Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pieśń jutra

Tłumaczenie: Regina Kołek
Cykl: Czas Żniw (tom 3) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
8,19 (267 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
50
9
68
8
70
7
52
6
18
5
6
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Song Rising
data wydania
ISBN
9788379245666
liczba stron
400
język
polski
dodała
Villiana

Po krwawych i brutalnych walkach Paige Mahoney zyskała niebezpieczną pozycję. Została wybrana Zwierzchniczką. Pod rządami ma teraz całą populację londyńskich kryminalistów. Wystąpiła przeciwko Jaxonowi Hallowi. Narobiła sobie żądnych krwi wrogów, z których każdy czeka na jej najmniejszy błąd. Teraz zadanie ustabilizowania sytuacji w podzielonym podziemiu będzie prawdziwym...

Po krwawych i brutalnych walkach Paige Mahoney zyskała niebezpieczną pozycję. Została wybrana Zwierzchniczką. Pod rządami ma teraz całą populację londyńskich kryminalistów.

Wystąpiła przeciwko Jaxonowi Hallowi. Narobiła sobie żądnych krwi wrogów, z których każdy czeka na jej najmniejszy błąd. Teraz zadanie ustabilizowania sytuacji w podzielonym podziemiu będzie prawdziwym wyzwaniem.

Panowanie Paige może szybko dobiec końca. Wszystko przez wprowadzenie Senshield, śmiertelnej technologii, która przyniesie zgubę społeczności jasnowidzów i… całemu światu, jaki znają.

Gorąco wyczekiwana trzecia książka bijącej rekordy popularności serii The Bone Season – przełomowej dystopijnej fantasy będącej wyrazem imponującej wyobraźni Samanthy Shannon.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Gaba_Okey książek: 682

Dzisiaj zeszliśmy do Podziemia. Jutro powstaniemy!*

Jak dobrze mieć „Pieśń jutra” już w rękach! Po dwóch latach oczekiwania na kolejny tom popularnego „Czasu Żniw”, postąpiłam tak, jak każdy fan – od razu wzięłam się za czytanie i oczywiście kompletnie przepadłam w atmosferze napięcia i ciągłego zagrożenia. Samantha Shannon ponownie mnie nie zawiodła. W świecie Paige Mahoney bez przerwy coś się dzieje – rewolucja nigdy nie zwalnia tempa! Autorka po raz kolejny udowodniła, że jej wyobraźnia nie ma ograniczeń, a wykreowany świat jest coraz szerszy, pełniejszy i wciąż bardzo szczegółowy. Dawno nie zetknęłam się z tak precyzyjnie, drobiazgowo, niemal troskliwie skonstruowaną książką. Dzięki temu duszny Londyn pod panowaniem Sajonu żyje nie tylko w głowie pisarki, ale również w myślach czytelników.

Paige wiele poświęciła, aby stać się Zwierzchniczką. Musiała brutalnie walczyć i przeciwstawić się Jaxonowi, czym stworzyła kolejny precedens. Teraz to ona rządzi całym Syndykatem, a więc zgrają kryminalistów z Londynu. Z pewnością dziewiętnastolatce nie będzie łatwo zdobyć ich całkowitego oddania, wręcz przeciwnie – są oni podzieleni i patrzą na każdy jej ruch, oczekując potknięcia. Paige ma pełno wrogów, a wszystko pogarsza się, gdy Sajon wprowadza Tarczę Czuciową, groźną technologię, która może zniszczyć cały świat jasnowidzów. Śniąca ponownie musi walczyć.

Każda nowa część to progres – autorka tworzy przerażającą rzeczywistość, ukazuje to, jak zmieniają się bohaterowie, coraz bardziej pozbawieni naiwności, jednak wciąż z tlącą się...

Jak dobrze mieć „Pieśń jutra” już w rękach! Po dwóch latach oczekiwania na kolejny tom popularnego „Czasu Żniw”, postąpiłam tak, jak każdy fan – od razu wzięłam się za czytanie i oczywiście kompletnie przepadłam w atmosferze napięcia i ciągłego zagrożenia. Samantha Shannon ponownie mnie nie zawiodła. W świecie Paige Mahoney bez przerwy coś się dzieje – rewolucja nigdy nie zwalnia tempa! Autorka po raz kolejny udowodniła, że jej wyobraźnia nie ma ograniczeń, a wykreowany świat jest coraz szerszy, pełniejszy i wciąż bardzo szczegółowy. Dawno nie zetknęłam się z tak precyzyjnie, drobiazgowo, niemal troskliwie skonstruowaną książką. Dzięki temu duszny Londyn pod panowaniem Sajonu żyje nie tylko w głowie pisarki, ale również w myślach czytelników.

Paige wiele poświęciła, aby stać się Zwierzchniczką. Musiała brutalnie walczyć i przeciwstawić się Jaxonowi, czym stworzyła kolejny precedens. Teraz to ona rządzi całym Syndykatem, a więc zgrają kryminalistów z Londynu. Z pewnością dziewiętnastolatce nie będzie łatwo zdobyć ich całkowitego oddania, wręcz przeciwnie – są oni podzieleni i patrzą na każdy jej ruch, oczekując potknięcia. Paige ma pełno wrogów, a wszystko pogarsza się, gdy Sajon wprowadza Tarczę Czuciową, groźną technologię, która może zniszczyć cały świat jasnowidzów. Śniąca ponownie musi walczyć.

Każda nowa część to progres – autorka tworzy przerażającą rzeczywistość, ukazuje to, jak zmieniają się bohaterowie, coraz bardziej pozbawieni naiwności, jednak wciąż z tlącą się w nich nadzieją i determinacją, aby wygrać. Widzę tutaj wielką dojrzałość, Shannon zanurza nas w rewolucję, pełną bólu, krwi i poświęcenia. Nie jest to łatwa droga, ale dzięki temu „Pieśń jutra” nie stała się kolejną schematyczną młodzieżówką. I niezmiernie mnie cieszy, że w gatunku dystopijnego fantasty dzieje się tyle dobrego. To mocna, działająca na emocje literatura, obezwładniająca i natychmiast wciągająca do swojego świata. Dlatego na książki Shannon tyle się czeka, nasłuchując plotek o dacie premiery, tytułu nowej części i tego, w jakim kierunku podąży fabuła. Jeśli pochłonęliście poprzednie tomy, to spokojnie zabierajcie się za „Pieśń jutra” – jest jeszcze mroczniejsza, miejscami druzgocąca, pełna niedopowiedzeń i wciąż wielu nierozwiązanych wątków, które z pewnością zaskoczą nas w kolejnych książkach.

„Pieśń jutra” przenosi nas w nowe miejsca – miasta, gdzie podąża Paige, aby walczyć z Sajonem i ich nową bronią. Shannon nie zatrzymuje się w jednym wątku, to dla niej zbyt mało, przez co cały czas czeka na nas coś zaskakującego. Akcja jest bardzo dynamiczna, historia została rozwinięta o nowych bohaterów, jak i kolejne opowieści z przeszłości Paige. Rewolucja, której zapalnikiem została Śniąca, stała się jeszcze poważniejsza, rodząca tragiczne konsekwencje. Syndykat jest zagrożony jak jeszcze nigdy. Do tego dochodzi Zakon Mimów – Zwierzchniczka ma za zadanie udowodnić Terebellum Sheratan, przywódczyni Stowarzyszenia Refaitów, że jest dobrym taktykiem. A w czasach rewolucji nie jest to takie proste, tym bardziej że każde jej decyzje są kwestionowane. Shannon zbudowała fascynujący świat gangów, który rozwija od pierwszego tomu i cały czas dostarcza nam kolejnych informacji. Oprócz samych zasad ważna jest panująca w nim hierarchia, czy też slang, który w tej części rozwinięty został o znaczenia kwiatów. To coś, co bardzo mnie urzekło – tajemny kod rewolucji. Pisarka nie przestaje mnie zadziwiać, cały czas wprowadzając do serii nowe elementy, pomysły, czy drobiazgi, jeszcze bardziej ubarwiające to skomplikowane uniwersum.

Autorka świetnie pisze, ma swój styl i widzę, że jest on coraz lepszy. Tak jak wcześniej, narracja prowadzona jest z punktu widzenia Paige. Shannon bazuje na barwnych opisach, jednak często składają się one na krótkie zdanie. Czasem jednym słowem potrafi zbudować całe napięcie danej sytuacji i oddać ogrom targających bohaterami emocji. Dialogi są autentyczne i pełne ekspresji. Podoba mi się język rewolucji, miejscami bardzo brutalny, ironiczny i bezpośredni. Nie czas na finezję ani subtelności. „Pieśń jutra” zawiera także dodatki w postaci tajnych dokumentów, jak i słowniczka na samym końcu. To, co zauważyłam już w poprzednich częściach – Shannon świetnie opisuje sceny akcji, zdradza potrzebne szczegóły, nie burząc przy tym dynamiki tych fragmentów. Rewolucja pełna jest charyzmy, ryzykownych i samobójczych misji, mrożących krew w żyłach i chwytających za serce scen. Autorka nie zapomniała o psychologii wojny, taktach, które stosują wobec siebie przeciwnicy.

„Pieśń jutra” to duża dawka napięcia, nigdy nie wiemy, co zaraz się wydarzy – nie ma czasu na pozbawione znaczenia sceny, bo każdy fragment wypełniony jest akcją. Są momenty romantyczne, jednak utrzymane w klimacie niepewności i poczucia, że to nie jest akurat aż tak ważne. Paige ma swoje priorytety i się ich trzyma. Shannon ukazuje naprawdę bardzo mroczną rzeczywistość, sprawiając, że powieść przepełniona jest przemocą, bólem i stratą. Nie ma miejsca na sentymenty. Jest walka, niemal rozpaczliwa i do ostatniego tchu. Dlatego też musicie przygotować się na prawdziwie wciągającą fabułę, bo nie odłożycie „Pieśni jutra”, dopóki nie poznacie jej zakończenia. A jest ono przejmujące i zapowiadające jeszcze ciekawszy tom czwarty. Autorka wie jak narobić swoim fanom nie tylko czytelniczego kaca, ale i smaku na kolejne części!

Czy mogą pozachwycać się okładką? Bo jest oczywiście genialna! Znajdziecie na niej symbole nawiązujące do fabuły, co tworzy spójny obraz tej powieści. Oprawa od razu mnie urzekła – pięknie prezentuje się ze swoimi poprzedniczkami.

Dwa lata czekałam na rozwiązanie kilku zagadek świata Samanty Shannon i po przeczytaniu „Pieśni jutra” trwam w jeszcze większym niedosycie. Chcę kolejny tom, już teraz! Dawno żadna książka nie zostawiła mnie z tyloma emocjami, pytaniami i tęsknotą za poznaniem kolejnych kart tej historii. Jednak, na pewno nie będziecie zawiedzeni. Na książki tej autorki warto czekać – jeśli akurat tyle czasu potrzebuje na stworzenie tak precyzyjnej i genialnej powieści, to cierpliwie odkładam tom trzeci obok „Czasu Żniw” oraz „Zakonu Mimów” i cóż, czekam na czwarty!

Gabriela Rutana

*cytat z książki 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1482)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1036
Villiana | 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

„…czekałam na wschód słońca, na jego triumf, triumf pieśni podnoszącej się ze zgliszczy.”

Bardzo ciekawa kontynuacja serii, aczkolwiek nie będę ukrywać, że ten tom podobał mi się mniej od poprzednich.

Paige została Zwierzchnikiem. Nad światem jasnowidzów wisi widmo Tarczy Czuciowej, która pozwoli ślepcom wykrywać odmieńców, a tym samym stworzy możliwość na pozbycie się ich z ulic. Nowa Zwierzchniczka ma niełatwe zadanie, musi utrzymać swoich ludzi przy życiu, pokazać, że jest godna tego stanowiska, oraz udowodnić Ramarantom, że Zakon Mimów jest gotowy podjąć wszelkie działania, w celu obalenia rządów Sajonu i wzniecenia rewolucji.

Było interesująco. Zdarzały się oczywiście momenty, zwłaszcza na początku, że miałam ochotę powiedzieć „nuda”, ale dalej się wszystko ładnie rozkręciło. Miałam też kilka ‘ale’ co do relacji Paige-Naczelnik, którą wydawało mi się, że autorka komplikuje na siłę, byle tylko nie posunąć dalej, sama Paige też wydawała mi się w tej części mniej przyjemna i...

książek: 1214
Wybredna Maruda | 2017-03-29
Przeczytana: 29 marca 2017

Problem z czytaniem kolejnych tomów jakiejś serii z roczną przerwą między każdym kolejnym może wystąpić następujący: nic nie pamiętamy.


Czas Żniw szczerze pokochałam - za pomysł i za bohaterów. Z Zakonem Mimów było już nieco gorzej, bo seria młodziutkiej Samanthy Shannon okazała się niesłychanie dopracowana, szczegółowa i skomplikowana. Ten sam problem pojawił się podczas lektury Pieśni Jutra, czyli już trzeciego tomu serii. Autorka bowiem nie ma w zwyczaju przypominać nam wyjątkowo dosadnie tego, co czytaliśmy rok temu, a akcję zaczyna dokładnie w tym samym momencie, w którym ją zakończyła. W takich momentach stwierdzam "trzeba było sobie całość zmaratonizować". Albo chociaż zapoznać się z dodatkiem.

Od początku byłam zafascynowana pomysłem Samanthy na stworzenie świata przepełnionego jasnowidzeniem. Wiele czasu można poświęcić na zgłębianie jego budowy. A nawet trzeba, by móc wszystko zrozumieć. To także zbiorowisko mnóstwa cudownych, kolorowych postaci. Tu właśnie pojawia się...

książek: 1930
Vianne | 2017-05-01
Przeczytana: 01 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Pieśń jutra" jest słabsza niż "Zakon Mimów". Odniosłam wrażenie, że to taka część przejściowa pomiędzy kolejnymi tomami cyklu - skupiona na jednym wątku, w której akcja toczy się przewidywalnym torem. Taka przysłowiowa cisza przed burzą. Wątek Paige-rewolucjonistki, która w siebie wątpi i co rusz poświęca się dla dobra sprawy niczym nie zaskakuje; podobnie nużący jest także wątek miłosny. Cały czas czuć, że wydarzenia z "Pieśni jutra" to tak naprawdę przygrywka do następnej części opowieści, kiedy to - mam nadzieję - będziemy równolegle śledzić losy bohaterów wysłanych w różne części świata. A to już zapowiada się naprawdę fascynująco i daje ogromne możliwości. Końcówka powieści sprawia, że czekanie na kolejny tom "Czasu Żniw" będzie się niemiłosiernie dłużyć.
Powieść czyta się szybko i przyjemnie, ale po lekturze pozostaje pewien niedosyt. Najciekawsze wątki i postacie schowane są na drugim planie i nie mogą się w pełni rozwinąć. Chciałoby się poczytać więcej np. o Yoanie czy...

książek: 246
Łukaszo | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po poprzednim, znakomitym tomie spodziewałem się, że "Pieśń jutra" będzie jeszcze lepsza. Nie było tak źle, aczkolwiek oczekiwałem czegoś więcej. Dużo głowiłem się nad tym jak ocenić tą pozycję. Przez prawię połowę powieści nie działo się specjalnie z dużo, śmiem twierdzić, iż bywały momenty w których zwyczajnie zawiewało nudą. Na szczęście druga połowa weszła już na właściwe tory i mogłem obserwować dobrze skonstruowaną fabułę. Ta część ogólnie była jakaś bardziej specyficzna, bohaterowie tacy jak Paige czy Naczelnik momentami zdawali się kluczyć w miejscu i powtarzać te same błędy. Więcej miejsca autorka poświęciła na osobiste rozterki, co na dłuższą metę byłoby zbyt męczące, ale tu udało się tego uniknąć. Rozumiem, że jest to już trzeci tom i jest on niezbędnym łącznikiem między poprzednimi częściami a kontynuacją, ale niestety mnie nie porwał. Były momenty bardzo dobre, intryga nadal się zazębiała i doprowadziła do na prawdę nieoczekiwanych zwrotów akcji na koniec. Patrząc...

książek: 321
Orodin | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane, 2017 [x]
Przeczytana: 20 lipca 2017

60 % nudy, 40 % czegoś więcej. Niestety to za mało abym zachwycił się tym tomem i zgadzam się z opiniami znajomych, którzy również uważają go za najsłabszy w całej dotychczasowej serii. Nie winię autorki, jest jeszcze młoda, cały czas rozwija się pisarsko, ale nie jest Brandonem Sandersonem, który w stopniu mistrzowskim opanował sztukę powolnego rozwijania tempa akcji, sprawiając jednocześnie, że z każdą stroną czytelnik chce wiedzieć więcej i więcej. Tutaj tego nie czułem, a pisać ciekawie o tematach politycznych zapewne nie należy do rzeczy łatwych. Mniej więcej w połowie robi się już o wiele bardziej interesująco, ale i tak zabrakło mi jakiś mocnych zwrotów akcji. Raczej nikogo nie zaskoczyło zakończenie tego tomu. Mimo to jestem ciekaw co będzie dalej, ale nie czuję już takiej ekscytacji jak po skończeniu tomu pierwszego i drugiego.

książek: 123
MocnoSubiektywna | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane

Każdy z nas ma swoje ulubione książkowe serie. I chociaż ja takich serii mam naprawdę sporo, Czas Żniw jest zdecydowanie jednym z moich faworytów. Odliczałam dni do premiery trzeciej części, a gdy już wzięłam ją w swoje ręce porzuciłam wszystko inne. Książkę skończyłam czytać o trzeciej nad ranem i powiem wam szczerze, że dawno nie cieszyłam się tak z zarwanej nocki.
Gdy Paige opowiedziała się przeciwko swemu mim-lordowi Jaxonowi, wiedziała, że nic nie będzie już takie samo. Przejęcie funkcji Zwierzchniczki i zarządzanie Zakonem Mimów, okazało się jednak trudniejszym wyzwaniem niż podejrzewała. W szczególności, że Sajon zrobi wszystko, nie zważając na cenę, by ostatecznie wyeliminować jasnowidzów.
Z każdym razem gdy myślę, że lepiej już być nie może Shannon udowadnia mi jak mało wiem o świecie. Jeżeli pierwsza część była powiewem świeżości, a druga potwierdzeniem niesamowitego talentu to trzecia jest poza jakąkolwiek klasyfikacją. Wrzucanie Pieśni jutra, do jednego kotła z...

książek: 475
April | 2017-07-10
Przeczytana: 08 lipca 2017

Paige w końcu zostaje Zwierzchniczką, jednak ten tytuł przysparza jej dodatkowe problemy. Tarcza Czuciowa potrafi już wykryć trzy pierwsze kategorie jasnowidzenia, a krążą słuchy, że skanery maja być przenośne, co jest jeszcze większym zagrożeniem dla podziemia Londynu. Do tego dochodzi niepewny sojusz z Ramarantami. A to dopiero początek zmartwień, jakie czekają Śniącego Wędrowca.

Słyszałam wiele opinii twierdzących, że ta część jest gorsza od poprzedniczek, z uwagi na znikoma ilość akcji oraz, że w większości wiało nudą. Nie mogę się z tym zgodzić. Co prawda, "Pieśń Jutra nie składa się tylko i wyłącznie ze zwrotów akcji ale nadal trzyma w napięciu i nie pozwala się odłożyć. Za to ostatnie 150 stron zrobiło ze mnie totalną miazgę, a Shannon kolejny raz pokazała, że umie zaskoczyć czytelnika.

Styl autorki polepsza się z tomu na tom, a świat przedstawiony również rozwija się coraz bardziej. Bohaterowie są również wykreowani znakomicie, a ich wątki rozbudowane i poprowadzone nie...

książek: 717
Kasia | 2017-04-05
Przeczytana: 27 marca 2017

„Mordercą się nie rodzisz, mordercą się stajesz.”

Autor: Samantha Shannon

Tytuł: Pieśń jutra

Seria: The Bone Season #3

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Narracja: pierwszoosobowa — Paige

Główny bohater: Paige Mahoney — 19 lat

Premiera: 26 kwietnia 2017

Ogumienie: Lubię prostotę i minimalizm na okładkach. Kiedy mamy pokazane wszystko, co najważniejsze, a tak naprawdę dostajemy niewiele. Właśnie z tego powodu bardzo lubię grafiki, które zostały stworzone dla tej serii. Mamy tutaj naprawdę wszystko, czego potrzebujemy. Nie ma zbyt wielu napisów, obrazków wyskakujących z boku okładki. Wszystko ślicznie. Do tego tytuł, który przebija się przez tę ćmę… Po prostu cudo.

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z PIERWSZEJ I DRUGIEJ CZĘŚCI [CZAS ŻNIW ORAZ ZAKON MIMÓW]! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Najlepsze zastosowanie: Paige została Zwierzchniczką. Teraz wszystko może ulec zmianie. Dziewczyna pragnie wyjawienia tajemnicy Refaitów. Chce pokazać, co dzieje się w Szeolu I. Chce...

książek: 469
Monika Szulc | 2017-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2017

Długo wyczekiwany trzeci tom bestselerowego „Czasu żniw”, już niebawem trafi do księgarń i ośmielę się stwierdzić, iż ponownie autorka zachwyci czytelników.

Paige Mahoney w swoim dziewiętnastoletnim życiu przeszła zbyt wiele, ale los nie jest dla niej łaskawy. Z krwawych i bezwzględnych walk, to właśnie ona wyszła zwycięsko i teraz pełni funkcję Zwierzchniczki. Pragnie ocalić londyńskich jasnowidzów, jednak nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej, że Paige ma wielu wrogów, a i w szeregach poddanych nie cieszy się całkowitym poparciem. Sytuacja staję się jeszcze bardziej dramatyczna, kiedy plany wprowadzenia Tarczy Czuciowej, zaczynają stanowić realne zagrożenie, a jasnowidze już nigdzie nie mogą czuć się bezpiecznie.



„Pieśń jutra” to trzecia część wyśmienitej serii. Jeśli nie znacie twórczości autorki, to polecam najpierw sięgnąć po pierwsze dwa tomy. Jest to wielowątkowy cykl, którego akcja osadzona jest w przyszłości, gdzie świat jest pełen jasnowidzów, eterycznych istot i...

książek: 453
Zakładka | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2017

Samanta Shannon stałą się swego rodzaju fenomenem. Po genialnym "Czasie żniw" i "Zakonie mimów", fani wyczekiwali na trzeci tom. Osobiści muszę przyznać, że przez ten czas mój zapał osłabł i zdążyłam zapomnieć nieco z akcji która działa się w tych dwóch tomach. Jednak porzypominałam sobie i zabrałam się za trzeci tom.

Podstawą tej serii jest przede wszystkim akcja. I tak było w tym przypadku. Tu podobnie jak w poprzednich tomach, praktycznie non stop coś się działo. Autorka nie pozwoliła nam odetchnąć, gdyż nieustannie wprowadzała do fabuły coś nowego, następowały zwroty akcji, a bohaterowie zaskakiwali swoimi zmiennymi decyzjami. W tej części wszystko rozwija sie zdecydowanie najprężniej. Czułam jednak swego rodzaju przesyt. Wszystkiego momentami było mi zbyt wiele. Za dużo zmian, za duży przepych, za dużo momentami się działo. Az dziwne by mogło być to wadą, ale w tym przypadku ciężko w pewnych momentach brnęło mi się przez całość.

Podobało mi się również połączenie brutalności...

zobacz kolejne z 1472 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowa, długo wyczekiwana powieść Jonathana Safrana Foera, kontynuacja serii „Szklany tron” Sarah J. Maas, kolejna część serii „Czary codzienności” Agnieszki Krawczyk i wreszcie trzecia książka dystopijnej serii fantasy Samanthy Shannon – to tylko kilka przykładów książek, które w tym tygodniu będą mieć premierę wydawniczą w polskich księgarniach. Sprawdźcie!


więcej
Zadaj pytanie Samancie Shannon!

Samantha Shannon, autorka serii powieści „Czas żniw”, będzie gościem tegorocznej edycji Pyrkonu. Od dziś do 25 kwietnia zbieramy pytania do pisarki, które zostaną jej zadane podczas festiwalu. Dla osób, które wymyślą najciekawsze pytania, mamy nagrody – egzemplarze książki „Pieśń jutra”!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd