie jej styl:P Książkę czyta się błyskawicznie, momentami ze łzami w oczach ze śmiechu:D
Książka jest ok, ale ja bardziej polecam cudowny, ciepły film z rolą ukochanej Meryl Streep, za którą po raz kolejny nominowana była do Oscara!!!

książek: 5417
Róża_Bzowa | 2014-02-09
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Przeczytałam wydanie oryginalne (po angielsku), tłumaczenie polskie oraz oglądnęłam film. Dało to trzy zupełnie różne opowieści.

Oryginalny język powieści jest bardziej niewybredny (wulgarny) niż polskie tłumaczenie, ale jednocześnie jest bardziej zabawny, zwłaszcza jeśli ktoś wyłapie wszystkie aluzje i nawiązania do popkultury, polityki itp.

Bohaterka bardzo neurotyczna i niezwykle skoncentrowana na sobie, nawet gdy pisze o Julii Child to w tonie "moim zdaniem Julia Child to lub tamto". Ne dziwi zatem, że JC i jej wydawca jednak się z bohaterką nie spotkały, miały jej do zarzucenia dwie rzeczy: wulgarny język oraz to, iż w istocie nie pisze ona o kuchni francuskiej, gotowaniu ani smaku potraw. Rzeczywiście nie pisze. Z określeń typu "cholerna rewelacja" czy "pyszne", trudno wyłapać jakiekolwiek niuanse smakowe czy estetyczne.

Ponadto, co mnie irytowało, autorka wciąż pisała "francuska kuchnia jest tłusta", "francuska kuchnia to i tamto", zapominając dodać, że taka BYŁA...

książek: 1713
Edi_Edi | 2014-12-04
Przeczytana: 03 grudnia 2014

Hmmmm. Przeczytałam. Nie powiem, żebym była z siebie dumna. Zaczęło się tak dobrze, a im dalej tym gorzej. Nie będę się odnosiła do literackiej strony tej książki, bo chyba jej nie ma. Pociągała mnie w niej historia projektu, historia gotowania, idea przeniesienia przepisów z lat 50tych do dzisiejszych, i co? I nic.
To co zapamiętałam po lekturze to brud w domu, brud w kuchni, roje much i larw!!! tuż przy jedzeniu i totalna beztroska, ba! chwalenie się tym. Odniosłam wrażenie, że autorka niewiele miała do przekazania, a bardzo chciała napisać książkę. Miała mgliste pojęcie co się sprzeda, wiec ile mogła tyle powstawiała masła, naciąganych scen maltretowania żywych, jeszcze lub już nie, zwierząt przeznaczonych na stół, przekleństw, ignorancji, głupoty i totalnego braku szacunku do kogokolwiek. Żenada.


Obejrzałam film. I śmiało go polecam na długie zimowe wieczory. Jest ciepły. Jest smaczny. Zupełnie inny niż książka. Rzadko zdarza mi się uznać, że film jest LEPSZY niż książkowy...

książek: 1968
seduction | 2010-11-07
Na półkach: Przeczytane

Już po - a raczej dopiero. Czytanie tej książki to była istna męczarnia. Szykowałam się na coś pysznego, lekkiego i przyjemnego do czytania, a dostałam gniota w najczystszej postaci Autorka książki powinna zdecydowanie ograniczyć się do prowadzenia swojego bloga (na którego już odeszła mi chęć nawet zajrzenia), a nie brać się za pisanie książki. Książka jest nudna i ciągnącą się jak flaki z olejem, ale za to małżonek autorki jest chyba aniołem, a na pewno osobą o (prawie) nieograniczonych pokładach cierpliwości.

Nawet odechciało mi się oglądania filmu, ale może kiedyś obejrzę, bo słyszałam wiele opinii, że lepszy, no i to dla niego przeszłam te męki

książek: 998
Malwina | 2011-06-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Biografia
Przeczytana: 2011 rok

Jedno z najlepszych czytadeł jakie czytałam :) Zachęca do blogowania, gotowania i świetnie poprawia humor. Tego się nie czyta, ale się pochłania, jak pyszne jedzonko, które przygotowuje Julia. Brawo dla autorki za lekkość pióra, za dowcipny język, za zniwelowanie dystansu między nią a czytelnikiem. Mam nadzieję, że wydadzą w Polsce jej drugą książkę :)

książek: 618
MadziaR | 2010-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Książkę przeczytałam po przejrzeniu kilku obiecujących opinii o filmie pod tym samym tytułem i bardzo się rozczarowałam. Nie mogłam przez nią przebrnąć, ale gdy doczytałam do połowy postanowiłam, że ją skończę. Długo zabierałam się za pozostałą część, czytałam ją ponad tydzień. Zniechęciło mnie tak naprawdę w niej wszystko - opis potraw(szpik z kości fuj!), wydumany, sztuczny język i w końcu sama bohaterka. Książka bardzo słaba, szkoda było na nią czasu.

książek: 1153

Po książę sięgnęłam pod wpływem filmu. Trzeba przyznać, że film posiada zupełnie inny klimat niż książka i to było chyba moje pierwsze i najsilniejsze wrażenie. Książka jest napisana sarkastycznym dość wulgarnym (często) językiem. W filmie jest dużo ciepła, autor podkreślił bardzo relację Juli Child z mężem, klimat Paryża.
Książka zaskoczyła mnie tym jak bardzo była inna, czy rozczarowała? Może troszeczkę, bo jest zdecydowanie mniej klimatyczna.

zobacz kolejne z 857 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
6 książkowych scen kuchennych

Przez długi czas kuchnia nie była interesującym miejscem dla pisarzy. Odgrywała poślednią rolę w książkach aż do lat 50. XX wieku, kiedy w księgarniach pojawiło się sporo powieści dla kobiet. Na sobotę polecamy przegląd tytułów, w których wiele ważnych scen rozegrało się w kuchni.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd