The_5nake 
jakeczyta.blogspot.com
Z wykształcenia nauczyciel języka niemieckiego. Od 5 lat aktywny jako Inżynier do spraw zarządzania sieciami. Jestem uzależniony od adrenaliny, biegów przeszkodowych i różnego rodzaju sportów. Uwielbiam spędzać czas z książką (chociaż ostatnio coraz częściej z czytnikiem e-book) oraz dobrym filmem. Zapraszam na mojego bloga, gdzie każdy komentarz/ dyskucja na temat książki jest bardzo mile widziana.
31 lat, mężczyzna, Mysłowice, status: Czytelnik, dodał: 3 książki, ostatnio widziany 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-02-05 09:06:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Jack Reacher, Posiadam, Przeczytane w 2019
Autor:
Cykl: Jack Reacher (tom 23) | Seria: Jack Reacher - Ponad prawem

Jak co roku Lee Child wraca do swoich czytelników z nową historią o Jacku. Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem sympatycznego wielkoluda i zawsze chętnie sięgam po kolejne opowieści z byłym majorem.

W 'Czasie przeszłym' autor przenosi swojego bohatera do Lakonii w stanie New Hampshire, skąd pochodził ojciec Reachera. Jak to zwykle bywa, nie wadząc nikomu Jack wpada w kłopoty, z których nic...
Jak co roku Lee Child wraca do swoich czytelników z nową historią o Jacku. Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem sympatycznego wielkoluda i zawsze chętnie sięgam po kolejne opowieści z byłym majorem.

W 'Czasie przeszłym' autor przenosi swojego bohatera do Lakonii w stanie New Hampshire, skąd pochodził ojciec Reachera. Jak to zwykle bywa, nie wadząc nikomu Jack wpada w kłopoty, z których nic sobie nie robi. Równolegle, do motelu niedaleko miasteczka przyjeżdża para młodych Kanadyjczyków, których samochód się psuje. Motel jednak okazuje się miejscem niebezpiecznej gry, za udział w której milionerzy płacą wielkie pieniądze. Jack Reacher szukając swoich korzeni i pomagając lokalnej pani detektyw przy okazji również trafia do motelu. Tam dwa wątki łączą się ze sobą, a wiadomo - gdzie kłopoty i Reacher równocześnie zawsze coś się dzieje.



Kilka ostatnich książek Lee Childa było słabych. Można było poczuć zmęczenie bohaterem, a historie były bardzo naciągane. Już ostatni zbiór opowiadań był takim ratunkiem żeby coś się z uniwersum Reachera działo. 'Czas przeszły' to książka zupełnie inna niż te, które znamy do tej pory. Tutaj autor daje nam Reachera szukającego swoich korzeni, kontemplującego, ale nadal czujnego i podejrzliwego. Pomimo swojego wieku major Reacher nadal jest w formie, nadal lubi być w ruchu i nadal przyciąga kłopoty jak magnes. Jednak te kłopoty są tutaj wymyślone jakby na siłę. Zwykły przypadek powoduje ciąg zdarzeń, które mogą mieć reperkusje nie tylko dla bohatera, ale i dla całego miasteczka. Druga linia fabularna jest ok, jednak temat został już w moim odczuciu wyeksploatowany przez wszelkiego rodzaju media i nie daje tyle satysfakcji. Co wyszło bardzo fajnie to samo połączenie dwóch linii fabularnych, kiedy Jack trafia do motelu i zaczyna się jatka. Kierowany swoim własnym kodeksem moralnym i poczuciem sprawiedliwości Reacher wymierza karę 'złym ludziom'. W tle jednak nadal mamy historię rodziny Reacherów i zagadki, które zostają rozwiązane przez bohatera.

Co mnie trochę denerwowało to fakt, że szokujące informacje jakie bohater przyswoił o swoim ojcu nie zrobiły na nim żadnego wrażenia. Po prostu przyjął to stoicko i jak to Reacher ma w zwyczaju wystawił kciuk łapiąc kolejną okazję. Z jednej strony autor kreśli nam postać, która ma swój kodeks moralny, a z drugiej całkowity brak emocji ludzkich.

Nie jest to może najwybitniejsza książka Lee Childa, ale jest wystarczająco dobrze. Zakończę już tradycyjnie: Jack is back!

pokaż więcej

 
2019-02-05 08:44:17
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-01-24 12:42:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2019
Autor:

Książkę 'Martwa cisza' pożyczyła mi moja nauczycielka hiszpańskiego, która jest fanką kryminałów.

Ciekawe jest, że autor, który jest Brytyjczykiem napisał książkę, której akcja dzieje się w Szwecji.

Bohaterką jest młoda, głucha dziennikarka, która swoją karierę w Londynie rzuca żeby być bliżej chorej matki. Cała ta sytuacja sprowadza ją do małego miasteczka w środku lasu.

Pisząc o otwarciu...
Książkę 'Martwa cisza' pożyczyła mi moja nauczycielka hiszpańskiego, która jest fanką kryminałów.

Ciekawe jest, że autor, który jest Brytyjczykiem napisał książkę, której akcja dzieje się w Szwecji.

Bohaterką jest młoda, głucha dziennikarka, która swoją karierę w Londynie rzuca żeby być bliżej chorej matki. Cała ta sytuacja sprowadza ją do małego miasteczka w środku lasu.

Pisząc o otwarciu nowego sklepu, rekordzie biegowym sąsiada czy innych prozaicznych rzeczach liczy stracone dni. Podejście do życia codziennego zmienia się Tuvie (tak bohaterka ma na imię) za sprawą morderstw, do których dochodzi w pobliskim lesie. Ciała są pozbawione oczu, a zabite przy użyciu sztucera myśliwskiego.

To nie jest dobra książka. Kuleje tutaj bardzo wiele, począwszy od ekspozycji postaci (w tym głównej bohaterki), poprzez nieracjonalne zachowania bohaterów, aż po finał. Dawno nie spotkałem się z książką, gdzie główna bohaterka nie wzbudza żadnych emocji. Nie wiem o niej w zasadzie zbyt wiele, dostajemy zaledwie kilka informacji, w tym rzeczy, które ją wyróżniają = jest głucha, jest homoseksualna, boi się cały czas. Reszta postaci, które występują w książce to tylko imiona, których nie sposób sobie wyobrazić. Zdarza się tutaj kilka sytuacji kiedy Tuva jedzie w odwiedziny do matki i nagle znajduje coś co jest dla niej ważniejsze, zawraca, chodzi po lesie. Nie potrafię zrozumieć takiego zabiegu, bo to tylko psuje jakikolwiek osąd o bohaterce. No i sam finał, za szybko, zbyt czytelnie i bez emocji.

To co udało się tutaj osiągnąć autorowi to bardzo fajny klimat wielkiego, mrocznego lasu, który jest groźny dla tych, którzy się nie znają. Chociaż to akurat nie tyle zasługa autora co samego miejsca, w którym dzieje się akcja. Tak sobie myślę, że gdyby autor poświęcił jeszcze trochę czasu na dopracowanie kilku elementów (w tym przybliżenie postaci) to mógłby tego wyjść całkiem niezły kryminał. A tak dostajemy twór poniżej oczekiwań.

pokaż więcej

 
2019-01-18 17:02:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Powieści graficzne, Przeczytane w 2019

'Dla Jutra' to chyba jedna z ciekawszych pozycji z wielkiej kolekcji DC.
Podczas nieobecności Supermana na ziemi dochodzi do zdarzenia, w wyniku którego milion ludzi znika z powierzchni ziemi, w tym Lois Lane.
W zasadzie od tego wydarzenia zaczyna się coś, czego szukam w komiksach - walka bohatera z myślami, bezsilnością.
Autorzy rewelacyjnie pokazali bezradność Człowieka ze stali wobec siły,...
'Dla Jutra' to chyba jedna z ciekawszych pozycji z wielkiej kolekcji DC.
Podczas nieobecności Supermana na ziemi dochodzi do zdarzenia, w wyniku którego milion ludzi znika z powierzchni ziemi, w tym Lois Lane.
W zasadzie od tego wydarzenia zaczyna się coś, czego szukam w komiksach - walka bohatera z myślami, bezsilnością.
Autorzy rewelacyjnie pokazali bezradność Człowieka ze stali wobec siły, o której nie ma pojęcia. Kolejnym niewątpliwym plusem komiksu jest jego wymiar duchowy. Nasz bohater szuka kontaktu z religią żeby znaleźć nie tyle rozgrzeszenie, a raczej odpowiedź na pytanie jaki był jego grzech.
Stwierdzenia Supermana, że nazywa się Kal - EL, a nie Clark tylko pokazuje jego zatracenie w świecei ludzkim i brak przynależności.
Druga część niestety nie jest tak dobra. Dostajemy rozwiązanie zagadki, któa notabene jest bzdurna i typową dla komiksów bohaterskich nawalankę.
Wymiar duchowy i wszystko co było siłą komiksu na początku tutaj znika całkowicie, a szkoda...

pokaż więcej

 
2019-01-18 17:02:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Powieści graficzne, Przeczytane w 2019

'Dla Jutra' to chyba jedna z ciekawszych pozycji z wielkiej kolekcji DC.
Podczas nieobecności Supermana na ziemi dochodzi do zdarzenia, w wyniku którego milion ludzi znika z powierzchni ziemi, w tym Lois Lane.
W zasadzie od tego wydarzenia zaczyna się coś, czego szukam w komiksach - walka bohatera z myślami, bezsilnością.
Autorzy rewelacyjnie pokazali bezradność Człowieka ze stali wobec siły,...
'Dla Jutra' to chyba jedna z ciekawszych pozycji z wielkiej kolekcji DC.
Podczas nieobecności Supermana na ziemi dochodzi do zdarzenia, w wyniku którego milion ludzi znika z powierzchni ziemi, w tym Lois Lane.
W zasadzie od tego wydarzenia zaczyna się coś, czego szukam w komiksach - walka bohatera z myślami, bezsilnością.
Autorzy rewelacyjnie pokazali bezradność Człowieka ze stali wobec siły, o której nie ma pojęcia. Kolejnym niewątpliwym plusem komiksu jest jego wymiar duchowy. Nasz bohater szuka kontaktu z religią żeby znaleźć nie tyle rozgrzeszenie, a raczej odpowiedź na pytanie jaki był jego grzech.
Stwierdzenia Supermana, że nazywa się Kal - EL, a nie Clark tylko pokazuje jego zatracenie w świecei ludzkim i brak przynależności.
Druga część niestety nie jest tak dobra. Dostajemy rozwiązanie zagadki, któa notabene jest bzdurna i typową dla komiksów bohaterskich nawalankę.
Wymiar duchowy i wszystko co było siłą komiksu na początku tutaj znika całkowicie, a szkoda...

pokaż więcej

 
2019-01-17 16:39:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2019

Dziwny to twór, trochę kryminał, trochę książka historyczna, ale w największym chyba stopniu jednak satyra na gatunek kryminału.

Zofia Szczupaczyńska, profesorowa to znudzona mieszczanka końca XIX w. Mieszkając w Krakowie ze swoim mężem, profesorem na uniwersytecie oraz pokojówką całe dnie planuje jak zaistnieć na scenie miejskiej.

Przy okazji jednej z wizyt w domu Helclów - ośrodku dla...
Dziwny to twór, trochę kryminał, trochę książka historyczna, ale w największym chyba stopniu jednak satyra na gatunek kryminału.

Zofia Szczupaczyńska, profesorowa to znudzona mieszczanka końca XIX w. Mieszkając w Krakowie ze swoim mężem, profesorem na uniwersytecie oraz pokojówką całe dnie planuje jak zaistnieć na scenie miejskiej.

Przy okazji jednej z wizyt w domu Helclów - ośrodku dla ubogich - zostają znalezione zwłoki jednej z pensjonariuszek. Policja bardzo szybko rozwiązuje sprawę, ale profesorowa brnie w swoje własne śledztwo.

Książka napisana bardzo lekko i obrazowo. Każda z postaci jest tak bardzo przerysowana, że od pierwszych stron wyrabiamy sobie o bohaterach opinie, które nie zmieniają się do samego końca. Intryga, pomimo że to morderstw, jest lekka a samo dochodzenie głównej bohaterki momentami nudzi i dłuży się, jednak sposób w jaki dane sytuacje są opisane ułatwiają odbiór.

Autorzy zebrali z różnych gatunków to co najlepsze i wrzucili do Krakowa XIX wieku, mamy więc zbrodnię, mamy ważne dla Polski wydarzenia jak śmierć Matejki, otwarcie teatru czy ślub Henryka Sienkiewicza. Poza tym dostajemy Indiana Jonesa w spódnicy i obraz Krakowa, jakiego próżno szukać w tej chwili w Małopolsce.

Czy te wszystkie cechy wystarczą żeby powstała dobra książka? Dobra owszem, ale nic ponad to. Jest to niewątpliwie książka ciekawa pod względem budowy i koncepcji, jednak do gatunku kryminałów nie wnosi nic nowego.

pokaż więcej

 
2019-01-16 11:29:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Powieści graficzne, Przeczytane w 2019

Zaskoczyli mnie nastoletni tytani. Po pierwsze nie ma tutaj sentymentów i autorzy bez problemu żegnają się z Robinem czy Kid Flashem. Dostajemy bardzo fajną historięo dojrzewaniu bohaterów, szukaniu własnej drogi i roli rodziny w życiu nie tylko bohaterów.
Sama fabuła jest dopracowana i nie ma tutaj skrótów, które rozmywaja obraz całości. Bardzo solidny komiks, który warto przeczytać.

 
2019-01-13 00:06:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2019

Jakieś 2 lata temu przechodziłem swoją fazę na czytanie biografii. Od tego czasu przeczytałem kilkaset wydawnictw, ale nie było wśród nich żadnej biografii. Tak się złożyło, że jeszcze w grudniu dostałem w prezencie biografię człowieka, o którym nigdy nie słyszałem - Richarda Feynmana.

Po przeczytaniu zaledwie kilku stron już wiedziałem, że to jest istna bomba! Richard Feynman, który ma na...
Jakieś 2 lata temu przechodziłem swoją fazę na czytanie biografii. Od tego czasu przeczytałem kilkaset wydawnictw, ale nie było wśród nich żadnej biografii. Tak się złożyło, że jeszcze w grudniu dostałem w prezencie biografię człowieka, o którym nigdy nie słyszałem - Richarda Feynmana.

Po przeczytaniu zaledwie kilku stron już wiedziałem, że to jest istna bomba! Richard Feynman, który ma na swoim koncie nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki pisze o sobie, ale nie jak to zwykle w biografiach bywa. Historia życia tego genialnego fizyka to zbiór anegdot niekoniecznie dotyczących nauki. Sposób pisania jest lekki i bardzo przystępny. A czego dowiemy się z książki Feynmana? Autor opowiada o swojej pracy przy produkcji pierwszej bomby atomowej, o spotkaniu z Oppenheimerem czy Einsteinem, czy o swoim zażenowaniu kiedy przyznano mu nagrodę Nobla.

Dodatkowo dostajemy mnóstwo opowiastek o przygodach autora z kobietami.

Nie spodziewałem się, że biografia fizyka może być taka zabawna i wciągająca. Zdecydowanie polecam!

pokaż więcej

 
2019-01-05 18:45:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2019
Cykl: Joanna Chyłka (tom 4)

Najmłodszy w historii sędzia trybunału konstytucyjnego zostaje oskarżony o morderstwo sprzed kilku lat. Sam zgłasza się do Chyłki z prośba o pomoc, jednak nie chce zdradzać zbyt wielu faktów i idzie w zaparte, że ofiary nie znał, nie był w czasie zabójstwa w Krakowie. Po uchyleniu jego immunitetu staje przed sądem gdzie w przypadku przegranej czeka go dożywocie.

Sam już nie wiem co sądzić o...
Najmłodszy w historii sędzia trybunału konstytucyjnego zostaje oskarżony o morderstwo sprzed kilku lat. Sam zgłasza się do Chyłki z prośba o pomoc, jednak nie chce zdradzać zbyt wielu faktów i idzie w zaparte, że ofiary nie znał, nie był w czasie zabójstwa w Krakowie. Po uchyleniu jego immunitetu staje przed sądem gdzie w przypadku przegranej czeka go dożywocie.

Sam już nie wiem co sądzić o książkach Mroza. Z jednej strony jego serie (min. o Chyłce) czyta się bardzo dobrze, są wciągające, przemyślane i dopracowane. Z drugiej pojedyncze twory pokroju 'Czarnej Madonny' czy 'Nieodnalezionej' sprawiają, że tracę szacunek do autora.

W przypadku 'Immunitetu' jestem po środku, bowiem dostajemy fajne postaci, których interakcje są bardzo dobrze napisane. Do tego z książki na książkę dowiadujemy się o bohaterach coraz więcej, ich relacje są coraz bardziej zażyłe, a w tle toczy się jakiś tam proces czy sprawa. Bo nie łudźmy się, książki o Chyłce to nic innego jak telenowela, której prawdziwa akcja stoi trochę w cieniu bieżącej sprawy sądowej, którą niezwyciężona adwokat i jej 'sidekick' Zordon musi wygrać.

Nie twierdzę, że wątki prawniczo- kryminalne są złe, czy napisane na odwal się. Absolutnie nie! Jednak ciekawi mnie jak długo autor ma zamiar ciągnąć wątek Chyłki i Oryńskiego, kiedy książka zacznie dotyczyć faktycznie śledztwa/ sprawy czy przypadku kryminalnego, a sprawy osobiste zostaną na boku. Czytam sobie tak tego Mroza powoli, z przerwami na innych autorów i obawiam się, że nigdy nie dowiem się co będzie na końcu, bo ja czytam jedną książkę, a autor w tym czasie wydaje dwa kolejne tomy. Cóż, taki już urok Remigiusza Mroza i jego twórczości.

O 'Immunitecie' mogę powiedzieć, że trzyma poziom poprzednich tomów, nie ma nic ponad to. Na dodatkowy punkt zasługuje poruszenie tematu immunitetu sędziego trybunały, bo to faktycznie ciekawe. A reszta? Jak to Mróz.

pokaż więcej

 
2018-12-31 10:51:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Powieści graficzne, Przeczytane w 2018

Komiksy z serii Eaglemoss są coraz dziwniejsze. JLA: Nowy porządek świata zawiera 3 historie. Pierwsza to kompletne opowiadanie o przybyciu Hiperklanu, który chce pozbyć się Ligi Sprawiedliwości, a to prowadzi do wojny. Niestety dwie kolejne historie to jakaś kpina, każda z nich zawiera się na zaledwie 5 stronach i nie tłumaczy czytelnikowi nic. Nagle pojawia się jakiś statek kosmiczny, a Liga... Komiksy z serii Eaglemoss są coraz dziwniejsze. JLA: Nowy porządek świata zawiera 3 historie. Pierwsza to kompletne opowiadanie o przybyciu Hiperklanu, który chce pozbyć się Ligi Sprawiedliwości, a to prowadzi do wojny. Niestety dwie kolejne historie to jakaś kpina, każda z nich zawiera się na zaledwie 5 stronach i nie tłumaczy czytelnikowi nic. Nagle pojawia się jakiś statek kosmiczny, a Liga raz dwa sobie z nim radzi i koniec. A 3 historia to jakaś geneza JLA, gdzie Superman się dopiero rekrutuje, świeci na niebiesko, można przez niego przejść jak przez ducha, a wszystko to bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Jest coraz słabiej i nie mogę się doczekać kiedy ta kolekcja się skończy.

pokaż więcej

 
2018-12-30 13:14:43
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Jack Reacher (tom 23)
 
2018-12-30 13:14:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2018

'Cycero' to kolejna książka Harrisa, która wzbudza we mnie podziw. O ile 'Konklawe' czy 'Vaterland' były czystym wytworem autora, tak pierwszy tom trylogii rzymskiej to historia, która została lekko zmodyfikowana przez autora.

Bohaterem powieści jest Marek Tuliusz Cycero, który ma ambicje zostać konsulem Republiki Rzymskiej. Nie ma on niestety pochodzenia arystokratycznego, ma za to...
'Cycero' to kolejna książka Harrisa, która wzbudza we mnie podziw. O ile 'Konklawe' czy 'Vaterland' były czystym wytworem autora, tak pierwszy tom trylogii rzymskiej to historia, która została lekko zmodyfikowana przez autora.

Bohaterem powieści jest Marek Tuliusz Cycero, który ma ambicje zostać konsulem Republiki Rzymskiej. Nie ma on niestety pochodzenia arystokratycznego, ma za to niewątpliwy talent oratorski, który czyni z niego najlepszego prawnika i mówcę Rzymu. Małżeństwo z zamożną arystokratką otwiera Cyceronowi drogę do polityki, jednak całą drogę musi przebyć opierając się na swojej inteligencji i talencie mówcy. Republika Rzymska chyli się ku upadkowi, na Rzymem wisi groźba wojny domowej, a Cycero ze swoim zaufanym niewolnikiem/ przyjacielem/ sekretarzem Tironem nawiązują niebezpieczne kontakty z wielkimi.

To Co Robert Harris wyczynia z historią jest nieprawdopodobne. Fakty historyczne zostają przez autora lekko nagięte (ma to miejsce w każdej powieści autora), jednak bez dokładnej znajomości historii czytelnik nie ma pewności co działa się na prawdę, a co zostało przez autora wymyślone.

Styl pisania Harrisa jest bardzo przystępny, nawet kiedy przywołuje fakty historyczne to robi to w sposób, gdzie nie można się nudzić. Budowa napięcia, postaci i intryg to mistrzostwo. Bo siłą 'Cycero' są właśnie intrygi, sojusze i konszachty nawiązywane pomiędzy licznymi mieszkańcami Rzymu. Po rozpoczęciu książki pomyślałem sobie, że w czasach Cycerona Rzym opierał się na ludziach, którym zależało na kraju. Jednak bardzo szybko zmieniłem zdanie. To co działa się w Republice Rzymskiej w I wieku można śmiało potraktować jako uniwersalny model polityczny i przenieść do dowolnego państwa na świecie. Wewnętrzne tarcia i przepychanki pomiędzy trybunami, konsulami i pretorami z różnych obozów władzy to nic innego jak bezsensowne kłótnie pomiędzy partiami politycznymi. Finansowanie kampanii politycznych ubogich polityków przez potężnych i bogatych Rzymian można równie łatwo odnieść do czasów współczesnych.

Można śmiało stwierdzić, że Robert Harris pisząc 'Cycero' opisał uniwersalny zbiór zasad politycznych, które sprawdzają się od wieków. W połączeniu ze świetnie napisanymi bohaterami i główna intrygą dostajemy rewelacyjną powieść historyczną.

Może faktycznie dostajemy tutaj od autora trochę zbyt mało prozaicznych scen z codziennego życia Rzymian w czasach republiki, a praktycznie całość jest poświęcona polityce, ale to w zasadzie mój jedyny zarzut do tej powieści.

Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.

pokaż więcej

 
2018-12-23 20:56:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2018

Minęło trochę czasu od mojego ostatniego spotkania z Bukowskim i przyzna, że trochę brakowało mi tego brudy pisarskiego. Jaki Bukowski jest każdy wie, outsider, który najlepiej czuje się w towarzystwie dziwek, hazardzistów i pijaków.

Na okładce 'Historii o zwykłym szaleństwie' ktoś napisał, że od czasów Orwella nikt tak pięknie nie pisał o byciu na dnie. Owszem, pasuje to do większości...
Minęło trochę czasu od mojego ostatniego spotkania z Bukowskim i przyzna, że trochę brakowało mi tego brudy pisarskiego. Jaki Bukowski jest każdy wie, outsider, który najlepiej czuje się w towarzystwie dziwek, hazardzistów i pijaków.

Na okładce 'Historii o zwykłym szaleństwie' ktoś napisał, że od czasów Orwella nikt tak pięknie nie pisał o byciu na dnie. Owszem, pasuje to do większości książek Bukowskiego, jednak nie tutaj.

'Historie.....' są książką inną, bardziej przystępną niż wszystko co do tej pory napisał autor. Mało tutaj 'dupczenia' i hazardu, za to mnóstwo picia. Jednak to picie również nie jest w opowiadaniach Bukowskiego na pierwszym miejscu. Wszystkie historie, które znajdziemy w tym zbiorze dotyczą tytułowego 'zwykłego szaleństwa'. Co mamy przez to rozumieć? Zwykłe szaleństwo według Charles'a to praca od 6 - 20, powrót do domu, sen i znowu to samo, a do stwarzanie pozorów, że jest się szczęśliwym. Teksty są bezkompromisowe, ale i bardzo odważne.

Mistrz prozy z marginesu społecznego wrócił i to w wielkim stylu, bo styl chociaż troszkę inny to nadal bardzo autentyczny.

pokaż więcej

 
2018-12-18 11:27:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2018
Cykl: Cormoran Strike (tom 4)

Długo czekałem na nową powieść z Cormoranem Strikiem i kiedy zobaczyłem objętość książki trochę się zdziwiłem. Samo czytanie szło mi bardzo opornie, co równiez mnie zdziwiło, bo ostatnie dokonania autora pochłaniałem w kilka dni. Niestety w miare zbliżania się do końca historii wcale nie czułem się lepiej, a książka nie wciągała.

Fabularnie mamy do czynienia z kilkoma wątkami, które pozornie...
Długo czekałem na nową powieść z Cormoranem Strikiem i kiedy zobaczyłem objętość książki trochę się zdziwiłem. Samo czytanie szło mi bardzo opornie, co równiez mnie zdziwiło, bo ostatnie dokonania autora pochłaniałem w kilka dni. Niestety w miare zbliżania się do końca historii wcale nie czułem się lepiej, a książka nie wciągała.

Fabularnie mamy do czynienia z kilkoma wątkami, które pozornie nie są ze sobą połączone i rozciągają się w czasie na kilkanaście lat. Po swoich sukcesach Cormoran i Robin mają ręce pełne roboty, do tego Robin przechodzi kryzys małżeński, a Strike próbuje wyplątać się ze związku, który wymaga od niego zaangażowania. Pewnego dnia do agencji wpada chłopak, który twierdzi że widział jak ktoś zabija dziecko, po czym ucieka. Pomimo, że gość zachowywał się jak chory psychicznie, Strike nie może zignorować jego słów i zaczyna szukać. W między czasie z ofertą pracy zgłasza się do detektywa minister kultury, Jasper Chiswell, który jest szantażowany. Obie historie łączy postać rewolucjonisty/ socjalisty Jimmyego Knighta. Strike i Robin podejmują ryzykowną grę, która ma wyjaśnić zagadkę.



No właśnie, jaka to zagadka? Na przestrzeni tych ponad 600 stron dzieje się tak wiele, że ciężko stwierdzić co jest punktem ciężkości fabuły. Autor/ka rozgrzebuje mnóstwo wątków, niektóre z nich są nieistotne, inne trochę bardziej przydatne, jednak w efekcie końcowym wychodzi bardzo przeciętna książka. W przypadku pierwszych trzech tomów można było wyraźnie zauważyć rozwój stylu pisarki, jednak tutaj nie ma progressu, a powiedziałbym, że konstrukcja uwypukla lekki regress autorki. Owszem, nadal jest lekko, nadal jest szczegółowo, jednak Londyn już nie ma takiej magii, nie czujemy klimatu miasta, a postaci poboczne są wrzucone bardzo na siłę. Już sam tytuł jest nijaki, co prawda w pewnym momencie jest wytłumaczone co ta zabójcza biel znaczy, jednak ma się to nijak do samej książki.

Żeby nie było tylko negatywów, chemia między Strikiem i Robin rośnie i jest bardzo dobrze napisana. Nie sposób nie lubić tej dwójki, dopełniają się pod każdym względem i po prostu im kibicuję. Matthew nadal jest dupkiem, z tym że tutaj wchodzi na wyższy poziom i to jest ok, bo do tego się przyzwyczailiśmy. Wprowadzenie nowych postaci jako stałego elementu 'scenografii' również na plus, chociaż uważam, że nie zostały one w pełni wykorzystane.


Podsumowując, czekałem 3 lata na nową historię z Cormoranem Strikiem i zawiodłem się tym co dostałem. 'Zabójcza biel' to książka o 2 klasy słabsza niż poprzednie 3 tomy. Jednak dla fanów jest to pozycja, którą trzeba przeczytać i ocenić samemu.

pokaż więcej

 
2018-12-03 19:02:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Daniel Hawthorne (tom 1)
 
Moja biblioteczka
564 221 2228
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (22)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd