Podmajordomus Minor

Tłumaczenie: Krzysztof Majer
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,22 (130 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
14
8
36
7
40
6
25
5
4
4
1
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Undermajordomo Minor
data wydania
ISBN
9788380492783
liczba stron
376
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Siedemnastoletni Lucien Minor po śmierci swojego ojca rozpoczyna pracę jako podmajordomus na zamku barona von Aux. Podczas kolejnych tygodni służby odkrywa ciemne sekrety życia posiadłości, a także wrasta w kolorowy świat pobliskiego miasteczka, pełen złodziejaszków i typów spod ciemnej gwiazdy. Poznaje również piękną i delikatną Klarę. Mimo że dziewczyna jest zaręczona z pewnym wyjątkowo...

Siedemnastoletni Lucien Minor po śmierci swojego ojca rozpoczyna pracę jako podmajordomus na zamku barona von Aux. Podczas kolejnych tygodni służby odkrywa ciemne sekrety życia posiadłości, a także wrasta w kolorowy świat pobliskiego miasteczka, pełen złodziejaszków i typów spod ciemnej gwiazdy. Poznaje również piękną i delikatną Klarę. Mimo że dziewczyna jest zaręczona z pewnym wyjątkowo przystojnym żołnierzem, Lucy zakochuje się w niej bez pamięci.

Powieść deWitta to nie tylko fascynująca historia obyczajowo-przygodowa nawiązująca do klasyki gatunku, ale przede wszystkim niesamowita podróż przez zawiły świat miłości.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

DeWitt mrożony na gotycko, dwa razy

Lubicie stare zamczyska? Lubicie lochy i mroczne zakamarki, gdzie pajęczyna zarasta od lat, a pod ich warstwami ledwie dostrzec można ludzki szkielet? Lubicie skalne groty, do których nikt nie zagląda, by nie przepaść w korytarzach, które nie wiadomo, dokąd nas zaprowadzą, ale prawdopodobnie nie zaprowadzą nas nigdzie tam, gdzie chcielibyśmy się znaleźć? A może macie ochotę na taką mroźną podróż, od której lodowe szpilki będą przeszywać wasze ciało i, co gorsze, dusze? A może do tego macie ochotę się pośmiać, bo lubicie się śmiać w niecodziennych okolicznościach? To śmiało – sięgnijcie po najnowszą, wydaną po polsku, powieść Patricka DeWitta „Podmajordomus Minor”.

Nie wiem jak wy, ale z prozą kanadyjskich nie miałem zbyt wiele do czynienia, a Patrick Dewitt pochodzi właśnie z Kanady, a dokładnie z wyspy Vancouver położonej w Kolumbii Brytyjskiej. Poza nazwiskami noblistki Alice Munro, Margarett Atwood i Michaelem Crummey'em nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Tym bardziej warto zapoznać się z twórczością DeWitta, który już mocno zaznaczył swoją obecność na polskim rynku wydawniczym, dzięki anty-westernowi „Bracia Sisters” - 640 ocen i 88 opinii, w większości pozytywnych, na LC niech mówią same za siebie. A co do „Podmajordomusa”, wydanego przez Czarne? Jestem przekonany, że nie zawiedziecie się. Dla mnie to książka ciekawsza od „Braci Sisters”.

Siedemnastoletni Lucien Minor nie ma przyjemnego życia. Jego rodziców dziś określilibyśmy mianem patologicznych. Nic więc...

Lubicie stare zamczyska? Lubicie lochy i mroczne zakamarki, gdzie pajęczyna zarasta od lat, a pod ich warstwami ledwie dostrzec można ludzki szkielet? Lubicie skalne groty, do których nikt nie zagląda, by nie przepaść w korytarzach, które nie wiadomo, dokąd nas zaprowadzą, ale prawdopodobnie nie zaprowadzą nas nigdzie tam, gdzie chcielibyśmy się znaleźć? A może macie ochotę na taką mroźną podróż, od której lodowe szpilki będą przeszywać wasze ciało i, co gorsze, dusze? A może do tego macie ochotę się pośmiać, bo lubicie się śmiać w niecodziennych okolicznościach? To śmiało – sięgnijcie po najnowszą, wydaną po polsku, powieść Patricka DeWitta „Podmajordomus Minor”.

Nie wiem jak wy, ale z prozą kanadyjskich nie miałem zbyt wiele do czynienia, a Patrick Dewitt pochodzi właśnie z Kanady, a dokładnie z wyspy Vancouver położonej w Kolumbii Brytyjskiej. Poza nazwiskami noblistki Alice Munro, Margarett Atwood i Michaelem Crummey'em nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Tym bardziej warto zapoznać się z twórczością DeWitta, który już mocno zaznaczył swoją obecność na polskim rynku wydawniczym, dzięki anty-westernowi „Bracia Sisters” - 640 ocen i 88 opinii, w większości pozytywnych, na LC niech mówią same za siebie. A co do „Podmajordomusa”, wydanego przez Czarne? Jestem przekonany, że nie zawiedziecie się. Dla mnie to książka ciekawsza od „Braci Sisters”.

Siedemnastoletni Lucien Minor nie ma przyjemnego życia. Jego rodziców dziś określilibyśmy mianem patologicznych. Nic więc dziwnego, że przy pierwszej nadarzającej się okazji opuszcza swój dom i zgadza się przyjąć stanowisko podmajordomusa w zamczysku tajemniczego barona von Aux. Sama propozycja przychodzi do niego w bardzo dziwny sposób. Potem jest już tylko dziwniej, i straszniej. I śmieszniej. Filtry, które zakłada DeWitt na swoją historię są rozmaite, jednak wszystko tutaj spójnie współgra i jest ten brak fabularnych szwów dużą zaletą „Podmajordomusa”, że mimo wybuchowej mieszanki konwencji i nastrojów, czytelnik jest mocno osadzony w powieściowej fikcji i ani na moment nie jest w stanie jej opuścić. Po prosu uwierzyłem w ten bardzo dziwny świat.

A wszystko tu aż kipi od dziwności, a aberracja jest normą. Niby główny bohater, Lucien Minor, wydaje się w miarę normalny ze wszystkimi swymi kompleksami i poczuciem niższości, ale przez to jeszcze bardziej uwierzytelnia przedstawianą historię – niby dziwi się temu światu, gdzie wszystko poustawiane na głowie, ale przecież chętnie weń wchodzi i świetnie się w nim czuje. U DeWitta nikt nie jest normalny, a dobro i zło zmieszane, niewstrząśnięte – raz nas przeraża, raz śmieszy.

„Podmajordomus Minor” to dzika rozkosz, niepohamowana wyobraźnia, gdzie żart i groza miesza się w przedziwnych proporcjach. I mógłbym powiedzieć, że to taki straszny horror, że można się posikać ze śmiechu. Jednak aluzje literackie sięgają daleko głębiej i to było dla mnie zadziwiające, z jaką gracją DeWitt gra na wielu konwencjach - od powieści gotyckiej po powieść łotrzykowską. Czyli oldskul, a nawet praskul, w najlepszym wydaniu.

I pamiętajcie – Wielką Dziurę omijajcie szerokim łukiem!

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 142
Polishreading | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane

Wydawnictwo Czarne zaprasza na baśń pod tytułem „Pod Major Domus Minor” w reżyserii Patrick DeWitt.
Uwaga! ta opowieść jest „do góry nogami”, pełna niespodzianek i dobrego humoru 😉!
Kreacje ról gwarantują, że będzie: śmiesznie, strasznie, zwariowano.
Zmierzyć się będzie trzeba z: miłością i sekretami - mrocznymi, szaleństwem, tęsknotą.
** Występują: **
* Młodzian - kłamczuch *
* Kobieta - piękna *
* Żołnierz - zabójczo przystojny *
* Majordomus - przyjacielski *
* Baron - szalony *
* Kucharka - nieumiejącą gotować *
* Złodziejaszki - cwaniaczki *
*
Zabawa gwarantowana, ale ale, radośnie czytając, pstryka myśl: kim jesteśmy i dokąd zmierzamy!

książek: 342
Dany74 | 2018-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego 2018

"Wybitna", "Na pograniczu prozy i poezji", "Wywołująca wybuchy śmiechów" takie oto i wiele innych cytatów z recenzji pism światowych przeczytałem na wewnętrznym skrzydle okładki. Najprawdopodobniej na rynek polski została przetłumaczona jakaś wersja robocza tego dzieła bo inaczej nie potrafię dopasować tychże opisów do tego co przeczytałem.
Gdyby nie "sceny dla dorosłych" pomyślałbym, że jest to książka kierowana dla czytelnika 7-10 lat.
Jeżeli ktoś (tak jak ja) na fali świetnych "Braci Sisters" chce przeczytać to coś - mocno odradzam!

P.S. Zastanawiam się czy autor przeczytał to co napisał. Mam spore wątpliwości.

książek: 10
Marta | 2017-12-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 stycznia 2017

Porywajaca powiesc, z ktora przenosimy sie w czasie. Lekka, zabawna, a przy tym bardzo madra ksiazka. Polecam!

książek: 270
Maciek | 2017-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2017

Inspiracje (między innymi)Calvino, postmodernizm, dystans, zabawy z czytelnikiem i konwencjami,oraz mnóstwo absurdalnego humoru i co najmniej 2 kopy ironii. Do tego świetny styl, w połączeniu z celowo przestylizowanym językiem i barwnymi postaciami tworzą niezapomniany klimat. Dialogi (zwłaszcza Lucy z jego "szefem") wręcz ociekają szyderstwem i potrafią nieostrożnych/wrażliwych przyprawić o udławienie herbatą (ze śmiechu. A jak by tego było mało, niezapomniana orgia z tartą brzoskwiniową! Niezwykła książka. DeWitt to zdecydowanie jedno z moich tegorocznych odkryć. 8/10

książek: 192
annaise | 2017-09-07
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 07 września 2017

sama nie wiem, jak opisać, a tym bardziej ocenić książkę. na plus: oryginalna, ciekawie napisana, zabawne dialogi. na minus: przyjemnie się czyta, ale mnie nic nie zostało po ostatniej stronie, ani satysfakcji z zakończenia, ani rozmyślań o świecie itp. być może jestem ślepa i nieczuła na drugie, głębsze dno, ale za dużo piachu, bym mogła się dokopać

książek: 1140
kawa | 2017-09-03
Na półkach: Przeczytane

Jaka to dziwna książka. Nie ocenię, ponieważ nie przeczytałam, choć miałam dobre chęci. Kilkadziesiąt stron przemęczone, ale nawet nie umiem powiedzieć o czym były.

książek: 2697
CzytamNaOkrągło | 2017-08-12
Przeczytana: 11 sierpnia 2017

W tej książce absurd goni absurd. Takich bzdur dawno nie czytałam. Stanowczo odradzam. Szkoda czasu.

książek: 636
Asia | 2017-06-06
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 04 czerwca 2017

Lektura dosyć nietypowa, ale muszę przynać, że całkiem trafiła w moje poczucie humoru. Rozmowy Lucy'ego z - jakby nie patrzeć - przełożonym panem Olderglough czasami są nieco absurdalne i same w sobie są kunsztem erudycji - jak powiedzieć "nie", żeby Twój rozmówca tego nie odczuł, ale jednocześnie nie pomyślał, że powiedziałeś "tak". Jeśli chodzi o samą fabułę, to jest czasami dosyć zaskakująco, choć przyznam, że spodziewałam się po starym zamczysku jakiejś nieco straszniejszej tajemnicy. W każdym razie mi książka całkiem podpasowała, choć mam świadomość, że nie każdemu musi ze względu na specyficzny humor. Ja chętnie sięgnę po drugą książkę autora.

książek: 417
MałySuseł | 2017-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

Bardzo dobrze napisana książka o rozterkach życiowo-miłosnych tytułowego Minora. Natomiast szczerze powiedziawszy liczyłem na coś więcej - opis z tyłu okładki, owszem pasuje ale jedynie do wybranych scen.

książek: 170
MirekC | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Opowieść o młodzieńcu, który opuszcza swoje rodzinne strony, by coś w jego życiu się wydarzyło, by już nigdy nie czuć się znudzonym. Dociera do tajemniczego zamku i położonej nieopodal wioski, gdzie spotyka różnych dziwaków, wykolejeńców (stopniowo budzących moją sympatię), no i oczywiście pewną kobietę. Patrick deWitt barwnie i groteskowo opisuje swoich bohaterów. Czytając ich dialogi miałem poczucie, że mam do czynienia z bohaterami jakiejś bajki. Fabuła tej powieści nie jest jednak przesadnie rozbudowana i uwodząca. Dla mnie jest to historia pokazująca, że miłość może być sensem życia, lecz nierzadko zdarza się, ze prowadzi ona na zatracenie. Dobrze jest też poznać siebie na tyle, by z pełnym przekonaniem napisać swoje epitafium.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd