Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Labirynt nad morzem

Wydawnictwo: Fundacja Zeszytów Literackich
7,75 (242 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
58
8
59
7
67
6
18
5
8
4
1
3
1
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788391106839
liczba stron
216
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Książka, która nie doczekała się publikacji za życia autora, wraz z Barbarzyńcą w ogrodzie i Martwą naturą z wędzidłem tworzy trylogię niezwykłą opowieść o sztuce i cywilizacji Południa i Północy, od antyku do czasów współczesnych.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (635)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 331
Agnieszka | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Tytułowy labirynt to ten od Minotaura, z pałacu Minosa, obecnie (jako źródłem mitu) często utożsamiany z pałacem w Knossos. Bo podróż po Grecji ze Zbigniewem Herbertem zaczynamy od Krety: Heraklion i jego Muzeum Archeologiczne, Knossos, Fajstos i jaskinia Dikte. Na kontynencie: Epidauros, Brauron, Delfy, smutna Sparta, Olimpia, przylądek Sunion, Zatoka Koryncka, Mykeny, i wreszcie Akropol. Potem wyspa Delos i wyspa Samos. Na koniec dwa rozdziały mniej więcej z Italii, napisałabym rzymskie, ale jeden jest o Etruskach (do Etrusków i ich sztuki wraca też Herbert w Barbarzyńcy w ogrodzie), a drugi o Murze Hadriana.
Usprawiedliwię się z tej wyliczanki. Otóż zawsze przed podróżami szukam lektur, które pozwolą mi cieszyć się bardziej, tym co oglądam. Czasem jest prosto (do Czech zabieramy Szczygła ;), zazwyczaj trudniej. Kiedy wrócę na Kretę, kiedy w końcu pojadę do Grecji, na kontynent, na pewno zabiorę ze sobą Labirynt.

Nie jest oczywiście ten zbiór esejów przewodnikiem. Nie...

książek: 939
rokita49 Boruta | 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 czerwca 2014

Przeczytałem kolejny raz z tą samą przyjemnością.Mam nadzieję,że nie ostatni.Książka pięknie wydana,świetnie leży w ręku.Gdyby uzupełnić ją rysunkami Herberta i kilkoma dobrze dobranymi fotografiami,byłoby to arcydzieło wydawnicze.Dużo bardzo ciekawych informacji historycznych podanych w nie nużący sposób.Ale przede wszystkim Herbert jako poeta.Niektóre fragmenty są jakby wykute w kamieniu: "Samolot leci cały czas nad morzem,które z wysoka wydaje się twarde jak karbowany kamień.Wleczemy za sobą szary cień kotwicy.Cyklady.Wyspy w dole jak rzucone na wodę płowe skóry dzikich zwierząt". I jeszcze jeden cytat,który mógłby zastąpić długą opowieść: "Pracowaliśmy w pocie czoła.Zbliżała się pora owocobrania: w następnym roku mieliśmy przejść do poezji Katullusa i Horacego.Ale wtedy wkroczyli barbarzyńcy".

książek: 574
Andrzej | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Eseistyka
Przeczytana: 19 marca 2014

Czytając ten zbiór doświadczyłem czegoś na wzór paradoksu: tak jak Herbert mierzył się ze swoim wyobrażeniem Grecji, tak ja mierzę się (od kilku dni i kilku książek) ze swoim wyobrażeniem Herberta, utrwalonym w szkole, na studiach, w rozmowach, opiniach.. Z pewnym lękiem, obawą przed tym, że ideał, jak to zazwyczaj bywa, daleki będzie od brutalnej rzeczywistości.. I spotyka mnie to samo co autora spotkało w czasie jego podróży do świata kolebki kultury europejskiej.
Kolejna myśl, to pewna doza smutku spowodowana aktualnością tekstu "Sprawa Samos" (Sprawa Czechosłowacji w momencie powstania, spraw Krymu dzisiaj..).. I znów nie potrafię zrozumieć, jakim cudem zdołał Herbert opublikować ten tekst w latach 70'tych: albo cenzorzy byli do reszty durni, albo zdarzali się tam ludzie z (jakim takim) sumieniem.
Na koniec jeszcze jedna uwaga: kiedyś ktoś mi powiedział, że życie jest zbyt krótkie na czytanie dobrych książek, trzeba się skupić na bardzo dobrych - a więc czytajmy książki...

książek: 222
Magdalena Nowakowska | 2014-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 listopada 2014

W porównaniu do wcześniejszych niż Labirynt nad morzem zbiorów Herberta, ten mnie nie zachwycił. Pierwszy z tekstów nieco podciąga notę całości. Więcej niż sztuki i architektury jest w tym tomiku historii, która nie stanowi mojego konika. Być może dlatego znudziły mnie podboje Greków i Rzymian, a w niektórych esejach z trudem wyszukiwałam drobnych informacji o sferze symbolicznej omawianych społeczeństw.
O ile "Barbarzyńca w ogrodzie" dotyczy w największej mierze średniowiecza, a "Martwa natura z wędzidłem" (flamandzkiego) renesansu, o tyle w Labiryncie… czytelnik dostaje przekrój informacji o dziejach cywilizacji rzymskiej i greckiej, ale także minojskiej i etruskiej. Jednak spajający kontekst starożytności, mam wrażenie, w niektórych miejscach zawodzi, a ostatni z tekstów, jakby niedokończony – zawiesza narrację na wieczne nigdy. Zabrakło mi w tych esejach tego, co w poprzednich dwóch zbiorach było tak znamienne – perspektywy obywatela państwa zza żelaznej kurtyny. Trochę tak,...

książek: 349
Mary | 2012-05-23
Na półkach: Przeczytane

Eseje o Grecji z tomu "Labirynt nad morzem" były złożone do druku w 1973 roku, ale razem ukazały się całkiem niedawno. Wszystkie, poza "Lekcją łaciny", pojawiały się w czasopismach na początku lat 70, dopiero później zostały wydane w jednolitej postaci książkowej. Podróż do Grecji wymaga odwagi, wielu miłośników Grecji antycznej nie mogło się na to zdobyć, wiedzieli, że czeka ich rozczarowanie. Herbert nie doznał takiego odarcia ze złudzeń, gdy stanął oko w oko z Akropolem i jego budowlami, które w najdrobniejszy sposób znał na pamięć. Co niezwykłe charakterystyczne dla sposobu widzenia poety zachowującego realizm i dystans w najtrudniejszych sytuacjach nie poraziło go jednak monumentalne piękno, miał poczucie, że budowle, które widzi, są śmiertelne i szczęśliwe.
"Labirynt nad morzem" może stać się przewodnikiem po Grecji, ale będzie to niekiedy przewodnik zaskakujący. Herbert bowiem buduje własną wizję historii, rekonstruuje zaginione kultury. Zaczyna wędrówkę wcale nie od Grecji...

książek: 139
Marcin Białasek | 2017-04-15
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

Są książki, którymi można się delektować jak dobrym alkoholem, smakując po kilkanaście stron jednorazowo. Na końcu zachwyt miesza się z rozczarowaniem, że butelka jest już pusta. Zbiór szkiców Herberta poświęcony starożytnej Grecji zacząłem czytać we wrześniu, by przeczytawszy w międzyczasie kilkanaście innych książek, skończyć lekturę w kwietniu następnego roku. Labirynt nad morzem, to coś znacznie więcej niż szkolna wycieczka z przewodnikiem. Autor oprowadza nas nie tylko po zabytkowych obiektach i historycznych miejscach. lecz odsłania przed nami kulisy tworzenia się najważniejszej spośród starożytnych kultur, pokazując także jej mniej znane i chwalebne zakamarki.

książek: 107
Dark-Side | 2011-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2011

Moim skromnym zdaniem ciekawe.
Muszę się przyznać, że zaczęłam ją czytać z przymusu (do szkoły musiałam), jednak okazało się, że mnie wciągnęła. Jest napisana fajnym, zrozumiałym językiem (co jeśli chodzi o dzieła Herberta nie jest raczej powszechne). Można się z niej też dowiedzieć dużo ciekawostek. Ogólnie: gorąco polecam miłośnikom historii starożytnej!!

książek: 353
lunela | 2011-07-04
Na półkach: Przeczytane

Książka, która wpędza w depresję z zazdrości: choćbym żyła i tysiąc lat, nie będę potrafiła opisać świata tak plastycznie i genialnie, jak zrobił to Herbert.

książek: 497
Rysia | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Co mogę powiedzieć? To trudna lektura dla tak młodego czytelnika, jak ja. Momentami ciut mnie nudziła, ale w życiu nie powiedziałabym, że jej nie polecam. Polecam, ale nie każdemu. Tę książkę trzeba czuć. Porównania są piękne; kwieciste i niesamowite. To mnie zachwyca.ZACHWYCA!
Nie jest prosta. Ale niektóre zdania były cudowne. Podziw. Podziw.
Kultura antyczna i sztuka. Sztuka, która odzwierciedla każdego z nas. Która nas wyraża. Nas i nasze uczucia. To coś niesamowitego. Świat istnieje od lat. A sztuka, poezja i piękno przeplatają się przezeń każdego dnia, w każdej epoce...

książek: 890

Bezsprzecznie jedna z moich ulubionych książek, zawsze chętniej do niej wracam! Na studiach zdarzyło mi się nawet tłumaczyć jakieś jej fragmenty na łacinę.

zobacz kolejne z 625 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd