Pieśń jutra

Okładka książki Pieśń jutra Samantha Shannon Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Pieśń jutra
Samantha Shannon Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Czas Żniw (tom 3) Seria: Imaginatio [SQN] fantasy, science fiction
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Czas Żniw (tom 3)
Seria:
Imaginatio [SQN]
Tytuł oryginału:
The Song Rising
Wydawnictwo:
Sine Qua Non
Data wydania:
2017-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379245666
Tłumacz:
Regina Kołek
Tagi:
historia alternatywna fantasy literatura angielska nadprzyrodzona moc niebezpieczeństwo niewola ucieczka wizja przyszłości zagrożenie
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Dzisiaj zeszliśmy do Podziemia. Jutro powstaniemy!*


Link do recenzji

1161 164 88

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
1526 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
510
191

Na półkach: ,

Nie mam problemu z oceną tej książki, bo naprawdę mi się podobała, ale porównując ją do poprzednich tomów, to muszę przyznać, że ten... Wypada nieco gorzej. Jednakże to bardzo minimalna różnica w moim odczuciu, więc można machnąć na to ręką.

I choć wspomniałam wyżej, że jest nieco gorsza, to ją przeczytałam najszybciej ze wszystkich - początek mocno mnie wciągnął, choć miałam wrażenie, że czegoś mi w nim brakuje, później środek nieco mi się dłużył, ale końcówka wszystko mi wynagrodziła. Poczułam w niej klimat "Czasu Żniw" i przez to zapłonęłam do niej większym zainteresowaniem oraz skupieniem, które nie pozwoliło mi oderwać się aż do końca książki. I to na plus, bo fabuła w trzecim tomie jest skupiona na losach Paige jako Zwierzchniczki i udowodnieniu, że jest godna tej roli oraz potrafi naprawić swoje błędy. Coś takiego nie przychodzi z łatwością, więc i rzeczy rzucane jej pod nogi przez los nie będą należeć do najprostszych. Zwłaszcza, że nie raz będzie zmuszona stanąć przed trudnym wyborem, który wpłynie nie tylko na nią, ale również innych.

Trzeba też zaznaczyć, że z trzecim tomem czuć zmianę charakterów postaci. Dojrzewają z każdym rozdziałem i odkrywają nieznane do tej pory strony, o których nawet nie śnili. Dodaje im to głębi i pokazuje jak tak dramatyczne rzeczy mogą zmienić nasze postrzeganie świata, siebie oraz innych. Muszę też dodać, że sama Paige dorasta i staje się silniejszą dziewczyną, która kumuluje w sobie wielki bunt - choć musze dodać, że czasami jest zbyt silna fizycznie i odporna na mnóstwo bólu. Jednakże przymknę na to oko, bo autorka mimo wszystko jej nie oszczędza.

I na koniec dodam, że najlepszą częścią tego tomu była dla mnie końcówka, która obudziła we mnie wspomnienia z pierwszego tomu. Dzięki niej dało się poczuć bezsilność, strach oraz ból, który towarzyszy wszelkim jasnowidzom w świecie, w którym rządzi Sajon oraz Nashira. Tego potrzebowałam i to najbardziej trzymało mnie w napięciu oraz sprawiło, że trzymałam kciuki za naszych bohaterów.

Podsumowując, naprawdę warto czytać tę serię, bo jej system jasnowidzów, rozbudowany świat i brutalność, która pokazuje do czego może doprowadzić strach i władza... To coś interesującego do czytania. Zatem bardzo polecam!

Nie mam problemu z oceną tej książki, bo naprawdę mi się podobała, ale porównując ją do poprzednich tomów, to muszę przyznać, że ten... Wypada nieco gorzej. Jednakże to bardzo minimalna różnica w moim odczuciu, więc można machnąć na to ręką.

I choć wspomniałam wyżej, że jest nieco gorsza, to ją przeczytałam najszybciej ze wszystkich - początek mocno mnie wciągnął, choć...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
498
83

Na półkach: ,

Zastanawiałam się, czy Pieśń Jutra sprawi, iż zacznę bać się, że ten cykl tworzy równia pochyła, ale na szczęście się pomyliłam. Kolejna część przygód Paige bardzo mnie usatysfakcjonowała i cieszę się, że mogę to powiedzieć.
.......


Po pierwsze, za niewyobrażalny plus uważam to, iż kilkakrotnie pomyliłam się w swoich przypuszczeniach. Lubię gdybać, co dalej, jak coś się rozwiąże albo czy w decydującym momencie wszystko się posypie. I w tym tomie większość postawionych przez mnie hipotez zdecydowanie się nie sprawdziła. Zadowoliło mnie to, szczególnie że przy Czasie Żniw i Zakonie Mimów musiałam szukać przyjemności w zadawaniu innych pytań, niż jak to się potoczy. Zbyt wiele rzeczy zgadywałam.
.......


O ile w poprzedniej części zauważyłam progress u innych postaci, tak w Pieśni Jutra to Paige bardzo dojrzała. Poznała smak konsekwencji swoich decyzji, musiała niejednokrotnie zaciskać zęby lub pięści i w tym wszystkim wciąż starać się pozostać sobą, co dodawało wiele emocji podczas lektury.
.......


Mam tylko problem z tym, że Paige tak często myśli, że zginie albo już nie żyje, a wiadomo, że nic z tego, bo to przecież ona opowiada historię. W dodatku zapowiedzianą na 7 tomów 😆 Nie wiem dlaczego, choć to naturalne obawy, to irytuje mnie ten brak nadziei. Promyczka, przebłysku, że może uda jej się ujść z tego cało. Czasem aż trudno uwierzyć, jak ta dziewczyna desperacko walczy o życie, kiedy w jej głowie nie odbija się jego pragnienie.
.......


Niemniej, to nie uwłacza całości. W Pieśni Jutra widać więcej wykreowanego świata, co też mnie kupiło. Bohaterowie wyrywają się z Londynu, aby walczyć o swoje, dzięki czemu pojawiają się nowe odcienie propagandy, okrucieństwa i wpływu Sajonu na życie ludzi. Mam nadzieję, że przy najbliższej okazji będzie ukazane jeszcze wyraźniej, że nie wszyscy idą za doktrynami rządu jak głupie owce do rzeźni.
.......


Podsumowując, jest lepiej i liczę na jeszcze lepiej w kolejnej części. Pieśń Jutra zaś oceniam na 8/10.

Zastanawiałam się, czy Pieśń Jutra sprawi, iż zacznę bać się, że ten cykl tworzy równia pochyła, ale na szczęście się pomyliłam. Kolejna część przygód Paige bardzo mnie usatysfakcjonowała i cieszę się, że mogę to powiedzieć.
.......


Po pierwsze, za niewyobrażalny plus uważam to, iż kilkakrotnie pomyliłam się w swoich przypuszczeniach. Lubię gdybać, co dalej, jak coś się...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
348
229

Na półkach:

Po serię „Czas Żniw” sięgnęłam przez liczne polecajki w świecie bookstagrama, a także dlatego, że „Zakon Drzewa Pomarańczy” tej samej autorki był moim pierwszym podejściem do tego typu fantastyki. Postanowiłam więc sprawdzić jak odnajdę się w cyklu wielotomowym. Na chwilę obecną wydane są cztery części z zaplanowanych siedmiu. Pewnie sięgnę po kolejne wydania, jednak niestety osobiście nie przekonałam się do tych powieści na tyle by ich wyczekiwać. Tak naprawdę ciężko opisać mi mój stosunek do tych książek. Większość z nich przesłuchałam w formie audiobooków, co sprawiło, że przyzwyczaiłam się do głównej bohaterki i jej przygód, jednak totalnie się z nią nie zżyłam. Myślę, że powodem może być po prostu mój dosyć wciąż ambiwalentny stosunek do tego gatunku literackiego. Świat zbudowany w powieściach jest ciekawy, jednak wciąż dla mnie zupełnie nie wciągający. To spoko cykl, tylko po prostu dla osób, które lubią światy fantasy pełne różnych nadprzyrodzonych umiejętności i futurystycznych wizji przyszłości. Cały cykl oceniam na 7/10. Może kiedyś, w przyszłości przeczytam go w formie papierowej i przekonam się do niego bardziej, jednak na dziś pozostaje mi mocno obojętny.

Jest rok 2059, kiedy dziewiętnastoletnia Paige Mahoney trafia z bezpiecznego i znanego jej Sajonu do kolonii karnej w Oxfordzie. Dotychczas działająca w podziemnym stowarzyszeniu dziewczyna musi poradzić sobie sama na obcym gruncie z rasą pochodzącą z innego świata- Prerafaelitami. Paige wykorzystuje swoje moce czytania w myślach i stara się przetrwać. A to dopiero początek długiej i krętej drogi usłanej licznymi sporami na tle politycznym jak i zdradami z rąk jej (nie)przyjaciół.

Po serię „Czas Żniw” sięgnęłam przez liczne polecajki w świecie bookstagrama, a także dlatego, że „Zakon Drzewa Pomarańczy” tej samej autorki był moim pierwszym podejściem do tego typu fantastyki. Postanowiłam więc sprawdzić jak odnajdę się w cyklu wielotomowym. Na chwilę obecną wydane są cztery części z zaplanowanych siedmiu. Pewnie sięgnę po kolejne wydania, jednak...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
2042
1739

Na półkach: , ,

Kolejna część szeroko pozytywnie opisywanej serii. Chyba jestem za stara by nabrać się na tak naiwną historię, chociaż miejscami opisaną z emocjami.

Kolejna część szeroko pozytywnie opisywanej serii. Chyba jestem za stara by nabrać się na tak naiwną historię, chociaż miejscami opisaną z emocjami.

Pokaż mimo to

0
avatar
732
51

Na półkach:

Poprzednie części też mi się podobały, ale tą jestem zachwycona. Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę serię. Nie spodziewałam się, że tak się wciągnę. Nie mogę się doczekać kolejnych części.

Poprzednie części też mi się podobały, ale tą jestem zachwycona. Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę serię. Nie spodziewałam się, że tak się wciągnę. Nie mogę się doczekać kolejnych części.

Pokaż mimo to

1
avatar
2478
854

Na półkach: ,

Jak dla mnie jest to póki co najlepsza część tej serii. Krótka, zwięzła i na temat.

Jak zwykle działo się sporo, było też kilka zwrotów akcji i zaskoczeń.

Mój stosunek do niektórych postaci nadal się nie zmienił. Paige ciągle mnie drażni niektórymi swoimi nieprzemyślanymi decyzjami, Naczelnik wciąż mnie intryguje, Jaxon Hall śmierdzi mi na kilometr i nie potrafię go rozgryźć.

Wykreowany świat wciąga i kusi.

Jak na serię młodzieżową czyta się te książki naprawdę przyjemnie, choć oczywiście kilka wątków jest oklepanych, no ale o dziwo potrafię przymknąć na to oko.

Jak dla mnie jest to póki co najlepsza część tej serii. Krótka, zwięzła i na temat.

Jak zwykle działo się sporo, było też kilka zwrotów akcji i zaskoczeń.

Mój stosunek do niektórych postaci nadal się nie zmienił. Paige ciągle mnie drażni niektórymi swoimi nieprzemyślanymi decyzjami, Naczelnik wciąż mnie intryguje, Jaxon Hall śmierdzi mi na kilometr i nie potrafię go...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
807
177

Na półkach:

“Byłam nadzieją, a zaczynałam już gasnąć.”

“Pieśń jutra” Samanthy Shannon to trzeci tom cyklu Czas Żniw. Dwa pierwsze tomy bardzo mi się spodobały, więc z dużą ciekawością podchodziłam do lektury “Pieśni jutra”. Co prawda, o wiele trudniej było mi się wciągnąć w tę część, jednak po pokonaniu kilku rozdziałów udało mi się cieszyć z lektury. Książka ta o dziwo bardzo kojarzyła mi się z “Kosogłosem” przez swoją fabułę i postawę głównej bohaterki - Paige. Autorka w tej części najmocniej skupiła się na akcji, co jest jej dużą zaletą.

Ta seria ma naprawdę dużo plusów, jednak jej wątek miłosny to dla mnie jakiś żart. Od początku nie widziałam sensu w tym uczuciu i przewracałam oczami na każde wspomnienie o tej parze i ich głębokich relacjach. Na szczęście w tym tomie autorka poruszyła ten wątek na tyle mało razy, że udało mi się go w miarę możliwości ignorować. Byłam bardzo usatysfakcjonowana, jeśli chodzi o główne przesłania “Pieśni jutra”. Książka ta daje bowiem lekcję, iż nienawiść to droga jedynie do destrukcji oraz przekazuje czytelnikom, by nigdy się nie poddawać i zawsze stawać do walki z siłą większą niż poprzednio. Kilka momentów “Pieśni jutra” niezwykle mnie wciągnęło i czytałam je z zapartym tchem. Szkoda jedynie, że nie było ich więcej! Zakończenie, mimo iż dosyć nietypowe, przypadło mi do gustu i będę czekać na kontynuację serii, która ma mieć premierę już w grudniu tego roku!

Cykl Czasu Żniw Samanthy Shannon to historia o buncie, pragnieniu lepszego życia i destrukcyjnym charakterze wielkich tajemnic. To imponująca wizja świata, za którą podziwiam autorkę. Niezwykle spodobał mi się poważny charakter tej serii i odważne zwroty akcji wprowadzone przez Shannon, która zdecydowanie włożyła w swoje książki całe swoje serce. “Pieśń jutra” była naprawdę świetną kontynuacją dwóch wcześniejszych tomów i mimo iż cała seria nie trafi na półkę z moimi ukochanymi książkami to zdecydowanie ją polecam i odstawiam na półkę pełną nieukochanych, lecz doprawdy świetnych książek! 😇

“Byłam nadzieją, a zaczynałam już gasnąć.”

“Pieśń jutra” Samanthy Shannon to trzeci tom cyklu Czas Żniw. Dwa pierwsze tomy bardzo mi się spodobały, więc z dużą ciekawością podchodziłam do lektury “Pieśni jutra”. Co prawda, o wiele trudniej było mi się wciągnąć w tę część, jednak po pokonaniu kilku rozdziałów udało mi się cieszyć z lektury. Książka ta o dziwo bardzo...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
166
142

Na półkach: , ,

Wow. Dla takich książek się żyje. Świat przedstawiony, pomimo dużego rozbudowania, wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Wow. Dla takich książek się żyje. Świat przedstawiony, pomimo dużego rozbudowania, wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Pokaż mimo to

4
avatar
2579
284

Na półkach: , , ,

Mój szaleńczy maraton Czasu żniw, (już trzeci w moim życiu), dobiega powoli końca. Tego potrzebowałam, żeby wyrwać się z kaca książkowego.

Mój szaleńczy maraton Czasu żniw, (już trzeci w moim życiu), dobiega powoli końca. Tego potrzebowałam, żeby wyrwać się z kaca książkowego.

Pokaż mimo to

8
avatar
431
73

Na półkach:

W końcu coś się dzieje i trzyma w napięciu. Po dwóch książkach o niczym jest to naprawdę miła odmiana. Wydarzenia oczywiście nadal pozostają dosyć schematyczne i przewidywalne, ale nareszcie wywołują jakieś emocje.
Dałabym 6,5 gwiazdek, ale niech już będzie 7, by zaznaczyć tendencję wzrostową jakości książek z tej serii :)

W końcu coś się dzieje i trzyma w napięciu. Po dwóch książkach o niczym jest to naprawdę miła odmiana. Wydarzenia oczywiście nadal pozostają dosyć schematyczne i przewidywalne, ale nareszcie wywołują jakieś emocje.
Dałabym 6,5 gwiazdek, ale niech już będzie 7, by zaznaczyć tendencję wzrostową jakości książek z tej serii :)

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Samantha Shannon Pieśń jutra Zobacz więcej
Samantha Shannon Pieśń jutra Zobacz więcej
Samantha Shannon Pieśń jutra Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd